Pożary hoteli nad morzem i w innych lokalizacjach w Polsce

Pożary obiektów noclegowych, w tym hoteli i pensjonatów, stanowią poważne zagrożenie i niosą za sobą często dramatyczne konsekwencje. Poniżej przedstawiamy przegląd wybranych zdarzeń, które miały miejsce w Polsce, ukazując ich skalę, przyczyny i skutki.

Pożar kompleksu hotelowego Amber Bay w Augustowie

Dnia 17 stycznia, kilka minut przed godziną 14:00, dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Augustowie odebrał zgłoszenie o pożarze kompleksu hotelowego Amber Bay w Augustowie przy ul. Turystycznej. Już w pierwszym rzucie na miejsce zdarzenia zostały zadysponowane duże siły i środki z terenu powiatu augustowskiego oraz z powiatów sąsiednich. Po kilku minutach od zgłoszenia na miejscu pożaru przybyły pierwsze zastępy straży pożarnej.

Pożarem objęta była znaczna część poddasza oraz więźby dachowej budynku hotelowego. Działania gaśnicze znacznie utrudniała bardzo niska temperatura powietrza, sięgająca kilka stopni poniżej -20 st. C. W sumie w działaniach brało udział 164 strażaków i 50 pojazdów, w tym 106 druhów Ochotniczych Straży Pożarnych. Po 22 godzinach walki z żywiołem pożar został ugaszony.

Pożary nadmorskich pensjonatów i hoteli

Zdjęcie przedstawiające akcję gaśniczą w Juracie

Pożar lokalu gastronomicznego w Juracie

O godzinie 6:33 do KP PSP w Pucku dotarło zgłoszenie o pożarze lokalu gastronomicznego przy ul. Międzymorze w Juracie. W pierwszej fazie działań strażacy odłączyli media w obiekcie, a następnie przystąpili do działań gaśniczych, podając prądy gaśnicze w natarciu do wnętrza lokalu. Równocześnie prowadzono działania na zewnętrznej elewacji pensjonatu, aby zapobiec dalszym uszkodzeniom i ewentualnemu rozprzestrzenianiu się ognia. Na szczęście, jak informuje kpt. 8, w akcji, w której brało udział 9 zastępów straży pożarnej (w tym zespoły z Pucka, Jastarni, Władysławowa, Chłapowa i Helu), nikt nie ucierpiał. Nadal trwa tam dogaszanie i prace rozbiórkowe.

Pożar hotelu Jawor w Sarbinowie

W jednym z hoteli w Sarbinowie (gmina Mielno) w piątek, 28 czerwca 2019 roku, w godzinach porannych wybuchł pożar. Ogień pojawił się na dachu krytego basenu w ośrodku Jawor około godziny 5 rano, gdy goście jeszcze spali. Ewakuowano ponad 170 gości oraz obsługę kompleksu - łącznie prawie 200 osób. Według "Głosu Koszalińskiego", prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Na miejscu pracowała policja, pogotowie gazowe i energetyczne. W akcji gaśniczej uczestniczyło 15 zastępów straży pożarnej, a ogień nie został jeszcze opanowany.

Szczęście w nieszczęściu polegało na tym, że pawilon basenowy jest wolnostojącą częścią obiektu. Jeżeli ogień nie naruszył budynku głównego, to niewykluczone, że hotel będzie mógł prowadzić działalność z wyłączeniem zniszczonego pawilonu. Hotel Jawor, położony 100 metrów od plaży i morza, z pewnością miał pełen portfel zamówień w szczycie sezonu. Obiekt ma do dyspozycji także basen odkryty i piękny zielony teren wokół. NAT, firma mająca 18 obiektów noclegowych w całej Polsce, ma nadzieję, że sprawność działania po tej sytuacji kryzysowej pozwoli kierownictwu obiektu uratować sezon.

Tragedia w Kamieniu Pomorskim: pożar budynku socjalnego

TRAGEDIA W KAMIENIU POMORSKIM - GONTI FILM dla TV REPUBLIKA

Kiedy większość Polaków celebrowała święta wielkanocne, w Kamieniu Pomorskim doszło do niewyobrażalnego dramatu. W nocy z 12 na 13 kwietnia 2009 roku ogień strawił budynek socjalny, zabierając życie 23 osobom, w tym aż trzynastu dzieciom. Skutkiem tej katastrofy dziesiątki ludzi z dnia na dzień straciły dach nad głową oraz całe swoje mienie.

