W Lipnie koło Leszna, w miejscowości położonej w powiecie leszczyńskim, doszło do poważnego pożaru wielkiej hali magazynowej. Zdarzenie to wymagało zaangażowania kilkunastu zastępów straży pożarnej, a jego skutki oszacowano na znaczące straty materialne.
Wybuch pożaru i pierwsze zgłoszenia
Ogień zauważono dziś (29 kwietnia) około południa. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb w godzinach południowych, dokładnie o 12:14. Pożar pojawił się w hali magazynowej z częściami samochodowymi, zlokalizowanej przy ulicy Jackowskiego w Lipnie. Była to hala warsztatowo-magazynowa.

Przebieg akcji gaśniczej i zakres zniszczeń
Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano siły Państwowej Straży Pożarnej oraz jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej. Początkowo na miejscu pracowało 10 zastępów straży pożarnej, liczba ta wzrosła do kilkunastu, a następnie do 12 zastępów łącznie. Strażacy po przyjeździe zastali już rozwinięty pożar, który obejmował poddasze i elementy konstrukcyjne budynku.
Ogień objął halę warsztatowo-magazynową i przeniósł się także na dach budynku gospodarczego. W środku znajdowały się samochody przeznaczone do naprawy oraz części i elementy wyposażenia warsztatu. Niestety, części pojazdów nie udało się uratować, a część pojazdów spłonęła. Działania gaśnicze były szczególnie wymagające ze względu na charakter obiektu oraz składowane w nim materiały. Strażacy prowadzili działania w natarciu na ogień, jednocześnie skupiając się na ochronie pobliskich budynków, aby zapobiec rozprzestrzenieniu się pożaru. „Można powiedzieć, że sytuacja jest opanowana, natomiast cały czas szukamy źródła, skąd wydobywa się dym” - powiedział dowódca akcji mł. kpt.

Wsparcie z powietrza i brak poszkodowanych
Sytuacja była dynamiczna, a akcja wymagała skoordynowanych działań wielu zespołów. Kluczowe było ograniczenie strat oraz zabezpieczenie okolicznych obiektów. Sytuacja była na bieżąco monitorowana również z powietrza, dzięki wykorzystaniu drona, który pozwalał na bieżąco obserwować rozwój zdarzeń i wspierać dowodzenie akcją gaśniczą. Na tę chwilę służby nie informują o osobach poszkodowanych. Strażacy koncentrowali się na opanowaniu ognia i dogaszaniu zarzewi pożaru.
Pożar hali w Konstancinie Jeziornej sfilmowany z drona
Przyczyna i szacunkowe straty
Działania strażaków zakończyły się przed godziną 16:00. Jak przekazał oficer prasowy leszczyńskich strażaków Dominik Wels, przypuszczalną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej w pojeździe znajdującym się w warsztacie. Dominik Wels dodał również, że „pożar się nie rozprzestrzenia”.
Straty po pożarze oszacowano wstępnie na 1 milion złotych, z czego 200 tysięcy złotych to straty powstałe w budynkach. Całkowite straty, uwzględniające spalone pojazdy i części, wyniosły znacznie więcej.