W ostatnich latach, na świecie, miały miejsce liczne incydenty związane z pożarami terminali naftowych i atakami na tankowce, które skutkowały znacznymi stratami materialnymi, zagrożeniem dla środowiska i zakłóceniami w globalnym handlu surowcami energetycznymi. Poniżej przedstawiono szczegóły wybranych zdarzeń, w tym ataków na rosyjską infrastrukturę oraz katastrofy przemysłowe.
Incydenty związane z atakami na rosyjskie porty i infrastrukturę naftową

Ukraina od miesięcy konsekwentnie dąży do ograniczenia rosyjskich możliwości eksportowych, co objawia się zmasowanymi atakami na kluczowe porty i terminale naftowe. Rosyjski eksport ropy drogą morską, według wyliczeń Bloomberga, spadł w marcu do najniższego poziomu od dwóch miesięcy w efekcie tych działań.
Ataki na Noworosyjsk
Ukraińskie wojsko zaatakowało w nocy rosyjski okręt wojenny w porcie Noworosyjsk oraz platformę wiertniczą na Morzu Czarnym w pobliżu okupowanego Krymu. Atak wymierzony był w lotniskowiec rakietowy Admirał Makarow. Według informacji przekazanych przez agencję Bloomberg, która powołuje się na analizę zdjęć z systemu NASA FIRMS, płomienie pojawiły się na terenie portu tuż po ataku bezzałogowców, a ogień objął obszary, gdzie znajdują się kluczowe instalacje eksportowe Rosji.
Gubernator Kraju Krasnodarskiego, Wieniamin Kondratiew, poinformował, że w wyniku ataku uszkodzonych zostało osiem budynków. Noworosyjsk to nie tylko największy port Rosji nad Morzem Czarnym, ale też kluczowy punkt na mapie światowego handlu surowcami, skąd każdego dnia wyruszają tankowce z rosyjską ropą i innymi towarami masowymi.
Znane są już pierwsze skutki zmasowanego uderzenia ukraińskich dronów na port i obiekty wojskowe w Noworosyjsku w nocy na 2 marca. Po nocnym nalocie Rosjanie przez cały poranek usiłowali ugasić duży pożar w porcie. Terminal Szescharis był jednym z największych punktów przeładunkowych ropy i benzyny na południu Rosji. Ukraińcy przeprowadzili ten atak równolegle z powietrza i dronami morskimi, a mieszkańcy Noworosyjska słyszeli „kilkadziesiąt wybuchów”.
Od początku sierpnia Ukraina nasiliła ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną, w tym rafinerie i rurociągi. Według źródeł branżowych, drony dosięgły dwa tankowce - Kusto i Cai Yun. Oba tankowce typu Aframax, zarejestrowane na Seszelach, należą do Solstice Corp i są przez nią zarządzane. Ukraina przeprowadziła dwa udane ataki na rosyjskie porty - w Noworosyjsku i w Primorsku. W pierwszym z nich ofiarą ukraińskiego sprzętu padły dwa tankowce, należące do rosyjskiej floty cieni.
Ukrainian drones attack Russia’s Black Sea port of Novorossiysk, damaging a landing ship
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o trafieniu dwóch rosyjskich tankowców przy wejściu do portu w Noworosyjsku, podkreślając, że "nasi żołnierze kontynuują uderzenia w objęte sankcjami jednostki rosyjskiej floty cieni". Zełenski dodał, że trafione tankowce były aktywnie wykorzystywane do transportu ropy naftowej i „nie będą tego robić już nigdy więcej”. Zapewnił również, że ukraińskie możliwości w zakresie przeprowadzania ataków dalekiego zasięgu będą dalej aktywnie rozwijane - na morzu, w powietrzu i na lądzie.
