Pożary samochodów elektrycznych: Przyczyny, zagrożenia i metody gaszenia

Wraz z dynamicznym rozwojem motoryzacji i technologii, samochody elektryczne zdobywają coraz większą popularność, stanowiąc krok w kierunku zrównoważonej mobilności. Jednak w miarę ich upowszechniania, wokół tematu pożarów pojazdów elektrycznych narosło wiele mitów i obaw. Powszechne doniesienia medialne często sugerują, że elektryki palą się częściej, są trudniejsze do ugaszenia i wymagają ogromnych ilości wody. Niniejszy artykuł ma na celu wyjaśnienie rzeczywistego stanu rzeczy, opierając się na wiarygodnych danych i opiniach ekspertów.

Statystyki pożarów samochodów elektrycznych

Mity kontra fakty

W mediach pojawiają się alarmujące doniesienia o pożarach pojazdów elektrycznych, często z komentarzem, że to częsta przypadłość "elektryków", a ich ugaszenie wymaga dni i ogromnych ilości wody. Twierdzenie "jak się zapali, to będzie płonąć do końca świata" jest mitem. Ryzyko zapłonu samochodu elektrycznego jest w rzeczywistości dużo mniejsze niż samochodów spalinowych, a nowe rozwiązania pozwalają na szybkie i bezpieczne zneutralizowanie pożaru.

Czarna legenda płonących elektryków rośnie szybciej od inflacji. Często, nawet gdy przyczyna pożaru jest nieznana (np. w garażu podziemnym), dziennikarze wskazują na samochód elektryczny jako najbardziej prawdopodobnego winnego. Tak było w przypadku pożaru garażu podziemnego w Warszawie na ulicy Górczewskiej, gdzie szybko wskazano parkującego tam elektryka. Śledztwo ustaliło jednak, że przyczyną pożaru była instalacja elektryczna, a na parkingu nie znajdował się żaden pojazd elektryczny. Podobne fałszywe doniesienia dotyczyły pożarów na autostradzie w Niemczech (faktycznie płonąca ciężarówka z gazem propan-butan we Francji), eksplozji w Mediolanie (butle z tlenem w ciężarówce spalinowej) czy pożaru parkingu w Australii (auta spalinowe).

Samochody elektryczne mają najmniejsze ryzyko samozapłonu, co udowadniają statystyki prowadzone przez szwedzki Urząd ds. Zarządzania Kryzysowego.

Analiza danych ze Szwecji

Najnowsze i najbardziej wiarygodne źródło danych to analiza przygotowana przez szwedzki Urząd ds. Zarządzania Kryzysowego, opublikowana pod koniec kwietnia br. Raport obejmuje lata 2018-2022 i dostarcza dane na temat pożarów nie tylko samochodów osobowych, ale także innych pojazdów. Skupiając się na samochodach osobowych w latach 2021-2022, gdy park pojazdów elektrycznych w Szwecji był wystarczająco duży, aby wyniki były reprezentatywne, możemy porównać ryzyko pożaru.

Krajowa flota pojazdów osobowych w Szwecji w podziale na rodzaj napędu

Rok Pojazdy elektryczne (BEV) Hybrydy Plug-in (PHEV) Inne napędy (Pb, ON, CNG, LNG, ET) Razem
2021 110 177 342 236 4 534 337 4 986 750
2022 197 709 413 007 4 369 827 4 980 543

Tabela przedstawiająca liczbę samochodów elektrycznych, hybryd plug-in i samochodów z innymi napędami we flocie pojazdów osobowych w Szwecji w latach 2021-2022.

Liczba zarejestrowanych pożarów samochodów osobowych elektrycznych (BEV) oraz hybrydowych plug-in (PHEV) z podziałem na okoliczności pożaru

Rok W trakcie jazdy W trakcie ładowania Inne/nieznane okoliczności Razem
2021 6 8 10 24
2022 6 4 13 23

Tabela przedstawiająca liczbę pożarów samochodów elektrycznych i hybryd plug-in w Szwecji w latach 2021-2022, z podziałem na okoliczności.

Ryzyko pożaru w zależności od rodzaju napędu

Łączna liczba pożarów samochodów osobowych w Szwecji utrzymuje się na poziomie około 3400 rocznie. Przyjmując, że roczna liczba pożarów samochodów innych niż BEV i PHEV wynosi około 3350, możemy obliczyć statystyczne ryzyko pożaru:

  • W przypadku samochodów elektrycznych i hybrydowych plug-in w 2021 roku: 24 : (110 177 + 342 236) × 100% = 0,0053%
  • W przypadku samochodów elektrycznych i hybrydowych plug-in w 2022 roku: 23 : (197 709 + 413 007) × 100% = 0,0038%

Mimo przyrostu liczby pojazdów elektrycznych, ryzyko pożaru w 2022 roku było mniejsze niż w 2021 roku i utrzymywało się na bardzo niskim poziomie.

