Strażaczki: Ewolucja Roli Kobiet w Polskiej Straży Pożarnej

Międzynarodowy Dzień Strażaka i Rosnąca Rola Kobiet

Dnia 4 maja obchodzimy Międzynarodowy Dzień Straży Pożarnej, w której - według statystyk - z roku na rok coraz większą rolę odgrywają kobiety. Kobiety coraz pewniej wkraczają w szeregi Straży Pożarnej, przełamując tradycyjne schematy i udowadniając, że odwaga i determinacja nie mają płci.

Tematyczne zdjęcie strażaczki w akcji

Historyczny Zarys Obecności Kobiet w Pożarnictwie

Pionierskie Początki i Ruch Samarytański

Geneza żeńskiej służby pożarniczej sięga stowarzyszeń samarytańskich i skautowych, powoływanych do niesienia pierwszej pomocy podczas katastrof. Dużą rolę odegrał ruch emancypacyjny, sięgający korzeniami rewolucji francuskiej. W 1791 roku Olimpia de Gouges, francuska emancypantka i pisarka, opracowała odważny manifest, który zakładał obronę podstawowych praw kobiet, w tym swobodnego dostępu do edukacji i zrównania w prawach pracowniczych z mężczyznami. Pod koniec XIX wieku kobiety przeszły ogromną metamorfozę światopoglądową na całym świecie.

Idea służby samarytańskiej kobiet w strażach pożarnych w Europie została przejęta z międzynarodowego ruchu humanitarnego Czerwonego Krzyża. W Polsce, w porównaniu do innych krajów europejskich, drużyny żeńskie zaczęto organizować stosunkowo późno. Za początek służby samarytańskiej w Polsce przyjmuje się 1917 rok, kiedy w Radomiu odbył się pierwszy żeński kurs pożarniczy. W 1921 roku Antoni Szczerbowski wydał „Katechizm dla strażackich oddziałów samarytańskich”, w którym nakreślił rolę polskich kobiet i dziewcząt w pożarnictwie, informując, jak należy zorganizować miejsce udzielania pierwszej pomocy, oraz że kobiety miały pełnić rolę pielęgniarek i sanitariuszek. W 1927 roku w województwie kieleckim powstała pierwsza profesjonalna drużyna żeńska.

Archiwalne zdjęcie kobiet uczestniczących w kursie pożarniczym

Ożywienie w sferze zawiązywania się oddziałów żeńskich przy strażach pożarnych skłoniło Komisję Organizacyjno-Regulaminową Głównego Związku Straży Pożarnych RP do opracowania w 1931 roku ich jednolitego regulaminu. Dokument ten określał cele i zasady funkcjonowania kobiet w pożarnictwie, takie jak: ratownictwo, prace kulturalno-oświatowe, krzewienie zasad bezpieczeństwa pożarowego wśród ludności, szkolenie członkiń w zakresie wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego, oraz niesienie pomocy oddziałom męskim w akcjach poprzez pełnienie służby porządkowej, wodnej i sanitarnej. Członkiniami drużyn żeńskich mogły zostać kobiety, które ukończyły 17. rok życia, a o przyjęciu decydował miejscowy zarząd straży pożarnej na podstawie stanu zdrowia. Oddział żeński musiał liczyć minimum pięć członkiń; przy większej liczbie należało tworzyć sekcje. Oddziały żeńskie były częścią składową korpusu straży pożarnej, a członkinie posiadały wszelkie prawa i obowiązki czynnych członków straży.

Rozwój i Przerwanie Działalności w Okresie Wojennym

W pierwszej połowie lat 30. XX wieku drużyny kobiece rozwijały się bardzo dynamicznie. Samarytanki systematycznie uczestniczyły w kursach i szkoleniach organizowanych przez Główny Związek Straży Pożarnych. Aby uzyskać kwalifikację na stopień instruktorki, kandydatki musiały zdać egzamin teoretyczny z zakresu przyczyn powstawania pożaru i rozprzestrzeniania się ognia oraz użycia środków gaśniczych. Czterotygodniowe kursy dla instruktorek organizował na szczeblu centralnym Związek Straży Pożarnych w Warszawie. Kandydatki musiały spełniać następujące kryteria: wiek 21-30 lat, matura gimnazjalna, wyszkolenie w zakresie służby samarytańskiej w stopniu II, minimum rok służby na stanowisku komendantki żeńskiej drużyny pożarniczej lub funkcyjnej z oceną bardzo dobrą. Kursy trwały dwa tygodnie, a kursantki podlegały skoszarowaniu. Program szkoleń obejmował: wyszkolenie formalne, naukę teoretyczną o sprzęcie bojowym i wodnym, ćwiczenia samarytańskie, ratownictwo przeciwgazowe i przeciwchemiczne, wychowanie obywatelskie, organizację pracy świetlicowej, higienę, anatomię i fizjologię.

