Kompleksowe Informacje: Pożar Firmy w Bydgoszczy i Konsekwencje Eksmisji

Rozległy Pożar w Bydgoskiej Firmie Rozlewającej Gazy Techniczne

W bydgoskiej firmie zajmującej się rozlewaniem gazów technicznych i ich dystrybucją wybuchł rozległy pożar. Zdarzenie miało miejsce przy ul. Toruńskiej w Bydgoszczy. Do zapłonu i wybuchu, a następnie pożaru, doszło w trakcie napełniania butli z acetylenem. Jak relacjonował profil Bydgoszcz 998, ogień rozprzestrzenił się kolejno na co najmniej 40 butli, stojących obok w metalowych koszach. Sytuacja jest bardzo poważna, a płonące butle znajdują się na zewnątrz.

Tuż po wybuchu pożaru natychmiast podjęto decyzję o ewakuacji wszystkich pracowników firmy. Załoga zakładu została ewakuowana i nikomu nic się nie stało, co przekazała PAP oraz potwierdziła rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska.

Przebieg Akcji Gaśniczej i Wyzwania

Do akcji zadysponowane zostało około 25 zastępów straży pożarnej z Bydgoszczy i powiatu bydgoskiego. Do działań gaśniczych włączono także cysterny z Włocławka i Inowrocławia. Na miejscu obecnie pracuje 39 pojazdów ratowniczo-gaśniczych, czyli ponad 150 strażaków.

Największym wyzwaniem dla strażaków jest opanowanie płonących butli z gazem technicznym, które są ułożone w specjalnych koszach i kontenerach. Działania strażaków skupiają się przede wszystkim na rozbudowywaniu systemu dostarczania wody do chłodzenia. Rozmówca reportera RMF FM, Karol Smarz, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy, podkreślił, że do schładzania butli potrzebne są bardzo duże ilości wody. Strażacy korzystają z hydrantów, które znajdują się w okolicy, ale budują też magistrale wodne z pobliskiej rzeki Brdy.

Oficer prasowy KM PSP w Bydgoszczy przyznał, że butle stoją w pozycji pionowej i palą się w okolicach zaworów. Schładzanie butli odbywa się przy pomocy działek bezobsługowych, które strażacy dostarczyli i umieścili na miejscu. Według wstępnych założeń, akcja gaśnicza może potrwać jeszcze wiele godzin. Szacuje się, że samo wypalanie może trwać co najmniej dobę, a co najmniej kolejną dobę będzie trwał jeszcze proces schładzania butli. Po godzinie 22 rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska powiedziała, że z 40 płonących butli, wciąż pali się osiem.

Zdjęcie akcji gaśniczej, strażaków chłodzących butle z acetylenem w Bydgoszczy

Pożar Fabryki Lloyda w Bydgoszczy

Dramatyczna Eksmisja Tartaku przy ul. Ujejskiego w Bydgoszczy i Pożar Sprzętu Wykonawcy

Eksmisja tartaku przy ul. Ujejskiego w Bydgoszczy stała się faktem 10 grudnia 2018 roku. Na teren działki weszła policja, przedstawiciele Urzędu Wojewódzkiego oraz firma wynajęta do przeprowadzenia eksmisji. Prezes firmy, Krzysztof Pietrzak, stwierdził, że doszło do wielu naruszeń prawa i zapowiedział, że pozwie do sądu Skarb Państwa i wojewodę.

Tło Konfliktu i Przebieg Eksmisji

Tartak musiał zostać eksmitowany z działki, przez którą przebiega Trasa Uniwersytecka. O tartaku pisano już wcześniej. W 2012 roku wiceprezydent Bydgoszczy, Sebastian Chmara, obiecywał Krzysztofowi Pietrzakowi, że miasto kupi od niego działkę, a właściciel tartaku będzie mógł przenieść biznes w inne miejsce. Niestety, na obietnicach się skończyło. W 2015 roku Krzysztof Pietrzak zapowiadał, że jeśli prezydent lub wojewoda nie podejmą z nim negocjacji w sprawie wykupu ziemi i tartaku, podejmie kroki, by sprawić prawny zamęt, tak, by zablokować budowę Trasy Uniwersyteckiej. Słał wówczas pisma do premier Ewy Kopacz i wojewody Ewy Mes, informując, że jeśli nie padną propozycje negocjacji, zamieni swoje słowa w czyny.