Dla samochodów innych niż elektryczne i hybrydowe plug-in:

  • W 2021 roku: 3350 : 4 534 337 × 100% = 0,074%
  • W 2022 roku: 3350 : 4 369 827 × 100% = 0,077%

Powyższe obliczenia wskazują, że ryzyko pożaru samochodów osobowych innych niż elektryczne i hybrydy plug-in w Szwecji utrzymuje się na zbliżonym poziomie, ale jest kilkunastokrotnie wyższe niż w przypadku pojazdów elektrycznych i hybryd plug-in.

Statystyki pożarów w Polsce

W Polsce, według danych SWD za 2022 rok, na 7305 pożarów samochodów osobowych, tylko siedem dotyczyło pojazdów elektrycznych, co stanowi zaledwie 0,09% wszystkich pożarów samochodów. Nie sposób więc postawić tezy, że pojazdy o napędzie elektrycznym palą się częściej niż pojazdy o konwencjonalnym napędzie. Z uśrednionych danych straży pożarnej wynika, że w Polsce na 100 000 zarejestrowanych samochodów, średnio pali się około 20 aut elektrycznych i 30 aut spalinowych. Statystyki policyjne za 2022 rok wskazują, że spaliło się 10 samochodów elektrycznych i 8333 spalinowych, co po przeliczeniu na 100 tysięcy daje współczynnik 30 dla elektryków i 40 dla spalinowych.

Z danych z USA wynika, że na 100 tysięcy samochodów średnio pali się 25 elektryków i ponad 1500 spalinowych. Statystyki z kilku krajów pokazują, że pożary elektryków są mniej prawdopodobne niż samochodów spalinowych. Twierdzenie, że elektryki palą się częściej, nie znajduje żadnego poparcia w faktach.

Fałszywe doniesienia medialne

W przestrzeni medialnej pojawia się wiele nagrań rzekomo przedstawiających "wybuchy elektryków", które w rzeczywistości ukazują płonące samochody spalinowe lub przewożone przez nie towary. Przykładem jest pożar samochodowca Fremantle Highway u wybrzeży Holandii, który początkowo przypisywano samochodom elektrycznym. Ostatecznie ustalono, że pożar wybuchł wśród samochodów spalinowych, a elektryki na innych pokładach nie zostały uszkodzone.

Bryg. Karol Kierzkowski z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej podkreśla, że znaczna część informacji o pożarach samochodów elektrycznych wynika z niewiedzy, emocji i powtarzania niesprawdzonych opinii. Mimo że pożary samochodów spalinowych zdarzają się średnio co godzinę w Polsce, rzadko budzą zainteresowanie mediów, co prowadzi do błędnego przekonania o większej częstotliwości pożarów elektryków.

Przyczyny pożarów samochodów elektrycznych

Każdy samochód, niezależnie od rodzaju napędu, obarczony jest ryzykiem pożaru. W przypadku pojazdów elektrycznych, pożary najczęściej związane są z akumulatorami litowo-jonowymi.

Schemat budowy baterii litowo-jonowej w samochodzie elektrycznym, z oznaczeniami kluczowych komponentów i potencjalnych miejsc uszkodzeń.

Thermal runaway i wewnętrzne zwarcia

Kluczowym elementem pojazdu elektrycznego jest akumulator litowo-jonowy. Jego ogniwa zawierają ciekłe elektrolity organiczne, które są wyjątkowo lotne i łatwopalne w wysokich temperaturach. Jeśli akumulator zostanie uszkodzony, może dojść do wycieku i wewnętrznego zwarcia. Zwarcie generuje nadmierne ciepło, które nie może być szybko usunięte, prowadząc do zjawiska tzw. thermal runaway - gwałtownej, samonapędzającej się reakcji chemicznej. Wiele ogniw wewnątrz akumulatora zaczyna eksplodować i zapalać się w sposób rozłożony w czasie, a temperatura pożaru jest znacznie wyższa niż w przypadku paliw ciekłych. W wyniku tego istnieje wysokie ryzyko ponownego zapłonu.

