Pożar Katedry Notre Dame i jej znaczenie

Pożar, który 15 kwietnia 2019 roku wybuchł w paryskiej Katedrze Notre Dame, wstrząsnął światem i ponownie uruchomił naszą wyobraźnię, wzbudzając skojarzenia historyczne i kulturowe. Było to wydarzenie, które miało swoje odniesienia w sztuce, literaturze i historii.

Historyczne pożary świątyń i symbolika Notre Dame

Wiesław Banach, historyk sztuki i emerytowany dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku, komentując wydarzenia, podkreślił, że „Patrzenie na ten pożar poprzez katedry Beksińskiego byłoby kolejnym nadużyciem wobec artysty, aczkolwiek nie dziwię się, że tego typu skojarzenia się pojawiły”. Zdzisław Beksiński, po zamachu na World Trade Center, również otrzymywał liczne telefony z pytaniem, czy to przewidział, czemu zaprzeczał, mówiąc: „Nie mam zdolności profetycznych”.

Banach przypomina, że „W historii spłonęło wiele kościołów, z różnych przyczyn”. Wspomina przerażający pożar gotyckiego kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu, który płonął dwukrotnie - w 1975 roku wieża, a rok później spłonęły organy. W 2006 roku mocno przeżyto pożar kompletnie niszczący cerkiew w Komańczy. Beksiński, będący z wykształcenia architektem, nie malował Notre Dame ani żadnej innej konkretnej, istniejącej katedry, lecz stosował w swej twórczości motywy, które nazywał „wieszakami”, będącymi inspiracją.

Katedra Notre Dame jest postrzegana jako symbol europejskiego chrześcijaństwa i cywilizacji w momencie jej niesamowitego wzlotu w średniowieczu. Profesor przypomina, że „Notre Dame jest mostem w stronę gotyku, w stronę zupełnie innej religijności i duchowości czasów średniowiecza, gdzie Bóg stał na pierwszym miejscu, a człowiek na dużo dalszym”. Gotyk miał swoje czasy rozkwitu, ale bywał też pogardzany, zwłaszcza w dobie Oświecenia. Katedra symbolizuje również Francję, która do niedawna była „najważniejszą córą Kościoła katolickiego”.

Dzwonnik z Notre Dame i wpływ Victora Hugo

ilustracja przedstawiająca Esmeraldę i Quasimodo

Paryska świątynia działała na ludzką wyobraźnię na długo przed erą internetu i pożaru. To Victor Hugo, poszukujący inspiracji, spostrzegł na murach Katedry Notre Dame greckie słowo oznaczające przeznaczenie - ANAΓKH. W tamtych niespokojnych czasach rewolucji lipcowej 1830 roku, młody pisarz, niedawno ojciec, borykał się z presją wydawcy.

Hugo opisał to odkrycie: „Przed kilkoma laty autor tej książki, zwiedzając katedrę Paryzką, a raczej szperając po jej kątach, znalazł w ciemnej celce jednej z jej wież, ten oto wyraz wycięty ręką na murze: ANAΓKH. Zapytywał siebie, odgadnąć pragnął, coby to być mogła za dusza pokutnicza, która świata opuścić nie chciała bez położenia tego piętna zbrodni czy nieszczęścia na łonie starego kościoła”. Współcześnie napis zniknął, co autor skomentował: „W taki właśnie sposób postępujemy sobie od lat blizko dwustu, z cudnemi świątyniami wieków średnich”.

Powieść Hugo, zatytułowana „Dzwonnik z Notre Dame” (w oryginale „Katedra Marii Panny w Paryżu”), wydana po raz pierwszy w 1831 roku, zwróciła uwagę ówczesnej opinii publicznej na fatalny stan świątyni, której groziła rozbiórka. To właśnie dzięki niej Katedra została uratowana i zapoczątkowała europejską fascynację średniowieczem. Wzrost sprzedaży tej książki odnotowano również po pożarze w 2019 roku, co świadczy o jej niezmiennej popularności.

Katedra Notre Dame była domem słynnego dzwonnika Quasimodo z powieści Victora Hugo oraz filmu animowanego Disneya z 1996 roku. Historia Quasimodo, dziecka cyganki, które znalazło schronienie w katedrze pod opieką sędziego Frollo, porusza problemy pożądania i tolerancji. W powieści nie ma jednoznacznie złej postaci; nawet okrutne czyny Frolla są przedstawione w sposób budzący współczucie. Jedynymi przyjaciółmi Quasimodo były trzy kamienne gargulce, a on sam marzył o życiu wśród ludzi, co zrealizował podczas święta błaznów, gdzie poznał cygankę Esmeraldę.

