Pożary hoteli dla zwierząt w Polsce: Przypadki z Czechowic-Dziedzic i Przyjaźni

W ostatnich latach doszło do kilku tragicznych pożarów hoteli dla zwierząt w Polsce, które spowodowały znaczne straty materialne oraz, niestety, ofiary wśród czworonożnych podopiecznych. Poniżej przedstawiamy szczegółowe informacje dotyczące dwóch z tych zdarzeń: pożaru w Czechowicach-Dziedzicach w 2018 roku oraz pożaru w Przyjaźni w 2024 roku.

Pożar hotelu dla zwierząt w Czechowicach-Dziedzicach (24.08.2018)

Przebieg zdarzenia i akcja ratunkowa

Informację o pożarze hotelu dla zwierząt w Czechowicach-Dziedzicach przy ul. Lipowskiej bielscy policjanci i strażacy otrzymali 24 sierpnia 2018 roku około godziny 6:30. Z ogniem walczyło dziesięć zastępów straży pożarnej, zarówno Państwowej Straży Pożarnej (PSP), jak i Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP).

Po przybyciu na miejsce okazało się, że pożarem objęte były boksy, w których przebywały zwierzęta, sąsiednia przybudówka oraz część elewacji budynku mieszkalnego. Podano cztery prądy gaśnicze w natarciu. W boksach przebywało osiem zwierząt. Gdy wybuchł pożar, właściciel widząc pożar, podjął akcję ratunkową. Otwierał kraty i próbował gasić pożar na własną rękę, ratując psy. Niestety, dwa z nich zginęły w płomieniach.

Strażacy gaszący pożar hotelu dla zwierząt

Sam właściciel, próbując ratować czworonogi, odniósł niegroźne obrażenia. Został lekko poparzony i przewieziony do szpitala, gdzie po opatrzeniu ran wrócił z powrotem na miejsce. Na szczęście jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.

Uratowane zwierzęta i dalsze losy

Udało się uratować sześć z ośmiu psów. Na miejsce wezwano również eco patrol straży miejskiej, który w trakcie rozmów z okolicznymi mieszkańcami ustalił, że w wyniku pożaru jeden pies został poparzony i uciekł w kierunku drogi DK-1. Patrol udał się w rejon wskazany przez mieszkańców i zlokalizował psa rasy mieszanej, który miał poparzoną sierść, pysk i łapy. Zaopiekowali się nim sąsiedzi. Pies szukał schronienia i gdy tylko strażnik otworzył drzwi samochodu, czworonóg schował się pod fotel kierowcy.

Po chwili zjawił się kolejny mieszkaniec mówiąc, że na swojej posesji trzyma psa, który uciekł z hotelu. Był to owczarek niemiecki, który nie ucierpiał w pożarze. Uratowane psy trafiły do właścicieli oraz schroniska. Na miejsce wezwano pracowników schroniska Reksio, którzy zabrali psy do placówki. Z ustaleń strażników miejskich wynikało, że poszukiwany był jeszcze jeden pies - buldog francuski, który był widziany jak uciekał w kierunku ulicy Cienistej. Dzięki sprawnej akcji poszukiwawczej, piesek trafił już w ręce właścicielki.

Pies rasy mieszanej z poparzeniami po pożarze

Dochodzenie i apel policji

Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci. Grupa dochodzeniowo-śledcza wraz z policyjnym technikiem kryminalistyki oraz biegłym z zakresu pożarnictwa zabezpieczała ślady i gromadziła materiał dowodowy. Policjanci z Czechowic-Dziedzic ustalają okoliczności, w jakich doszło do pożaru.

Przyczyny pożaru nie są na razie znane. Policja z Czechowic-Dziedzic apeluje do osób, które mają informacje na temat tego zdarzenia, by kontaktowały się z komisariatem w tym mieście pod numerem 32 2148810 lub dzwoniły pod numer alarmowy 112. Funkcjonariusze podkreślają, że gwarantują anonimowość.

