Pożary gazociągów wysokiego ciśnienia stanowią jedne z najtrudniejszych i najbardziej wymagających akcji ratowniczo-gaśniczych dla straży pożarnej. Ze względu na gwałtowność zjawiska, wysoką temperaturę i ryzyko dalszych eksplozji, zdarzenia te wymagają specjalistycznego sprzętu, koordynacji wielu służb oraz precyzyjnego planowania taktycznego. W ostatnich latach Polska doświadczyła kilku poważnych incydentów tego typu, które stały się cennym źródłem doświadczeń dla ratowników.
Pożar gazociągu w Jankowie Przygodzkim (2013)
Opis zdarzenia
Wybuch gazu i pożar w Jankowie Przygodzkim w województwie wielkopolskim, który miał miejsce 14 listopada 2013 roku około godziny 13:30, był wynikiem rozszczelnienia gazociągu wysokiego ciśnienia Gustorzyn-Odolanów. Była to akcja bez precedensu i duże wyzwanie dla Państwowej Straży Pożarnej (PSP). Po przybyciu na miejsce zdarzenia zastano wydobywający się z uszkodzonego gazociągu słup ognia sięgający pięciu metrów, a łuna była widoczna w promieniu kilkudziesięciu kilometrów.

Akcja gaśnicza i ratownicza
Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, wyznaczeniu strefy zagrożenia i podaniu prądów gaśniczych w celu ograniczenia strefy promieniowania cieplnego, aby zapobiec przeniesieniu się pożaru na znajdujący się obok budynek jednorodzinny. Na miejscu pracowała ekipa pogotowia gazowego, której zadaniem było wykonanie dodatkowego wykopu i zaczopowanie rury w odległości około 50 m od miejsca pożaru. Premier Donald Tusk poinformował o zakończeniu akcji gaśniczej, w której uczestniczyło ponad 200 strażaków.
Skutki i dochodzenie
W wyniku pożaru zginęło dwóch pracowników przedsiębiorstwa ZRUG Poznań, a 13 osób zostało rannych. Spalonych zostało 10 budynków mieszkalnych, dwa budynki gospodarcze i część pobliskiego lasu. Po opanowaniu i ugaszeniu pożaru, Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim rozpoczęła oględziny terenu eksplozji oraz szczegółowe śledztwo w celu ustalenia przyczyn i winnych katastrofy.
Przedsiębiorstwo Gaz-System, operator gazociągu, prowadziło własne oględziny na miejscu eksplozji, stwierdzając, że nastąpiło mechaniczne uszkodzenie gazociągu wskutek prowadzonych robót budowlanych przy użyciu ciężkiego sprzętu. Opinia biegłych ws. mechanoskopii wykluczyła jednak rozszczelnienie gazociągu w wyniku uszkodzenia łyżką koparki. Opinie biegłych z zakresu m.in. geologii i metaloznawstwa, jak i Politechniki Wrocławskiej i Politechniki Poznańskiej, wskazywały na winę inżyniera budowy. Na podstawie tych opinii oraz własnego śledztwa, 15 grudnia 2017 roku, Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim postawiła zarzut nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach inżynierowi budowy. Prokuratura uznała za przyczynę katastrofy osunięcie się nieprawidłowo wykonanej skarpy, której napór rozerwał rurociąg i spowodował pożar strumienia gazu. 3 lipca 2018 roku Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim zakończyła śledztwo z jednym aktem oskarżenia.
Reportaż po tragedii w Jankowie Przygodzkim
Pożar gazociągu w Murowanej Goślinie (2018)
Opis zdarzenia
Niedawno, minutę po północy 26 stycznia 2018 roku, doszło do rozszczelnienia gazociągu wysokiego ciśnienia (W/C DN 500) w Murowanej Goślinie (północna część powiatu poznańskiego, województwo wielkopolskie) przy ul. Gnieźnieńskiej. Rozszczelnienie spowodowało gwałtowny wypływ sprężonego gazu ziemnego (6 MPa) w przeciwnych kierunkach. W konsekwencji powstała fala nadciśnieniowa, która doprowadziła do wyrzutu gleby oraz odsłonięcia gazociągu na długości około 20 m (był on bowiem zakopany na głębokości około metra) oraz innych zniszczeń w okolicy zdarzenia. Wydobywający się gaz uległ zapłonowi w formie dwóch, przeciwnie skierowanych pióropuszy ognia (pożar strumieniowy). Strumień energii ze spalanego metanu był na tyle duży, że doszło do samozapłonu materiałów, z których zostały zbudowane i wykończone okoliczne budynki, zlokalizowane ok. Kilkanaście budynków nosiło ślady zniszczeń, a płomienie sięgały kilkunastu-kilkudziesięciu metrów.
