Branża produkcji opakowań tekturowych, ze względu na specyfikę surowców i procesów, jest szczególnie narażona na ryzyko pożarów. W ostatnich miesiącach odnotowano kilka poważnych incydentów w Polsce, które spowodowały znaczne straty materialne oraz społeczne. Poniżej przedstawiamy analizę wybranych przypadków.
Tragiczny pożar fabryki tektury w Szczecinku
Przebieg zdarzeń i straty
Wszystko rozpoczęło się 12 sierpnia br. około godziny 4 nad ranem, kiedy jeden z pracowników, włączając zasilanie pieca, wywołał wybuch pożaru. Kilka godzin później z dobrze prosperującej fabryki tektury w Szczecinku pozostały jedynie zgliszcza. W wyniku pożaru zniszczeniu uległy hale produkcyjne, magazyny, biura oraz linie technologiczne. Straty są szacowane w milionach złotych. Przyczyny pożaru nadal bada policja.

Konsekwencje dla pracowników i problemy z wypłatami
Konsekwencje pożaru dotknęły także pracowników zakładu, z których wielu straciło pracę. Początkowo pracodawca zapewniał, że wszyscy pracownicy otrzymają pensję za sierpień. Jednakże, jak donosi program „Interwencja” (Polsat), zatrudnieni w fabryce zarzucali właścicielowi zakładu, że ten nie chce im wypłacić zaległych pensji, dopóki sami nie złożą wypowiedzenia z pracy.
Jeden z pracowników cytowany w programie zaznaczył: „PFRON obiecał 56 tys. na utworzenie nowego stanowiska pracy. Jeżeli się zwolnimy sami, to tych pieniędzy nie będzie.” Sytuację komplikuje fakt, że część pracowników nadal pracuje na zgliszczach fabryki. Warunki pracy pozostawiają wiele do życzenia - wiszące blachy, popalone palety, wystające gwoździe oraz brak odpowiedniej odzieży i obuwia. Właściciel fabryki podkreśla, że nie może wypłacić pensji, gdyż nie znalazł porozumienia z ubezpieczycielem.
Rozległy pożar w MMP Neupack w Bydgoszczy
Chronologia zdarzeń i skala zniszczeń
W niedzielę 5 stycznia br. wybuchł poważny pożar hali produkcyjnej należącej do firmy MM Neupack, zlokalizowanej na terenie Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego. Do zdarzenia doszło w magazynie surowca wykorzystywanego do produkcji opakowań składanych z kartonu i tektury.
Ogień objął 2 tys. m² hali o łącznej powierzchni 8 tys. m². St. kpt. Smarz podkreślił, że pożar został opanowany, a ogień nie rozprzestrzenił się na pozostałą część hali, porozdzielanej ścianami przeciwpożarowymi. Zawaleniu uległ dach hali, o czym poinformowała st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska.

Akcja gaśnicza i zabezpieczenia
W walce z ogniem wzięło udział blisko 60 zastępów straży pożarnej, w tym około 200 strażaków zarówno z PSP, jak i OSP, z Bydgoszczy i ościennych powiatów. Priorytetem było zabezpieczenie zbiorników zawierających po 1500 litrów wykorzystywanego w przemyśle papierniczym wodorotlenku sodu. Dodatkowo, z obiektu udało się usunąć dwa zbiorniki z chlorowodorkiem sodu o pojemności po tysiąc litrów każdy, zanim objął je ogień.
Akcja gaśnicza trwała do poniedziałkowych godzin porannych, a dogaszanie pożaru mogło potrwać nawet do godzin popołudniowych w poniedziałek. Strażacy rozgarniali pogorzelisko i wyciągali na zewnątrz pozostałości, likwidując pojawiające się zarzewia ognia. Było to konieczne ze względu na to, że poszczególne konstrukcje hali były podnoszone i dokładnie sprawdzane, aby upewnić się, że ogień nie rozprzestrzeni się ponownie.
Tragiczny finał akcji policji - są nagrania z kamer
Ewakuacja, dochodzenie i wpływ na środowisko
Wszyscy pracownicy oraz osoby przebywające w obiekcie zostali szybko i bezpiecznie ewakuowani zgodnie z procedurami bezpieczeństwa. Michał Thomas, wiceprezes zarządu i dyrektor zarządzający MMP Neupack Polska Sp., poinformował, że nie odnotowano osób poszkodowanych. Pracownicy zakładu w porę opuścili teren objęty pożarem, dzięki czemu nikt z nich nie ucierpiał.
Ustaleniem przyczyn i okoliczności powstania pożaru zajmuje się policja. Inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Bydgoszczy przeprowadzili badania stanu powietrza sprzętem do szybkiej analizy zanieczyszczeń. Pomiary wykonane w odległości około 6 km od miejsca pożaru nie wykazały obecności w powietrzu substancji niebezpiecznych. Ustalono również, że spaleniu uległy papier i tektura, a pożar gaszony był bez użycia środków chemicznych.
Pożar hali w Szczytnikach koło Kalisza
Szybka reakcja i brak poszkodowanych
Kolejny duży pożar wybuchł w miejscowości Szczytniki w powiecie kaliskim. Płonął budynek zakładu zajmującego się wytwarzaniem opakowań papierowych i tekturowych, czyli produktów łatwopalnych. Na miejsce zdarzenia dotarły liczne siły i środki, w tym 11 zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej.
Działania ratowniczo-gaśnicze doprowadziły do szybkiego opanowania ognia. Spaliło się około 200 sztuk palet składowanych przy budynku gospodarczym. Co najważniejsze, w zdarzeniu nikt nie został ranny, nie było także konieczności ewakuacji pracowników. Na razie nie wiadomo, co spowodowało wybuch ognia.

tags: #pozar #firma #opakowan #tekturowych