Pożar w schronisku Dom Śląski pod Śnieżką

W Karkonoszach doszło do niebezpiecznej sytuacji, kiedy to pożar wybuchł w schronisku Dom Śląski, położonym pod szczytem Śnieżki. Ogień pojawił się na poddaszu budynku w czwartek, 26 października, około godziny 19:00.

Fotografia schroniska Dom Śląski pod Śnieżką w Karkonoszach

Nagła sytuacja w Karkonoszach

Informacja o pojawieniu się ognia w schronisku pod Śnieżką dotarła do służb po godzinie 19 w czwartek, 26 października. Płomienie na schronisku i zadymienie były widoczne w kamerach internetowych umieszczonych w Karkonoszach, co wzbudziło początkową panikę wśród miłośników górskich wypraw. Czerwona łuna nad Karkonoszami i czarny dym unoszący się nad schroniskiem, widoczny z Jeleniej Góry, sprawił, że spodziewano się najgorszego. Dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratowniczej PSP we Wrocławiu zapewnił, że niebezpieczną sytuację udało się szybko zażegnać. Wieczorem, 26 października, oficer dyżurny dolnośląskiej straży pożarnej potwierdził zgłoszenie o pożarze.

Szybka reakcja i niewielkie straty

Pożar objął jedynie elewację budynku, a straty ocenia się jako niewielkie. Spłonęło około 2 metrów kwadratowych drewnianej elewacji. Najpierw internauci panikowali, że pali się poszycie i dach schroniska i że po obiekcie nic nie zostanie. Zdjęcia, które pojawiły się w internecie, na których widać jasność w górach w okolicach Domu Śląskiego, to jednak nie pożar, tylko światła od dużej ilości wozów strażackich, GOPR-u i innych służb, które przybyły. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że ogień został już ugaszony, prawdopodobnie przez pracowników schroniska. Walkę z ogniem błyskawicznie podjęli przebywający w schronisku turyści i jego obsługa, to oni opanowali sytuację. W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał.

OSP Dobrcz "Bitwa o wozy" 2020

Działania służb ratunkowych

Na miejsce skierowano 9 zastępów straży pożarnej, natomiast informacja o pożarze w schronisku Dom Śląski pod Śnieżką dotarła do strażaków około godziny 18 w czwartek, 26 października. Na miejsce zdarzenia zadysponowano 5 zastępów straży pożarnej. Akcja strażaków trwała 2,5 godziny, a sam dojazd na miejsce zajął im pół godziny. Pokonanie trasy ciężkimi wozami strażackimi wymagało nie lada umiejętności. W akcji brały udział jednostki PSP w Jeleniej Górze oraz OSP z Sosnówki, Miłkowa i Karpacza. Zastępy ratownicze natychmiast wyruszyły pod Śnieżkę. Sytuacja została ostatecznie opanowana przed godziną 20. Strażacy pruli poszycie, by sprawdzić, czy nie ma gdzieś w środku jeszcze ognia i ugasić to, co się jeszcze mogło tlić. W czasie akcji w schronisku było około 30 osób, które nie zostały ewakuowane, gdyż nie było takiej potrzeby. Następnego dnia, 27 października, Dom Śląski przyjmował turystów, jak zwykle.

Spekulacje na temat przyczyn i reakcja internautów

Jedną z prawdopodobnych przyczyn był niedopalone papierosy. Budynek miał się zająć od kontenera ze śmieciami, stojącego przy schronisku, następnie ogień przeniósł się na elewację. Inna informacja sugeruje, że pożar wybuchł w kontenerze ze śmieciami usytuowanym niedaleko schroniska, a potem przeniósł się na elewację budynku. Nieoficjalnie, prawdopodobną przyczyną wybuchu ognia był papieros wciśnięty przez kogoś w deski w zimowym wejściu do schroniska. Kolejną lawinę wpisów spowodowała informacja, że prawdopodobną przyczyną wybuchu pożaru mógł być niedopałek wciśnięty między deski elewacji budynku. Internauci nie pozostawili suchej nitki na osobie, która mogła to zrobić.

Ostrzeżenie przed zagrożeniem pożarowym w Karkonoskim Parku Narodowym

Dagmara Dominiak, pracująca na Kopie, gdzie wysiadają turyści idący do Domu Śląskiego i dalej na Śnieżkę, podkreśla, że choć we wszystkich schroniskach obowiązuje zakaz palenia papierosów, to ludzi nie da się upilnować. Stwierdza, że bywają bardzo lekkomyślni turyści, za nic mający przepisy, które obowiązują na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego. Tym razem, w Domu Śląskim skończyło się szczęśliwie, ale groźba tragedii spowodowanej pożarem wisi nad każdym schroniskiem. Andrzej Raj, dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego, przypomina, że na terenie całego parku obowiązuje zakaz palenia papierosów. Turysta złapany na gorącym uczynku przez strażników przyrody może dostać 500 złotych mandatu. Dyrektor Raj zaznacza, że KPN odwiedza rocznie 2,5 mln turystów i każdego nie da się upilnować. Niestety, ludzie na szlakach palą papierosy, rzucają niedopałki na ziemię, szkodząc środowisku i powodując zagrożenie pożarowe. Wspomina zdarzenie z 2018 roku, gdy w listopadzie, po czeskiej stronie Karkonoszy wybuchł ogromny pożar, w którym spłonęło 20 hektarów lasu, torfowisk i kosodrzewiny. Tylko dzięki szybkiej i skutecznej akcji polskich strażaków, ogień nie przedostał się na naszą stronę i nie spowodował ogromnych strat w przyrodzie.

Mapa Karkonoskiego Parku Narodowego z zaznaczonymi szlakami i schroniskami

Historyczne pożary schronisk w Karkonoszach

Historia schroniska na Śnieżce sięga połowy XIX wieku. Obecny budynek został otwarty na najwyższej górze Karkonoszy w 1922 roku. Schronisko wzniesiono według projektu wrocławskiego architekta Herberta Erasa. W przeszłości pożary strawiły znane karkonoskie schroniska:

  • W 1888 roku spłonął budynek „Heldmann Baude”, schroniska, które stało w miejscu dzisiejszego Domu Śląskiego. Prawdopodobnie było to podpalenie. O podłożenie ognia podejrzewano gospodarza konkurencyjnego schroniska, ale nie udało się udowodnić mu winy. W miejscu „Heldmann Baude” w 1921 roku rozpoczęto budowę budynku obecnego schroniska.
  • 10 października 1946 roku spaliło się schronisko im. Bronka Czecha. Obecnie Schronisko Bronka Czecha oglądać można tylko na pocztówkach.
  • W 1966 roku spłonęło Schronisko im. Jana Kasprowicza.
  • W 2011 roku niemal doszczętnie spłonęły wszystkie trzy budynki czeskiego schroniska Petrova bouda. Przyczyny pożaru nie są znane.

tags: #pozar #kletno #dolnoslaskie