Katedra jako świadek historii i inspiracja artystyczna

Notre Dame była świadkiem wielu wydarzeń historycznych: z jej dziedzińca wyruszały krucjaty, odbył się w niej proces rehabilitacyjny Joanny d'Arc, Napoleon Bonaparte koronował się na cesarza Francuzów, a także odbyły się pogrzeby prezydentów Charles'a de Gaulle'a, Pompidou i Mitterranda. 26 sierpnia 1944 roku celebrowano w niej mszę dziękczynną po wyzwoleniu Paryża spod niemieckiej okupacji. W 1991 roku UNESCO zaliczyło ją do „światowego dziedzictwa ludzkości”. Przed pożarem była najbardziej odwiedzanym miejscem w Europie, rocznie przyjmowała 12 do 14 milionów osób.

Świątynia inspirowała wielu artystów. Wśród zwiedzających byli polscy romantycy. 27 września 1841 roku grupa polskich emigrantów zebrała się w katedrze na nabożeństwie, mającym zjednoczyć ich podzieloną społeczność. Po mszy głos zabrał Andrzej Towiański, a jego wystąpienie w Notre Dame jest uznawane za początek mesjanistycznego Koła Sprawy Bożej. Wśród jego zwolenników znaleźli się Adam Mickiewicz i Juliusz Słowacki.

Katedra została sportretowana przez Tadeusza Makowskiego, który przez prawie ćwierć wieku mieszkał w Paryżu. W swoim „Pamiętniku” w Wielką Sobotę 1914 roku zapisał: „Byłem po południu w Notre-Dame posłuchać psalmów pokutnych. Dziwny głos organu w tej niemej architekturze wieków. Smutne, ciche korytarze. Robiłem wyznania komuś nieznanemu. W dalekiej myśli za tym, co się nie spełnia. Ciemne polichromie witraży mrużyły swe oczy ku zmierzchu przez wiosenne słońce. W szare dni ludzie się chronią do dzieł sztuki, by się podwyższyć w marzeniach. Zgubne drogi wytchnienia”. Świątynia została również zauważona przez poetów, Julian Przyboś opublikował w 1938 roku wiersz „Notre-Dame”.

Powieść Victora Hugo doczekała się kilkunastu ekranizacji, z których największą popularność zdobyła disnejowska animacja z 1996 roku. Powstały również adaptacje filmowe w 1911, 1939, 1956 (z Anthonym Queenem i Giną Lollobrigidą) i 1982 roku. Paryska świątynia pojawiła się też w wielu innych filmach, m.in. w „Amerykaninie w Paryżu” (1951), „Do utraty tchu” (1960) oraz w „Przed zachodem słońca”, gdzie Jesse (Ethan Hawke) opowiada Celine (Julie Delpy) historię o niemieckim żołnierzu, który podczas okupacji nie zdetonował ładunków, porażony pięknem budowli.

W 1998 roku w Paryżu odbyła się premiera spektaklu „Notre Dame de Paris”, w którym w roli Quasimodo wystąpił Garou. Polska wersja miała premierę w 2016 roku w Teatrze Muzycznym w Gdyni.

Przebieg pożaru 15 kwietnia 2019 roku

Musieli ratować najcenniejsze dzieła sztuki przed płomieniami [Notre Dame w ogniu]

Pożar wybuchł późnym popołudniem 15 kwietnia 2019 roku. Pierwsze zgłoszenie do straży pożarnej zostało zarejestrowane o 18:48. Prezydent Francji, Emmanuel Macron, kończył w Pałacu Elizejskim nagrywanie przemówienia do narodu, a media szykowały wydania specjalne. Lecz niedługo później media społecznościowe zalała fala zdjęć i filmów, najpierw ukazujących czarny dym wydobywający się z iglicy, a potem pomarańczowo-czerwone płomienie.

Generał Jean-Claude Gallet, dowódca paryskiej straży pożarnej, wspominał: „poczucie winy jest przytłaczające. Jak mielibyśmy zdążyć, skoro ogień już się tak błyskawicznie rozprzestrzenił?”. Strażacy dotarli na miejsce w ciągu kilku minut od pierwszego zgłoszenia, ale na ratunek dla 850-letniego dachu było już za późno. Gdy generał Gallet i jego ludzie dotarli na dziedziniec, zdali sobie sprawę, że standardowe zasady działania w tej sytuacji są niewystarczające. Było za późno na ratowanie dachu, a nie można było lać nieograniczonych ilości wody na średniowieczne kamienie. Generał musiał działać niestereotypowo i szybko, planując atak na pożar ze wszystkich stron jednocześnie.

W pewnym momencie, około godziny 20:00, siedemsetpięćdziesięciotonowa iglica, wykonana z ciężkiego dębu i ołowiu, zawaliła się z hukiem, krusząc kamienne sklepienie nawy. Miliony ludzi na całym świecie łączyły się we wspólnym strachu i grozie. Przybyli prezydent Emmanuel Macron z żoną Brigitte, odwołano orędzie telewizyjne. Centrum dowodzenia akcją utworzono w prefekturze policji, gdzie zebrali się członkowie rządu, mer Anne Hidalgo, arcybiskup Paryża i rektor katedry.