Zewnętrzne zwarcia i uszkodzenia mechaniczne

Do pożaru baterii dochodzi głównie przy znacznym uszkodzeniu baterii, np. w wyniku kolizji drogowej. Nawet niewielkie uszkodzenie obudowy baterii może prowadzić do opóźnionego zapłonu. Producenci chronią baterie, umieszczając je w specjalnych kieszeniach i zapewniając im dodatkowe chłodzenie oraz wzmocnioną obudowę ochronną. Jednakże, uszkodzenia mechaniczne spowodowane na przykład najeżdżaniem na ostre przedmioty mogą naruszyć integralność pakietu bateryjnego.

Wysokie temperatury eksploatacji i cykle ładowania

Podczas cykli ładowania i rozładowania baterii, prąd przepływający przez nią może generować ciepło, podnosząc temperaturę ogniw oraz całej baterii. Wysokie temperatury eksploatacji, typowe dla niektórych regionów, dodatkowo wpływają na temperaturę baterii, mogąc prowadzić do nagłego wzrostu temperatury i zjawiska thermal runaway. Producenci samochodów elektrycznych stosują zaawansowane systemy chłodzenia akumulatorów, aby utrzymać je w optymalnej temperaturze.

Inne przyczyny

Pojazdy elektryczne nie różnią się od samochodów spalinowych w przypadku ryzyka pożaru w wyniku udziału w kolizji drogowej lub celowego podpalenia. Ponadto, nieprawidłowe ładowanie w warsztacie, stosowanie prowizorycznych ładowarek, przedłużaczy lub brak nadzoru nad procesem ładowania to kolejne błędy zwiększające ryzyko pożaru.

Gaszenie pożarów samochodów elektrycznych

Specyfika pożarów baterii litowo-jonowych

Pożar baterii trakcyjnej w samochodzie elektrycznym jest trudny do ugaszenia z uwagi na przebieg reakcji chemicznej, która nie wymaga dostępu do tlenu. Pomimo że pożary elektryków często wyglądają spektakularnie, czas trwania tłumienia ognia jest porównywalny jak w przypadku gaszenia pojazdu spalinowego. Jednakże, ze względu na fakt, że główną przyczyną zapłonu pakietu bateryjnego jest zwykle wewnętrzne zwarcie prowadzące do wzrostu temperatury i samonapędzającej się reakcji chemicznej, niezbędne jest monitorowanie baterii po zduszeniu płomieni z uwagi na ryzyko ponownej inicjacji reakcji.

Gaszenie akumulatora trakcyjnego pojazdu i/lub jego chłodzenie to temat teoretycznie prosty, ale i skomplikowany zarazem. Prosty, bo chłodzenie odbywa się już po ugaszeniu samochodu, powierzchnia akumulatora jest zasadniczo niewielka, a do chłodzenia nie jest wymagana duża intensywność podawania wody. Skomplikowany ze względu na konstrukcję obudowy akumulatora trakcyjnego, która jest hermetycznym układem ogniw baterii w gęsto umieszczonych modułach. Ta konstrukcja, odporna na uszkodzenia mechaniczne i zapewniająca pracę akumulatora w odpowiednim zakresie temperatur, utrudnia lub całkowicie uniemożliwia dostanie się ciał obcych (w tym wody) do wnętrza. Skuteczność chłodząca wynikająca z polewania wodą obudowy akumulatora może być ograniczona, ponieważ woda nie dociera do źródła pożaru. Dodatkowo, akumulator trakcyjny składa się ze związków chemicznych, których właściwości fizykochemiczne pozwalają na zainicjowanie oraz trwanie procesu spalania bez dostępu tlenu. Kolejnym problemem jest proces wytwarzania się gazów palnych, w tym wodoru.

Standardowe metody gaszenia

Podstawowym zadaniem dla gaszących pożar jest zduszenie widocznych płomieni, a następnie obniżenie temperatury baterii trakcyjnej. Dzięki temu można powstrzymać niekontrolowany, dalszy wzrost temperatury baterii i zmniejszyć gwałtowność reakcji chemicznej.

Przed laty powszechnie stosowano regularne schładzanie baterii wodą, co było skuteczne, ale wiązało się z dużym zużyciem wody. Obecnie coraz powszechniejsze stają się specjalne kontenery wypełnione wodą. Po wciągnięciu wstępnie ugaszonego elektryka zalewa się go wodą i pozostawia na kilkanaście godzin. W ten bezpieczny i wodooszczędny sposób kończy się akcję gaśniczą, zapewniając praktycznie całkowitą kontrolę nad pożarem i znacząco zmniejszając zapotrzebowanie na wodę.

