W ostatnich latach kopalnie na Śląsku, w tym te zlokalizowane w Rudzie Śląskiej, mierzyły się z różnego rodzaju incydentami pożarowymi. Najczęściej występującym i jednocześnie specyficznym dla górnictwa zjawiskiem są pożary endogeniczne, czyli samozapalenia węgla. Poniżej przedstawiamy szczegółowe informacje dotyczące kilku takich zdarzeń oraz charakterystykę tego fenomenu.

Pożar Endogeniczny w KWK Ruda Ruch Bielszowice (30 sierpnia)
W poniedziałek, 30 sierpnia, w ruchu Bielszowice kopalni Ruda, należącej do Polskiej Grupy Górniczej, doszło do pożaru endogenicznego. Zdarzenie to zostało stwierdzone o godzinie 16:55 w przekopie południowym na poziomie 1000 metrów głębokości. Informację o pożarze potwierdziło Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego oraz dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.
W akcji ratowniczej pod ziemią wzięło udział 12 zastępów ratowniczych. Początkowo na dole pracowało sześć zastępów, jednak ich liczba została podwojona w celu usprawnienia działań. Na dół zwożono materiały niezbędne do budowy specjalnych tam. Tamy te są stawiane, aby odciąć dopływ tlenu w dany rejon kopalni, co jest kluczowe dla ugaszenia pożaru.
Z uwagi na to, że w rejonie pożaru nikt nie pracował, ewakuacja załogi nie była konieczna. "Załoga nie była zagrożona, rozpoczęto akcję pożarową" - przekazano portalowi silesia24.pl. Nadzór nad akcją prowadził Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach, pod nadzorem Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.

Incydent Pożarowy w KWK Ruda Ruch Halemba (13 sierpnia 2024)
W nocy, 13 sierpnia 2024 roku, w rejonie likwidowanej ściany w KWK Ruda Ruch Halemba w Rudzie Śląskiej, również doszło do pożaru endogenicznego. Zgłoszenie o pożarze otrzymała Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego w Bytomiu około godziny 23:40. Na miejsce zadysponowano 2 specjalistyczne zastępy ratownictwa górniczego i pogotowie pomiarowe z CSRG, a także dwa zastępy kopalniane.
Z zagrożonego rejonu wycofano 23 górników. Rzecznik Polskiej Grupy Górniczej (PGG) potwierdził, że nikt nie ucierpiał i na żadnym etapie nie było zagrożenia dla ludzi. Zadymienie wyrobiska zauważył jeden z pracowników, po czym natychmiast podjęto aktywne gaszenie pożaru. Pożar, przejawiający się przede wszystkim zadymieniem, powstał w tak zwanym przekopie pochyłym na poziomie 1030 metrów, w wyrobisku służącym jako droga wentylacyjna. Nie były tam prowadzone prace związane z eksploatacją węgla. Dym zauważono w miejscu, gdzie wyrobisko kamienne łączy się z pokładem węgla. Podziemne działania ratownicze w dalszym ciągu trwały, a zagrożony rejon miał być monitorowany pod kątem składu atmosfery w celu wykluczenia możliwości odnowienia się pożaru w miejscach niedostępnych dla ratowników.
Wstrząs w kopalni Rydułtowy. Ruszyła akcja ratunkowa @TVN24
Czym Jest Pożar Endogeniczny? Charakterystyka i Wykrywanie
Pożar endogeniczny jest naturalnym oraz dość często spotykanym zjawiskiem w górnictwie. Powstaje on w wyniku samozapalenia węgla, zwłaszcza gdy niemożliwe jest odprowadzenie ciepła z procesu utleniania. Zjawisko to jest następstwem samozagrzewania się węgla, wystawionego na działanie tlenu, często w tak zwanych zrobach ściany wydobywczej, czyli w miejscach po eksploatacji węgla.
Charakteryzuje się tym, że zazwyczaj nie występuje przy nim otwarty ogień. Zamiast płomieni pojawiają się głównie:
- zadymienie
- wydzielanie się gazów
- znacznie podwyższona temperatura
Pierwszymi objawami rozwijającego się pożaru są duszność, "pocenie się" ociosów oraz stropu, a także wyczuwalne ciepło przy dotknięciu calizny węglowej. Następnie wyczuwalny staje się zapach nafty. Później pojawia się dym, a na końcu, choć rzadko, płomień. Podobne zdarzenia nasilają się zwykle jesienią i wiosną, gdy dochodzi do dużych wahań ciśnienia.
W kopalniach, w których eksploatuje się węgiel, prowadzone jest wczesne wykrywanie pożarów endogenicznych. Odbywa się to na podstawie okresowego pobierania próbek powietrza w punktach zagrożonych, a następnie ich analizie. Kopalniane czujniki alarmują o podwyższonych stężeniach tlenku węgla i innych gazów, co pozwala na szybką reakcję służb.

