Olbrzymie kontrowersje na Antypodach oraz alarmujące doniesienia o niszczycielskich pożarach lasów i buszu regularnie pojawiają się w wiadomościach z Australii. Wpływają one zarówno na środowisko naturalne, jak i na życie ludzkie, wywołując dyskusje na temat przyczyn i metod walki z tym żywiołem.
Kontrowersje wokół Kontrolowanych Wypaleń: Przypadek "Aleji Gigantów"
W grudniu 2018 roku doszło do incydentu, który wywołał duże poruszenie. Pod nadzorem tamtejszego Departamentu Różnorodności Biologicznej, Ochrony Przyrody i Atrakcji Australii (DBCA) w stanie Australia Zachodnia przeprowadzono kontrolowane wypalanie buszu. Celem było zapobieganie większym pożarom, które mogłyby mieć dramatyczny przebieg.
Do zdarzenia doszło w **Aleji Gigantów** w parku narodowym Walpole-Nornalup, znajdującym się około 400 kilometrów od miasta Perth. Wypalanie to zniszczyło kilkusetletnie, bezcenne drzewo - 400-letni eukaliptus z gatunku **Eucalyptus jacksonii**.

Miejscowi obrońcy przyrody informowali, że sztucznie wywołany pożar doprowadził do zniszczenia tego unikalnego drzewa. Aktywistka Uralla Luscombe-Pedro, podczas kontroli wypalonego terenu, natrafiła na zwalone drzewo, którego wiek ocenia się na około 400 lat. Twierdziła, że zniszczył je pożar, ponieważ korona powalonego eukaliptusa wciąż była zielona. Cytując jej słowa dla serwisu ABC News: "Gdyby zwaliło się w trakcie lub przed pożarem, również jego korona byłaby wypalona".
Każde drzewo tego gatunku jest niezwykle cenne, ponieważ **Eucalyptus jacksonii** rosną tylko w tym jednym miejscu na Ziemi. Eukaliptusy te mogą żyć ponad 500 lat i dorastają do 75 metrów wysokości, a niektóre z nich mogą przeżyć nawet ponad tysiąc lat.
DBCA przyznało, że w wywołanym przez jego przedstawicieli pożarze zniszczone zostało "jedno duże drzewo" eukaliptusowe. Jednocześnie zapewniło, że pozostałe 300 drzew tego gatunku, a także innego bezcennego gatunku - eukaliptusa różnobarwnego (**Eucalyptus diversicolor**) - nie zostały uszkodzone. Biuro prasowe departamentu oświadczyło, że zniszczony eukaliptus zostanie pozostawiony po to, żeby stał się domem dla różnych gatunków roślin i zwierząt oraz umożliwił rozrost młodszych drzew.
Skuteczność Kontrolowanych Pożarów: Spór Ekspertów
DBCA podkreśliło, że kontrolowane pożary są głównym narzędziem władz stanu w walce z niszczycielskimi pożarami, które latem pustoszą australijski busz. Mają one bowiem ograniczać ich zasięg i zmniejszać ich intensywność. Niewielkie, celowane pożary wywoływane przez ekspertów w wielu miejscach świata używane są jako oręż w walce z ograniczaniem rozległych pożarów lasów czy buszu.
Według naukowców z amerykańskiego Uniwersytetu Stanowego w Karolinie Północnej (NC State University) sztuczne pożary często wykorzystuje się między innymi do naśladowania podobnych pożarów występujących naturalnie w przyrodzie, a także zmniejszają one intensywność i wpływ na środowisko dzikich pożarów. Ponadto mają one wspomagać rozrost roślin i zwiększać bioróżnorodność oraz recykling składników odżywczych trafiających do gleby.
Co do ich skuteczności, zdania ekspertów są jednak podzielone, zwłaszcza jeśli chodzi o ten rejon Australii. Cytowany przez ABC News specjalista od wpływu pożarów na australijski busz Philip Zylstra z Uniwersytetu Curtin twierdzi, że "brak argumentów za wypalaniem" w tej części Antypodów. Ekspert przekonuje, że takie działanie "znacząco zwiększa ryzyko pożarów buszu i wspomaga odrastanie gęstej roślinności". Im gęstsza jest ta rosnąca blisko gruntu roślinność, tym większe ma być ryzyko pożaru. Z kolei dzięki wysokim drzewom ewentualne pożary rozprzestrzeniają się wolniej.