Ataki na Primorsk
W marcu ukraińskie drony skutecznie zaatakowały także inne kluczowe porty naftowe Rosji - Primorsk i Ust-Ługę nad Bałtykiem. Atak na port w Primorsku w obwodzie leningradzkim spowodował wybuch pożaru na terenie obiektu, jednak nie doszło do wycieku ropy. Gubernator Aleksander Drozdenko przekazał, że w północno-zachodnim obwodzie leningradzkim zestrzelono ponad 60 ukraińskich dronów w ciągu nocy. Spokoju urzędnika nie podzielali mieszkańcy Primorska, a komentarze pod postem gubernatora odzwierciedlały lokalny niepokój.
Primorsk leży nad Zatoką Fińską, niedaleko Sankt Petersburga. Ministerstwo Obrony Rosji poinformowało, że jednostki obrony powietrznej zniszczyły 32 ukraińskie drony nad Krajem Krasnodarskim, a w sumie zestrzelono ich 164 nad terytorium Rosji, Półwyspem Krymskim oraz Morzem Czarnym i Azowskim.
Ataki na Tuapse
Ukraińskie drony ponownie uderzyły w rosyjski port Tuapse nad Morzem Czarnym. Uderzenie wywołało pożar w terminalu portowym, ale nie spowodowało ofiar. Położone w Kraju Krasnodarskim port i rafineria ropy naftowej w Tuapse należą do państwowego koncernu Rosnieft. Produkowana jest w nim głównie benzyna, olej napędowy, nafta, mazut i surowce dla przemysłu petrochemicznego. Wcześniej, 20 kwietnia, obiekt ten został zaatakowany przez ukraińskie drony, co spowodowało m.in. wyciek ropy, pożar, który trwał przez cztery dni oraz opady deszczu zanieczyszczonego ropą naftową.
Fragmenty bezzałogowych statków powietrznych spadły na tankowiec, uszkadzając jego nadbudówkę i wywołując pożar, a załoga została ewakuowana. W zaatakowanym porcie znajduje się także terminal naftowy Rosnieft, który również miał zostać uszkodzony. Nieoficjalne rosyjskie i ukraińskie kanały informacyjne publikowały zdjęcia, na których widać pożar w pobliżu portu. Port Tuapse jest jednym z kluczowych węzłów eksportowych rosyjskiej ropy naftowej i produktów naftowych. Spadające szczątki drona uszkodziły również budynek mieszkalny we wsi Sosnowyj, niedaleko Tuapse, a także stację kolejową w Tuapse.

Kontekst ataków na rosyjską flotę cieni i infrastrukturę
Rosja zrewidowała swój wrześniowy plan eksportu ropy naftowej z portów zachodnich do 2,1 mln baryłek dziennie, co stanowi wzrost o 11 proc. w stosunku do pierwotnego harmonogramu, ponieważ ataki dronów na krajowe rafinerie wymusiły zmniejszenie popytu na ropę na rynku. To może być interpretowane jako próba kompensacji strat i utrzymania poziomu eksportu surowców energetycznych, mimo wewnętrznych problemów.
Pożar w terminalu ITC Deer Park w Teksasie (USA)

17 marca 2019 r. około godziny 10:00 w Deer Park w pobliżu Houston w Teksasie zapalił się zbiornik zawierający naftę. Zdarzenie to zapoczątkowało serię pożarów w terminalu zarządzanym przez firmę ITC, która specjalizuje się w obsłudze przemysłu petrochemicznego. Firma powstała w 1972 roku i uczestniczy w inicjatywie Responsible Care, mającej na celu osiągnięcie doskonałości w zakresie ochrony środowiska, zdrowia i bezpieczeństwa.
Przebieg zdarzenia i okoliczności
W ogniu stanęło wszystkie piętnaście zbiorników w sekcji (każdy o pojemności 80 000 baryłek, tj. 12 720 m3), zawierających petrochemikalia, w tym: naftę, ksylen, toluen, gaz pirolizowy, mieszaninę benzyny i olej bazowy. Dziesięć zbiorników zawaliło się w całości lub częściowo. W momencie zdarzenia terminal ITC Deer Park zawierał 242 zbiorniki magazynowe o łącznej pojemności 13,1 mln baryłek (ponad 2 mln m3). Zbiorniki o wielkości od 8000 do 160 000 baryłek (od 1272 do 25 440 m3) były używane do przechowywania płynów i gazów petrochemicznych, oleju opałowego, oleju bunkrowego i destylatów.