Historyczne Zdarzenia: Pożar w Kopalni Bielszowice (2009)
Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach podało, że w niedzielę, 5 października 2009 roku, pożar endogeniczny wykryto w kopalni Bielszowice. Zdarzenie to miało miejsce w sobotę wieczorem na głębokości 840 metrów pod ziemią. W zagrożonym rejonie przebywało 26 pracowników, jednak według dyspozytora Wyższego Urzędu Górniczego, przyczyną pożaru było samozapalenie się węgla. Również w tym przypadku pożar endogeniczny charakteryzował się przede wszystkim zadymieniem i podwyższoną temperaturą, bez otwartego ognia.
Inne Incydenty Pożarowe: Pożar w Szatni KWK Halemba
Poza pożarami endogenicznymi, w kopalniach dochodzi także do innych, choć zazwyczaj mniej groźnych, incydentów. Przykładem może być pożar, który miał miejsce na terenie szatni kopalni Halemba. Po godzinie 14:00 pracownik techniczny zauważył dym wydobywający się z jednej z szafek ubraniowych. Kiedy powrócił z gaśnicą, pożar szafek rozprzestrzenił się, a jego gaszenie za pomocą gaśnicy nie odniosło oczekiwanego skutku.
W wyniku pożaru spaleniu uległy 184 szafki ubraniowe wraz z ich zawartością. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a pożar nie rozprzestrzenił się na inne zabudowania i obiekty. Postępowanie prowadzone przez rudzkich funkcjonariuszy miało na celu ustalenie przyczyn powstania tego pożaru.
Kontekst Górniczy: Historia Kopalń KWK Ruda i KWK Śląsk
Ruda Śląska jest miastem o bogatej tradycji górniczej, a jej kopalnie odgrywały kluczową rolę w rozwoju regionu. KWK Ruda powstała w wyniku połączeń kilku mniejszych zakładów. Była to pierwsza w Polsce kopalnia oddana do użytku po II wojnie światowej, samodzielnie funkcjonująca do 26 lipca 2007 roku. Wtedy to, decyzją zarządu Kompanii Węglowej, doszło do połączenia KWK Polska-Wirek i KWK Halemba w dwuruchową kopalnię o nazwie Oddział KWK Halemba-Wirek. Następnie, od 1 lipca 2026 roku, wspomniany oddział wraz z KWK Bielszowice oraz KWK Pokój utworzył KWK Ruda.
Inna znacząca placówka, KWK Śląsk, to kopalnia węgla kamiennego znajdująca się w Rudzie Śląskiej-Kochłowicach. Powstała w wyniku połączenia kopalń: Śląsk-Matylda i nowej kopalni Śląsk, budowanej od 1968 roku na obszarze pola zachodniego kopalni Wujek. 1 stycznia 2005 roku kopalnia została formalnie połączona z kopalnią „Wujek” i pracowała jako KWK Wujek Ruch Śląsk. Warto odnotować, że dochodziło również do likwidacji szybów tej kopalni. 5 sierpnia 2020 roku rozpoczęto likwidację wieży szybu IV (zjazdowo-materiałowego) dawnej kopalni „Śląsk”. Podcięta palnikami konstrukcja została pociągnięta przez koparkę i runęła na ziemię, po czym natychmiast rozpoczęto jej dzielenie na części umożliwiające przetransportowanie na złom. W Rudzie Śląskiej doszło również do detonacji wieży szybu Kopalni „Śląsk”, co wywołało głośny wybuch, o czym informowali mieszkańcy Katowic.