Charakterystyka Pożarów Buszu w Australii: Klimat i Historia
Pożary buszu są w Australii zjawiskiem, które występuje od wieków. W ciągu ostatnich 150 lat na kontynencie tym wybuchło ponad 80 wielkich pożarów. Przyczyną tak częstego występowania tych katastrof jest australijski klimat, ukształtowanie terenu i położenie państwa-kontynentu na kuli ziemskiej.

W Australii często występują susze. Większość kontynentu obejmują strefy klimatyczne pustynna i półpustynna. Słabo rozwinięta linia brzegowa i brak większych zatok powodują, że przenikanie wpływów oceanicznych do wnętrza kontynentu jest niewielkie. Ograniczają je także: na zachodzie wysoka krawędź Wyżyny Zachodnioaustralijskiej, a na wschodzie bariera Wielkich Gór Wododziałowych. W związku z takim ukształtowaniem terenu, pomimo, iż Australia leży na środku Oceanu, w jej wnętrzu panuje suchy klimat kontynentalny. Największa ilość opadów, powyżej 1000 mm rocznie, występuje w północno-wschodnich krańcach lądu, co związane jest z napływem wilgotnych mas powietrza morskiego (monsunów) w porze letniej, czyli od grudnia do marca. Czym dalej w głąb kontynentu, tym ilość opadów jest mniejsza. Wewnątrz kraju roczna suma opadów nie przekracza 250 mm.
Choć pożary są w Australii zjawiskiem, które można uznać za "normalne", naukowcy wskazują, że w ostatnich latach katastrofy te stają się coraz bardziej niszczycielskie i mają coraz większy zasięg. Odpowiedź na pytanie, dlaczego w Australii dochodzi do coraz bardziej gwałtownych i rozległych pożarów, jest złożona. W połowie lat 70. XX wieku doszło do jeszcze większego (niż pożar z lat 2019-2020) tzw. megapożaru, zaś inny z wielkich pożarów, z lat 2008-2009, doprowadził do śmierci ponad 170 osób.
Katastrofalne Pożary Przełomu 2019 i 2020 Roku (Czarny Las)
Ostatnie potężne pożary buszu w Australii, które miały miejsce na przełomie 2019 i 2020 roku, wywołały światową dyskusję na temat ich przyczyn i skutków. Przyczyną tych pożarów była potężna susza, która doświadczyła Australijczyków w latach 2017-2018. Niski poziom opadów utrzymywał się także w 2019 roku i spowodował go m.in. zjawisko **El Niño** (utrzymywanie się ponadprzeciętnie wysokiej temperatury na powierzchni wody w strefie równikowej Pacyfiku) oraz wyjątkowo niska aktywność huraganów w tym rejonie świata. To wszystko wpłynęło na suchą wiosnę i lato (od września do lutego).
Pierwsze pożary wybuchły we wrześniu 2019 roku. Miesiąc później rozprzestrzeniły się w południowo-zachodniej Australii w stanach Nowa Południowa Walia i Queensland. W grudniu pożary były już tak rozległe, że zaobserwowano wytwarzanie przez nie własnej pogody. Schemat ich powstawania był następujący: z dymu tworzyły się chmury z rodzaju **Cumulonimbus flammagenitus**, w których powstawały komórki burzowe oraz czyniące wielkie szkody prądy zstępujące uderzające z chmury w ziemię, zwane **downburst**. Uderzające w ziemię pioruny wywoływały kolejne ogniska pożarów, co potęgowało katastrofę.
Polka opowiada o pożarach w Australii
Do 7 stycznia 2020 roku dym z australijskich pożarów dotarł aż do Chile i Argentyny, pokonując odległość 11 tysięcy kilometrów. Emisja dwutlenku węgla wyniosła około 306 milionów ton, został (lub zostanie) on jednak wchłonięty przez odrastającą roślinność, która już krótko po pożarach zaczęła regenerować się na pogorzeliskach. Ostatnie pożary zostały ugaszone w maju 2020 roku.
