W sobotę, 31 grudnia, około godziny 14:00 w podwarszawskich Łomiankach doszło do potężnego wybuchu, po którym nastąpił pożar budynku jednorodzinnego oraz przylegającego do niego garażu. Siła eksplozji była na tyle duża, że huk niosły się daleko, słyszano go nie tylko w Łomiankach, ale również w Warszawie. W wyniku zdarzenia zginęła młoda kobieta, pracownica hurtowni fajerwerków, a przypadkowy przechodzień odniósł obrażenia.

Szczegóły zdarzenia
Do wybuchu, który najprawdopodobniej spowodowany był składowanymi materiałami pirotechnicznymi, doszło w garażu jednego z domów jednorodzinnych przy ulicy Chopina. W budynku mieściła się hurtownia fajerwerków prowadzona przez firmę GIMAT, zajmującą się nie tylko sprzedażą, ale również organizacją pokazów pirotechnicznych. Materiały pirotechniczne były sprzedawane i przechowywane w domu jednorodzinnym, tam też odbywały się próby przed oficjalnymi pokazami.
W momencie eksplozji na terenie posesji przebywała 23-letnia pracownica hurtowni, Ada T., która zginęła na miejscu. Siła wybuchu była tak ogromna, że zawaliła się znaczna część budynku. Według wstępnych szacunków, zniszczeniu uległo nawet ponad 75% konstrukcji. Część budowli zawaliła się, a pożar objął zarówno dom, jak i garaż. Spłonęły również dwa samochody zaparkowane przed budynkiem, w których również przechowywano materiały pirotechniczne.

Akcja ratunkowa i poszukiwania
Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano liczne jednostki straży pożarnej. W akcji gaśniczej i poszukiwawczej wzięło udział około 60 strażaków z Łomianek i okolicznych miejscowości, w tym Specjalistyczna Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza z Warszawy. Strażacy działali w bardzo trudnych warunkach, przeszukując gruzowisko w poszukiwaniu zaginionej osoby. Istniało również poważne zagrożenie zawalenia się pozostałości konstrukcji oraz obecność nieodpalonych materiałów pirotechnicznych.
Po kilku godzinach poszukiwań, pod gruzami odnaleziono zwłoki poszukiwanej 23-letniej kobiety. Lekarz stwierdził jej zgon. Strażacy pracowali metodycznie, usuwając kamień po kamieniu, aby dotrzeć do ciała ofiary. Akcja gaśnicza została zakończona, a następnie przystąpiono do szczegółowego przeszukiwania pogorzeliska.
Poszkodowany przechodzień i właściciel
W wyniku wybuchu ranny został również przypadkowy przechodzień, który znalazł się w pobliżu budynku w momencie eksplozji. Mężczyzna doznał obrażeń policzka, jednak nie wymagał hospitalizacji. Właściciel obiektu, który znajdował się na posesji w momencie zdarzenia, nie odniósł żadnych obrażeń.

Dalsze czynności i ustalanie przyczyn
Po zakończeniu działań strażaków, policjanci wraz z biegłym z zakresu budownictwa i pożarnictwa przeprowadzili oględziny zniszczonego budynku. Celem tych czynności jest ustalenie bezpośredniej przyczyny wybuchu i pożaru. Ze wstępnych ustaleń wynika, że fajerwerki były składowane w garażu, a ze względu na fakt, że była to hurtownia, mogła być ich tam duża ilość.
W związku ze sprawą zatrzymano jedną osobę - właściciela hurtowni fajerwerków, Grzegorza T. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz prowadzi śledztwo w tej sprawie. Wstępne wyniki sekcji zwłok zmarłej kobiety, które mogą pomóc w ustaleniu przyczyn zdarzenia, mają być znane po kilku dniach, a pełne wyniki - najwcześniej za miesiąc.
Decyzja o rozbiórce
Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Ożarowie Mazowieckim podjął decyzję o natychmiastowej rozbiórce zniszczonej willi. Decyzja ta została podjęta ze względu na stan techniczny budynku, który stanowi zagrożenie zawalenia się i stwarza niebezpieczeństwo dla okolicznych mieszkańców. Działka ma zostać zabezpieczona w trybie natychmiastowym. Rozbiórka budynku ma zostać przeprowadzona do końca lutego.
Wybuch sztucznych ogni w budynku w Łomiankach. Pożar. 31-12-2016
tags: #pozar #fajerwekow #w #lomiankach