W ostatnich latach Francja doświadczyła serii groźnych incydentów przemysłowych, w tym pożarów i eksplozji w fabrykach chemicznych oraz produkujących materiały wybuchowe. Te zdarzenia niosły za sobą zagrożenie dla pracowników i otoczenia, wywołując szeroką dyskusję na temat bezpieczeństwa przemysłowego.
Eksplozja i pożar w fabryce nitrocelulozy w Bergerac
W mieście Bergerac, w regionie Nowa Akwitania na południowym zachodzie Francji, doszło w środę do eksplozji i pożaru w fabryce nitrocelulozy. Zakład Manuco, należący do przedsiębiorstwa Eurenco, specjalizuje się w produkcji nitrocelulozy, która jest silnie wybuchowym komponentem używanym zarówno do celów wojskowych, jak i cywilnych.

Przebieg zdarzenia i akcja ratunkowa
Do wybuchu doszło w budynku, w którym składowano blisko 2 tony nitrocelulozy. W momencie eksplozji na miejscu znajdowało się około 40 osób. Akcja ratownicza, w której uczestniczyły policja i straż pożarna, rozpoczęła się natychmiast. Na miejscu pojawiły się służby ratownicze, w tym pięć karetek, dwa helikoptery oraz około 61 strażaków.
Po godzinie 16:00 zapewniono, że pożar jest pod kontrolą i nie stanowi zagrożenia dla okolicznych mieszkańców, jednak lokalne władze rekomendowały, by nie zbliżać się do fabryki, ponieważ istnieje ryzyko skażenia terenu nitrocelulozą.
Bilans rannych i zagrożenia
W wyniku eksplozji rannych zostało osiem osób, w tym jedna ciężko, choć pojawiały się różne dane na temat liczby i stanu poszkodowanych. Przedsiębiorstwo Eurenco początkowo informowało o siedmiu rannych, w tym jednej osobie poważnie. Mer Jonathan Prioleaud również mówił o ośmiu rannych, w tym jednej poważnie, natomiast ratusz podał informację o ośmiu rannych, z czego czterech poważnie.
Fabryka w Bergerac jest zaklasyfikowana jako zakład, w którym katastrofa lub dysfunkcja może stanowić "poważne zagrożenie" dla otoczenia. Zakład od 2013 roku sklasyfikowany jest jako obiekt „wysokiego progu” w ramach dyrektywy Seveso, co oznacza konieczność stosowania zaostrzonych środków bezpieczeństwa. Pomimo niewielkiego zagrożenia skażeniem terenu z powodu braku wiatru, ogłoszono ewakuację z miejsca zdarzenia. Na ten moment przyczyna eksplozji nie jest znana.
Toulouse chemical factory explosion: 20 years on, France pays tribute to 31 victims • FRANCE 24
Groźny pożar w zakładach chemicznych Lubrizol w Rouen
Innym poważnym incydentem był pożar, który wybuchł w nocy ze środy na czwartek w zakładach chemicznych Lubrizol w Rouen na północy Francji. Pożar, w którym słychać było także eksplozje, rozpoczął się około godziny 2:40 w fabryce wytwarzającej specjalistyczne chemikalia.
Skutki pożaru i działania ratownicze
Nad zakładem pojawiła się olbrzymia chmura czarnego dymu, widoczna z odległości kilku kilometrów, oraz płomienie. Z ogniem walczyło około 130 strażaków. Nad Rouen, stolicą Normandii, kłęby ciemnego dymu, długie na 22 km i szerokie na 6 km, utrzymywały się przez blisko dobę, zanim nie rozwiał ich wiatr. W piątek 27 września rano czarny oleisty deszcz spadł na okoliczne tereny.
W wyniku pożaru spłonęło ponad 5 tys. ton substancji chemicznych. Była to największa katastrofa przemysłowa we Francji od blisko 20 lat. W okolicy zamknięto żłobki, szkoły podstawowe i średnie, a mieszkańcy zostali poinstruowani o konieczności pozostania w domach.
Filia amerykańskiego koncernu Lubrizol od 1954 roku produkuje na północy Francji dodatki do olejów silnikowych, paliw i farb przemysłowych.
Eksplozja w fabryce Saipol pod Rouen
Kolejny incydent miał miejsce w fabryce Saipol pod Rouen, gdzie doszło do eksplozji około godziny 12:30 w piątek. W wyniku eksplozji wybuchł potężny pożar, z którym początkowo walczyli pracownicy fabryki, jednak musieli zostać ewakuowani. Łącznie w środku znajdowało się 50 osób.

Akcja gaśnicza i bezpieczeństwo
Ze wstępnych informacji podawanych przez straż pożarną wynika, że żaden z pracowników obecnych w zakładzie nie ucierpiał. Strażakom udało się zlokalizować źródło pożaru - była to wieża destylacyjna. Z ogniem walczyło 80 strażaków, wspieranych przez 40 wozów gaśniczych. Teren zakładu objęto 500-metrowym obwodem bezpieczeństwa. Na zdjęciach i nagraniach opublikowanych w mediach społecznościowych widać było gęsty i czarny dym unoszący się nad fabryką.