Pożary w okolicy Świebodzina: Od kościołów po domy i zakłady pracy

Rejon Świebodzina regularnie staje się areną dla działań straży pożarnej, która interweniuje w przypadku różnorodnych pożarów - od tych w budynkach mieszkalnych, przez obiekty zabytkowe, aż po zakłady produkcyjne. W wielu przypadkach, dzięki szybkiej reakcji i profesjonalizmowi strażaków, udaje się zapobiec większym tragediom, ratując życie ludzi i zwierząt, a także mienie.

Pożar kościoła w Lutolu Suchym

W czwartek, 20 czerwca, około południa doszło do pożaru zabytkowego kościoła w Lutolu Suchym (gmina Trzciel). Informację o zdarzeniu przekazali strażacy ochotnicy z OSP Brójce. Dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie potwierdził trwające działania. Na miejscu pracowali strażacy ochotnicy z kilku miejscowości oraz zawodowcy, m.in. z Międzyrzecza i Świebodzina. Objęty ogniem został kościół pod wezwaniem świętych Piotra i Pawła.

Pani Katarzyna, mieszkanka Lutola Suchego, która mieszka nieopodal kościoła, relacjonowała, że ogień pojawił się nagle przed południem. W momencie rozmowy widziała już tylko dym, a strażacy wciąż walczyli z żywiołem. Nie miała pojęcia, skąd wziął się ogień, choć sugerowała związek z panującymi upałami.

W walce z ogniem uczestniczyły jednostki: JRG 1 z Gorzowa, PSP Międzyrzecz, PSP Świebodzin, OSP Lutol Suchy, OSP Trzciel, OSP Szczaniec, OSP Rogoziniec, OSP Brójce, OSP Bukowiec, OSP Skwierzyna i OSP Siercz. Kościół filialny pw. św. Piotra i Pawła Apostoła, neogotycki z XIX wieku, jest położony w centrum wsi Lutol Suchy. Pożar poruszył mieszkańców wsi.

Zniszczony po pożarze kościół w Lutolu Suchym, zdjęcie

Pożar plebanii w Gądkowie Wielkim

W nocy z 24 na 25 lutego wybuchł pożar na plebanii w parafii pw. Matki Bożej Bolesnej w Gądkowie Wielkim. Proboszcz, ks. Sebastian Oszurko, cudem ocalał wraz ze swoim kotem. Pożar poruszył lokalną społeczność, a parafianie i darczyńcy zebrali 7800 zł w Środę Popielcową, aby wspomóc kapłana. Ksiądz Sebastian wyraził wdzięczność za dar ocalenia życia, mimo że stracił cały swój dobytek, a parafia plebanię.

Ksiądz relacjonował, że obudził się nagle po 40 minutach snu, czując uderzenie w serce i słysząc dziwne trzaski. Po otwarciu drzwi na korytarz buchnęły na niego płomienie. Natychmiast zadzwonił po straż, po czym, chwytając kota, wybiegł na zewnątrz przez taras, ponieważ drzwi wyjściowe i korytarz były objęte ogniem.

W oczekiwaniu na strażaków, które trwało 12 minut, ogień przedostał się już z korytarza na strych. Strażacy, wyposażeni w maski, wynosili osmolone dokumenty z kancelarii, które na szczęście ocalały. Niestety, większość przedmiotów z szaf, takich jak ornaty, alby, stuły, księgi liturgiczne i bielizna liturgiczna, nie nadawała się do użytku. Ksiądz stracił również swoje sutanny, wszystkie osobiste rzeczy i całe wyposażenie plebanii.

Wysoka temperatura i woda, pod naporem której spadły sufity wykonane z polepy, zniszczyły to, czego nie strawił ogień. Plebania nadaje się jedynie do rozbiórki. W akcji gaśniczej uczestniczyło 12 zastępów straży pożarnej.

Zdjęcie nocnej akcji gaśniczej na plebanii w Gądkowie Wielkim

Pożary domów i mieszkań

Pożar w Świebodzinie z uratowanym kotem

30 grudnia ubiegłego roku świebodzińscy strażacy zostali wezwani do pożaru mieszkania w budynku wielorodzinnym w Świebodzinie. Gęste zadymienie odcięło drogę ucieczki dwóm kobietom z sąsiedniego lokalu. Dzięki użyciu podnośnika hydraulicznego bezpiecznie sprowadzono obie panie na dół, nie wymagały one pomocy medycznej.

Podczas przeszukiwania płonącego mieszkania strażacy znaleźli kota. Natychmiast wynieśli go z zadymienia i podali tlen, co poprawiło stan zwierzęcia i umożliwiło mu powrót do właściciela. Po ugaszeniu ognia i rozebraniu nadpalonego stropu, budynek sprawdzono kamerą termowizyjną, nie stwierdzając dalszego zagrożenia. Strażacy podkreślili, że ich praca to walka o każde życie, niezależnie od tego, czy ma dwie nogi, czy cztery łapy.

