W Gdyni miały miejsce dwa poważne pożary, które spowodowały znaczne straty materialne i, w jednym przypadku, tragiczną śmierć. Poniżej przedstawiamy szczegółowe informacje dotyczące tych zdarzeń.
Pożar na Obłużu przy ulicy Bosmańskiej
Z groźnym pożarem budynku przy ulicy Bosmańskiej na Obłużu walczyli we wtorek przez dwie godziny gdyńscy strażacy. Ogień udało się opanować, jednak straty są olbrzymie.
Doszczętnie spłonął dach wielorodzinnego budynku. Na skutek pożaru dach nad głową straciło sześć rodzin. Remontu wymagać będzie także pięć pozostałych mieszkań na niższej kondygnacji, ponieważ zostały zalane wodą. Z ogniem walczyło aż sześć wozów strażackich.

Mł. kpt. Łukasz Płusa, rzecznik gdyńskich strażaków, poinformował, że dach budynku zajął się prawdopodobnie dlatego, iż jeden z lokatorów postanowił spalić starą szafę w kominku. Najwidoczniej przewody kominowe okazały się nieszczelne i zajął się strop. Na domiar złego okazało się, że dach uszczelniony jest łatwopalną papą, co utrudniało ugaszenie pożaru.
Tragiczny Pożar w Gdyni przy ulicy Żelaznej
Przebieg zdarzenia
Służby ratownicze otrzymały wiadomość o wybuchu pożaru w bloku mieszkalnym przy ulicy Żelaznej w Gdyni o godzinie 21.45. Pożar w bloku przy ul. Żelaznej w dzielnicy Pogórze Dolne w Gdyni wybuchł we wtorek, 19 sierpnia późnym wieczorem. Ogień, który pojawił się w mieszkaniu na drugim piętrze budynku, szybko się rozprzestrzenił, spalając jedno z mieszkań. W akcji gaśniczej brało udział 5 zastępów Straży Pożarnej. Ewakuowano mieszkańców pozostałych lokali.
Pożar w Porcie Gdynia, Fire in Port Gdynia
Ofiary i poszkodowani w pożarze
Niestety, mimo zaangażowania służb ratunkowych, życia 46-letniego lokatora spalonego mieszkania nie udało się uratować. Jak informuje Miejska Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdyni: - Po przybyciu na miejsce zespoły natychmiast rozpoczęły Zaawansowane Czynności Resuscytacyjne wobec osoby poszkodowanej. Mimo ogromnego zaangażowania i pełnego wykorzystania dostępnych procedur - życia mężczyzny nie udało się uratować.
Pierwszym, który ruszył na pomoc, był sąsiad poszkodowanego w pożarze. Został on przewieziony do Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej, gdzie w oddziale hiperbarii poddawany jest leczeniu z powodu podtrucia tlenkiem węgla.
Policja prowadzi dochodzenie w sprawie wyjaśnienia przyczyn tego tragicznego pożaru.

Apel o Pomoc dla Rodziny Pogorzelców
Kilka dni temu w wyniku pożaru mieszkania w bloku przy ul. Żelaznej w Gdyni życie stracił 46-letni mężczyzna, pan Sebastian. Ogień zabrał nie tylko najbliższą osobę, ale i cały dorobek jego rodziny - pani Doroty i dwóch córek, 13-letniej Idalii i 10-letniej Anity. Bliscy jego żony oraz dwóch córek założyli zbiórkę, aby pomóc im odbudować życie.
Jak podkreślają bliscy, którzy założyli zbiórkę publiczną, mieszkanie, które spłonęło, było świeżo po remoncie i spełnieniem marzeń rodziny. Było dostosowane do nowych potrzeb rodziny, a remont wykonali sami, własnymi rękami. Sebastian spędził wiele godzin na przycinaniu szafek w łazience, a Dorota cieszyła się z nowego stołu i krzeseł w jadalni oraz każdej następującej zmiany. Dziewczynki w końcu mogły mieć swoje osobne pokoje. Pożar zabrał to wszystko w mig.
Potrzeby rodziny są wielkie: od podstaw do życia po najbardziej prozaiczne przedmioty. Bliscy apelują: - Prosimy o pomoc dla Doroty, Idalii i Anity. W tej chwili potrzebują nas, jak nigdy dotąd. Pomóżmy im zacząć wszystko od nowa.