W ostatnich miesiącach na terenie powiatu wołomińskiego doszło do dwóch znaczących pożarów hal, wymagających interwencji licznych sił straży pożarnej. Incydenty te miały miejsce w Słupnie oraz w Małopolu, mobilizując setki strażaków do walki z żywiołem.
Pożar hali magazynowej w Słupnie
W poniedziałek, 27 kwietnia, tuż przed południem, Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Wołominie otrzymało zgłoszenie o pożarze hali przy ulicy Konopnickiej w Słupnie, w powiecie wołomińskim. Działania gaśnicze rozpoczęły się o godzinie 10:33.
Ogień pojawił się w hali stalowomurowanej o wymiarach 10 na 20 metrów, w której składowane były materiały palne, w tym między innymi tekstylia. W wyniku wysokiej temperatury dach płonącego budynku zawalił się. Dodatkowo spłonęła naczepa oraz ciągnik siodłowy. Zagrożone były również dwa budynki w pobliżu - biurowy i mieszkalny, jednak strażakom udało się zapobiec przeniesieniu się ognia na inne zabudowania.

Skala akcji ratowniczej i jej skutki
Na miejscu pożaru pracowało czternaście zastępów zarówno Państwowej Straży Pożarnej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej z powiatu. Pożar został już opanowany, ale w okolicy wciąż utrzymuje się duże zadymienie. Wiatr przenosił dym w stronę lasu. Na szczęście, pomimo skali zniszczeń, w pożarze hali w Słupnie obyło się bez poszkodowanych.
Pożar hali produkcyjnej piekarni w Małopolu
Kolejny poważny pożar, w którym brało udział blisko 200 strażaków, wybuchł w środę (1 lutego) wieczorem w hali produkcyjnej kompleksu prywatnej dużej piekarni w miejscowości Małopole koło Wołomina w województwie mazowieckim. Akcja zakończyła się w czwartkowy poranek, tuż przed godziną 7:00.
Przebieg zdarzenia i działania straży pożarnej
Strażacy z Wołomina zostali powiadomieni tuż po godzinie 20:00. Po przybyciu na miejsce zdarzenia pierwszego zastępu Kierujący Działaniami Ratowniczymi (KDR) stwierdził, że z hali produkcyjnej piekarni trwa ewakuacja około 150 pracowników. Z informacji uzyskanych od kierownika zmiany ustalono, że do pożaru doszło w hali chłodniczej, w której produkt schładzany jest do niskiej temperatury. Ogień zlokalizowany był w przestrzeni między sufitem a dachem hali o powierzchni około 2500 metrów kwadratowych.
Relacja z pożaru hali produkcyjnej w Rąbczynie
Na miejsce zadysponowano kolejne siły i środki, w tym kompanię gaśniczą „Siedlce” i plutony gaśnicze z okolicznych powiatów oraz grupę operacyjną KW PSP Warszawa. Przybył również zastępca mazowieckiego komendanta wojewódzkiego PSP st. bryg. W trakcie prowadzonych działań strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, zorganizowali zaopatrzenie wodne, a także odłączyli zasilanie elektryczne w strefie zagrożenia. Do środka wprowadzono dwie roty ratownicze, które podały po dwa prądy wody i piany gaśniczej na urządzenia. Wodę podawano również z podnośnika hydraulicznego i drabiny mechanicznej na poszycie dachu. W dalszej części akcji, na miejscu zorganizowany został sztab. Pożar udało się zlokalizować dopiero około godziny 3:30.
Bilans akcji
Działania gaśnicze, polegające na dogaszeniu zarzewi, chłodzeniu konstrukcji i oddymieniu pomieszczeń, zakończono tuż przed godziną 7:00 w czwartek (2 lutego). Ogółem w akcję ratowniczo-gaśniczą zaangażowano 51 zastępów PSP i OSP, w tym 182 strażaków (67 z jednostek PSP i 115 ochotników). Łącznie podczas działań strażacy podali 8 prądów wody i 4 prądy piany. Podobnie jak w Słupnie, żadna z osób pracujących w zakładzie, jak również biorących udział w akcji gaśniczej, nie ucierpiała w pożarze.