Miasto negocjować nie chciało, bowiem planowało wywłaszczenie Pietrzaków z nieruchomości na mocy tzw. specustawy drogowej. Do 2018 roku doszło do wielu spotkań właściciela tartaku z przedstawicielami władz miasta i województwa, ale żadne z nich nie zakończyło się porozumieniem, zadowalającym obie strony. Bydgoski ratusz i Urząd Wojewódzki przerzucały się odpowiedzialnością za taki stan rzeczy.

Mapa Bydgoszczy z zaznaczoną Trasą Uniwersytecką i lokalizacją tartaku przy Ujejskiego

Nieskuteczne Przetargi i Pożar Sprzętu Wykonawcy

Urząd wojewódzki prowadził kilka przetargów na przeprowadzenie eksmisji firmy przy Ujejskiego 44, ale chętnych nie było. Wiosną 2018 roku wydawało się, że sprawa wkrótce zostanie rozwiązana. Wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz wynajął firmę z Gdyni, która za 200 tys. złotych miała 28 maja 2018 r. przeprowadzić egzekucję tartaku. Do tego jednak nie doszło, bowiem w weekendową noc przed terminem egzekucji pod wiatą z maszynami firmy w Gdyni wybuchł pożar. Spłonęło lub nadpaliło się osiem ciężkich maszyn - koparka i ciężarówki - oraz drobniejszy sprzęt. Zawaliła się wiata, pod którą stały. Tomasz Styn, właściciel firmy Kraz Transport Wykopy, mówił po tym wydarzeniu: „Sprzęt miał brać udział w egzekucji tartaku w Bydgoszczy, teraz nie damy rady jej przeprowadzić.” W nocy z soboty na niedzielę, 28 maja, na terenie firmy Kraz Transport Wykopy z Gdyni wybuchł pożar, który zniszczył sprzęt niezbędny do przeprowadzenia eksmisji tartaku przy ulicy Ujejskiego 44 w Bydgoszczy. W związku z tym zdarzeniem, planowana na ten dzień egzekucja najprawdopodobniej nie doszła do skutku.

Szczegóły Pożaru w Gdyni i Konsekwencje

Firma Kraz Transport Wykopy z Gdyni miała zająć się wykonaniem eksmisji tartaku, który znajduje się na terenie przeznaczonym pod budowę Trasy Uniwersyteckiej. Pożar, który wybuchł w niedzielę, strawił sprzęt o wartości ponad miliona złotych, uniemożliwiając tym samym przeprowadzenie zaplanowanych prac. Informację o pożarze przy ulicy Dąbka w Gdyni strażacy otrzymali po godzinie drugiej w nocy. Akcja gaśnicza trwała do rana i wymagała zaangażowania dziesięciu zastępów strażaków oraz dwóch wozów operacyjnych. Mł. bryg. Andrzej Bornowski z trójmiejskiej straży pożarnej wyjaśnił, że akcja była skomplikowana ze względu na rozwinięty pożar oraz palący się zestaw acetylenowo-tlenowy służący do spawania.

Po ugaszeniu ognia na miejscu pracowali policjanci, którzy badają przyczyny pożaru. Według reporterów Radia Gdańsk, śledczy biorą pod uwagę wersję z podpaleniem. Sugerują to ślady wskazujące, że ogień mógł zostać zaprószony poza terenem firmy, a następnie szybko rozprzestrzenił się na jej obszar, obejmując między innymi pojazdy mechaniczne i koparkę. Z rozmowy z Tomaszem Stynem, przedstawicielem firmy, wynika, że pożar zniszczył między innymi koparkę marki Liebherr, dwa samochody Mercedes Sprinter oraz dwa Volkswageny Caddy. Ten sprzęt miał być wykorzystany do eksmisji tartaku przy ulicy Ujejskiego, który pozostaje jedyną działką nieprzekazaną wykonawcy przedłużenia Trasy Uniwersyteckiej - firmie Kobylarnia.

