Dramat podczas uroczystości weselnej
W sobotę wieczorem doszło do groźnego pożaru karczmy w Targanicach (woj. małopolskie), w której akurat odbywało się przyjęcie weselne. Ogień wybuchł w budynku drewnianej karczmy "Baciarska Chata", należącej do kompleksu "Kocierz Resort", w Targanicach, w gminie Andrychów w powiecie wadowickim. Według różnych źródeł, ogień zauważono między godziną 19:30 a 20:00, gdy zabawa trwała w najlepsze. Jak podaje RMF FM, pożar wybuchł przed godziną 20:00.

Przebieg pożaru i akcja ratunkowa
Pożar rozprzestrzenił się z jednej z sal na cały drewniany budynek restauracji. Ze względu na materiał, z jakiego zbudowana była karczma, płomienie rozprzestrzeniały się w zastraszającym tempie, szybko obejmując poddasze i drewnianą konstrukcję dachu. Gdy strażacy dotarli na miejsce, ogień ogarnął już niemal cały budynek.
W akcji gaśniczej uczestniczyło kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej. Portal wrzuc.info informował, że z ogniem walczyli m.in. strażacy z Krakowa, Chrzanowa i gminy Andrychów. Rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP kpt. Hubert Ciepły poinformował, że na miejscu działania gaśnicze prowadziło około 100 strażaków z 23 wozami straży pożarnej. Inne źródła podają, że w akcji uczestniczyło około 40 zastępów ratowników, a na miejscu pracowało około 150 strażaków i 26 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Strażacy starali się nie dopuścić do rozprzestrzenienia się płomieni na sąsiednie obiekty. Przed godziną 23:00 strażakom udało się opanować ogień. Akcja gaśnicza przy ulicy Beskidzkiej trwała jeszcze wiele godzin, wymagając prac rozbiórkowych i przelewania spalonych elementów, które stwarzały zagrożenie.
13 zastępów alarmowo pożar sali weselnej w Targanicach. Przejazdy plutonu zaopatrzenia wodnego
Ewakuacja i bilans poszkodowanych
Dzięki prawidłowo działającemu systemowi czujek oraz szybkim procedurom bezpieczeństwa, wszyscy goście zostali bezpiecznie ewakuowani jeszcze przed przybyciem służb. Z budynku ewakuowano około 100 osób - uczestników imprezy i obsługę lokalu. Inne doniesienia precyzowały, że ewakuowanych zostało 93 osoby. Weselnicy opuścili budynek jeszcze przed przybyciem służb, co zapobiegło większej liczbie poszkodowanych. Portal wadowice24.pl podaje, że żaden z gości nie ucierpiał.
Rzecznik wadowickiej komendy powiatowej straży pożarnej mł. bryg. Krzysztof Cieciak powiedział, że poszkodowanych zostało siedem osób, które podtruły się dymem. W pożarze ucierpiały trzy osoby, w tym jeden lub dwóch strażaków. Trzy osoby, w tym ratownik, zostali przewiezieni do szpitala. Jeden ze strażaków z poparzonymi rękami został przewieziony do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.
Skutki pożaru i prowadzone śledztwo
Drewniany budynek karczmy spłonął doszczętnie, towarzyszyło temu spore zadymienie. Straty są ogromne i szacuje się, że sięgają nawet kilku milionów złotych. Policja i prokuratura prowadzą śledztwo w sprawie zdarzenia. Postępowanie pod nadzorem prokuratury prowadzi komisariat policji w Andrychowie. Jak wyjaśniła prokurator, z dotychczasowych ustaleń wynika, że do wybuchu pożaru nie przyczyniły się osoby trzecie. Mowa jest o sprowadzeniu zdarzenia niebezpiecznego, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.