Pożar hali produkcyjnej w zakładzie przetwórstwa drobiu w Kawlach

Państwowa Straż Pożarna informuje o pożarze, który wybuchł na terenie zakładu przetwórstwa drobiu w miejscowości Kawle na Pomorzu. Zdarzenie miało miejsce w środę po południu i zapoczątkowało dużą akcję gaśniczą.

Mapa lokalizacyjna miejscowości Kawle na Pomorzu

Przebieg zdarzeń i skala akcji gaśniczej

Według informacji Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku, pożar rozpoczął się w akumulatorowni zlokalizowanej na poddaszu jednej z hal zakładu. W kulminacyjnym momencie na miejscu działało blisko 300 strażaków z 68 zastępów Państwowej Straży Pożarnej (PSP) i Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP). Akcja była prowadzona rotacyjnie, a teren działań podzielono na cztery odcinki bojowe. Zorganizowano także sztab strategiczny oraz punkt medyczny.

Pożar objął halę o powierzchni około 3000 m². W kulminacyjnym momencie w akcji brało udział 68 zastępów, w tym 30 PSP (m.in. Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemicznego „Gdynia”) oraz 38 OSP. Na miejscu działały również grupy operacyjne z Komendy Głównej PSP.

Zdjęcie dymu unoszącego się nad płonącą halą zakładu drobiarskiego

Ewakuacja i poszukiwania zaginionego strażaka

Pożar wymusił natychmiastową ewakuację całego zakładu. Około 200 pracowników opuściło budynek samodzielnie. Niestety, podczas akcji gaśniczej doszło do zaginięcia jednego ze strażaków ochotników z OSP. Kontakt z nim został utracony po tym, jak spadł do wnętrza zadymionej hali z wysokości około 7-8 metrów.

Intensywne działania poszukiwawcze zaginionego ratownika trwały przez wiele godzin, z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu, w tym kamer wziernikowych na wysięgnikach oraz bezzałogowych statków powietrznych (dronów). Obraz z dronów był analizowany zarówno na miejscu, jak i w Komendzie Wojewódzkiej PSP w Gdańsku. Policja i prokurator rozpoczęli czynności dochodzeniowe z wykorzystaniem skanera 3D po zakończeniu prac na dachu hali.

Zastępca Komendanta Głównego PSP, nadbryg. dr inż. Grzegorz Szyszko, podkreślał trudność akcji ze względu na niestabilność konstrukcji hali i regałów wypełnionych towarem, a także wysokie temperatury panujące wewnątrz. Mimo trudności, strażacy robili wszystko, by odnaleźć zaginionego kolegę. Wierząc w jego odnalezienie żywym, na miejsce ściągano dodatkowe siły i środki.

🚒🔥 Zobacz film z akcji strażaków podczas pożaru kompleksu hal w Gdańsku! 🔥🚒

Utrudnienia i zagrożenia podczas akcji

Akcję utrudniało gęste zadymienie, wysoka temperatura nagrzanych elementów stalowej konstrukcji oraz zniszczone wyposażenie wewnętrzne obiektu. W magazynie składowano około 3600 ton opakowań z mięsem drobiowym na paletach ustawionych na regałach metalowych o wysokości około 10 metrów. W warunkach pożarowych całe wyposażenie magazynu i towar uległy zniszczeniu, nadpaleniu lub osłabieniu konstrukcji.

Dodatkowym zagrożeniem był zbiornik z amoniakiem znajdujący się w hali, który mógł uwolnić niebezpieczne substancje. Grupa ratownictwa chemicznego prowadziła stałe badania skażenia strefy. Spaleniu uległo około dwóch ton amoniaku, jednak na bieżąco monitorowano sytuację, aby zapewnić bezpieczeństwo.

Ze względu na pożar, droga wojewódzka nr 211 w Gowidlinie została zamknięta. Wyznaczono objazdy dla kierowców.

Wsparcie i zaangażowanie służb oraz władz

Na miejscu pożaru obecne były najważniejsze służby i władze. W spotkaniach sztabu akcji uczestniczyli m.in. Pani Wojewoda Beata Rutkiewicz, Zastępcy Komendanta Głównego PSP: nadbryg. dr inż. Grzegorz Szyszko i nadbryg. Józef Galica, Pomorski Komendant Wojewódzki PSP st. bryg. oraz przedstawiciele władz lokalnych, w tym starosta kartuski i wójt gminy Sierakowice.

Wicewojewoda pomorski Emil Rojek podkreślił, że sytuacja jest pod kontrolą i zapewnił o wsparciu dla strażaków. Na miejscu pracowało również pięciu psychologów, gotowych udzielić wsparcia poszkodowanym i świadkom zdarzenia.

Zdjęcie przedstawiające pracę sztabu dowodzenia podczas akcji gaśniczej

Przyczyna pożaru i dalsze postępowanie

Na razie nie jest znana przyczyna pożaru. Wyjaśnianiem okoliczności zdarzenia zajmie się policja i prokuratura. Każdy z możliwych scenariuszy będzie analizowany.

Informacje o przedsiębiorstwie

Zakład przetwórstwa drobiu w Kawlach należy do firmy ZD Mielewczyk, rodzinnej firmy założonej w 1994 roku przez Andrzeja Mielewczyka. Firma specjalizuje się w produkcji convenience food.

Przedsiębiorstwo System-Drob, które również posiada historię związaną z pożarem i odbudową, jest przykładem polskiego kapitału, który potrafi przetrwać najtrudniejsze momenty. Firma ta posiada nowoczesne ubojnie kurczaków, własne fermy i wytwórnię pasz, a także inwestuje w ekologię.

tags: #pozar #eko #drob