W Skarżysku-Kamiennej doszło do szeregu tragicznych zdarzeń związanych z pożarami i wybuchami, które miały miejsce w różnych obiektach, od budynków mieszkalnych po hale przemysłowe. Prokuratura prowadzi śledztwa w sprawie niektórych z tych incydentów, w tym potrójnego zabójstwa związanego z celowym podpaleniem.
Tragiczny pożar przy ulicy Paryskiej
W środę, 4 marca, doszło do pożaru opuszczonego drewnianego domu przy ulicy Paryskiej w Skarżysku-Kamiennej. Strażacy, którzy przybyli na miejsce, zdołali dotrzeć do trzech nieprzytomnych osób znajdujących się wewnątrz budynku. Niestety, mimo podjętej reanimacji, lekarz stwierdził zgon wszystkich trzech ofiar. Była to 58-letnia kobieta oraz dwaj mężczyźni w wieku 58 i 25 lat. Czwarta osoba, 42-letni mężczyzna, zdołała uciec przed przyjazdem służb ratunkowych, doznając przy tym ciężkich obrażeń ciała. Poszkodowany nadal przebywa w szpitalu.

W związku z tym zdarzeniem prokuratura w Skarżysku-Kamiennej postawiła 43-letniemu mężczyźnie zarzut potrójnego zabójstwa. Podejrzany miał celowo podpalić dom. Mężczyzna odpowie również za usiłowanie zabójstwa czwartej osoby i spowodowanie u niej ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd Rejonowy w Skarżysku-Kamiennej, na wniosek prokuratury, zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 43-latka. Za zarzucane czyny grozi mu kara od 15 lat więzienia do dożywocia.
W ramach śledztwa przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia, sekcje zwłok oraz analizę zabezpieczonego monitoringu. Przesłuchano również świadków. Zebrane dowody potwierdziły, że doszło do celowego podpalenia budynku, co poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach, Daniel Prokopowicz.
Pożar hali magazynowo-produkcyjnej przy ulicy Mościckiego
1 września 2019 roku, około godziny 17:15, wpłynęło zgłoszenie o pożarze hali magazynowo-produkcyjnej przy ulicy Mościckiego w Skarżysku-Kamiennej. Do akcji zadysponowano zastępy z JRG Skarżysko-Kamienna oraz OSP z terenu powiatu. W momencie przyjazdu strażaków, dym i ogień wydobywały się z dachu hali. Działania ratowniczo-gaśnicze polegały na zabezpieczeniu terenu i podaniu trzech strumieni wody na palącą się konstrukcję, w tym z podnośnika. Wezwano również jednostki z Kielc, w tym cysternę z wodą, kontener z aparatami tlenowymi oraz dodatkowy podnośnik. Po opanowaniu pożaru przystąpiono do prac rozbiórkowych zawalonego dachu. Utrudnieniem była wysoka temperatura powietrza, w związku z czym zapewniono zapas wody pitnej.

Akcja, która trwała ponad sześć godzin, objęła 24 zastępy z PSP i OSP, łącznie 90 strażaków. Straty wstępnie oszacowano na blisko 1,5 miliona złotych, podczas gdy uratowano mienie o wartości ponad 100 tysięcy złotych.
Do podobnego zdarzenia doszło również 25 lutego 2022 roku, o godzinie 7:02, przy ulicy Mościckiego. Zgłoszenie dotyczyło pożaru hali magazynowej. Stwierdzono pożar stropu i wyposażenia. Strażacy zabezpieczyli teren, odłączyli energię elektryczną i podali wodę. Z palącej się hali wyniesiono butlę z gazami technicznymi, a pracownicy ewakuowali sprzęt i samochód. Po stłumieniu ognia przystąpiono do prac rozbiórkowych stropu. W wyniku tego zdarzenia nikt nie został poszkodowany. W akcji brało udział pięć zastępów z JRG Skarżysko-Kamienna, łącznie 14 ratowników. Obecne były również dwa patrole Policji i Pogotowie Energetyczne.
Pożar w zakładach Mesko
Prokuratura Rejonowa w Skarżysku-Kamiennej zakończyła postępowanie dotyczące pożaru w hali paliw rakietowych zakładów Mesko, umarzając tę część sprawy. Do zdarzenia doszło w czerwcu 2024 roku. Jednocześnie prokuratura kontynuuje czynności dowodowe w sprawie wypadku przy pracy, który miał miejsce 10 czerwca 2024 roku w jednej z hal zakładów Mesko. W wyniku prac związanych z utylizacją pojemników po paliwie rakietowym zginął 59-letni pracownik, a drugi został ranny.

Zakłady Mesko, należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, są jednym z największych producentów amunicji w Polsce.
Inne zdarzenia i kontekst
Według informacji bryg. Mariusza Błońskiego z Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach, w jednym ze zdarzeń paliła się hala o powierzchni około 600 metrów kwadratowych, w której produkowano plastikowy granulat. Właściciel zakładu poinformował, że w hali znajdowało się około 50 ton granulatu oraz maszyny produkcyjne. W tej akcji brało udział 21 zastępów straży pożarnej, ale nie było osób poszkodowanych.