Pożary Kamienic w Bytomiu i Zagrożenia Związane ze Starą Zabudową

Policjanci z Bytomia wyjaśniają przyczyny pożarów kamienic, które w ostatnim czasie dotknęły miasto. Incydenty te ponownie uwypuklają problem bezpieczeństwa w starej zabudowie oraz wyzwania, z jakimi mierzą się służby ratunkowe. Poniżej przedstawiamy szczegółowe informacje dotyczące wybranych zdarzeń oraz ogólnych przyczyn i specyfiki pożarów w zabytkowych obiektach.

Pożar dachu kamienicy przy ulicy Krakowskiej

W Bytomiu policjanci wyjaśniają przyczyny pożaru dachu kamienicy przy ulicy Krakowskiej. Spaleniu uległ dach niezamieszkałego od kilku lat budynku. W pożarze nikt nie ucierpiał.

Płomienie na dachu kamienicy przy ul. Krakowskiej zauważono wczoraj około godziny 19. Na miejscu natychmiast rozpoczęła się akcja pożarnicza, która trwała do późnych godzin nocnych. W tym czasie część ulicy Krakowskiej była wyłączona z ruchu pojazdów i pieszych, a teren działań został zabezpieczony przez policjantów z Bytomia i katowickiego oddziału prewencji. Po dogaszeniu przez strażackie zastępy ognia, funkcjonariusze przystąpili do wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia.

Zniszczony dach kamienicy po pożarze przy ulicy Krakowskiej w Bytomiu, z widocznymi służbami ratunkowymi

Przyczyny i Statystyki Pożarów w Starym Budownictwie

Mieszkańcy Bytomia wstrzymali oddech, gdy w piątkowy wieczór nad jedną z kamienic uniosły się kłęby gęstego dymu. Sytuacja w ścisłym centrum miasta po raz kolejny przypomniała o cenie, jaką lokatorzy starych budynków płacą za brak systemowych modernizacji. Każdego roku, gdy tylko temperatury za oknem zaczynają spadać, statystyki Państwowej Straży Pożarnej (PSP) w Polsce gwałtownie rosną.

Z danych PSP wynika, że rocznie dochodzi do około 30 tysięcy pożarów w obiektach mieszkalnych, a ich liczba w sezonie jesienno-zimowym jest nieproporcjonalnie wyższa niż w miesiącach letnich. Polska wciąż zmaga się z problemem przestarzałej infrastruktury grzewczej. To właśnie wady urządzeń na paliwo stałe oraz niewłaściwa eksploatacja pieców są jednymi z najczęstszych przyczyn tragedii.

Nie bez znaczenia pozostaje stan instalacji elektrycznych. W wielu polskich domach, szczególnie tych pamiętających czasy przedwojenne lub wczesny PRL, przewody nie są przystosowane do obciążenia, jakie generują nowoczesne urządzenia RTV i AGD. Włączenie dodatkowego grzejnika elektrycznego w chłodny wieczór potrafi doprowadzić do przegrzania instalacji i w konsekwencji do zwarcia, które, jak pokazują policyjne raporty z Bytomia, bywa bezpośrednią iskrą zapalną.

Strażacy nieustannie apelują o regularne przeglądy kominiarskie i elektryczne, jednak w zderzeniu z ubóstwem energetycznym i kosztami remontów, apele te często trafiają w próżnię. Problem potęguje tzw. "doszczelnianie” mieszkań bez zapewnienia odpowiedniej wentylacji. Wymiana okien na szczelne plastiki przy jednoczesnym zasłanianiu kratek wentylacyjnych tworzy śmiertelną pułapkę. W takich warunkach nie tylko łatwiej o zatrucie tlenkiem węgla, ale też o błyskawiczny rozwój pożaru, gdy ogień zyska dostęp do tlenu.

EduKredka - Ewakuacja #24

Specyfika Pożarów w Kamienicach - Wyzwania dla Straży Pożarnej

Kamienice, takie jak te w Bytomiu, stanowią szczególną kategorię ryzyka na mapie pożarniczej Polski. Choć ich architektura zachwyca detalami, z perspektywy ratowniczej są to obiekty niezwykle trudne. Podstawowym problemem są drewniane stropy z wypełnieniem z polepy (mieszanki gliny, wapna i gruzu), które w przypadku pożaru tracą nośność znacznie szybciej niż konstrukcje żelbetowe. Ogień w takich budynkach potrafi przemieszczać się w sposób ukryty, szczelinami w stropach i ścianach - by niespodziewanie wybuchnąć w mieszkaniu piętro wyżej lub niżej.

