Ulica Gdańska w Łodzi była miejscem wielu poważnych incydentów pożarowych, które na przestrzeni lat wymagały szeroko zakrojonych akcji ratunkowych i prowadziły do znacznych strat materialnych, a czasem i ludzkich. Poniżej przedstawiono szczegóły wybranych zdarzeń, obrazujących skalę i charakter zagrożeń.

Poważny pożar w kamienicy przy ulicy Gdańskiej 31A
Groźny pożar wybuchł w środę rano w narożnej pięciokondygnacyjnej kamienicy przy ul. Gdańskiej 31a. Ogień pojawił się na poddaszu budynku, co doprowadziło do natychmiastowej ewakuacji 40 lokatorów. To był już trzeci pożar w tej kamienicy w ciągu kilku ostatnich miesięcy, co wskazuje na powtarzające się problemy z bezpieczeństwem.
Przebieg akcji ratunkowej i zeznania świadków
W akcji gaśniczej i ratunkowej brało udział aż 20 zastępów straży pożarnej. Mieszkańcy zmagali się z dymem i płomieniami, usiłując bezpiecznie opuścić budynek. Wojciech Wawrzyniak, lokator z trzeciego piętra, relacjonował: "Zabrałem córkę i wybiegłem z mieszkania na ulicę. Obudzili mnie strażacy, którzy głośno pukali do drzwi. Szybko ubrałem 3-letnią córeczkę i szybko wybiegliśmy z mieszkania. Nie zdążyłem nic zabrać. Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdybyśmy spali."
Anna Nowacka, która wraz z dwiema córkami i synem opuściła mieszkanie na parterze, opowiadała: "Gdy wyjrzałam przez okno, zobaczyłam strażaków, którzy podłączali się do hydrantu. Zdążyliśmy zabrać tylko kota. Próbowałam ostrzec rodzinę z dwojgiem dzieci z III piętra, ale zadymienie było bardzo duże i prosiłam o to strażaków."
Czterech mieszkańców kamienicy, w tym starsza kobieta, którą strażacy znieśli na rękach, zostało ewakuowanych z czwartego piętra przy użyciu drabiny. Ewakuowani mieszkańcy znaleźli schronienie w tramwaju linii 15, który zatrzymał się na pobliskim przystanku.
Skutki pożaru i pomoc poszkodowanym
W wyniku zdarzenia poszkodowanych zostało 6 osób, z czego dwie kobiety i mężczyzna trafili na Oddział Toksykologii Instytutu Medycyny Pracy przy ul. św. Teresy w Łodzi. Ruch na ulicy Gdańskiej na odcinku od ulicy Więckowskiego do ulicy Próchnika był wstrzymany do godziny 9. Zalanych zostało 5 mieszkań na najwyższych kondygnacjach budynku. Pracownica Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oferowała pomoc poszkodowanym rodzinom, z których 3 już wcześniej korzystały z pomocy tej placówki. W zależności od potrzeb, otrzymają one pomoc finansową i rzeczową. Na razie poszkodowani zamieszkali u rodziny lub na działkach.
Przyczyną pożaru było zaprószenie ognia przez nieustalone osoby. Łącznie spłonęło około 100 m kw. dachu i tyle samo poddasza. Straty szacowane są na 500 tys. złotych. Inny incydent na tej samej posesji wskazuje, że spłonęło około 150 m kw. nieużytkowej przestrzeni na piątej kondygnacji budynku.
Gniazdo Bocianie pod Sokółką - na żywo.
Tragiczny pożar u zbiegu ulic Gdańskiej i Legionów
Kolejny tragiczny pożar wybuchł u zbiegu ulic Gdańskiej i Legionów, w nocy z piątku na sobotę (z 30 na 31 października) około północy. Ogień pojawił się na poddaszu narożnej kamienicy. Smród spalenizny poczuł jeden z lokatorów niższych kondygnacji budynku, co zapoczątkowało alarm. Na miejsce zdarzenia przybyło 13 zastępów straży pożarnej.