Na szczeblu powiatu funkcjonowało stanowisko referentki okręgowej, która prowadziła kwartalne i półroczne wykazy stanu osobowego, wyszkolenia i wyposażenia, opracowane na podstawie danych przesłanych od komendantek z poszczególnych oddziałów drużyn żeńskich przy jednostkach OSP. Wykazy zawierały liczbę przeprowadzonych kursów I, II i III stopnia, kursów obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej, sanitarnych, oświatowych, liczbę oddziałów służby samarytańskiej, mundurów, noszy, apteczek, aparatów tlenowych i biblioteczek.

Drużyny żeńskie czerpały fundusze od zarządów straży pożarnych, magistratów, ze składek członkowskich oraz z dochodów z imprez (zabawy, akademie, przedstawienia teatralne). Współpracowały z PCK, Towarzystwem Gimnastycznym „Sokół”, Związkiem Harcerstwa Polskiego, Towarzystwem Polek, Ligą Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwgazowej oraz Związkiem Gospodyń Wiejskich. W latach 1936-1939 zarządy powiatowe straży pożarnych przeprowadzały lustracje w drużynach żeńskich, na których podstawie opracowywano szczegółowe sprawozdania. W styczniu 1939 roku weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów o obowiązku przygotowania personelu państwowego do obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej, co dało strażom pożarnym możliwość tworzenia rezerw kobiecych w ochronie przeciwpożarowej i prowadzenia przeszkolenia pożarniczego dla kobiet (cywilów) według skróconego programu w wymiarze 40 godzin.

Wybuch drugiej wojny światowej przerwał działalność drużyn żeńskich w strażach pożarnych, a większość członkiń uczestniczyła w kampanii wrześniowej w roli sanitariuszek.

Po Wojnie do Końca XX Wieku

Po 1945 roku, w trudnych warunkach ograniczonej samorządności, rozwój żeńskich drużyn pożarniczych przy strażach ochotniczych wyhamował aż do lat 60. XX wieku. W 1959 roku funkcjonowały w ruchu ochotniczym 122 drużyny żeńskie, liczące 1150 członkiń. W latach 60. i 70. XX wieku kobiety odczuwały potrzebę niesienia pomocy, dlatego wiele osób młodych wstępowało do harcerstwa, w którego strukturach powstawały sekcje pożarnicze, przekształcane potem w drużyny. Jeszcze do końca lat 80. XX wieku harcerstwo i straże pożarne prowadziły wspólne ćwiczenia, zawody sprawnościowe, obozy i wycieczki.

W latach 70. XX wieku działalność kobiet w ochotniczych strażach pożarnych nie była powszechnie widoczna. Kobiety pojawiały się sporadycznie wśród grup mężczyzn, wstępowały do straży, ale w małej liczbie, z racji trudności związanych z tym zawodem. Kobiety czynnie działające w straży wspierały strażaków umiejętnościami lekarskimi, jako pielęgniarki lub sanitariuszki, pomagając niektórym strażakom wrócić do sił. Rzadko brały udział w akcjach, a jeśli już tak się stało, to bardziej służyły jako dodatkowa pomoc niż pełnoprawny strażak, często z powodu braku wyposażenia oraz przeszkolenia. Po skończonych akcjach przygotowywały również posiłki, by strażacka brać mogła się posilić i nabrać sił. Zajmowały się także edukacją młodzieży i grupami harcerskimi, a do ich obowiązków należała również organizacja imprez strażackich czy spotkań edukacyjnych z dziećmi i młodzieżą.

W marcowych wydaniach prasy pożarniczej z lat 60., 70. i 80. XX wieku zauważyć można znacznie zwiększoną liczbę artykułów, w których poruszane są kwestie służby kobiet. Na okładkach czasopism ukazywały się portrety umundurowanych pań, a na kartach periodyków przeczytać można było o ich zaangażowaniu w życie strażackie, funkcjonowaniu pośród mężczyzn, a także edukowaniu dzieci i młodzieży szkolnej o przeciwdziałaniu pożarom. Z czasem kobiety zaczęły czuć się coraz pewniej między mężczyznami, o czym świadczył np. ich udział w zawodach sportowych.