Pierwsze zgłoszenia i dysponowanie sił
Pierwsze zgłoszenie skierowane zostało do SK KM PSP w Poznaniu na numer alarmowy 998 już dwie minuty po północy. Była to informacja o możliwym wybuchu na stacji benzynowej w Murowanej Goślinie (w rzeczywistości znajdowała się ona ok. 250 m od miejsca rozszczelnienia). Rozpoczęto dysponowanie sił i środków, które z oczywistych względów odbiegało od schematu przyjętego w zasadach dysponowania. W pierwszym rzucie wysłano około 20 zastępów ratowniczo-gaśniczych (PSP i OSP), a także kontenery ze sprzętem ochrony dróg oddechowych i środkiem pianotwórczym, specjalistyczną grupę ratownictwa chemiczno-ekologicznego z JRG 6 Poznań oraz oficera operacyjnego KM PSP Poznań i grupę operacyjną KW PSP. W stan gotowości postawiono pluton zaopatrzenia wodnego, pluton logistyczny oraz ciężkie samochody ratowniczo-gaśnicze, których dysponowanie rozpoczęto po potwierdzeniu rozmiaru zniszczeń, skali zagrożenia oraz potrzeb sprzętowych.
Oprócz standardowego poinformowania kadry kierowniczej PSP oraz służb i instytucji (m.in. Policji, centrów zarządzania kryzysowego, PRM, pogotowia gazowego, pogotowia energetycznego, operatora gazociągu Gaz-System), rozpoczęto dysponowanie funkcjonariuszy PSP z dyżurów domowych i przebywających na wolnym.
Działania operacyjne i taktyczne
Pierwszy zastęp dotarł na miejsce zdarzenia po około 12 minutach od jego powstania. Pierwsze działania obejmowały rozpoznanie sytuacji i określenie priorytetów. Wydzielono strefę niebezpieczną w promieniu około 500 m, z której przy pomocy Policji ewakuowano 10 osób. Zamiar taktyczny polegał na obronie budynków przed pożarem. Równolegle w obiektach objętych już żywiołem rozpoczęto czynności ratowniczo-gaśnicze w celu ustalenia, czy w środku znajdują się poszkodowani i ich ewakuacji. Niestety, szybko rozprzestrzeniający się pożar oraz zniszczenia, szczególnie w jednym z domów, uniemożliwiły wykluczenie obecności poszkodowanych. Priorytetem stało się ustalenie miejsca pobytu osób mogących przebywać w budynkach, w tym celu zwrócono się do Policji o zintensyfikowanie poszukiwań i zebranie informacji od ewakuowanych.
Teren działań ratowniczo-gaśniczych został podzielony na dwa odcinki bojowe, rozdzielone linią gazociągu. Po pół godzinie od przyjazdu pierwszego zastępu pracowały one w pełnym rozwinięciu, z odpowiednią organizacją struktury dowodzenia oraz łącznością. Zadaniem obu odcinków była obrona zagrożonych budynków oraz ugaszenie płonących obiektów. Wyznaczono punkt przyjęcia sił i środków, do którego zgłaszały się przyjeżdżające zastępy. Ponadto Kierujący Działaniem Ratowniczym (KDR) utworzył sztab, składający się z przedstawicieli służb współdziałających. Rozpoczęto także budowanie efektywnego zasilania wodnego na bazie przepompowania oraz dowożenia wody do tzw. punktu rozbioru, przy którym rozstawiono zbiornik. Największym utrudnieniem w tej fazie działań było silne oddziaływanie cieplne, które uniemożliwiało swobodne podejście do zagrożonych i objętych pożarem obiektów, a tym samym prowadzenie działań ratowniczo-gaśniczych i poszukiwawczych.