Parki zbiornikowe zajmują ogromny obszar wzdłuż ujścia rzeki Buffalo Bayou, na długości niemal 6 km, rozciągając się od 1 do 4 km od nadbrzeży portowych. Są rozdzielone w sposób naturalny mniejszymi rzekami. Wewnątrz parków istnieje natomiast podział na sekcje zbiornikowe przy pomocy obwałowań, ścian murowanych i/lub odległości.
Przyczyny i mechanizm pożaru
Naziemny zbiornik z dachem stałym 80-8, wydzierżawiony innej firmie do przechowywania nafty i do mieszania nafty z butanem, miał pojemność 80 000 baryłek (12 720 m3). Butan do nafty wtryskiwano za pomocą zewnętrznych przewodów. System wtrysku butanu został zaprojektowany tak, że nie sposób rozpocząć wprowadzania butanu, jeśli pompa zbiornika nie zostanie włączona w celu zapewnienia cyrkulacji produktu. Tylko i wyłącznie po uruchomieniu pompy operator może otworzyć zawór, naciskając przycisk na platformie załadunkowej ciężarówki. W ten sposób butan wędruje z cysterny i, przechodząc przez 4-calowe i 2-calowe rurociągi, dociera do linii cyrkulacji produktu, by tam połączyć się z naftą. Pompa pozostaje włączona przez cały czas wyładunku i przez kilka godzin po jego zakończeniu, aby ułatwić mieszanie.
Pierwsza z dwóch zaplanowanych dostaw rozpoczęła się 16 marca o 19.23 i została zakończona niecałą godzinę później, kiedy do zbiornika 80-8 dodano około 170 baryłek (27 m3) butanu. Drugą dostawę, w objętości około 193 baryłek (31 m3), wyładowano tego samego wieczoru. Aby zapewnić cyrkulację po zakończeniu tych dwóch dostaw, pompę pozostawiono włączoną.
Rankiem następnego dnia dane z rozproszonego systemu sterowania (DCS) wskazały szereg nieprzewidzianych zmian ciśnienia pomp i objętości zbiornika. Około 7:25 odczyty ciśnienia tłoczenia pompy zaczęły powoli rosnąć, a około 8:45 ich wartość wzrosła z 80 psi do 84 psi. Równocześnie z nieplanowanym wypuszczeniem mieszaniny nafty z butanem, które rozpoczęło się o 9:34, zarejestrowana zawartość zbiornika zaczęła się systematycznie zmniejszać. Mniej więcej w tym samym czasie odczyt ciśnienia tłoczenia pompy nagle spadł do 80 psi. Kwadrans przed 10:00 nastąpił drugi nagły spadek ciśnienia wylotowego: z 80 do 75 psi. Dane wskazują, że między 9:34 a 10:01 rejestrowana zawartość zbiornika zmniejszyła się o około 221 baryłek (35 m3). Wskaźniki działały prawidłowo.
Około 10:00 w pobliżu rur zbiornika 80-8 wybuchł pożar. Jak wykazują dzienniki zdarzeń systemu sterowania, minutę później pompa wyłączyła się. Pole sekcji zbiornikowej nie było wyposażone w stały system wykrywania wycieków. Nieplanowane obniżenie poziomu w zbiorniku 80-8, które nastąpiło w wyniku uwolnienia nafty, nie wywołało żadnych alarmów.
Prawie dziewięć miesięcy po pożarze, Urząd Marszałkowski Hrabstwa Harris oraz Biuro ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej i Materiałów Wybuchowych opublikowały ostateczny raport. Stwierdzono, że pożar był wypadkiem, prawdopodobnie spowodowanym przez awarię w ramie nastawnicy zbiornika 80-8. Nie wykluczono jednak innych scenariuszy awarii w obrębie uszczelnienia lub chłodzenia, a także awarii związanych z silnikiem ramy nastawnicy lub zapłonem od elektryczności statycznej swobodnie płynącej, nieuziemionej cieczy palnej. W raporcie stwierdzono również, że firma ITC nie miała samoczynnych urządzeń gaśniczych i sygnalizacyjnych.