Kobiety w Straży Pożarnej Dziś: Państwowa i Ochotnicza

Transformacja Ról i Przełamywanie Stereotypów

W latach 90. i na początku XXI wieku, kobiety w Straży Pożarnej były postrzegane głównie jako siła wspierająca administrację. Ich rola ograniczała się do biur i stanowisk organizacyjnych, a bezpośredni udział w akcjach ratowniczych pozostawał poza ich zasięgiem. W strukturach Państwowej Straży Pożarnej (PSP) oraz Ochotniczych Strażach Pożarnych (OSP) kobiety skupiały się na zarządzaniu dokumentacją, koordynacji działań oraz wsparciu logistycznym. W ochotniczych strażach pożarnych druhny pełniły głównie funkcje administracyjne i organizacyjne. Taki podział ról sprawiał, że kobiety były często niedostrzegane i pozostawały w cieniu swoich kolegów, co wzmacniało stereotypy.

Obecnie obraz ten zmienił się diametralnie. Po przełomie politycznym w 1989 roku nie brakuje kobiet w żadnym środowisku strażackim. Kobiety stały się integralną częścią zarówno Państwowej Straży Pożarnej (PSP), jak i Ochotniczych Straży Pożarnych. Pełnią te same funkcje i zadania, co ich koledzy - gaszą pożary, udzielają pierwszej pomocy, ratują ludzi i zwierzęta z zagrożonych miejsc oraz prowadzą akcje ratunkowe. Również w OSP kobiety pełnią funkcje ratowników, dowódców pojazdów oraz kierowców.

STRAŻAK - zawód, który RATUJE ŻYCIE - Jeden dzień z życia #1

Statystyki i Kariery w Państwowej Straży Pożarnej (PSP)

Kobiety w Straży Pożarnej nie tylko wykonują swoje obowiązki na równi z mężczyznami, ale także stanowią ważny wzór do naśladowania dla innych kobiet i dziewcząt. Z danych opublikowanych przez GOV wynika, że w Państwowej Straży Pożarnej pracuje ponad 2700 kobiet, co stanowi ponad 8% wszystkich zatrudnionych. Z tej liczby ponad 1300 to funkcjonariuszki, a blisko 1400 to pracownice cywilne.

Kobiety w PSP pełnią służbę głównie w systemie codziennym, zajmując stanowiska w pionach:

  • logistycznym,
  • operacyjnym,
  • szkoleniowym,
  • kontrolno-rozpoznawczym.
W systemie zmianowym, gdzie służba jest bardziej wymagająca fizycznie, pracuje 171 kobiet, natomiast w systemie codziennym aż 1143. Kobiety zajmują również wysokie stanowiska - są komendantami, zastępcami komendantów powiatowych, naczelnikami wydziałów, dowódcami zastępów, sekcji oraz zmiany. Te dane pokazują, że udział kobiet w sferze bezpieczeństwa publicznego jest nie tylko mile widziany, ale i niezbędny. Ich odpowiedzialność, cierpliwość i dokładność w wykonywaniu obowiązków są cechami nieocenionymi w pracy strażaka. Kobiety wnoszą do zespołów kreatywność, optymizm oraz pozytywną energię, co tworzy atmosferę sprzyjającą współpracy i wzajemnemu wsparciu.

Z chwilą powstania PSP w 1992 roku proporcje zatrudnienia kobiet były inne. W 2011 roku nastąpiło zrównanie liczby etatów funkcjonariuszek i pracownic cywilnych, obie grupy liczyły równo po 1262 osób, co przy 29 519 mężczyznach oznaczało, że kobiety stanowiły tylko około 7,8% zatrudnionych. Od 2011 roku w PSP więcej kobiet pracuje na stanowiskach cywilnych. W 2018 roku było ich 1382, w porównaniu do 1205 kobiet w służbie czynnej. W 2022 roku liczby te niewiele się zmieniły: w straży są 1262 funkcjonariuszki i 1413 pracownice cywilne, łącznie kobiety stanowią około 8,3% zatrudnionych.

