Pożary hal odpadów w regionie świętokrzyskim: Incydenty i działania straży pożarnej

Region świętokrzyski w ostatnich latach był sceną kilku znaczących pożarów hal, w których przetwarzane lub składowane były odpady. Te zdarzenia często wymagały zaangażowania wielu zastępów straży pożarnej, generowały toksyczne opary i stwarzały zagrożenie dla środowiska oraz okolicznych mieszkańców. Poniżej przedstawiono szczegóły wybranych incydentów.

Pożar składowiska odpadów komunalnych w Promniku

Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze na składowisku odpadów komunalnych w Promniku (gmina Strawczyn) około godziny 3 w poniedziałek. Ogień pojawił się w hali o wymiarach około 8 tys. m kw., w której znajdowały się przylegające do siebie boksy z folią, służącą jako paliwo alternatywne. W wyniku pożaru dwie wiaty uległy zawaleniu.

W akcji gaśniczej brało udział 21 zastępów straży pożarnej, co stanowiło około 80 strażaków. Jak poinformowała starsza ogniomistrz Beata Gizowska z kieleckiej straży pożarnej, w pewnym momencie bardzo intensywnie paliły się dwa boksy hali, a pozostałe miały charakter oponowy. Nad halą unosiła się gęsta chmura toksycznego dymu, która była widoczna nawet z kilku kilometrów. Strażacy, ze względu na toksyczny dym, byli zaopatrzeni w aparaty oddechowe. Na szczęście, brak było osób poszkodowanych.

Widok na składowisko odpadów w Promniku z lotu ptaka, ukazujący skutki pożaru i dym unoszący się nad halami

Warto zaznaczyć, że nie był to pierwszy pożar na wysypisku w Promniku. W lipcu 2019 roku paliły się tam hałdy śmieci na obszarze około 1,4 tys. m kw.

Pożar hali w Skarżysku-Kamiennej

Świętokrzyscy strażacy gasili również pożar hali w Skarżysku-Kamiennej, w której przetwarzane są odpady komunalne. Budynek, znajdujący się w części przemysłowej miasta, zajmował się produkcją granulatu ze zbelowanych torebek foliowych. W momencie zgłoszenia, w hali składowane było około 50 ton produktu.

Poza zapasem granulatu, pożar strawił samochód dostawczy, linie produkcyjne oraz wózek widłowy. Zniszczeniu uległ również sam budynek. Na szczęście, nikomu nic się nie stało. Michał Ślusarczyk z Komendy Powiatowej PSP w Skarżysku informował, że opary i dym mogły powodować dyskomfort wśród mieszkańców, szczególnie w początkowej fazie pożaru, gdy dym pochodził wyłącznie ze spalonego plastiku. Później, po podaniu wody przez strażaków, dym był rozrzedzony.

W bezpośredniej odległości od spalonej hali nie ma budynków mieszkalnych, jednak kilka przecznic dalej znajdują się bloki. Z tego powodu mieszkańcom zalecono zamknięcie okien. W akcji uczestniczyło 20 samochodów ratowniczych, w tym pojazdy specjalistyczne, kontenery z aparatami do ochrony dróg oddechowych oraz dwie cysterny. Do gaszenia ognia włączyło się łącznie 80 strażaków z zawodowej i ochotniczej straży pożarnej. Przyczyny pożaru nie zostały na razie określone.

Pożar opuszczonego domu w Skarżysku-Kamiennej

tags: #pozar #hali #odpadow #swietokrzyskie