Reagowanie kryzysowe i skutki środowiskowe
Firma ITC była członkiem Channel Industries Mutual Aid (CIMA), organizacji non-profit, która łączy w sobie straż pożarną i inne możliwości reagowania kryzysowego przemysłu rafineryjnego i petrochemicznego w obszarze metropolitalnym Greater Houston. W wyniku członkostwa w CIMA, kilka sąsiednich firm dostarczyło własne środki ratunkowe, w tym personel i sprzęt. Powołano Incident Command System (ICS), zwany też Unified Command, a w skład działań weszli przedstawiciele ITC, amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (EPA), Komisji ds. Jakości Środowiska w Teksasie (TCEQ) i Urzędu Marszałkowskiego Hrabstwa Harris (HCFMO).
Nieszczelny, stojący w ogniu zbiornik 80-8 był zlokalizowany w samym centrum sekcji 15 identycznych pojemnościowo, objętych jedną ścianą osłonową, ciasno rozstawionych zbiorników. Rozlewisko płonącej nafty uniemożliwiało dostęp do narażonych na promieniowanie cieplne zbiorników, a tym samym chłodzenie ich ścian. Rozlewisko sięgnęło około połowy powierzchni sekcji. Jego pożar przy skrajnych zbiornikach ugaszono, ale wewnątrz trwał. Już wieczorem sąsiedni zbiornik także został w pełni objęty ogniem. Wysiłki strażaków były nieskuteczne: pożar rozwijał się dalej wraz ze zmieniającym kierunek wiatrem. US Fire Pump rozpoczęło mobilizację zasobów, by do Deer Park dotrzeć o 6:48.
Tego samego ranka, z powodu ogromnego zapotrzebowania na wodę, nastąpiło chwilowe obniżenie jej ciśnienia i zapaliły się dwa kolejne zbiorniki. 22 marca około 12:15, część ściany otaczającej sekcję zbiorników uległa uszkodzeniu, uwalniając mieszaninę chemikaliów, wody i piany gaśniczej do okolicznych cieków wodnych, w tym do kanału Houston. Zdarzenie spowodowało również uwolnienie zanieczyszczeń do atmosfery. W wyniku przerwania obwałowania sekcji zbiornikowej chemikalia i woda gaśnicza spłynęły do rzeki Tucker Bayou, która z kolei zabrała je prosto do Houston Ship Channel (HSC).
Ukrainian drones attack Russia’s Black Sea port of Novorossiysk, damaging a landing ship
17 marca o 11:21 władze miasteczka Deer Park zarządziły pozostanie w miejscach bezpiecznych początkowo części lokalnej społeczności, a następnie wszystkim mieszkańcom. Tego samego dnia zamknięto odcinek autostrady 225. Dzień później mieszkańcy mogli opuścić swoje schronienia, a autostradę ponownie otwarto. Zamiast tego zamknięto dwie dzielnice szkolne, Deer Park Independent School District (ISD) i La Porte ISD, by następnie dołożyć do tego kolejne cztery (Channelview ISD, Galena Park ISD, Pasadena ISD i Sheldon ISD), wszystkie na zachód od zdarzenia, w kierunku Houston.
W wyniku zanieczyszczenia dróg wodnych produktami pożaru i akcji gaśniczej, Straż Wybrzeża Stanów Zjednoczonych (USCG) zamknęła siedmiomilowy odcinek kanału Houston Ship Channel przylegający do terminalu ITC Deer Park. W obrębie Hrabstwa Harris zamknięto osiem parków zbiornikowych na nabrzeżu, a w mieście La Porte - wszystkie. Zasięg awarii rozszerzał się. Dostosowanie się do przepisów w przypadku ekologicznych skutków pożaru w Deer Park okazało się jednak niełatwym zadaniem. 21 maja ITC powiadomiła Teksańską Komisję ds. Jakości Środowiska, że barka załadowana niebezpiecznymi ściekami z marcowego pożaru została przekazana poprzedniego dnia firmie Southwest Shipyard. Przez około trzech tygodni rzeczona barka cumowała jednak na kanale Houston Ship Channel. Nikt nie był do końca pewien, czy stocznia, do której ścieki zostały wysłane, ma odpowiednie uprawnienia, aby je przetworzyć. Ostatecznie firma Southwest Shipyard zajęła się jedynie transportem i czyszczeniem sprzętu i zbiorników, które uległy zanieczyszczeniu w wyniku pożaru.
