Artykuł ten koncentruje się na wydarzeniach związanych z pożarami, w szczególności incydentem w miejscowości Horoszki Małe, a także przedstawia szerszy kontekst podobnych zdarzeń, w tym kontekst historyczny i powojenne realia. Chociaż bezpośrednie informacje o pożarze w Horoszki Małe są ograniczone w dostarczonym materiale, poniżej przedstawiono związane z nim fakty oraz szersze tło.
Pożar domu w Wólce Nadbużnej - podobne zdarzenia
W kontekście pożarów warto odnotować, że w Wólce Nadbużnej, w gminie Siemiatycze, doszło do pożaru domu. Jest to przykład tragicznych wydarzeń, które dotykały i nadal dotykają społeczności lokalne, często prowadząc do strat materialnych i ludzkich. Choć nie jest to bezpośrednio związane z Horoszki Małe, wskazuje na powtarzalność takich incydentów.
Historyczne kontekst pożarów i aktów przemocy
Dostarczone dane zawierają liczne relacje dotyczące aktów przemocy, morderstw i rabunków, które miały miejsce na obszarach wschodniej Polski, zwłaszcza w latach 1945-1946. Chociaż nie wszystkie te zdarzenia są bezpośrednio pożarami, wiele z nich wiązało się ze zniszczeniami mienia i opuszczeniem domów, co mogło prowadzić do wtórnych pożarów lub celowego podpalania. Poniżej przedstawiono wybrane wydarzenia:
Babice (luty 1945) - mordy i rabunki
Dnia 23 lutego 1945 r. około godziny 22:30, trzech uzbrojonych bandytów wtargnęło do mieszkania greckokatolickiego księdza Anatola Sembratowicza w Babicach. Po zmuszeniu domowników do położenia się na podłogę, sprawcy dokonali grabieży garderoby, nakryć stołowych i żywności. Jeden z napastników zastrzelił księdza Sembratowicza trzema strzałami w głowę. W tym samym czasie, inna część bandy terroryzowała rynek w Babicach, strzelając do mieszkańców zmierzających na pomoc.
Z meldunku posterunku MO w Krzywczy wynika, że bandyci, którzy napadli na dom księdza Sembratowicza, posługiwali się językiem polskim, natomiast grupa obstawiająca rynek używała języka rosyjskiego i ukraińskiego. Morderstwo to było szeroko komentowane w lokalnej społeczności.
Karol Starnawski czyli polsko-ukraiński film dokumentalny o Wołyniu
Mord na Hnacie Janie w Babicach (luty 1945)
W nocy z 21 na 22 lutego 1945 r. ośmiu uzbrojonych bandytów włamało się do mieszkania Jana Gnata, 65-letniego rolnika narodowości ukraińskiej, zamieszkałego w Babicach. Po zrabowaniu garderoby, obuwia, kaszy jaglanej i pary koni z wozem, jeden ze sprawców zastrzelił Gnata. Bandyci odjechali przez pola w kierunku Dubiecka, ostrzeliwując gromadę Babice świetlnymi nabojami w odpowiedzi na wszczęty alarm.
Akcje w Bachowie i Brzuskiej (kwiecień 1945)
11 kwietnia 1945 r. Armia Krajowa przeprowadziła akcję masowych mordów we wsiach ukraińskich Bachów i Brzuska. Grupa licząca około 180 osób, z czego 120 uzbrojonych, przeprawiła się przez San i nad ranem zaatakowała wieś Bachów. Spalono tam 20 domów, 2 stodoły i 4 obory. Zrabowano również 40 krów, 16 koni, 3 kozy oraz dużą ilość zboża. Zginęły m.in. Stepanyk Sofija (ur. 1896) i Kopko Antin (ur. 1890).
Morderstwa w Chodorówce i Bachórzu (1945)
W lecie 1945 r. miały miejsce liczne incydenty:
- W Chodorówce trzy kobiety wracające z Niemiec zostały uprowadzone i prawdopodobnie zamordowane przez nieznanych sprawców.
- W Chodorówce, Władysław Bukowiński zatrzymał i uprowadził młodą kobietę, która została zamknięta w piwnicy.
- Władysław Sikora i Stanisław Kucoń, na rozkaz Kordowskiego, zastrzelili Ukraińca schwytanego na szosie.
- W marcu 1945 r. Kazimierz Pieczonka zatrzymał dwóch osobników na polach Bachórza, zamknął ich w piwnicy i nad ranem zastrzelił.
- W kwietniu 1945 r. Maria Maksio z Chodorówki, która wróciła z Niemiec, została zamordowana z pistoletu P-38 na polecenie Kordowskiego, z powodu sporu o pole i łąkę.
Tragedia nad Sanem (lipiec 1945)
Dnia 5 lipca 1945 r. świadkowie donosili, że 2 lipca stójkowi złapali czterech ukraińskich chłopców wracających z pracy w Niemczech koło promu w Bartkówce. Zostali oni obrabowani, rozebrani do naga, zastrzeleni, a ich ciała wrzucono do rzeki.
Incydenty w Stubienku i Składzie Solnym (lipiec 1945)
20 lipca 1945 r. dezerterzy z UPA "Żołudź" i "Szyszka" dokonali zamachu na trzech milicjantów we wsi Stubienko. W odwecie, polska banda napadła tego samego dnia na wieś Skład Solny, gdzie spalono 7 gospodarstw i zamordowano 3 gospodarzy.
Zabójstwo nauczyciela w okolicach Baligrodu (październik 1945)
21 października 1945 r. wojsko wracające z Chocenia do Baligrodu przez Cisowiec zauważyło i złapało uciekającego nauczyciela. Na moście między Mchawą a Zahoczewiem rozkazano mu skoczyć do rzeki. Gdy nauczyciel próbował uciekać po skoku, został zabity przez wojsko.
Straty w Basznia Dolna
Pod koniec II wojny światowej ze wsi Basznia Dolna zginęło 18 osób. 13 zostało rozstrzelanych, 2 żywcem zakopano w ziemi, 1 został skazany na karę śmierci, a 5 zamordowali w różny sposób Polacy.
Mordy w Bełchówce (styczeń 1946)
22 stycznia 1946 r. Wojsko Polskie zamordowało w Bełchówce dwóch mężczyzn, a innych aresztowało i poprowadziło do Bukowska, mordując kilku po drodze. Idąc przez wieś, śpiewali ukraiński hymn "Szcze ne wmerła Ukrajina".23 stycznia Wojsko Polskie po kwaterowaniu w Bukowsku i mordach w Ratnawicach, wstąpiło do wsi Bełchówka, którą mocno zrabowało. Zamordowano gospodarza Cełepa, jednego inwalidę oraz jednego gospodarza z Kamiennego.
Z raportu Marii Kypkyszko „Stepowej” (referentki propagandy nadrejonu „Beskid”) wynika, że 20 stycznia 1946 r. grupy wypadowe liczące około 120 żołnierzy, wyposażone w moździerze i broń, okrutnie odnosiły się do ludności ukraińskiej. W Bełchówce zamordowano jedną osobę, bito i rabowano. Aresztowano 6 osób, z których jedna została znaleziona martwa pod lasem następnego dnia.
Bełwin (luty 1945)
W nocy z 27 na 28 lutego 1945 r. około godziny 1-2, pięciu uzbrojonych sprawców przybyło do wsi Bełwin w powiecie przemyskim, co sygnalizuje kolejne akty przemocy w regionie.