Firma Kraz Transport Wykopy z Gdyni była jedyną, która zdecydowała się podjąć się wykonania eksmisji terenu na Wzgórzu Wolności. Dwa wcześniejsze przetargi ogłoszone przez wojewodę Mikołaja Bogdanowicza nie przyniosły rezultatów, dlatego urząd wojewódzki zdecydował się na podpisanie umowy w trybie z "wolnej ręki". Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim wojewoda Mikołaj Bogdanowicz wyraził obawę, że do egzekucji może nie dojść, podkreślając jednocześnie, że umowa z wykonawcą obowiązuje.

Zdjęcie zniszczonych maszyn i sprzętu po pożarze w firmie Kraz Transport Wykopy w Gdyni

Pożar Fabryki Lloyda w Bydgoszczy

Profil Firmy Kraz Transport Wykopy

Kraz Transport Wykopy to firma posiadająca wieloletnie doświadczenie w branży usług budowlanych. Specjalizuje się w transporcie ciężarowym, rozbiórkach budynków wraz z kruszeniem betonu i wywozką gruzu, a także pracach ziemnych i hydrotechnicznych. Firma stawia na nowoczesne maszyny budowlane i samochody, posiadając rozbudowaną flotę obejmującą koparki, spychacze, ładowarki, kruszarki i wywrotki.

Zakres oferowanych przez Kraz Transport Wykopy usług jest bardzo szeroki. Firma wykonuje między innymi wykopy i niwelacje terenu, rozładunki, kompleksowe wyburzenia budynków, przygotowanie terenów pod budowę, niwelacje terenów zielonych oraz przygotowywanie obszarów pod wykopywanie fundamentów i instalacji wodno-kanalizacyjnych. Wykorzystywane maszyny gwarantują precyzję wykonywanych wykopów. Firma kładzie nacisk na rzetelność wykonywanych usług, terminowość i pełną satysfakcję klientów. Choć siedziba firmy znajduje się w Gdyni, jej działalność obejmuje teren całego województwa pomorskiego, w tym prace wykonywane w Gdańsku, Kościerzynie i Władysławowie.

Dostrzegając potrzeby klientów, Kraz Transport Wykopy stale poszerza zakres oferowanych usług. W odpowiedzi na powstawanie dużej ilości odpadów podczas prac budowlanych, firma oferuje również możliwość wynajmu kontenerów oraz ich wywiezienia, dbając o sprawny, bezpieczny i szybki proces sortowania i wywozu odpadów. Firma podejmuje się wykonania prac usprawniających funkcjonowanie komunalnych oczyszczalni ścieków. Posiada również doświadczenie w rozbiórkach obiektów różnego typu, przeprowadzając je w sposób kontrolowany i mało uciążliwy. Kraz Transport Wykopy oferuje dostarczanie kruszywa betonowego oraz produkowanej we własnym zakresie ziemi ogrodniczej, zabezpieczając w te materiały przedsięwzięcia na małą i dużą skalę. Firma zapewnia terminowe dostawy kruszywa na miejsca budowy dróg, parkingów i podjazdów. Dodatkowo, firma prowadzi działalność związaną z wynajmem maszyn budowlanych, oferując w pełni sprawne technicznie maszyny o szerokim zakresie roboczym, które umożliwiają m.in. organizację przeładunku materiałów sypkich, oddzielenie urobku od gruntu, wykonanie nasypów, wyrównanie terenu oraz wywóz ziemi.

tags: #pozar #firmy #ktora #miala #wykonac #eksmisje