Infografika przedstawiająca statystyki zatrudnienia kobiet w PSP na przestrzeni lat

Obecnie w kraju funkcjonariuszki to około 4,2% osób w służbie, ale za to aż około 72,8% pracowników cywilnych. Kobiety stanowią jedynie 7% kadry oficerskiej (w 2011 roku około 5,9%). W podziale bojowym walczy z ogniem zaledwie 88 kobiet, co stanowi około 0,4% strażaków na służbie w podziale, wobec 23 465 mężczyzn. W 2011 roku w podziale było nieco więcej kobiet, bo 97, co również stanowiło zaledwie 0,4%.

Straż pożarna coraz bardziej otwiera się jednak na kobiety i docenia ich doświadczenie i umiejętności. W 2022 roku na stanowiskach kierowniczych było 211 kobiet (2,1% z osób na wyższych stanowiskach), a jeszcze 11 lat temu - 147 (1,6%). Droga kobiet do służby czynnej w Państwowej Straży Pożarnej rozpoczyna się od przygotowania sprawnościowego, choć kandydatki na ogół uprawiają od kilku lat różnorakie dyscypliny sportowe. Jeszcze w 1995 roku kobiet nie przyjmowano na studia dzienne w Szkole Głównej Służby Pożarniczej. Przepustką do pracy w PSP były studia zaoczne cywilne i ukończone kursy kwalifikacyjne. Kobiety pracujące w podziale bojowym muszą sprostać wysiłkowi fizycznemu, który nieodłącznie się z nią wiąże. Część z nich ma za sobą służbę w ochotniczych strażach pożarnych, która daje doświadczenie zdobyte przy różnorodnych zdarzeniach. Kobiety w PSP pracują w podziale bojowym jako kierowcy, ratowniczki medyczne, a także w grupach specjalistycznych, jak chociażby nurkowa. Praca w straży pożarnej wymaga ciągłego utrzymywania kondycji.

W formacji zawodowej część kobiet (funkcjonariuszek) pracuje w biurach i wydziałach Komendy Głównej, komend wojewódzkich, powiatowych i miejskich, na stanowiskach w wydziałach kontrolno-rozpoznawczych, prewencji i innych. Pracownice cywilne w PSP pracują w księgowości, administracji, sekretariatach.

Rola Kobiet w Ochotniczych Strażach Pożarnych (OSP)

Reprezentacja kobiet w Państwowej Straży Pożarnej nie jest tak liczna, jednak w ochotniczych jednostkach robi wrażenie. Według danych z 2018 roku w Ochotniczej Straży Pożarnej aktywnie działa ponad niemal 70 tysięcy kobiet. Obecnie w OSP działa około 66 600 pań. Coraz częściej kobiety piastują stanowiska w zarządach OSP, są prezesami i naczelnikami w swoich jednostkach. Wszystko to dzieje się dlatego, że nieustannie wzrasta świadomość młodzieży.

Dziewczęta zaczynają swoją przygodę w szeregach straży pożarnej w młodzieżowych drużynach pożarniczych (MDP) w OSP. Oprócz ćwiczenia sprawności i pozyskiwania podstawowej wiedzy z techniki pożarniczej, działają w orkiestrach dętych i chórach młodzieżowych, występują jako cheerleaderki, wyjeżdżają na konkursy i festiwale zagraniczne. Spotykamy je także na festiwalach piosenki strażackiej, regionalnych spotkaniach zespołów artystycznych OSP. Biorą udział w turniejach wiedzy pożarniczej, zawodach drużyn młodzieżowych, konkursach plastycznych, uczestniczą w krajowych obozach młodzieżowych drużyn pożarniczych.

Wyzwania i Percepcje Służby Kobiet w Straży

Przełamywanie Sceptycyzmu

Kobiety nie uważają, że jest im trudniej w akcji. Stają na wysokości zadania i starają się z całych sił pomagać. Choć niektórzy panowie do służby kobiet w podziale bojowym nastawieni są sceptycznie, one udowadniają, że dają radę. Marta Szkoda wspominała: "Spotykałam się z osobami, które niezbyt chętnie podchodziły do tego, że kobieta jest w straży, ale zawsze starałam się pokazać, że jesteśmy silne, też możemy działać, że radzimy sobie z tym wszystkim tak samo, jak panowie". Eliza Bałazy dodaje: "płeć nie jest wyznacznikiem tego czy można zostać strażakiem. W dużej mierze ma na to wpływ nasz charakter, temperament, predyspozycje psychiczne i fizyczne".

