Pożar hali produkcyjno-magazynowej pod Gnieznem: Okoliczności i skutki zdarzenia

W miejscowości Braciszewo koło Gniezna doszło do rozległego pożaru hali produkcyjno-magazynowej, który zaangażował znaczne siły straży pożarnej i spowodował wielomilionowe straty materialne. Mimo ogromnych rozmiarów ognia, dzięki szybkiej interwencji służb, udało się uniknąć ofiar w ludziach.

Okoliczności zdarzenia

Czas i miejsce

Ogień pojawił się w nocy z niedzieli na poniedziałek, 7 października, kilkanaście minut przed północą. Jak podaje portal gniezno24.com, na początku zauważono dym wydobywający się z obiektu magazynowo-produkcyjnego na terenie jednej z nieruchomości w Braciszewie pod Gnieznem. Pożar wybuchł około godziny 23:40.

Charakter obiektu i materiałów

W ogniu stanął budynek o powierzchni kilkuset metrów kwadratowych, wypełniony prawdopodobnie materiałami drzewnymi i tworzywami sztucznymi. Według nieoficjalnych informacji, pożar wybuchł na terenie tartaku oraz firmy produkującej nieelektryczny sprzęt AGD. W hali składowano drewno, drewniane palety, folię oraz materiał do produkcji artykułów kuchennych, takich jak ściereczki, zmywaki i mopy. Pożar objął około 900 metrów kwadratowych hali.

Zdjęcie płonącej hali produkcyjno-magazynowej w Braciszewie, noc

Rozmiary pożaru i działania służb

Skala i widoczność

Ze względu na rozmiar budynku zajętego ogniem, łuna była widoczna z odległości kilku kilometrów. Istniało duże zagrożenie dla sąsiednich budynków, ponieważ hala znajdowała się w środku wsi.

Akcja gaśnicza

Na miejsce zdarzenia skierowano aż 30 jednostek straży pożarnej z różnych rejonów województwa wielkopolskiego, w tym z Gniezna, Poznania i Wągrowca. W nocy z pożarem walczyło około 30 zastępów strażaków. Woda do gaszenia pożaru pobierana była z okolicznych stawów. Na miejscu zdarzenia pojawił się również zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Trwało dogaszanie pożaru w miejscowości Braciszewo. „Na chwilę obecną większość jednostek już wróciła do bazy, na miejscu zostały 4 zastępy” - powiedział PAP oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Gnieźnie st. kpt. Jarosław Łagutoczkin. Dodał również, że „cały materiał, który składowany był w tej hali musimy teraz wywieźć na zewnątrz i dogasić; są tam m.in. takie bale z materiałem i one cały czas się jeszcze tlą”. Akcja dogaszania była mozolną pracą, ponieważ wymagała przerzucania tlących się bel materiału. Pomimo trudności, sytuacja była pod kontrolą, a strażacy podkreślili, że nie ma już zagrożenia pożarowego. Trudno było jednak określić, kiedy akcja gaśnicza może się zakończyć.

Zdjęcie strażaków podczas akcji dogaszania pogorzeliska hali w Braciszewie

Skutki pożaru

Straty materialne

Straty spowodowane pożarem szacowane są wstępnie nawet na kilka milionów złotych.

Zagrożenia i utrudnienia

Oprócz bezpośrednich zniszczeń, pożar spowodował także szereg utrudnień. Gęsty dym utrudniał kursowanie pociągów, co wymagało obecności pracowników PKP na miejscu. Przez pewien czas zamknięto również drogę Gniezno-Kiszkowo, jednak ruch na niej odbywał się już normalnie po opanowaniu sytuacji.

Brak poszkodowanych

Najważniejszym pozytywnym aspektem zdarzenia jest brak poszkodowanych. Jak podkreślił st. kpt. Jarosław Łagutoczkin, „w wyniku zdarzenia nikt nie został poszkodowany. Zakład w momencie powstania pożaru był zamknięty, nie przebywał tam żaden z pracowników, nikt nie doznał żadnych obrażeń”.

Przyczyny pożaru

Dochodzenie i nieznane przyczyny

Na chwilę obecną przyczyny pożaru nie są znane. Śledztwo w tej sprawie prawdopodobnie jest w toku, aby ustalić, co doprowadziło do tak rozległego zapłonu w hali produkcyjno-magazynowej.

Dramat pod Warszawą. Kobieta nie żyje, partner odnaleziony na cmentarzu

tags: #pozar #hali #pod #gnieznem