Akcja ratunkowa i ofiary
Pani Katarzyna, mieszkanka pierwszego piętra, wspominała: "Obudziło mnie pukanie do drzwi i okrzyki, żeby natychmiast opuścić mieszkanie. Zdążyłam tylko zarzucić na siebie płaszcz i przerażona wybiegłam na zewnątrz." Z płonącego poddasza (około 80 metrów powierzchni) strażacy wynieśli mężczyznę bez czynności życiowych oraz około 50-letnią kobietę. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon lokatora poddasza. Kobieta trafiła na oddział toksykologii Instytutu Medycyny Pracy z objawami zatrucia tlenkiem węgla. Jak przypuszczają strażacy, pożar wybuchł w wyniku zaprószenia ognia, a straty oszacowano na 50 tys. złotych.
Wielki pożar w rejonie ulic Gdańska - Więckowskiego - Wólczańska
Wielki pożar, który wybuchł w sobotę w nocy, w rejonie ulic Gdańska, Więckowskiego i Wólczańska, doprowadził do ewakuacji kilkudziesięciu lokatorów kamienic przy Wólczańskiej 17 i Gdańskiej 42. O godzinie 1:30 ogień pojawił się na podwórku pomiędzy kamienicą przy Gdańskiej a ulicą Wólczańską. Paliły się budynki pofabryczne, gdzie mieścił się między innymi zakład samochodowy. Płomienie sięgały wysokości drugiego piętra, a w trakcie zdarzenia było również słychać pojedyncze wybuchy.
Rozprzestrzenianie się ognia i akcja gaśnicza
Ogień szybko rozprzestrzenił się na pobliskie garaże. Doszczętnie spłonęła hala pofabryczna, w której znajdował się między innymi warsztat samochodowy. Strażakom udało się uratować kamienicę przy Wólczańskiej 15, która była bezpośrednio zagrożona, gdyż wysokie płomienie z dachu hali sięgały balkonów na pierwszym i drugim piętrze. Niestety, nie udało się uratować garaży przy Gdańskiej 42. Ogień przedostał się na nie z dachu hali i bardzo szybko się rozprzestrzeniał. Spłonęła również Toyota zaparkowana w jednym z garaży.
Na miejsce pożaru skierowano 23 zastępy łódzkiej straży pożarnej. Akcja gaśnicza była utrudniona z powodu problemów ze zlokalizowaniem źródła ognia oraz gęstej zabudowy. Przed godziną 4 ogień został opanowany. Prawdopodobną przyczyną pożaru mogło być podpalenie.
Pożar kamienicy przy ulicy Gdańskiej 4
Kilkadziesiąt osób zostało ewakuowanych z płonącej kamienicy przy ulicy Gdańskiej 4 w Łodzi. Pożar wybuchł na poddaszu 3-piętrowego budynku w niedzielę po godzinie 13. Ogień pojawił się na najwyższej kondygnacji zabytkowej kamienicy w niedzielę po południu. Szybko rozprzestrzenił się na poddaszu, powodując duże zadymienie. Z budynku ewakuowano około 30 osób. Dla lokatorów podstawiono autobus MPK.
Mieszkająca w kamienicy kobieta w ciąży, która źle się poczuła, została odwieziona do szpitala. W akcji gaśniczej brało udział 10 zastępów straży pożarnej. Akcja trwała do godzin wieczornych. Strażacy mieli problem z bezpośrednim dostępem do źródła ognia, który umiejscowił się pomiędzy poddaszem a dachem.
Pożar na skrzyżowaniu ulic Gdańskiej i alei 1 Maja
W kamienicy przy skrzyżowaniu ulic Gdańskiej i aleja 1 Maja wybuchł kolejny pożar. Uwięzionych mieszkańców ewakuowało 19 zastępów straży pożarnej. Zgłoszenie o pożarze otrzymano od jednego z mieszkańców o godzinie 7:09. Z płonącej kamienicy ewakuowano 40 osób. Akcja strażaków nadal trwała, zajmując się rozbiórką poddasza i części dachu.
Statystyki pożarowe w Łodzi
Pożary stanowią poważne zagrożenie w Łodzi, czego dowodzą statystyki. W ubiegłym roku odnotowano 714 pożarów mieszkań, w których rannych zostało 167 osób, a 17 zginęło. W bieżącym roku było już w Łodzi 287 takich pożarów, poszkodowane zostały 53 osoby, a śmierć poniosło 7. Te liczby podkreślają konieczność zachowania ostrożności i dbałości o bezpieczeństwo przeciwpożarowe.