Wymagania Fizyczne i Równouprawnienie

Dyskusje w środowisku strażackim często dotyczą specyfiki służby kobiet w podziale bojowym. Podkreśla się, że praca ta jest ciężka i odpowiedzialna, wymagająca wysokiej sprawności fizycznej i odporności psychicznej. Kwestią sporną bywają "specjalne względy", jakie mogłyby być oferowane kobietom. Wielu strażaków uważa, że w służbie liniowej nie powinno być rozróżnienia na płeć, a wymagania powinny być uniwersalne i jednakowe dla wszystkich. Kobiety, które decydują się na tę służbę, często są świadome wymagań i dążą do ich spełniania.

Drobniejsza budowa kobiecej sylwetki może być również atutem, na przykład wykorzystanym do pracy w ciasnych przestrzeniach. Eliza Bałazy podkreśla, że kobiety "które decydują się na karierę strażaka, są bardzo zdeterminowane, zaangażowane w wykonywaną pracę oraz w doskonalenie i rozwijanie własnych umiejętności poprzez udział w szkoleniach i warsztatach. Ich duże zdolności komunikacyjne, umiejętność pracy w zespole, „kobieca intuicja” mogą przyczynić się do skuteczności działań ratunkowych."

Inspirujące Historie Strażaczek

Marta Szkoda (OSP Knurów)

Marta Szkoda, strażaczka z OSP Knurów, podzieliła się swoją historią w programie Dzień Dobry TVN. "Od dziecka uwielbiałam pomoc innym. Szukałam siebie i czegoś, co będzie sprawiało mi radość. Kiedyś przez przypadek w telewizji zobaczyłam program o strażakach i tak mnie to zafascynowało, (...) że zaczęłam czytać na ten temat i sprawdzać, jak zostać strażakiem. Bardzo podobało mi się to, że strażacy w jednej chwili rzucają wszystko, żeby komuś pomóc - komuś, kogo tak naprawdę nie znają. Zakochałam się w tym i postanowiłam, że to jest to, co chcę robić". Marta aktywnie prowadzi konto na Instagramie, gdzie pokazuje swoją codzienność i umiejętności, szerząc wiedzę ratującą życie. Uważa, że taka wiedza powinna docierać do ludzi nawet za pomocą mediów społecznościowych. "Dostaję bardzo dużo wiadomości od dziewczyn w różnym wieku - od nastolatek, dziewczyn po 30-tce, 40-tce. To jest naprawdę bardzo fajne móc po prostu powiedzieć dziewczynom - hej, ty też możesz! (...) Mimo iż jest to wyzwanie, to jest to naprawdę bardzo duża satysfakcja. I to chcę pokazać dziewczynom - że one też mogą, bez względu na wiek i bez względu na płeć."

Marta Małecka (OSP Stara Miłosna)

Marta Małecka z OSP Stara Miłosna również opowiedziała w Dzień Dobry TVN o swojej drodze do straży. "Ten pomysł zrodził się wbrew pozorom całkiem niedawno, 2 lata temu. (...) Szukałam takiej równowagi między pracą a domem. (...) Przeczytałam książkę o strażakach i wpadłam na genialny pomysł, że mogę zostać strażakiem. I gdzieś tam myślę, że jest to spełnienie marzeń z dzieciństwa - chciałam być policjantką, a zostałam strażaczką". Marta także aktywnie wykorzystuje media społecznościowe, aby inspirować inne kobiety.

Dagmara Traczyk (Ratownik Medyczny, OSP)

