W ostatnich latach obserwujemy wzrost zainteresowania odnawialnymi źródłami energii. Niestety, podobnie jak w przypadku innych instalacji energetycznych, elektrownie wiatrowe nie są wolne od ryzyka awarii, w tym pożarów. Choć zdarzenia te są stosunkowo rzadkie, niosą ze sobą poważne wyzwania dla jednostek straży pożarnej oraz generują wysokie straty materialne.

Przebieg pożarów turbin wiatrowych
Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów było zdarzenie z nocy z 17 na 18 lutego 2023 r. w miejscowości Dąbrowa (gmina Dobra, województwo wielkopolskie). Zgłoszenie o płonącej turbinie wpłynęło do Państwowej Straży Pożarnej w Turku kilka minut po północy. Strażacy po przybyciu na miejsce zastali płonącą gondolę - główny element osadzony na szczycie 30-metrowej konstrukcji.
Pożar objął nie tylko szczyt, ale także trawę wokół wiatraka, na którą spadły elementy płonącej gondoli. Działania gaśnicze, wspierane przez jednostki OSP Dobra oraz pogotowie energetyczne, trwały około pięciu godzin. Pomimo wysiłków służb, straty materialne oszacowano na około 2 miliony złotych. Podobne zdarzenie miało miejsce 2 listopada 2016 r. w miejscowości Chojny, gdzie również doszło do pożaru turbiny w trudnych warunkach.
Przyczyny samozapłonu turbin
Analiza przypadków, takich jak ten z miejscowości Dąbrowa, wskazuje na wspólny mianownik: silny wiatr. Według wstępnych ustaleń, w trakcie wichury nie zadziałały systemy zabezpieczające, które w przypadku zbyt silnego wiatru powinny automatycznie odłączyć turbinę i ustawić skrzydła wiatraka równolegle do kierunku wiatru.
Zamiast tego, urządzenie nadal pracowało, generując więcej energii, niż była w stanie wytrzymać konstrukcja. Nadmierne obciążenie doprowadziło do samozapłonu wewnątrz gondoli. Warto zaznaczyć, że z podobnymi problemami zmagają się kraje europejskie - kilka tygodni przed zdarzeniem w Dąbrowie do pożaru starszej turbiny typu Vestas doszło w Niemczech, w kraju związkowym Saara.
Pożar turbiny wiatrowej w gminie Wolin. Widok z drona po pożarze
Wyzwania dla straży pożarnej
Gaszenie pożarów na tak znacznych wysokościach jest niezwykle trudne. Służby często nie dysponują wysięgnikami o odpowiednim zasięgu, dlatego ich działania ograniczają się głównie do zabezpieczenia terenu wokół płonącego obiektu.
Kluczowym problemem jest również ryzyko spadających, płonących elementów konstrukcyjnych, które mogą wywołać pożary wtórne w sąsiednich obiektach lub na przyległym terenie. W trudnych warunkach atmosferycznych, przy silnych podmuchach wiatru, ograniczenie strat jest często niemożliwe, a priorytetem pozostaje zapewnienie bezpieczeństwa okolicznym mieszkańcom.
Postulat dozoru technicznego
W obliczu zaistniałych zdarzeń coraz częściej pojawiają się postulaty dotyczące objęcia elektrowni wiatrowych ściślejszym dozorem technicznym. Pierwotna wersja tzw. ustawy odległościowej zakładała wprowadzenie nadzoru technicznego nad tymi urządzeniami. Eksperci podkreślają, że im szybciej takie regulacje zostaną wdrożone, tym bezpieczniejsze stanie się otoczenie elektrowni.
tags: #pozar #elektrowni #wiatrowej #osp #witkowo