Dowodzenie akcją i współpraca służb
Z racji rozmiaru i charakteru zdarzenia oraz zadysponowanych w drugim rzucie sił i środków, konieczne było wprowadzenie dowodzenia szczebla strategicznego. Kierowanie działaniami na tym szczeblu o godz. 1:50 przejął zastępca wielkopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP. Podtrzymał on decyzje KDR szczebla taktycznego oraz rozbudował sztab akcji. W jego skład weszli m.in. funkcjonariusze KM PSP Poznań, KW PSP Poznań, policjanci, przedstawiciel operatora gazociągu, ratownik medyczny Zespołu Ratownictwa Medycznego (ZRM) oraz przedstawiciele samorządów. W ramach sztabu powołano zespół prasowy. Uruchomiono również sztab administracyjny w ramach zarządzania kryzysowego, pracujący pod przewodnictwem burmistrza miasta i gminy Murowana Goślina.
Dla usprawnienia łączności radiowej korzystano z czterech kanałów ratowniczo-gaśniczych, kanału dowodzenia i współdziałania, kanału krajowej sieci współdziałania i alarmowania (przyjmowanie SIS spoza powiatu poznańskiego). W celu odciążenia kanału powiatowego wprowadzono, za zgodą SKKG, operacyjny kierunek radiowy. Aby usprawnić koordynację działań z Policją, uruchomiono kanał B112, a do grupy jego użytkowników dodano również przedstawiciela firmy Gaz-System, któremu przekazano radiotelefon z zaprogramowanym kanałem.
Wyzwania i rozwiązania techniczne
Operator gazociągu potwierdził zamknięcie zasuw odcinających w stacji zaporowo-upustowej o godz. 1:45. Ponieważ zawory te oddalone były od miejsca zdarzenia o ok. 20-30 km, zakręcenie zaworów nie uszczelniło skutecznie układu. Wspólnie z przedstawicielami firmy Gaz-System wypracowano koncepcję uszczelnienia wycieku gazu oraz wygaszenia płonącego gazu. Podobnie jak w Jankowie Przygodzkim, zdecydowano się na założenie dwóch śluz (po przeciwległych stronach od miejsca wycieku, w odległości 100 m każda), które miały ograniczyć niekontrolowany wypływ gazu. Na początku działań ratowniczo-gaśniczych, jak i na etapie opracowywania tej koncepcji, celowo nie rozpoczynano gaszenia płonącego gazu. Mimo że jego wypływ stopniowo malał, co umożliwiałoby ugaszenie pożaru, zdecydowano się na utrzymanie procesu wypalania, co gwarantowało nierozprzestrzenianie się strefy niebezpiecznej. Śluza składała się z dwóch balonów (w Jankowie Przygodzkim z czterech), wprowadzonych do gazociągu przez naspawaną na rurę kryzę i wypełnionych powietrzem już wewnątrz, by skutecznie zahamować przepływ gazu.
W związku z tym utworzono dwa dodatkowe odcinki bojowe. Dwa istniejące miały dogaszać palące się obiekty oraz zbudować układ gaśniczy wraz z jego zasilaniem, by po założeniu i uszczelnieniu śluz móc ugasić płomień na nieszczelności układu. Przez wiele godzin prowadzone było kontrolowane wypalanie i usuwanie gazu z wyłączonego odcinka. Resztki gazu z fragmentu gazociągu DM500 Poznań-Rogoźno, który rozszczelnił się w nocy z czwartku na piątek w Murowanej Goślinie, zostały usunięte. Akcja gaśnicza, w której brało udział około 50 zastępów straży pożarnej (około 160 strażaków), została zakończona po ugaszeniu pożarów budynków i dopaleniu resztek gazu.
Skutki i pomoc poszkodowanym
Ostateczny bilans zdarzenia to trzy całkowicie zniszczone budynki jednorodzinne, wiata garażowa, dwa samochody osobowe, dwa ciągniki rolnicze oraz kilkanaście kolejnych budynków noszących ślady zniszczeń. Około 4 tysiące odbiorców pozostawało bez dostępu do gazu. Burmistrz Murowanej Gośliny Dariusz Urbański podkreślił, że operator gazociągu, spółka Gaz-System, zadeklarował dla trzech najbardziej poszkodowanych rodzin, których domy spłonęły, pomoc doraźną w wysokości po 10 tys. zł. Wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann wystąpił do szefa MSWiA o pomoc i środki finansowe dla poszkodowanych w Murowanej Goślinie. Pieniądze w wysokości po 6 tys. zł zostały wypłacone wszystkim ewakuowanym rodzinom. Mieszkańcy Murowanej Gośliny spontanicznie deklarowali swoją pomoc poszkodowanym.