Monitorowanie po ugaszeniu i ryzyko ponownego zapłonu

Po ugaszeniu pożaru należy sprawdzić temperaturę powierzchni obudowy akumulatora. Należy jednak pamiętać, że zmierzona temperatura zewnętrznej powierzchni obudowy może nie być tożsama z temperaturą ogniw wewnątrz, ze względu na nowoczesną konstrukcję obudowy, zapewniającą szczelność i izolację termiczną. Jeżeli podczas pomiaru stwierdzono podwyższoną i rosnącą temperaturę obudowy, należy przystąpić do procesu chłodzenia.

Innowacyjne rozwiązania i dostęp do baterii

Dostęp do baterii jest utrudniony, ponieważ zwykle znajduje się ona pod podłogą pojazdu, a sam pakiet jest dobrze uszczelniony, aby ograniczyć wpływy czynników zewnętrznych (wilgoć, pył).

Otwory rewizyjne ("Fireman Access")

Niektórzy producenci (np. Renault, Dacia) umieszczają w podłodze pojazdu od strony kabiny specjalny zaślepiony otwór rewizyjny. Po jego usunięciu umożliwia się bezpośrednią aplikację wody do wnętrza pakietu bateryjnego, co drastycznie skraca czas gaszenia i ilość zużytej wody. W przypadku pożaru akumulatorów w tych pojazdach, ich gaszenie trwa zaledwie kilka minut i nie wymaga większych ilości wody niż przy pożarze samochodu spalinowego.

Urządzenia do cięcia i przebijania (Lance, woda pod ciśnieniem)

Obecnie coraz powszechniej stosowane są przez strażaków urządzenia umożliwiające szybkie dotarcie do wnętrza pakietu bateryjnego i zalanie wodą bezpośrednio ogniw. W niektórych krajach (np. Austrii) strażacy "dziurawią" pakiet przy użyciu specjalnych lanc. W innych krajach (np. w Czechach, Szwecji, a także w Polsce) stosuje się znane od dawna urządzenia do cięcia metalu wodą pod dużym ciśnieniem. Woda zmieszana ze środkiem ściernym, podawana wąskim strumieniem pod ciśnieniem kilkuset atmosfer, z łatwością rozcina pakiet baterii, umożliwiając w bardzo krótkim czasie zalanie wnętrza wodą. W ten sposób w kilkanaście minut ugaszono pożar elektrycznego Jaguara i-Pace w jednym z podziemnych garaży w Pradze.

Pożary samochodów elektrycznych są trudne do ugaszenia, ale zastosowanie specjalnych urządzeń i kontenerów pozwala na szybkie ich opanowanie i ugaszenie.

Ilustracja przedstawiająca strażaka używającego lancy do przebijania obudowy baterii samochodu elektrycznego w celu podania środka gaśniczego.

Ograniczenia i kontrowersje

Choć kontenery do gaszenia elektryków wydają się skutecznym rozwiązaniem, ich zastosowanie wiąże się z problemem utylizacji powstałego odpadu (mieszaniny wody i elementów pojazdu, w tym akumulatora). Odpad ten zawiera pierwiastki i związki chemiczne, których nie można uwolnić do środowiska. Kontenery można stosować do tzw. suchej kwarantanny, czyli jako bariery ograniczającej rozprzestrzenianie się zagrożenia. Mokra kwarantanna (zalanie wodą) jest możliwa, ale wymaga rozwiązania problemu powstałego odpadu i jego utylizacji jeszcze przed jego wytworzeniem, co musi być uzgodnione z właścicielem pojazdu. Dodatkowo, niektórzy producenci w kartach ratowniczych zakazują zalewania baterii wodą w kontenerach.

Urządzenia do przebijania obudowy baterii lub cięcia jej wodą pod ciśnieniem, choć obiecujące, nie są jeszcze uznawane za w pełni bezpieczne dla ratowników, a producenci pojazdów i akumulatorów często zakazują ingerencji w obudowę akumulatora.

Koce i płachty gaśnicze są testowane pod kątem skuteczności. Nie są one jednak wskazane w kartach ratowniczych jako właściwy sposób gaszenia baterii trakcyjnych, ponieważ proces palenia ogniw akumulatora nie wymaga obecności tlenu. Przykrycie pojazdu kocem służy głównie izolacji, ograniczeniu rozprzestrzeniania się płomieni, ochronie otoczenia oraz zmniejszeniu emisji dymu i gazów. Jest to skuteczne w pierwszej fazie pożaru, ale nie zastępuje akcji gaśniczej wodą, która oprócz efektu gaśniczego daje również efekt chłodzący.