Krótko po ich ugaszeniu, a nawet w trakcie trwania katastrofy, naukowcy z całego świata zarzucali władzom Australii bierność i bagatelizowanie problemu. Australijska Organizacja Badań Naukowych i Przemysłowych Wspólnoty Narodów (CSIRO) zauważyła, że w ostatnim dziesięcioleciu powierzchnia spalonego buszu jest o 800 procent większa, niż podczas pożarów, które wybuchały w latach 90. Zdaniem naukowców z CSIRO, jednym z głównych czynników, które odpowiadają za wzrost liczby pożarów, jest ocieplający się klimat.
Ociepleniu towarzyszy spadek sum opadów: w południowo-wschodniej części kontynentu opady od kwietnia do października (jesień-wiosna) zmalały w latach 1999-2018 o 11% w stosunku do lat 1900-1998. Nakładanie się tych trendów spowodowało, że w okresie 1961-2000 30% lat było jednocześnie cieplejszych i bardziej suchych niż średnia ze 140 lat. Taki również był 2019 rok - nie tylko najcieplejszy, ale i najsuchszy w historii pomiarów w Australii. Podobnie rekordowy (in minus) był pod względem wilgotności grudzień, w którym ilość opadów na terytorium Queensland, Nowej Południowej Walii, Wiktorii i Terytorium Północnego była wśród 10 najniższych od 1900 roku. Władze Australii muszą zacząć lepiej przygotowywać się do radzenia sobie z wielkimi pożarami, gdyż megapożary mogą z biegiem lat pojawiać się częściej i trwać dłużej. Jednocześnie wraz z częstszym ich pojawianiem, ryzyko wystąpienia kolejnych również wzrasta.
Ofiary i Niszczycielskie Skutki dla Środowiska
W ich wyniku zginęły 34 osoby, a około 2,5 tysiąca budynków spłonęło lub zostało uszkodzonych. Była to wielka tragedia, a zniszczenia infrastruktury oznaczały także duże szkody dla miejscowej gospodarki. Na wschodnim wybrzeżu Australii, szalejące pożary lasów i zarośli doprowadziły do śmierci co najmniej dwóch osób, natomiast kilka uważało się za zaginione. Obie ofiary śmiertelne wykryto w rejonie miejscowości Glen Innes. Pierwsza to kierowca, który zginął w ogarniętym przez płomienie samochodzie, a druga to kobieta, która zmarła w szpitalu w wyniku ciężkich poparzeń ciała. Siedem osób w tym samym rejonie zaginęło bez wieści.
Dotychczas ewakuowano kilkaset osób na odcinku wybrzeża liczącym 500 km długości od stanu Queensland do rejonu na północ od Sydney, największego miasta Australii. Ludzie koczowali w tymczasowych schroniskach, a niektórzy woleli przebywać w swoich samochodach.

Tragiczny był także wpływ na faunę. Naukowcy z uniwersytetu w Sydney alarmują, że pożary spowodowały śmierć blisko miliarda zwierząt: ssaków, ptaków i gadów. Zagrożone wyginięciem są całe gatunki. Od września w ogniu zginęło ponad 10 tysięcy koali, co stanowiło ponad 1/3 całej populacji, którą z trudem przez ostatnie lata odbudowywano w tym regionie. Naukowcy i ekolodzy przekonują, że rzeczywistej liczby zabitych przez ogień zwierząt nigdy nie poznamy.
Prawie trzy miliardy zwierząt - ssaków, gadów, ptaków i żab - zostało zabitych lub pozbawionych siedlisk przez niszczycielskie pożary buszu w Australii trwające od sierpnia 2019 do marca 2020. Drastyczne liczby zostały ujawnione w najnowszym raporcie przygotowanym przez naukowców na zlecenie WWF. Poszkodowanych w wyniku pożarów było, nie jak początkowo zakładano 1,25 miliarda, ale aż 3 miliardy dzikich zwierząt. Wśród nich wskazano 2,46 miliarda gadów, 180 milionów ptaków, 143 miliony ssaków i 51 milionów żab. Z powodu ograniczeń metodologicznych analiza nie uwzględniła wszystkich kategorii taksonomicznych (np. bezkręgowców, ryb czy żółwi).
