Historia gliwickiego kompleksu rozrywkowego, mieszczącego się niegdyś na terenie obecnego placu Mickiewicza, jest nierozerwalnie związana z jedną z największych tragedii w dziejach miasta. 24 marca 1919 roku w budynku dawnego kina Stadtgarten doszło do pożaru, w wyniku którego śmierć poniosło 76 dzieci.
Historia obiektu: od gospody do centrum rozrywki
W drugiej połowie XIX wieku, na rogu dzisiejszych ulic Górnych Wałów i alei Korfantego, znajdował się jednopiętrowy budynek z gospodą, założoną około 1870 roku. Cały teren zmienił się za sprawą przedsiębiorcy Friedländera, który w 1879 roku wykupił zabudowania, a trzy lata później wybudował w tym miejscu kompleks rozrywkowy. W obiekcie odbywały się występy sceniczne oraz - już w 1896 roku - pierwsze pokazy kinematograficzne.
W 1918 roku nieruchomość zakupiło miasto Gliwice. Po przeprowadzonym remoncie wnętrz i elewacji, na białej fasadzie pojawił się napis „Stadtgarten”, a okna ozdobiły czerwone pelargonie. 31 sierpnia 1918 roku otwarto „Städtische Lichtspiele” (Kino Miejskie), które mogło pomieścić 570 widzów. Oprócz projekcji filmów, którym towarzyszyła orkiestra, odbywały się tam przedstawienia teatralne, w tym w tzw. małej sali im. Blüthnera, mieszczącej się nad restauracją.

Przebieg tragedii 24 marca 1919 roku
W poniedziałek, 24 marca 1919 roku, w sali im. Blüthnera odbywało się przedstawienie „Święta Jadwiga, patronka Śląska”. Organizatorem była Katolicka Misja Dworcowa Ochrony Dziewcząt. Zainteresowanie wydarzeniem przerosło oczekiwania - na widowni zgromadziło się około 500 dzieci z Gliwic i okolic.
W trakcie spektaklu od iskry lampy oświetleniowej zapaliła się kotara. Choć początkowo pożar był niewielki i szybko ugaszony, wśród dzieci wybuchła panika. Sytuację pogorszyły fatalne decyzje organizacyjne: obawiając się napływu tłumu, zablokowano drzwi wyjściowe na piętrze i parterze. Co więcej, drzwi otwierały się do wewnątrz, co w obliczu naporu spanikowanego tłumu uniemożliwiło ucieczkę.
Dzieci tratowały się nawzajem na schodach; przed zamkniętymi wyjściami powstał stos duszących się ofiar o wysokości blisko 1,8 metra. Mimo podjętej akcji ratunkowej, w której uczestniczyli m.in. kapelmistrz kina, kucharka oraz żołnierze z pobliskiego budynku, bilans był tragiczny. W wyniku uduszenia i stratowania zginęły 72 dzieci, a w kolejnych dniach w szpitalach zmarły jeszcze cztery osoby, podnosząc liczbę ofiar do 76.

Upamiętnienie ofiar
Tragedia wstrząsnęła całym miastem. Uroczysty pogrzeb ofiar poprzedziły msze w kościołach Wszystkich Świętych oraz Piotra i Pawła. 56 dzieci pochowano w zbiorowej mogile na Cmentarzu Lipowym w Gliwicach. Nad grobem ustawiono pomnik autorstwa śląskiego rzeźbiarza Paula Ondruscha, przedstawiający Chrystusa przygarniającego dzieci. Na nagrobku umieszczono napis: „Lasset die Kindlein zu mir kommen” („Pozwólcie dzieciom przyjść do mnie”).
Po 1945 roku, w ramach procesów związanych z usuwaniem śladów niemieckiej przeszłości miasta, napisy w języku niemieckim zostały usunięte. Sama mogiła z rzeźbą zachowała się jednak do dnia dzisiejszego. Miejsce to pozostaje punktem pamięci, przy którym odbywają się uroczystości rocznicowe z udziałem przedstawicieli miasta, duchowieństwa oraz młodzieży szkolnej.

Losy obiektu po pożarze
Miasto kontynuowało działalność obiektu do 1926 roku, po czym wydzierżawiło go firmie „Deulig Film AG”. Po okresie przestoju, w 1930 roku, budynek przejęła firma „Union - Grundstück GmbH”. Po gruntownym remoncie, mającym na celu przystosowanie kina do projekcji dźwiękowych, 1 kwietnia 1930 roku otwarto kino pod nową nazwą „Capitol”. Kompleks przetrwał do 1945 roku, kiedy to został spalony przez wojska sowieckie. Po wojnie teren uporządkowano, a w 1955 roku - w ramach obchodów Roku Mickiewiczowskiego - ustawiono tam pomnik Adama Mickiewicza.