Pożary Cerkwi i Dziedzictwo Sakralne w Rumunii

Tragiczny Pożar Historycznej Siedziby Biskupa Oradei

Rumuński Kościół Grecko-katolicki poniósł druzgocącą stratę, gdy spłonęła historyczna siedziba biskupa Oradei w zachodniej Rumunii. Pałac biskupi przechodził gruntowną rekonstrukcję. W przeszłości, po likwidacji Kościoła greckokatolickiego w komunistycznej Rumunii, budynek został przekształcony w szkołę, a następnie w bibliotekę. Po zakończeniu remontu ponownie miał służyć Kościołowi.

Przyczyny pożaru nie są znane. Greckokatolicki biskup Oradei, Virgil Bercea, powiedział Radiu Watykańskiemu, że budynek był całkowicie odłączony od prądu, co wyklucza awarię instalacji elektrycznej. „To prawdziwa katastrofa. Nie można tego nazwać inaczej. Spłonął cały dach. Wystarczyły dwie godziny i wszystko spłonęło. Wszystko, nad czym pracowaliśmy od 6 lat, zostało zrujnowane. Na szczęście, Bogu dzięki, nie ma ofiar, w środku nie było też ani wyposażenia, ani dokumentów czy książek” - dodał bp Bercea.

Biskup Bercea zaznaczył, że państwowa komisja prowadzi dochodzenie, a oni sami nie mogą wejść do środka. Wskazał również na wielką solidarność, której doświadczył po pożarze. Z Bukaresztu dzwonił do niego sam prawosławny patriarcha, a pomoc zadeklarowali katolicy obrządku łacińskiego, prawosławni, protestanci, a nawet Żydzi. Na szybkiej odbudowie kurii biskupiej zależy też władzom miejskim, ponieważ znajduje się ona w centrum miasta i stanowi jeden z głównych elementów dziedzictwa kultury.

Zdjęcie zniszczonego pałacu biskupiego w Oradei po pożarze

Drewniane Cerkwie Marmaroszu - Dziedzictwo Zagrożone Pożarami

Region Siedmiogrodu, choć położony w centrum kraju, był poprzecinany rzekami i trudno dostępny. Z tego powodu murowane budowle rzadko tu powstawały, co sprzyjało rozwojowi unikalnej drewnianej architektury sakralnej. Drewniane konstrukcje były często prawdziwymi arcydziełami ciesielskiej sztuki, jednak wiele z nich znikało bezpowrotnie w płomieniach, często w wyniku najazdów lub nieszczęśliwych wypadków.

Przemierzając malownicze wsie doliny Izy, można podziwiać widoki nieczęsto spotykane w folderach turystycznych. Drewniane cerkwie z daszkami nad wjazdem stanowią bezcenny przykład tradycyjnego budownictwa Rumunów. Wiele z nich, jak np. Cerkiew w Bârsana z 1720 r., charakteryzuje się krzyżami o ośmiu końcach, co według znawców tematu jest wpływem gotyku, niespotykanym w innych regionach Europy.

Jednym z takich skarbów jest Cerkiew w Rozavlea, wybudowana w 1717 roku. To smukła, drewniana wieża zakończona iglicą, której ściany połączono na rogach techniką zwaną „jaskółczym ogonem”. Wnętrze cerkwi składa się z zaledwie trzech pomieszczeń: narteksu, nawy i ołtarza ukrytego za ikonostasem, dostępnego przez ozdobne drzwi główne zwane Bramą Królewską lub Świętą Bramą, przez które przechodzić mógł jedynie pop. Wszystkie ściany i sufity są pięknie wymalowane żywymi kolorami, przedstawiając sceny z Biblii i melancholijne oczy świętych z okrągłymi aureolami. Te dzieła wiejskich mistrzów pędzla z zagubionego wśród gór Marmaroszu, choć proste, świadczą o bogatej tradycji i stanowią ich siłę.

Niestety, region ten doświadczył również tragedii - w jednym z przypadków spłonęła stara, osiemnastowieczna, drewniana cerkiew, co podkreśla ciągłe zagrożenie dla tego bezcennego dziedzictwa.

Zdjęcie zabytkowej drewnianej cerkwi w Rozavlea lub innej w Marmarosz

Drewniane Kościoły Południowej Małopolski (UNESCO/NHK)

Restytucja Majątku Kościelnego a Przyszłość Sakralnych Obiektów

Tragiczny pożar w Oradei rzuca światło na szerszy problem restytucji majątku kościelnego w Rumunii. Premier Nastase podkreślił, że majątek powinien zostać zwrócony zarówno Kościołowi katolickiemu, jak i prawosławnemu, jako kwestia zasady i niefaworyzowania żadnego z nich. Jego wypowiedź nastąpiła dwa dni po apelu papieża Jana Pawła II, który podczas przyjęcia nowego ambasadora rumuńskiego przy Watykanie, zwrócił się do Bukaresztu o restytucję dóbr kościelnych.

Papież podkreślił pilną potrzebę, by wierni w Rumunii odzyskali budynki kościelne, mówiąc: „Poszanowanie i współpraca umocnią się, jeśli władze cywilne wezmą na siebie nie tylko pomoc w znalezieniu sprzyjających rozwiązań, lecz także zwrot na podstawie sprawiedliwych kryteriów skonfiskowanych dóbr kościelnych, tak by Kościół katolicki mógł nimi dysponować, aby na nowo podjąć swą misję”.

Problem jest szczególnie dotkliwy dla rumuńskich unitów (katolików obrządku wschodniego), którzy w marcu skarżyli się papieżowi na nadużycia ze strony Cerkwi prawosławnej, odmawiającej zwrotu świątyń. Kościół unicki został zakazany w Rumunii w 1948 r., a tysiące unickich księży zginęło w więzieniach, odmawiając przejścia na prawosławie. Unickie świątynie zostały wówczas skonfiskowane i przekazane Cerkwi prawosławnej, co sprawia, że proces restytucji jest skomplikowany i naznaczony historycznymi krzywdami.

tags: #pozar #cerkwi #w #rumunii