Procedury Państwowej Straży Pożarnej i przygotowanie służb

Aktualizacja standardów postępowania

Komendant główny Państwowej Straży Pożarnej powołał zespół do spraw aktualizacji „Standardowych zasad postępowania podczas zdarzeń z samochodami osobowymi z napędem elektrycznym”. Celem jest uporządkowanie wiedzy i określenie kierunków dalszego działania, aby służby były w pełni przygotowane na gaszenie pożarów pojazdów elektrycznych.

Środki ochrony i rozpoznanie pojazdu

W przypadku pożaru samochodu elektrycznego, ratownicy muszą zadbać o właściwe środki ochrony (kompletne ubranie specjalne, kominiarka, rękawice, hełm, buty strażackie oraz sprzęt ochrony układu oddechowego). Działania gaśnicze należy prowadzić od strony nawietrznej. Pierwsza faza działań gaśniczych, jeśli pożarem objęty jest cały pojazd, jego część (oprócz samego akumulatora trakcyjnego) lub wnętrze, jest taka sama jak dla każdego innego pojazdu, czyli z wykorzystaniem prądownicy i wody.

Zabezpieczenie pojazdu

W pierwszej fazie należy również rozpoznać, jaki samochód faktycznie się pali (elektryk, hybryda, spalinowy) oraz czy pożarem objęty jest akumulator trakcyjny. Ważne jest, aby uniemożliwić samoistne przemieszczanie się pojazdu (kliny, klocki, wetknięcie przewodu do ładowania w gniazdo ładowania, przestawienie skrzyni biegów w pozycję P oraz odłączenie napięcia). Należy pamiętać, że zbyt wczesne odłączenie napięcia może uniemożliwić dostęp do elementów pojazdu wymagających zasilania. Jeśli rozpoznano pojazd elektryczny, a bateria trakcyjna się nie pali, należy być gotowym na pojawienie się gwałtownie wydobywających się strumieni gazów lub płomieni (jet flames), które mogą mieć nawet kilka metrów długości.

Korzystanie z kart ratowniczych (Kody QR, aplikacje)

Właściwe postępowanie zgodne jest z zapisami „Standardowych zasad…” oraz zaleceniami producenta zawartymi w karcie ratowniczej pojazdu. Karty ratownicze są dostępne praktycznie dla każdego modelu auta osobowego w wersji elektronicznej (przez wyszukiwarki internetowe lub aplikacje takie jak: Euro Rescue, Rescuecode, Crash Recovery System). Niektóre firmy stosują oznaczenia samochodów kodami QR umieszczanymi na szybie lub innych elementach karoserii, co umożliwia natychmiastowy dostęp do karty ratowniczej za pomocą smartfona. Warto zauważyć, że karty w wersji elektronicznej są na bieżąco aktualizowane, w przeciwieństwie do papierowych.

Zagrożenia i prewencja w warsztatach samochodowych

Specyfika pożarów w warsztatach

Samochody elektryczne coraz częściej trafiają do niezależnych warsztatów samochodowych. Pożary pojazdów elektrycznych mają inny przebieg i inne konsekwencje niż pożary samochodów spalinowych, co oznacza konieczność zmiany podejścia do bezpieczeństwa w warsztatach. W zamkniętej hali warsztatowej skutki thermal runaway mogą być szczególnie groźne dla ludzi i infrastruktury.

Najczęstsze sytuacje ryzyka

  • Pojazdy elektryczne po kolizji: Nawet niewielkie uszkodzenie obudowy baterii może prowadzić do opóźnionego zapłonu.
  • Prace gorące: Spawanie, cięcie, szlifowanie czy lutowanie w pobliżu pojazdu EV, bez odpowiedniego zabezpieczenia i procedur, zwiększa ryzyko przegrzania elementów instalacji wysokiego napięcia.
  • Nieprawidłowe ładowanie: Stosowanie prowizorycznych ładowarek, przedłużaczy lub brak nadzoru nad procesem ładowania to częsty błąd.

Zalecenia dla warsztatów

Państwowa Straż Pożarna zaleca, aby pojazdy EV wymagały indywidualnej oceny ryzyka pożarowego. Po pożarze lub kolizji pojazd powinien być izolowany i monitorowany. Zaleca się wydzielanie stref dla pojazdów elektrycznych w obiektach zamkniętych. Kluczowe jest szkolenie personelu z zakresu instalacji wysokiego napięcia (HV).