Konsekwencje prawne i regulacyjne
Ofiar śmiertelnych zdarzenia w Deer Park nie było i nikt nie został poważnie ranny. Aż 5 tys. osób wystąpiło jednak z pozwem sądowym, w którym oskarżono ITC o trwały uszczerbek na zdrowiu związany z emisją chemikaliów podczas trwania pożaru. I chociaż dzieci wróciły do szkół wkrótce po ugaszeniu pożaru, to wciąż nie wolno było im bawić się na zewnątrz, co zaniepokoiło rodziców - tak samo, jak wielka szaro-czarna chmura, którą pozostawił po sobie pożar. Tymczasem OSHA (Occupational Safety and Health Administration) oskarżyła ITC o naruszenie standardów zarządzania bezpieczeństwem procesów chemicznych.
Pierwsze z czterech naruszeń wymienionych jako „poważne” to niezabezpieczenie przed ogniem sprzętu generującego pianę. Ponadto ITC zarzuca się, że nie wdrożyło pisemnych procedur w celu utrzymania ciągłej sprawności sprzętu, co naraziło pracowników na niebezpieczeństwo pożaru. Terminal ITC Deer Park podlega zasadom Risk Management Plan/Program (RMP) wprowadzonego przez EPA. Jest to regulacja zbliżona do europejskiej Dyrektywy Seveso III, wedle której zakłady używające skrajnie niebezpiecznych substancji opracować muszą plan zarządzania ryzykiem, identyfikujący potencjalne skutki wypadku chemicznego oraz określający kroki, jakie zakład podejmuje, aby zapobiec wypadkowi i procedury reagowania w sytuacjach awaryjnych. Plan zarządzania ryzykiem, do którego wglądu opinii publicznej odmówiło ITC, jest wynikiem federalnych praw, które powstały w latach 70. i 80. - po jednej z największych katastrof ekologicznych w kraju, jak katastrofa w Love Canal.
Inne incydenty na morzu
W regionie Morza Czarnego doszło również do innych zdarzeń. W nocnym ataku rosyjskich dronów została uszkodzona infrastruktura portowa na południu obwodu odeskiego. Lokalne władze informują, że w samej Odessie ranne zostały dwie osoby. Na skutek ataku uszkodzeniu uległy dwa bloki mieszkalne. Rosyjskie drony zaatakowały również Charków, ale na razie nie ma informacji o ofiarach ani rannych.
Atak na tankowiec w Zatoce Perskiej
Oficer ochrony tankowca poinformował, że pocisk uderzył w prawą burtę, wywołując pożar. Cała załoga jest bezpieczna - zaznaczyła UKMTO. Wcześniej organizacja poinformowała o otrzymaniu zgłoszenia o incydencie, do którego doszło 22 mile morskie na północny wschód od Ras Tanura w Arabii Saudyjskiej. Załoga znajdującego się tam kontenerowca zgłosiła, że w jego pobliżu rozbiły się dwa nieznane pociski, w odstępie godziny.
Incydenty w Cieśninie Ormuz
Po tym, jak 28 lutego Izrael i USA rozpoczęły bombardowania Iranu, żegluga w cieśninie Ormuz została poważnie zakłócona przez irańską blokadę szlaku. Znaczące ograniczenie transportu ropy naftowej przez cieśninę Ormuz, przez którą w normalnych warunkach przechodzi około 20 proc. światowego wolumenu tego surowca, spowodowało gwałtowny wzrost cen ropy na całym świecie. Według ostatnich danych UKMTO od początku marca w regionie Zatoki Perskiej zaatakowane zostały 24 statki handlowe.