Dochodzenie i wnioski
Przyczyna rozszczelnienia gazociągu w Murowanej Goślinie nie jest jeszcze znana. Rozszczelnienie miało miejsce w nocy, gdy nie odbywały się żadne prace, także na terenie przyległym, a gazociąg na tym odcinku był poprowadzony całkowicie w gruncie. Przedstawiciel operatora na konferencji prasowej zapewniał, że gazociąg był regularnie kontrolowany. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Policja, a jego wnioski będą zapewne weryfikowane przez pryzmat konkluzji wypracowanych po akcji w Jankowie Przygodzkim.
Wnioski i zmiany w planowaniu operacyjnym
Doświadczenia z obu zdarzeń doprowadziły do ewolucji planowania operacyjnego. Optyka planowania operacyjnego w Wielkopolsce po pierwszym tego typu zdarzeniu uległa delikatnej zmianie. Wśród wniosków wówczas wypracowanych były te odnoszące się do korekty przyjętego wcześniej schematu dysponowania. Funkcjonująca obecnie koncepcja, która została zastosowana również w Murowanej Goślinie, zakłada nadmiarowe dysponowanie Sił i Środków (SIS) nawet przy braku potwierdzenia pewności wystąpienia konkretnego zdarzenia. Dotyczy to nie tylko standardowych pożarów w budynkach wielorodzinnych, lecz także zdarzeń charakterystycznych, które mają miejsce stosunkowo rzadko.
Problemy z systemem SWD-ST
Sporo problemów przysporzyła praca w systemie SWD-ST, który działał powolnie, co mogło być spowodowane dużym ruchem związanym z dysponowaniem SIS. System ten nie pozwalał na sprawne inwentaryzowanie obecnych na miejscu SIS ani zarządzanie nimi z poziomu sztabu (program nie daje możliwości ich przemieszczania ani dzielenia na odcinki bojowe).
Rola mediów i technologii
Ważnym elementem, często spychanym na drugi plan, jest właściwa obsługa medialna zdarzenia tej skali. Przydatnym narzędziem w przypadku tak rozległych działań, które muszą być również prowadzone nocą, okazuje się kamera podczepiona do bezzałogowego statku powietrznego, tzw. drona. Właściwe zarządzanie zdarzeniami tej skali wymaga dużych umiejętności, ponieważ KDR ma równolegle do czynienia z wielowątkowymi problemami. Doświadczenie jest kluczowe; kilku funkcjonariuszy, w tym KDR szczebla taktycznego, szef sztabu i oficer prasowy, miało możliwość uczestniczyć w działaniach ratowniczo-gaśniczych podczas akcji w Jankowie Przygodzkim, co okazało się bezcenne.
Ćwiczenia symulacyjne: Pożar gazociągu w Czeszowie (2018)
W ramach doskonalenia procedur, we wtorek 2 października 2018 roku strażacy z kilku powiatów mieli za zadanie zmierzyć się z symulowanym pożarem oddanego niedawno do użytku gazociągu wysokiego ciśnienia o średnicy 1000 mm. Około godziny 16:00 stanowisko kierowania PSP w Trzebnicy otrzymało informację o poważnej awarii gazociągu za Zespołem Zaporowo Upustowym w Czeszowie. Zgłoszenie mówiło o wybuchu i pożarze, bez osób poszkodowanych. Po przybyciu na miejsce pierwszych zastępów KDR przekazał informację o pożarze gazociągu wysokiego ciśnienia i poprosił o zadysponowanie dodatkowych sił i środków. WSKR skierowało na miejsce zastępy PSP oraz OSP między innymi z powiatu wrocławskiego i strzelińskiego. Strażacy wyznaczyli strefę bezpieczeństwa i prowadzili działania w celu schłodzenia instalacji i ugaszenia płomienia, wykorzystując do tego przenośne działka wodno-pianowe. Zorganizowano zaopatrzenie wodne, tworząc dwa punkty czerpania wody zlokalizowane na pobliskich stawach. Takie ćwiczenia są kluczowe dla utrzymania gotowości operacyjnej i weryfikacji przyjętych strategii działania.