Dobrze przygotowany warsztat powinien:

  • posiadać wydzielone miejsce do obsługi EV;
  • mieć jasno określone procedury przyjęcia pojazdu elektrycznego;
  • szkolić pracowników w zakresie zagrożeń HV;
  • współpracować z rzeczoznawcą ds. PPOŻ;
  • posiadać sprzęt umożliwiający izolację pojazdu w razie zagrożenia.

Błędy do unikania

Do najczęstszych błędów w warsztatach należą: brak procedur postępowania z EV po kolizji, ignorowanie oznak przegrzewania baterii, wykonywanie prac gorących bez analizy ryzyka oraz traktowanie auta elektrycznego jak spalinowego. Takie podejście może prowadzić do poważnych strat materialnych i zagrożenia życia.

Obawy społeczne i edukacja

Mity a rzeczywistość w percepcji publicznej

Pożar samochodu elektrycznego, zwłaszcza baterii litowo-jonowej na parkingu, budzi obawy wśród wspólnot mieszkaniowych i zarządców nieruchomości. PSP tłumaczy, że nie ma uzasadnienia dla wprowadzania zakazów wjazdów aut elektrycznych do garaży podziemnych, ale takie obostrzenia zaczynają się pojawiać. Auta elektryczne budzą emocje, więc portale medialne chętnie publikują każdą informację o nich, nawet gdy jest to zwykła kolizja. Tymczasem pożary samochodów spalinowych są powszechne, ale rzadko nagłaśniane. W efekcie czytelnicy nabierają mylnego przeświadczenia, że pożary samochodów elektrycznych są częstsze, podczas gdy jest dokładnie odwrotnie.

Wnioski ekspertów i naukowców

Praktycznie wszyscy strażacy, eksperci i naukowcy potwierdzają, że różnice między pożarem spalinówki a elektryka nie są tak istotne, jak można by to wywnioskować z przekazów medialnych. Badania prowadzone w Polsce i za granicą to potwierdzają. Jak tłumaczy prof. Wojciech Węgrzyński z Instytutu Techniki Budowlanej: "W samochodzie płoną głównie tworzywa sztuczne. Dlatego rodzaj napędu ma drugorzędne znaczenie". Moc rozwiniętego pożaru samochodu może osiągać w szczycie 6-8 megawatów, z czego udział płonącej baterii dochodzi do 1,5 MW, co jest porównywalne z mocą palącego się baku samochodu.

Bryg. Tomasz Jonio z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej zaznacza: "Nie sposób postawić tezy, że pojazdy o napędzie elektrycznym palą się częściej niż pojazdy o konwencjonalnym napędzie. Skoro nie palą się częściej, to może generują więcej energii w pożarze? Dla tej tezy również nie znajdziemy potwierdzenia w literaturze lub badaniach. Oczywiście są pewne różnice w rozkładzie wydzielającej się energii w czasie, ale jej ilość jest porównywalna dla wszystkich nowoczesnych samochodów, bo główne >>paliwo<< pożaru, czyli ich wyposażenie i instalacje, są takie same w każdym nowoczesnym pojeździe".

Dłuższy czas akcji gaśniczych w przypadku samochodów elektrycznych wynika z mniejszego doświadczenia ekip gaśniczych (niewielka liczba pożarów rocznie) oraz z faktu, że nawet w samochodzie już ugaszonym warto poświęcić czas na schłodzenie akumulatorów, nawet jeśli te się nie palą, aby zapobiec ponownemu zapłonowi. Warto również dodać, że nie ma ujednoliconych sposobów i standardów na gaszenie elektryków, przez co każda akcja to w pewnym sensie eksperyment.

Zdjęcie przedstawiające akcję gaszenia samochodu spalinowego, aby pokazać podobieństwa do gaszenia elektryków.

Podsumowując, pożary w samochodach elektrycznych są rzadkie, a prawdopodobieństwo wystąpienia incydentów nie przekracza tego w przypadku tradycyjnych pojazdów spalinowych. Producenci aktywnie wprowadzają innowacje i systemy bezpieczeństwa, aby minimalizować ryzyko pożarów. Istnieje wiele przyczyn pożarów samochodów elektrycznych, w tym zwarcia, wypadki i niewłaściwe użytkowanie, jednak obawy związane z nimi są często przesadzone i nie mają pokrycia w faktach.

tags: #pozar #samochodu #elektrycznego