Pożary Hurtowni Kwiatów i Obiektów Pokrewnych: Przegląd Incydentów

W Polsce doszło do kilku znaczących pożarów, które dotknęły hurtownie kwiatów lub obiekty z nimi sąsiadujące. Poniżej przedstawiamy szczegółowe informacje o wybranych incydentach, które miały miejsce w różnych regionach kraju, w tym w Zaściankach pod Białymstokiem, Konstantynowie Łódzkim oraz w Białymstoku.

Pożar Hurtowni Kwiatów w Zaściankach pod Białymstokiem

W niedzielę rano w hurtowni kwiatów w Zaściankach, na granicy z Białymstokiem, wybuchł pożar. Ogień objął część biurową oraz samochody dostawcze należące do firmy. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń w wyniku zdarzenia.

Jak poinformowała rzeczniczka podlaskich strażaków, Justyna Kłusewicz, na miejscu pracowało dziewięć zastępów straży pożarnej, które przeszukiwały budynek i dogaszały poszczególne zarzewia ognia. Pożar objął około 250 mkw. powierzchni biurowej hurtowni, zlokalizowanej przy Szosie Baranowickiej w Zaściankach. Dodatkowo, ogień zniszczył cztery samochody dostawcze, które stały na zewnątrz. Straty materialne nie zostały na razie oszacowane.

Zdjęcie miejsca pożaru hurtowni kwiatów w Zaściankach z widoczną spaloną częścią biurową i samochodami

Pożar Siłowni i Sąsiadujących Hurtowni w Konstantynowie Łódzkim

W czwartek, 12 czerwca, o godzinie 2:50 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze w Konstantynowie Łódzkim przy ulicy Łódzkiej. Początkowo informacja wskazywała na pożar hurtowni kwiatów. Na miejsce zadysponowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Łodzi i Pabianic oraz jednostki ochotnicze z najbliższych miejscowości.

Po przybyciu pierwszych strażaków okazało się, że źródło ognia znajdowało się w budynku siłowni, a pożarem objęta była hala o wymiarach 40x50x4 m. Ogień przedostał się również na teren sąsiadującej hurtowni florystycznej oraz hurtowni systemów grzewczych. Przez kilka godzin z ogniem walczyło 18 zastępów strażaków.

Przyczyną pożaru było prawdopodobne podpalenie obiektu. Jak przekazał Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, prokurator z udziałem funkcjonariuszy policji oraz biegłego do spraw pożarnictwa przeprowadził oględziny miejsca zdarzenia. Prowadzone będzie śledztwo w sprawie umyślnego spowodowania pożaru, który zagrażał mieniu w wielkich rozmiarach, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat 10. Biegły biorący udział w oględzinach nie wykluczył jednak, że mogło dojść do zwarcia instalacji elektrycznej. Spaleniu uległy pomieszczenia siłowni, hurtowni florystycznej oraz hurtowni systemów grzewczych. Wstępnie wiadomo, że straty materialne przekroczą wartość 1,5 mln zł, choć ostateczna ich wysokość nie została jeszcze oszacowana.

Tragiczny Pożar Hurtowni Sztucznych Kwiatów w Białymstoku

W czwartek, 25 maja, w późnych godzinach popołudniowych, doszło do tragicznego pożaru hurtowni sztucznych kwiatów przy ulicy Poziomej w Białymstoku, na terenie byłych zakładów PMB. W wyniku tego zdarzenia zginęło dwóch funkcjonariuszy straży pożarnej. Prawdopodobnie na strażaków zawalił się sufit kondygnacji budynku.

Komendant wojewódzki PSP w Białymstoku, Jarosław Wendt, potwierdził wieczorem dziennikarzom informację o śmierci kolegów, podkreślając, że przyczyny wypadku nie są na tę chwilę znane i będzie prowadzone dochodzenie w celu wyjaśnienia okoliczności. Podczas pożaru wewnątrz hurtowni nie było pracowników. Na miejscu zdarzenia pracowało ponad 20 zastępów straży pożarnej, karetki pogotowia i policja, a w akcji brali również udział strażacy z sąsiednich gmin.

Zdjęcie potężnego dymu unoszącego się z płonącej hurtowni sztucznych kwiatów w Białymstoku

Jak relacjonował rzecznik Komendy Miejskiej PSP w Białymstoku, Paweł Ostrowski, informację o pożarze strażacy otrzymali około godziny 18:40. Okazało się, że płonie duży budynek magazynowy, a w nim składowane są tworzywa sztuczne, co powodowało bardzo duże zadymienie. Wszędzie tam składowane były tworzywa sztuczne. W trakcie akcji, kiedy stało się jasne, że sprzętu i wody jest za mało, przysyłane były kolejne jednostki. Ostatecznie w akcji wzięły udział 23 zastępy straży pożarnej - zawodowej i ochotniczej - z Białegostoku i okolic. Akcja gaśnicza trwała do około godziny 23:00.

Właściciel hurtowni na razie nie chce wypowiadać się na temat pożaru. Z relacji strażaków wynikało, że budynki wokół hurtowni nie były zagrożone, gdyż znajdowały się w dużej odległości od miejsca pożaru.

Zdjęcie strażaków w sprzęcie ochronnym, prowadzących akcję gaśniczą na tle dymiącego budynku hurtowni

tags: #pozar #fabryki #kwiatow