Batalion historyków, wyposażonych w hełmy strażackie, utworzył żywy łańcuch, aby ratować bezcenne relikwie i dzieła sztuki. Marie-Hélène Didier, brodząc po łydki w wodzie w zakrystii, zabezpieczała tunikę i bicz św. Ludwika. Inni rozbijali szklane ekspozycje, aby uratować cenne przedmioty. Z nawy katedry, zasypanej spalonymi belkami, widać było granatowe niebo przez wielką dziurę w dachu. O 20:42, po uzyskaniu szyfru do sejfu, wyjęto czerwoną skórzaną szkatułę z koroną cierniową, gwoździem ze świętego krzyża i kawałkiem samego krzyża.

Relikwie i dzieła sztuki zostały przewiezione ciężarówkami do ratusza. Policja wysłała drony do monitorowania ognia i oceny zniszczeń. Widok płonącego, gigantycznego, purpurowego krzyża obejmującego nawę i transepty przeraził wszystkich. Rektor Chauvet zasłabł. Laurent Clerjeau, jeden ze strażaków, dostrzegł ogień w północnej wieży, gdzie znajdowało się osiem potężnych dzwonów o imionach: Gabriel, Anne-Geneviève, Denis, Marcel, Etienne, Benoît-Joseph, Maurice i Jean-Marie, ważących łącznie 16,6 tony.

Generał Gallet podjął decyzję o wysłaniu pięćdziesięciu ludzi z elitarnej jednostki GRIMP do wież, aby zaatakować pożar z bliska. W północnej wieży panowało piekło, płomienie sięgały dziesięciu metrów. Podłoga oddzielająca dzwony płonęła. O 21:35 generał Gallet wyszedł przed kamery, informując o powadze sytuacji: „Nie wiemy, czy zdołamy powstrzymać pożar w północnej dzwonnicy”. Miliony osób zdały sobie sprawę z zagrożenia. Ogień w północnej wieży udało się opanować dopiero około godziny 23:00.

Zniszczenia i odbudowa

katedra Notre Dame po pożarze, widok z lotu ptaka

Pożar został ugaszony przed godziną 4:00 nad ranem. Prezydent Macron obiecał odbudować świątynię i zapowiedział zbiórkę na ten cel, wyrażając przekonanie, że przekroczy ona granice Francji. Media apelowały o nierozpowszechnianie alarmistycznych bilansów zniszczeń. Dzienniki wyrażały smutek i solidarność, nazywając wydarzenie „Nocą łez i modlitwy” czy „Naszym Dramatem”. Mer Anne Hidalgo nazwała katedrę „wskazówką, symbolem i mitem”.

Odon Vallet, historyk religii, uspokajał: „Katedra jest zniszczona, ale Francja nie zapadła się. Francja będzie żyć i ożyje katedra”. Przypomniał, że odbudowa katedry w Reims po I wojnie światowej trwała prawie 40 lat, przewidując, że „rekonstrukcja zajmie dziesięciolecia”, ale świątynia „będzie dumą przyszłych pokoleń”.

Strażacy podali, że nic nie pozostało z dębowego obelkowania dachu, zwanego „lasem Notre Dame”, do którego budowy użyto 1300 dębów. Istniało ono przez osiem wieków. Wieża, która zawaliła się w płomieniach, była dziełem słynnego architekta Eugène'a Viollet-le-Duca, postawiona w 1850 roku w miejsce dwóch oryginalnych wież. Przyczyna pożaru, jak się przypuszcza, mogła być związana z szeroko zakrojonym remontem budowli, który trwał od poprzedniego roku. Koszty remontu oszacowano na 100-180 milionów euro, a prace miały potrwać 20 lat.

Alarm pożarowy rozległ się o 18:20, ale ogień zlokalizowano dopiero o 18:49 pod sygnaturką. Katedra, której budowa trwała 182 lata i została ukończona w 1345 roku, powstała w stylu gotyckim. Jej nazwa „Nasza Pani” odnosi się do Matki Boskiej. W 2006 roku dziedziniec przed katedrą otrzymał imię papieża Jana Pawła II.

Na szczęście, trzy wspaniałe rozety, choć mogły zostać uszkodzone, nie zostały zniszczone. Przed pożarem zdjęto wiele rzeźb z iglicy do renowacji. Wielkie historie katedry to nie tylko budynek, ale także relikwie, takie jak korona cierniowa i gwóźdź ze świętego krzyża, które Ludwik IX Święty przywiózł do Paryża. Katedra przetrwała ciężkie czasy, w tym rewolucję francuską, kiedy to była nazywana Świątynią Rozumu i zmieniona w magazyn artykułów spożywczych. W XV wieku w obu wieżach katedry powieszono dziewięć kilkutonowych dzwonów. Jedynie dzwon Emmanuel oparł się rewolucjonistom.

tags: #pozar #dzwonnik #z #notre #dame