Ostatnie doniesienia z regionu Woli i Górna ukazują intensywną pracę strażaków, którzy musieli zmierzyć się z dwoma poważnymi zdarzeniami: długotrwałym pożarem torfowiska oraz akcją gaśniczą w płonącej stodole. Obie interwencje wymagały znacznych sił i środków, a także determinacji w trudnych warunkach.
Długotrwały pożar torfowiska w Górno Zawada
Cztery jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej oraz jedna z Państwowej Straży Pożarnej od kilku godzin usiłują ugasić płonące torfowisko nieopodal miejscowości Górno Zawada. Mimo że ogień nie wydobywa się na zewnątrz, gęsty dym unoszący się nad łąką świadczy o wewnętrznym pożarze.
Przebieg akcji gaśniczej
Od około godziny 21:30 na miejscu zdarzenia operowały dwa samochody z Woli Jachowej oraz po jednym z Górna, Niestachowa i Kielc. Sytuacja była bardzo ciężka, ponieważ do pożaru można dotrzeć tylko na własnych nogach, jest on praktycznie niedostępny dla ciężkich samochodów straży.

Wyzwania i trudności w dostarczaniu wody
Dwóm samochodom - z Woli i Niestachowa - udało się przejechać w pobliże przez podmokły teren i na zmianę dostarczają strażakom wodę. Puste zbiorniki w autach napełniano, przepompowując ją od pozostałych trzech jednostek. Jednostki te pokonywały kilka kilometrów do najbliższego hydrantu i ponownie wracały na miejsce, by znów podać wodę kolegom.
Pożar torfowiska w Bałupianach powiat gołdapski
Nadzieje na opanowanie ognia
„Jeśli wszystko dobrze i sprawnie pójdzie, mamy nadzieję, że do rana uda nam się zakończyć akcję - i to jest ten optymistyczny wariant” - usłyszano od komendanta gminnego OSP Stanisława Synowca z Górna i prezesa OSP z Woli Jachowej Przemysława Kobyłeckiego. W chwili, kiedy zamieszczano informację, była godzina 1:13. Istniała nadzieja, że sprawdza się optymistyczny scenariusz i straż dogasza płonące torfowisko.
Pożar stodoły w Woli (ul. Mokra)
W piątek 23 marca 2018 roku, około godziny 19:30, dyżurny SKKP PSP Pszczyna otrzymał zgłoszenie o pożarze stodoły przy ulicy Mokrej w Woli.
Zgłoszenie i pierwsze działania
Po dotarciu na miejsce strażacy zastali stodołę w całości objętą ogniem. Pierwsze działania polegały na obronie pobliskiego budynku jednorodzinnego, aby zapobiec rozprzestrzenieniu się pożaru. Około północy pożar został ugaszony.

Ponowne wezwanie straży
Niestety, 24 marca około godziny 7 rano zastępy ponownie zostały wezwane na miejsce celem przelania pogorzeliska. Jest to standardowa procedura mająca na celu dokładne dogaszenie wszystkich zarzewi ognia i zapobieganie ponownemu zapłonowi.