Przebieg zdarzenia i ofiary

Trwał właśnie świąteczny czas, kiedy w obiekcie socjalnym zlokalizowanym przy ulicy Wolińskiej przebywało 77 lokatorów. Byli to w przeważającej mierze ludzie borykający się z problemami życiowymi, zamieszkujący drewniany pawilon, który w przeszłości służył jako przestrzeń biurowa. Pożar pojawił się tam w okolicach północy. Relacje naocznych świadków opisywały to zdarzenie jako jedną wielką, przerażającą ścianę płomieni. Lokatorów opanował wszechogarniający popłoch, a w okolicy niosły się głośne krzyki rozpaczy.

Służby ratunkowe zjawiły się pod wskazanym adresem zaledwie kilka minut od wezwania, jednak gaszenie płomieni z góry wydawało się skazane na porażkę. Niestety, ucieczka przed żywiołem nie wszystkim się powiodła. Zabójcze płomienie pochłonęły łącznie dwadzieścia trzy ofiary, wśród których znalazła się trójka dorosłych i aż trzynastu najmłodszych. Najmłodsze dziecko miało wtedy zaledwie dwa latka, z kolei najstarsza zmarła osoba liczyła 90 lat, a dwudziestu innych lokatorów odniosło poważne obrażenia. Ceremonia pogrzebowa zorganizowana 18 kwietnia przyciągnęła ogromne rzesze ludzi. Z uwagi na skalę tej katastrofy ówczesny prezydent, Lech Kaczyński, zarządził obowiązywanie trzydniowej żałoby narodowej w dniach od 14 do 16 kwietnia 2009 roku.

Skutki i odpowiedzialność prawna

Bezpośrednio po ugaszeniu zgliszczy natychmiastowo uruchomiono szeroko zakrojoną kampanię wsparcia dla ocalałych. Pieniądze na wzniesienie zupełnie nowych lokali mieszkalnych dla osób poszkodowanych płynęły bezpośrednio ze skarbu państwa, a także z portfeli setek anonimowych darczyńców z różnych zakątków globu. Zniszczony przez żywioł hotel został zbudowany w latach 70. minionego stulecia z pierwotnym przeznaczeniem na przestrzeń biurową. Następnie adaptowano go dla potrzeb robotników, by w końcowym etapie przeznaczyć go na mieszkania socjalne.

Prokuratura dowiodła, że konstrukcja nigdy nie wpisywała się w ramy przepisów przeciwpożarowych. Funkcjonariusze prowadzący dochodzenie wykazali całkowity brak działających systemów ostrzegających przed zadymieniem. Ciężar prawny za oddanie wadliwego gmachu w ręce lokatorów poniósł Bronisław Karpiński, sprawujący w tamtym czasie funkcję burmistrza miasta. Śledczy oskarżyli samorządowca o rażące zignorowanie powierzonych mu zadań oraz sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa na ludzi.

Wymiar sprawiedliwości w 2014 roku potwierdził winę urzędnika, wymierzając mu karę dwuletniego pobytu w więzieniu, której wykonanie warunkowo zawieszono na okres pięciu lat. Na ławie oskarżonych zasiedli także dyrektor Krzysztof G. i jego pracownica Barbara K., zatrudnieni w miejscowym Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej. Zarzucono im identyczne zaniedbania w obszarze nadzoru nad nieruchomością. Postępowanie sądowe przed Sądem Okręgowym w Szczecinie ruszyło w połowie 2011 roku, by cztery lata później zakończyć się bezwzględnym pozbawieniem wolności - trzema latami dla dyrektora oraz dwoma dla jego podwładnej, z jednoczesnym czasowym zakazem wykonywania zawodu. Po złożonych apelacjach szczeciński Sąd Apelacyjny we wrześniu 2015 roku złagodził te sankcje, decydując się na kary w zawieszeniu.

Gigantyczna tragedia pociągnęła za sobą stanowczą reakcję rządu, który natychmiast zlecił masowe inspekcje w placówkach noclegowych. Znowelizowano także wybrane zapisy dotyczące wymogów architektonicznych oraz standardów przeciwpożarowych.

Inne przypadki pożarów obiektów noclegowych

Pożar w hotelu Złoty Groń w Istebnej

W środę, 26 czerwca 2019 roku, wystąpił pożar w hotelu Złoty Groń w Istebnej, gdzie spaliły się dwie kondygnacje obiektu. Ewakuowano 32 osoby, w tym 29 gości hotelowych i 3 pracowników obsługi. Ogień gasiło w sumie 11 jednostek straży pożarnej z Cieszyna, Żywca, Katowic oraz Bielska-Białej.

Pożar pensjonatu nad morzem (niezidentyfikowany)

6 osób, w tym dwóch policjantów, trafiło do szpitala po nocnym pożarze pensjonatu przy ulicy... (numer domu). Brak informacji o dokładnej lokalizacji, jednak zdarzenie to potwierdza ryzyko związane z pożarami w tego typu obiektach.

tags: #pozar #hotelu #nad #morzem