Włochy w ostatnich latach wielokrotnie zmagały się z dramatycznymi pożarami, które dotykały zarówno popularne ośrodki turystyczne, jak i obszary leśne. Poniższe zestawienie przedstawia informacje na temat wybranych incydentów, które wymusiły masowe ewakuacje i zaangażowały znaczne siły ratownicze.

Pożary lasów w Toskanii
Poważny pożar lasów wybuchł w rejonie góry Faeta, na pograniczu prowincji Lukka i Piza w Toskanii. Sytuacja przez wiele dni była niezwykle niebezpieczna, a zmieniający się wiatr utrudniał działania ratownicze. Ogień, który pojawił się w zalesionym terenie, rozprzestrzeniał się wyjątkowo szybko ze względu na obecność łatwopalnych lasów iglastych z żywicą.
Skala zagrożenia i ewakuacje
W wyniku rozprzestrzeniania się żywiołu władze podjęły decyzję o masowej ewakuacji. Łącznie z zagrożonych terenów wyprowadzono około 3,5 tysiąca osób. Najbardziej krytyczna sytuacja wystąpiła w miejscowości Asciano, w gminie San Giuliano Terme, gdzie konieczna była natychmiastowa akcja ratunkowa.
Przyczyny i akcja gaśnicza
Burmistrz San Giuliano Terme, Matteo Cecchelli, wskazał, że wstępne ustalenia sugerują, iż ogień mógł zostać zaprószony podczas nieumyślnego spalania gałęzi drzew oliwnych. Wśród mieszkańców miasta pojawiły się jednak głosy krytyki - wielu z nich twierdziło, że pierwsze płomienie zauważono znacznie wcześniej, lecz początkowo zagrożenie zostało zlekceważone.
- Siły ratownicze: W akcję zaangażowano straż pożarną z całego regionu, licznych ochotników oraz specjalistyczne lotnictwo (śmigłowce i samoloty gaśnicze pobierające wodę z górskich zbiorników).
- Stan obecny: Teren pozostaje pod kontrolą, choć w wyższych partiach gór płomienie przez długi czas pozostawały aktywne.
Pożar w Toskanii pochłonął 800 hektarów, zmusił do ewakuacji 3000 osób
Ewakuacja turystów w Apulii
Do innego dramatycznego zdarzenia doszło w pobliżu miejscowości Vieste na półwyspie Gargano w Apulii. Pożar wybuchł zaledwie kilometr od ośrodka wypoczynkowego Baia dei Campi, w którym przebywało około 1200 turystów.
Ucieczka drogą morską
Ze względu na silny wiatr, pożar szybko eskalował, odcinając drogi lądowe. Turyści, którzy nie posiadali własnych pojazdów, musieli ewakuować się na plażę, skąd byli odbierani przez statki. Dzięki sprawnej akcji ratunkowej, nikt nie odniósł obrażeń, jednak żywioł zniszczył około 50 hektarów lasu. Włoskie służby wszczęły śledztwo, biorąc pod uwagę hipotezę o celowym podpaleniu.
Kontrowersje wokół kosztów leczenia
Poza bezpośrednim zagrożeniem ogniem, temat pożarów wywołuje we Włoszech napięcia dyplomatyczne. Sprawa dotyczy pokrycia kosztów hospitalizacji Włochów poszkodowanych w pożarze klubu w szwajcarskiej miejscowości Crans-Montana. Władze kantonu Valais zażądały od strony włoskiej zwrotu kosztów leczenia, sięgających 70 tysięcy euro za pacjenta. Premier Włoch, Giorgia Meloni, oraz szef dyplomacji Antonio Tajani stanowczo odrzucili te żądania, określając je jako "zniewagę wobec kraju" i podkreślając, że odpowiedzialność spoczywa na zarządcach szwajcarskiego obiektu.