Przebieg i skala zniszczeń
W środę wieczorem, po godzinie 17:00, wybuchł pożar, który zniszczył parterową kamienicę z poddaszem użytkowym w centrum Bielska-Białej, zlokalizowaną przy ulicy Cieszyńskiej. Ogień błyskawicznie opanował budynek i przedostał się na dach, czemu towarzyszyło duże zadymienie.
Siła wybuchu była tak duża, że z budynku zostały wyrwane drzwi. Rzecznik miejscowej straży pożarnej Patrycja Pokrzywa poinformowała, że w wyniku pożaru zawalił się strop kamienicy. Jak dowiedział się nasz portal, kamienica ma około 120 lat. Po zdarzeniu budynek najprawdopodobniej nie będzie nadawał się do dalszego zamieszkania.

Ewakuacja mieszkańców i brak poszkodowanych
Mimo ogromnych zniszczeń, na szczęście nikt nie ucierpiał w wyniku zdarzenia. Rzecznik miejscowej straży pożarnej Patrycja Pokrzywa podała, że nikt nie został poszkodowany. Około 15 mieszkańców, zdołało bezpiecznie wyjść z budynku zanim ogień rozprzestrzenił się na poszczególne kondygnacje. Mieszkańcy kamienicy zadecydowali, że schronienie znajdą u swoich bliskich.
Akcja ratunkowa
W akcji ratowniczej uczestniczyło kilkudziesięciu strażaków. Na miejscu zdarzenia pracowały zastępy straży pożarnej z JRG1, JRG2, OSP Lipnik, OSP Komorowice Śląskie, OSP Komorowice Krakowskie, a także zespół ratownictwa medycznego i kilka patroli policji.
Około godziny 19:00 strażacy dogaszali już pożar i prowadzili prace rozbiórkowe. Po ugaszeniu pożaru dalsze działania strażaków będą polegały na dogaszaniu wszelkich ewentualnych zarzewi ognia. Następnie budynek zostanie sprawdzony kamerą termowizyjną, a strażacy dokonają pomiarów stężenia tlenku węgla i gazów pożarowych. Na miejsce przybył również przedstawiciel ZGM.
Pożar kamienicy w Bielsku-Białej 1
Śledztwo w sprawie przyczyn pożaru
Policjanci z komisariatu II w Bielsku-Białej wyjaśniają okoliczności i przyczyny pożaru kamienicy przy ulicy Cieszyńskiej. Na miejscu zdarzenia pracują policjanci, a grupa dochodzeniowo-śledcza wraz z policyjnym technikiem kryminalistyki zabezpiecza ślady, zbierając materiał dowodowy.
Podejrzenia wskazują na to, że pożar mógł być wynikiem celowego działania. Osoba mieszkająca w budynku relacjonowała dziennikarzom, że jeden z sąsiadów wielokrotnie w przeszłości odgrażał się, iż doprowadzi do wybuchu i pożaru. „Zgłaszaliśmy, że może być niebezpieczny” - mówił świadek. Według jego zdania, mężczyzna miał być widziany z butlą gazową na krótko przed detonacją. Rzecznik policji w Bielsku-Białej Elwira Jurasz potwierdziła informację, iż ktoś groził mieszkańcom. Zaznaczyła jednak, że policja weryfikuje te doniesienia i jak dotąd nikogo nie zatrzymała.
Równolegle do czynności prowadzonych na miejscu zdarzenia, podejmowane są działania dochodzeniowo-śledcze oraz operacyjne, zmierzające do ustalenia przyczyn pożaru i osób odpowiedzialnych za jego wywołanie. Dokładną przyczynę pożaru określi biegły z zakresu pożarnictwa. Decyzję o dalszym przeznaczeniu budynku, który nie nadaje się do zamieszkania, podejmie Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.