Specyfika starego budownictwa to także klatki schodowe działające jak wielkie kominy. W momencie wybuchu pożaru na niższych kondygnacjach, dym i gorące gazy błyskawicznie wędrują ku górze, odcinając drogę ucieczki lokatorom z wyższych pięter. W Bytomiu, gdzie zabudowa jest zwarta, a kamienice często dzielą wspólne ściany ogniowe (lub ich brak), ryzyko rozprzestrzenienia się ognia na sąsiednie budynki jest realnym scenariuszem.

Dodatkowym wyzwaniem dla strażaków w centrach śląskich miast jest dojazd. Wąskie uliczki, gęsto zaparkowane samochody i bramy wjazdowe o niskim prześwicie często uniemożliwiają szybkie rozstawienie drabin mechanicznych czy podnośników. W takich warunkach każda minuta jest na wagę złota, a strażacy muszą polegać na sile własnych mięśni.

Infografika przedstawiająca typowe zagrożenia pożarowe w zabytkowych kamienicach

Dramatyczne Zdarzenie przy ulicy Rostka

Piątkowe zdarzenie przy ulicy Rostka 20 w Bytomiu miało wyjątkowo dramatyczny przebieg. Ogień pojawił się w pomieszczeniach, a sytuacja rozwijała się bardzo dynamicznie. Był to przerażający widok, który świadczył o ogromnym zagrożeniu dla osób znajdujących się wewnątrz pułapki ogniowej.

Na miejscu błyskawicznie zaroiło się od służb ratunkowych. Konieczna była ewakuacja mieszkańców. Równocześnie z mieszkania na trzecim piętrze strażacy musieli wyrzucać meble. Głos zabrał jeden ze strażaków, który brał udział w akcji. Jak stwierdził, na ten moment trudno jest potwierdzić jednoznacznie przyczynę zdarzenia.

„Na razie nie jestem w stanie udzielić takich informacji. Przyczynę ocenią biegli” - mówi mężczyzna. Dodał również, że w kluczowym momencie nie znajdował się na górze, co podkreśla chaos i dynamikę zdarzenia.

Pożar w Noc Sylwestrową przy ulicy Mickiewicza

W noc sylwestrową doszło do pożaru dachu kamienicy przy ul. Mickiewicza w Bytomiu. Istnieje prawdopodobieństwo, że przyczyną zdarzenia mógł być wybuch fajerwerków.

Pożar pustostanu przy ulicy Siemianowickiej i Utrudnienia w Ruchu

Niespokojny poranek w Rozbarku miał miejsce chwilę po godzinie 7:00, gdy do służb ratunkowych wpłynęło zgłoszenie o pożarze w jednym z budynków przy ul. Siemianowickiej w Bytomiu. Na miejsce zdarzenia zadysponowano zastępy straży pożarnej i policję. Po przybyciu na miejsce okazało się, że pożarem objęta jest część jednego z pustostanów przy ul. Siemianowickiej. Strażacy przystąpili do akcji gaśniczej. W 3-kondygnacyjnym budynku ogień objął poddasze i dach.

Po dogaszeniu pogorzelisko zostało dokładnie przeszukane. W objętym ogniem budynku nie ujawniono poszkodowanych ani zwęglonych zwłok. Z uwagi na zagrożenie konieczna była ewakuacja sąsiedniej kamienicy. Swoje mieszkania opuściły 4 osoby. Nikomu nic się nie stało. W zdarzeniu przy ul. Siemianowickiej w Bytomiu z ogniem walczyło 5 zastępów straży pożarnej.

Po przeszukaniu terenu i zbadaniu budynku pod kątem technicznym, inspektor z zakresu budownictwa podjął decyzję o konieczności jego rozbiórki. Na miejscu w dalszym ciągu pracują strażacy. Z uwagi na konieczność przeprowadzenia prac rozbiórkowych, całkowicie zamknięty pozostaje fragment Drogi Krajowej 94 przy ul. Siemianowickiej w Bytomiu. Policja wyznaczyła już objazdy. I tak, dla jadących od strony Brzezin Śląskich w kierunku centrum miasta, jedyną możliwością jest zjazd w al. Jana Pawła II. W przypadku poruszających się od centrum miasta w kierunku Brzezin Śląskich, konieczny jest skręt w lewo w ul. Kochanowskiego i dalej, dojazd do Piekar Śląskich ul. Witczaka. Takie utrudnienia mogą potrwać jeszcze kilka godzin.

tags: #pozar #kamienicy #w #bytomiu