"Australijczyków i australijską przyrodę spotkała niewyobrażalna katastrofa. Do jej ogromnej skali przyczyniła się postępująca zmiana klimatu. To jedna z najgorszych katastrof dzikiej przyrody we współczesnej historii. Pożary przełomu 2019 i 2020 roku objęły swoim zasięgiem wiele cennych przyrodniczo obszarów Australii - parki narodowe, lasy eukaliptusowe, a nawet wilgotne lasy w stanie Queensland (uznawane za jedne z najstarszych lasów deszczowych świata). Początkowe obliczenia naukowców badających katastrofę skupiały się tylko na stanach Nowa Południowa Walia i Wiktoria.
Aktualna Sytuacja: Walka z Ogniem w Stanie Wiktoria
W stanie Wiktoria na południowym wschodzie Australii służby wciąż mierzą się z dużymi pożarami buszu. Z 70 ogniskami pożarów w stanie Nowa Południowa Walia, najbardziej zaludnionym w Australii, walczy ponad 1500 strażaków. Do najbardziej niebezpiecznych należą pożary na północnym wschodzie kraju, gdzie są dodatkowo podsycane przez silny wiatr. Sytuacja wymknęła się spod kontroli w dwóch stanach na wschodnim wybrzeżu Australii. W Nowej Południowej Walii 130 pożarów strawiło już 264 000 hektarów na zachód od Sydney. 48 pożarów zlokalizowano w stanie Victoria, w ogniu znalazło się już 320 tys. hektarów.
W Wiktorii strażacy walczą z ponad 15 pożarami buszu. Na zachód od miasta Ballarat ogień strawił już obszar o powierzchni ponad 17 tysięcy hektarów. W pobliżu Raglan zniszczonych zostało natomiast sześć domów. Obecne pożary buszu "wypędziły" z domów ponad dwa tysiące osób, które uciekły z miast na zachodzie stanu do oddalonego o 95 kilometrów od Melbourne miasta Ballarat. W akcjach gaśniczych bierze udział około tysiąca strażaków, wspieranych przez ponad 50 samolotów.

Władze Australii ostrzegają, że prognozowane na zbliżający się czas ekstremalne warunki pogodowe mogą spowodować rozszerzenie pożarów. Zapowiadany "gwałtowny wzrost temperatury w południowo-wschodniej Australii", z prognozami sięgającymi nawet 40 stopni Celsjusza, może spowodować znaczne ryzyko rozprzestrzenienia się trwających pożarów i powstanie nowych. Zastępca komisarza ds. straży pożarnej w Nowej Południowej Walii Rob Rogers ostrzegł, że ogień i żar niesione przez wiatr mogą wywołać nowe pożary lub powiększyć istniejące. Premier Anthony Albanese zobowiązał się do "zapewnienia wszelkiego wsparcia, o jakie poprosi Wiktoria" w związku z kryzysową sytuacją wywołaną pożarami buszu.
Australia i Globalne Zmiany Klimatu: Refleksje
Australia jest jednym z największych emitentów gazów cieplarnianych w przeliczeniu na obywatela oraz jednym z czołowych producentów i eksporterów węgla na świecie. W ostatnim indeksie "Climate Change Performance Index", zarówno Australia, jak i Polska znalazły się w końcówce zestawienia, jeśli chodzi o jakość działań na rzecz ochrony klimatu. Obydwa kraje plasują się tam przez słabe wyniki w kategoriach obniżenia emisji gazów cieplarnianych, jak i wsparcia odnawialnych źródeł energii. Dodatkowo, Australia, tak jak i Polska, nadal inwestuje w wydobycie i spalanie paliw kopalnych, a konkretnie węgla i gazu ziemnego.
Katastrofa klimatyczna to też nasza rzeczywistość. W Polsce już dziś odczuwamy skutki zmiany klimatu, przede wszystkim w postaci suszy, zwiększonej ilości dni z upałami oraz pożarów. Przykładowo, 19 kwietnia 2020 roku w Biebrzańskim Parku Narodowym (największym polskim parku narodowym) wybuchł pożar, który zniszczył ponad 5 tys. hektarów bezcennej przyrody, co podkreśla globalny charakter problemu.