Podziękowania właścicieli

Jako właściciele hotelu dla psów "Świerkowice" (prawdopodobnie nazwa hotelu w Czechowicach-Dziedzicach, którego dotyczy zdarzenie) skierowali bardzo serdeczne podziękowania wszystkim zastępom straży pożarnej PSP i OSP biorącym udział w akcji gaszenia hotelu i domu. W dalszej kolejności podziękowania zostały skierowane w stronę straży miejskiej i okolicznych mieszkańców, dzięki którym udało się zlokalizować i wyłapać pieski, które po otwarciu boksów rozbiegły się po okolicy. Podziękowano również pracownikom schroniska Reksio, którzy zaopiekowali się tymi pieskami i zabrali je do swojej placówki, udzielając schronienia i pierwszej pomocy weterynaryjnej, a także Klinice Weterynaryjnej "ORKA", która bezinteresownie objęła opieką i udzieliła pomocy, jak i schronienia podopiecznym czworonogom.

Pożar domu i hotelu dla zwierząt w Przyjaźni (15/16.01.2024)

Tragiczne zdarzenie i straty

W nocy z 15 na 16 stycznia 2024 roku w Przyjaźni (gmina Żukowo) doszło do pożaru budynku mieszkalnego, który jednocześnie pełnił funkcję hotelu dla zwierząt. Mimo interwencji strażaków ogień strawił praktycznie cały dom, a przede wszystkim poddasze i wyposażenie wewnątrz. Straty szacowano na 400 tysięcy złotych.

Całe zdarzenie było o tyle trudne dla mieszkańców budynku, że obiekt był jednocześnie hotelem dla zwierząt. W pożarze rodzina Madejskich ze Straszyna straciła cały swój dobytek. To nie tylko dom, ale także hotel dla psów i miejsce, gdzie prowadzili hodowlę i dogoterapię. Ubezpieczyciel nie zdążył jeszcze oszacować szkód i wypłacić pieniędzy, kiedy dwa dni później wichura zerwała folie z dachu, a dom został zalany na nowo, co pogłębiło zniszczenia.

Zniszczony budynek po pożarze i wichurze w Przyjaźni

Akcja ratunkowa i emocje właścicielki

Gdy płomienie zajęły dom, przebywający wewnątrz ruszyli pomóc czworonogom, którymi na co dzień się zajmowali. Opiekunka czworonogów wciąż ma przed oczami, jak zabiera wystraszone zwierzęta z płonącego mieszkania. Jej wspomnienia są dramatyczne: „Pakowanie kotów do pościeli, skakanie z nimi przez okno i przeraźliwe wycie syren - to już zostanie ze mną do końca... Po akcji strażaków już właściwie nie było do czego wracać.”

Wsparcie społeczne i odbudowa

Opiekujący się zwierzętami w hotelu w Przyjaźni nie tylko stracili dach nad głową, ale też możliwość pracy i zarobku, co uniemożliwiło im kontynuowanie marzenia o pomaganiu futrzakom. Z tego względu na portalu zrzutka.pl powstała zbiórka pieniędzy, by jakoś ich wesprzeć.

„Moim marzeniem, jak i wielu klientów, którzy obdarzyli nas zaufaniem, jest jak najszybsza budowa hotelu w nowym miejscu, w którym możemy nadal opiekować się Waszymi czworonogami” - mówi mieszkanka spalonego budynku. „Proszę o pomoc każdego z Was, abyśmy mogli nadal wykonywać pracę, którą kochamy i w którą wkładamy całe nasze serce.” Na początku czwartego tygodnia stycznia 2024 roku zbiórkę wsparło ponad 670 osób, wpłacając łączną kwotą około 37,5 tysiąca złotych. Cel organizatorów zrzutki to 300 tysięcy złotych.

Sprawdzanie błędnych informacji

Po publikacjach w lokalnych mediach w sieci zaczęły się pojawiać niedokładne lub wręcz błędne informacje na temat całego zdarzenia w Przyjaźni. Z tego powodu powstały artykuły precyzujące fakty dotyczące pożaru, mające na celu sprostowanie nieprawdziwych doniesień.

tags: #pozar #hotelu #dla #zwierzat