W maju płonął las w Miasteczku Śląskim, co wywołało szeroki odzew i zaangażowanie ogromnych sił ratunkowych. Był to

Rozwój sytuacji i obszar objęty pożarem
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb przed godziną 12. Początkowo ogień palił się przy Drodze Wojewódzkiej 908, od strony Huty Cynku Miasteczko Śląskie. W czasie dogaszania tego pożaru strażacy zauważyli ogień także po drugiej stronie drogi. Z powodu bardzo silnego wiatru ogień zdołał przeskoczyć przez Drogę Wojewódzką 903 i przerzucił się na tereny Lasów Państwowych, gdzie rozwinął się, podsycany przez wiatr. Pożar miał miejsce na terenie lasów Nadleśnictwa Świerklaniec.
Maciej Świderski z komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowskich Górach wyjaśnił, że "pożar wybuchł na terenie leśnym wraz z okolicznymi łąkami". Płonęła nie tylko ściółka, ale też niektóre drzewa. Początkowe szacunki wskazywały, że spłonęło około 65 hektarów lasów, traw i nieużytków. Później, według aktualizowanych danych, ogniem było zajęte około 50 hektarów lasów, zarówno dojrzałych, jak i młodników oraz świeżych upraw. Dokładne dane dotyczące strat, jakie pochłonął ogień, miały być dostępne dopiero po całkowitym ukończeniu akcji gaśniczej.
Skala akcji ratunkowej
W kulminacyjnym momencie w akcji brało udział 60 zastępów straży pożarnej, w sumie prawie 300 strażaków. Blisko 60 zastępów straży pożarnej przez kilka godzin walczyło z dużym pożarem lasu i nieużytków. Lasy Państwowe zadysponowały również trzy statki powietrzne: dwa samoloty typu

Wyzwania podczas gaszenia
Akcja gaśnicza była niezwykle trudna ze względu na panujące warunki. Na miejscu panowało bardzo duże zadymienie, a silny wiatr przyczyniał się do szybkiego rozprzestrzeniania się ognia. Niestety, w pewnym momencie ze względu na warunki atmosferyczne i bardzo duże zadymienie towarzyszące pożarowi, Dromadery zostały wycofane. Miały one wrócić do akcji w momencie polepszenia się warunków. Gdy nastał zmrok, wszystkie statki powietrzne zostały wycofane, a działania prowadzili wyłącznie strażacy.
Filming a Raging Forest Fire | North America
Dochodzenie w sprawie przyczyn pożaru
Sprawą ustalenia przyczyn pożaru zajęła się policja. Początkowo mówiono, że las prawdopodobnie ktoś podpalił. Udało się znaleźć miejsce, gdzie pojawił się ogień, a sprawę badał biegły. Maciej Świderski z komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowskich Górach przekazał dziennikarzom, że na razie było za wcześnie, by mówić o przyczynach, podkreślając jednocześnie, że wilgotność ściółki była bardzo mała, co zwiększało ryzyko pożaru.
Jednak, jak ustaliła Prokuratura Rejonowa w Tarnowskich Górach, nie było to podpalenie. Jako przyczynę pożaru wskazano
Czas trwania i zakończenie działań
Akcję gaśniczą prowadzono do godziny 1:00 w nocy. Sytuacja została już opanowana, jednak trwało dogaszanie. Dogaszanie ostatnich zarzewi ognia trwało jeszcze w niedzielę do godzin południowych. Strażacy musieli zabezpieczyć cały teren, biorąc pod uwagę niską wilgotność ściółki. Zakończenie działań nastąpiło prawdopodobnie najwcześniej w poniedziałek, co świadczy o skali i złożoności operacji.
Kontekst regionalny: Zagrożenie pożarowe na Śląsku
Poważna sytuacja w Miasteczku Śląskim wpisywała się w ogólny obraz zagrożenia pożarowego w lasach województwa śląskiego. O powadze tej sytuacji świadczą liczby: w ostatnim czasie straż pożarna w regionie odnotowała 160 pożarów, o łącznej powierzchni blisko 90 hektarów. W akcje gaśnicze zaangażowanych było wtedy prawie 500 zastępów Państwowej Straży Pożarnej (PSP) i Ochotniczych Straży Pożarnych (OSP).
tags: #pozar #lasu #miasteczko #slaskie