Pożary w dawnej fabryce porcelany Krzysztof w Wałbrzychu

Kłęby czarnego dymu unoszące się nad terenem dawnej fabryki porcelany Krzysztof w Wałbrzychu wzbudziły niepokój wśród mieszkańców. W części opuszczonych obiektów, gdzie prowadzone są prace rozbiórkowe, doszło do kolejnego pożaru.

Incydenty i prawdopodobne przyczyny

W minionych latach teren dawnej fabryki porcelany „Wałbrzych”, obejmujący około 4 hektary, stał się miejscem, gdzie dochodziło do wielokrotnych zdarzeń pożarowych. Według informacji przekazywanych przez służby, jedną z głównych przyczyn pożarów było podpalenie. Nie jest tajemnicą, że w niepilnowanych i pozbawionych dozoru budynkach grasują złomiarze, którzy wyrywają metalowe elementy, co często prowadzi do zaprószenia ognia.

Zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu, brygadier Krzysztof Szyszka, podkreślał, że teren fabryki nie posiada żadnego dozoru, co umożliwia swobodny dostęp osobom niepowołanym.

Szczegółowe przypadki pożarów:

  • 16 maja: Po godzinie 11:00 oficer dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu otrzymał zgłoszenie o pożarze w nieczynnym od kilku lat i pozbawionym ochrony zakładzie. Prawdopodobnie podpalenie było przyczyną pożaru około 200 metrów kwadratowych dachu zabytkowego obiektu. Akcja gaśnicza, w której brało udział 10 strażackich zastępów, trwała niespełna godzinę. Dłużej trwało dogaszanie zgliszczy.
  • 18 sierpnia, przed godziną 7:00: Pożar wybuchł w budynku gospodarczym nr 31, stanowiącym część ogromnego fabrycznego kompleksu. Paliło się niewielkie pomieszczenie na pierwszym piętrze oraz pomieszczenie na drugim piętrze. Na miejsce wysłano cztery zastępy strażackie. Dzięki szybkiej reakcji i temu, że oznaki pożaru były widoczne z ulicy, ogień nie zdążył się rozprzestrzenić. Strażacy przed przystąpieniem do gaszenia odcięli zasilanie, szybko ugasili całość i przeszukali pomieszczenia. Nikomu nic się nie stało. Przyczynę zdarzenia ustala wałbrzyska policja.
  • 28 grudnia: Wałbrzyscy strażacy spędzili niemal cały dzień na gaszeniu pożarów na terenie popadającego w ruinę byłego zakładu przemysłowego przy ulicy Żeromskiego. W godzinach porannych ktoś podpalił śmieci w piwnicy budynku, gdzie w przeszłości mieściła się portiernia. Około godziny 14:00 doszło do ponownego podpalenia w tym samym budynku - tym razem zaprószono ogień na poddaszu obiektu, co spowodowało szybkie przedostanie się płomieni przez konstrukcję dachu na zewnątrz. W akcji brało udział pięć zastępów strażackich. Wieczorem tego samego dnia doszło do kolejnego podpalenia w piwnicy innego obiektu fabryki.
Kłęby czarnego dymu unoszące się nad terenem dawnej fabryki porcelany Krzysztof w Wałbrzychu.

Utrudnienia i działania służb

Pożary w dawnej fabryce porcelany często powodowały znaczące utrudnienia w ruchu drogowym. Gęsty dym unosił się nad ulicami, takimi jak Zajączka i Limanowskiego, utrudniając komunikację. Interweniowało zawsze kilka jednostek straży pożarnej.

W niektórych przypadkach strażacy oraz policjanci mieli utrudniony dostęp do zamkniętych w niedzielny poranek terenów fabryki, co wymagało dodatkowych działań przed przystąpieniem do akcji gaśniczej.

Pomimo niebezpieczeństwa, w żadnym z opisanych zdarzeń nikt nie ucierpiał. Służby ratownicze zawsze opanowywały sytuację, a dogaszanie pożaru trwało do momentu całkowitego wyeliminowania ryzyka ponownego zapłonu.

Fabryka porcelany "Krzysztof" w Wałbrzychu

Straty i dalsze postępowanie

Straty wywołane przez pożary były różne, od niewielkich pomieszczeń po objęte ogniem dachy i całe obiekty. W każdym przypadku przyczyna zdarzenia była ustalana przez wałbrzyską policję. W chwili obecnej nie zawsze ustalano wysokość poniesionych strat, a czynności prowadzone były przez odpowiednie komisariaty policji.

tags: #pozar #fabryki #porcelany #kristof #walbrzych