Pożar w bloku przy ul. Łużyckiej w Świebodzinie

7 kwietnia, przed godziną 12:00, wybuchł pożar w jednym z mieszkań w bloku przy ul. Łużyckiej w Świebodzinie. W tym przypadku odnotowano, że świadkowie zdarzenia, zamiast alarmować służby, robili zdjęcia i nagrywali filmiki. Do akcji wkroczył strażnik gminny, który wracając z pracy, zauważył pożar i wezwał straż pożarną, która nie miała wcześniej zgłoszenia. Sam wbiegł na górę, aby zaalarmować mieszkańców. Strażacy, którzy dołączyli chwilę później, wyprowadzili kobietę i dwa koty, a następnie ugasili pożar.

Pożar w Zagajach

W niedzielne popołudnie, o godzinie 15:41, strażacy otrzymali informację o pożarze w jednym z domów w miejscowości Zagaje (powiat świebodziński). Pożar wybuchł w kuchni i doszczętnie strawił to pomieszczenie. W jednym z pomieszczeń ujawniono zwłoki. Na miejscu prowadzone były czynności dochodzeniowe.

Pożar przybudówki w Świebodzinie

W środę, 15 kwietnia, około godziny 22:00, straż przyjęła zgłoszenie o pożarze przy ul. Piłsudskiego w Świebodzinie. Paliła się przybudówka. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Pożar dachu w Wilkowie

9 listopada, po godzinie 17:00, zapalił się dach na budynku mieszkalnym w Wilkowie (Kamionka, gmina Świebodzin). Rodzina straciła dach nad głową i cały dobytek.

Pożar w Radoszynie

W Radoszynie (gmina Skąpe) płonął budynek gospodarczy oraz samochód. Strażacy uratowali przed pożogą sąsiadujące budynki.

Akcja gaśnicza - Pożar budynku gospodarczego w Radoszkach

Pożary w zakładach produkcyjnych i innych obiektach

Pożar w zabytkowym pałacu w Chociulach

W środowe popołudnie, 21 lutego, chwilę przed godziną 16:00, dyżurny straży pożarnej w Świebodzinie otrzymał zgłoszenie o pożarze w zabytkowym pałacu położonym w miejscowości Chociule. Do akcji wysłano zastępy straży pożarnej z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Świebodzinie oraz podnośnik hydrauliczny z jednostki PSP w Sulechowie, a także najbliższe jednostki OSP.

Strażacy, którzy jako pierwsi dojechali na miejsce, wyposażeni w aparaty powietrzne udali się na rozpoznanie, podczas gdy rozwijane były linie gaśnicze. Mł. bryg. relacjonował, że na piętrze obiektu, w jednym z pokoi, ogniem objęta została szafa oraz drewniana podłoga. Dwie osoby znajdujące się w pobliskich pokojach opuściły budynek przed przyjazdem zastępów. Pożar został zlokalizowany, co oznacza, że nie rozprzestrzeniał się dalej. Dokładna przyczyna pożaru nie jest znana.

Pożar komina pod Świebodzinem

W piątek, 3 kwietnia, po godzinie 8:00, dyżurny straży pożarnej w Świebodzinie otrzymał zgłoszenie o groźnie wyglądającym pożarze komina pod Świebodzinem. W chwili przyjazdu strażaków z komina wydobywał się intensywny ogień. Do akcji skierowano dwa zastępy straży pożarnej, w tym podnośnik hydrauliczny z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Świebodzinie oraz zastęp ochotników z OSP Skąpe. Ratownicy sprawnie opanowali sytuację, zanim ogień zdążył przenieść się na pozostałą część budynku. Tego typu zdarzenia są szczególnie groźne, ponieważ ogień z komina może szybko przenieść się na dach lub wnętrze budynku.

Pożar w zakładzie w Świebodzinie

W poniedziałek, 8 kwietnia, o godzinie 5:26, świebodzińska straż pożarna została powiadomiona o pożarze na terenie jednego z zakładów produkcyjnych. Ewakuowano ponad 300 pracowników.

Pożar na składowisku surowców wtórnych w Dąbrówce Wielkopolskiej

W nocy doszło do groźnego pożaru na składowisku surowców wtórnych w Dąbrówce Wielkopolskiej. Ponownie paliły się odpady składowane w jednym z zakładów. Pożar gasili strażacy przez całą noc.

Pożar chlewni w Poćwiardowie

Wielki pożar w Poćwiardowie spowodował ogromne straty. Ogień zabił ponad trzy tysiące zwierząt.

Fałszywe alarmy pożarowe

25-letni mężczyzna, który dwukrotnie zawiadomił o nieistniejącym pożarze, został zatrzymany przez policję. Grozi mu kara do 8 lat więzienia. Mężczyzna zajmował służby fałszywymi zgłoszeniami, co mogło uniemożliwić pomoc osobom rzeczywiście potrzebującym.

tags: #pozar #kosciol #pod #swiebodzin