Dagmara Traczyk swoją przygodę ze strażą zaczęła już jako dziecko, inspirując się bratem. "Z biegiem czasu sama zaczęłam do niej chodzić, pomagać przy pracach gospodarczych i nie tylko. Po zakończeniu kursu podstawowego zaczęłam wyjeżdżać praktycznie do każdego alarmu, będąc gotowa 24h na dobę." Mając 19 lat, zaczęła pracować z dziećmi, prowadząc zajęcia z pierwszej pomocy, pokazując sprzęt i wspólnie poznając wiele dziedzin ratownictwa. "Dziś moje pierwsze MDP wyjeżdża ze mną do akcji, zdobywa doświadczenie z wielu strażackich zagadnień, a nawet odnosi sukcesy w zawodach na szczeblu ogólnopolskim, jest to najlepsza nagroda, jaką dostałam w moim strażackim życiu." Wspomina trudne akcje, wymagające opanowania i empatii, jak np. wypadek samochodowy. Dagmara jest również praktykującym Ratownikiem Medycznym i prowadzi kursy pierwszej pomocy w swoim powiecie. Uczestniczyła jako instruktor z Ratownictwa Medycznego w „Rescue Brzostek”, co było dla niej "niesamowitą przygodą!". Dagmara jest kojarzona w straży jako "psiara", a jej pies Jack Russell Terrier towarzyszy jej niemal wszędzie, nawet na szkoleniach, pełniąc funkcję "psa do wyładowania stresu" w remizie. Dagmara cieszy się, że jest częścią strażackiej rodziny i myśli, że zostanie to z nią "do końca życia".

Karolina Krępa (Podchorąży Akademii Pożarniczej, OSP Kębłów)

Karolina Krępa jest podchorążym Akademii Pożarniczej w Warszawie, a pasją do straży "zaraził" ją tata, który również jest strażakiem zawodowym. "Nie wyobrażam sobie życia bez sportu i aktywności fizycznej, co również było jednym z powodów wstąpienia w szeregi straży pożarnej." Przez 10 lat trenowała koszykówkę, a siłownia, rower i narty sprawiają jej przyjemność i uspokajają. Jako strażak testuje swoje możliwości, próbując swoich sił w zawodach FCC/TFC. Angażuje się również w życie swojej miejscowej jednostki OSP Kębłów, prowadząc grupę dzieci, którym przekazuje wiedzę z różnych dziedzin ratownictwa. "Każdy uśmiech na twarzy moich podopiecznych sprawia mi dużo radości." Prywatnie jest osobą rodzinną, towarzyską, uwielbiającą podróże i dobre jedzenie.

Eliza Bałazy (Projekt „Kobieca Twarz Ratownictwa”)

Eliza Bałazy podkreśla, że kobiety od wielu lat z powodzeniem funkcjonują jako zawodowi strażacy, a znacznie dłużej jako ochotniczki, należąc do istniejącej już tradycji kobiet oddanych straży pożarnej. Z jej perspektywy i osobistego doświadczenia płeć nie jest wyznacznikiem tego, czy można zostać strażakiem. "W dużej mierze ma na to wpływ nasz charakter, temperament, predyspozycje psychiczne i fizyczne." Eliza uważa, że kobiety "okazują się doskonałymi strażakami z wielu powodów. Panie, które decydują się na karierę strażaka, są bardzo zdeterminowane, zaangażowane w wykonywaną pracę oraz w doskonalenie i rozwijanie własnych umiejętności poprzez udział w szkoleniach i warsztatach. Ich duże zdolności komunikacyjne, umiejętność pracy w zespole, „kobieca intuicja” mogą przyczynić się do skuteczności działań ratunkowych." Podkreśla, że drobniejsza kobieca sylwetka nie powinna być przeszkodą, a może być wręcz atutem, np. do pracy w ciasnych przestrzeniach. Na przestrzeni lat pod szyldem projektu „Kobieca Twarz Ratownictwa” udało jej się zorganizować wiele szkoleń dedykowanych kobietom. "Obserwowałam ich ogromne zaangażowanie i wysiłek, który wkładały w podnoszenie swoich strażackich kwalifikacji, radości z osiąganych celów tak jak z nabyta wiedza i praktyka. Z satysfakcją obserwowałam jak wracają do swoich strażackich społeczności pewniejsze siebie, bogatsze o nowe doświadczenia i wiedzę, które mogły później wykorzystywać na akcjach."

Przyszłość Kobiet w Straży Pożarnej

Coraz większa liczba kobiet w Straży Pożarnej to znak, że stereotypy związane z tym zawodem powoli zanikają. Kobiety wnoszą do niełatwej służby kobiece ciepło i życzliwy uśmiech, rozładowujący nierzadko różnorodne stresy i napięcia. W miarę jak kolejne pokolenia wstępują w szeregi PSP i OSP, można spodziewać się, że liczba kobiet w tych formacjach będzie nadal rosła, a ich udział w sferze bezpieczeństwa publicznego będzie jeszcze bardziej widoczny i niezbędny.

tags: #naked #dziewczyna #strazak