W ostatnich latach Osiedle Górczyn w Gorzowie Wielkopolskim było miejscem dwóch znaczących incydentów związanych z pożarami, które wywołały duże zaniepokojenie wśród mieszkańców i służb ratunkowych. Obydwa zdarzenia, choć różne w swojej naturze, doprowadziły do ewakuacji ludzi i interwencji prokuratury, mającej na celu ustalenie przyczyn i odpowiedzialności.

Pożar w piwnicy bloku przy ul. Wróblewskiego - śledztwo prokuratury
W środę rano doszło do wybuchu i pożaru w piwnicy czteropiętrowego bloku przy ul. Wróblewskiego na Osiedlu Górczyn. W wyniku tego zdarzenia ewakuowano 48 osób, jednak nikt nie odniósł obrażeń. Siła wybuchu uszkodziła drzwi od piwnic i mieszkań w dwóch klatkach schodowych, a w samej piwnicy zostały uszkodzone ścianki działowe i spłonęła zawartość jednego z boksów.
Gorzowska prokuratura rejonowa wszczęła śledztwo, aby wyjaśnić przyczynę i sprawdzić, czy ktoś przyczynił się do wybuchu i pożaru. Zatrzymany został jeden z mieszkańców budynku. Policjanci ujawnili w piwnicy należącej do mężczyzny pojemniki z alkoholem oraz elementy domowej instalacji do produkcji alkoholu.
Zarzuty i konsekwencje prawne
Prokurator Roman Witkowski z Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. przekazał, że śledztwo wszczęto na podstawie artykułów Kodeksu karnego i Kodeksu karnego skarbowego. Dotyczą one sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru i zawalenia się budynku oraz produkcji i magazynowania wyrobów akcyzowych poza składem akcyzowym.
- Za sprowadzenie niebezpieczeństwa pożaru grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.
- Za produkcję i magazynowanie wyrobów akcyzowych poza składem akcyzowym grozi kara grzywny do 720 stawek dziennych, kara pozbawienia wolności, albo obie te kary łącznie.
Na piątek zaplanowano czynności z udziałem zatrzymanego mężczyzny. Nadal nie jest znana dokładna przyczyna wybuchu i pożaru, w tej kwestii będzie musiał wypowiedzieć się biegły.
Stan techniczny budynku po wybuchu
Inspektorzy nadzoru budowlanego nie stwierdzili naruszenia konstrukcji budynku, jednak nakazali przeprowadzenie przeglądu i napraw uszkodzonych instalacji oraz innych elementów. Mieszkania w dwóch z pięciu klatek w budynku, w którym doszło do wybuchu i pożaru, pozostają wyłączone z użytkowania.
Strażacy gaszą prawdziwy pożar (dla dzieci)
Inny incydent - pożar mieszkania na pierwszym piętrze
W czwartek 1 września, dokładnie w samo południe, na niebie w okolicach osiedla Górczyn pojawił się słup szarego dymu, widoczny z odległych zakątków miasta. O godzinie 12:08 do straży pożarnej zadzwonił telefon informujący o płomieniach wydostających się z mieszkania przy ul. Wróblewskiego. Na miejsce zdarzenia wysłano osiem zastępów straży pożarnej, policję, pogotowie ratunkowe i energetyczne.
Do pożaru doszło w bloku na pierwszym piętrze. Z okien wydobywały się płomienie i czarny dym. Ze względu na silne zadymienie na klatce schodowej, strażacy ewakuowali z budynku 13 osób. Mieszkańcy lokalu, 66-letnia kobieta i 16-letni chłopiec, ewakuowali się samodzielnie przed przybyciem PSP i zostali zabrani przez Pogotowie Ratunkowe do szpitala.