Żuk Strażacki – Ikona PRL-u w Służbie Pożarniczej

Żuk, motoryzacyjna ikona PRL-u, przez niemal pół wieku towarzyszył Polakom w codziennym życiu jako auto dostawcze, pojazd służb ratunkowych, a także niezwykle ważny wóz strażacki. Ten samochód z PRL-u ceniono za jego trwałość i wielofunkcyjność. Choć nie był synonimem luksusu czy nowoczesnych rozwiązań technicznych, jego prosta konstrukcja i niezawodność sprawiły, że stał się symbolem epoki PRL i jednym z najbardziej rozpoznawalnych aut polskiej motoryzacji.

Historyczne zdjęcie samochodu Żuk w wersji dostawczej

Początki i Ewolucja Samochodu Dostawczego Żuk

Historia Żuka rozpoczęła się w latach 50. XX wieku, kiedy polska gospodarka potrzebowała solidnego pojazdu użytkowego. W 1956 roku inżynierowie z Fabryki Samochodów Ciężarowych (FSC) w Lublinie, pod kierownictwem inż. Stanisława Tańskiego, we współpracy z Alojzym Skwarkiem, opracowali koncepcję nowego samochodu dostawczego. Prace nad pojazdem, opartego na podzespołach samochodu Warszawa M-20 (silnik, układ napędowy, zawieszenie przednie, elementy układu hamulcowego i kierowniczego), zajęły zaledwie siedem miesięcy.

Pierwszy prototyp, oznaczony jako A 03, został wykonany już w 1957 roku. Ze względu na kolorowe malowanie karoserii oraz liczne przetłoczenia, pojazd otrzymał wdzięczną nazwę Żuk. Oficjalna prezentacja nowego samochodu dostawczego odbyła się na Międzynarodowych Targach Poznańskich w 1958 roku i spotkała się z ogromnym zainteresowaniem. Produkcja seryjna modelu A 03 rozpoczęła się 24 lipca 1959 roku. Samochód miał całkowicie metalowe nadwozie, a skrzynia ładunkowa była zintegrowana z dwuosobową kabiną, do której wchodziło się przez otwierane „pod wiatr” drzwi. Początkowo Żuk był produkowany jako pick-up (model A-03), a ładowność pojazdu wynosiła 900 kg.

Wczesne modele, do 1963 roku, miały drzwi nazywane potocznie „kurołapkami”, czyli otwierane pod wiatr. Odsuwane szyby boczne w aucie okazały się niefortunnym rozwiązaniem, gdyż mechanizm opuszczania szyby na korbkę był w końcu lat 50. XX wieku zbyt kosztowny i trudny do produkcji.

Samochód przez lata przechodził liczne zmiany i udoskonalenia. „Odwrócono” drzwi, przenosząc zawiasy na przedni słupek. Zastosowano wzmocnione ogumienie i 13-piórowe resory zamiast wcześniejszych 11-piórowych. Wprowadzano także nowe wersje nadwoziowe:

  • W 1965 roku wykonano pierwsze 50 sztuk Żuka A05, a w 1966 rozpoczęto produkcję seryjną. Model ten miał nadwozie typu furgon z dodatkowymi drzwiami w prawej ścianie oraz dwuczęściowymi, otwieranymi do góry i do dołu w ścianie tylnej.
  • W 1967 roku wprowadzono do produkcji modele A 09 (silnik dolnozaworowy) i A 11 (silnik górnozaworowy) z wyraźnie wyodrębnioną drewnianą skrzynią ładunkową.
  • W 1970 roku z taśm montażowych zaczęły zjeżdżać Żuki A 07, które były furgonami towarowo-osobowymi. Wewnątrz nadwozia wzdłuż bocznych ścian zainstalowano składane ławeczki dla 5 osób.
  • W 1972 roku opracowano Żuka A 18 - 10-osobowy mikrobus oraz Żuka R, który miał dłuższą kabinę i mniejszą skrzynię ładunkową.

W tym samym roku pokazano zmodernizowaną kabinę kierowcy. Zmieniono wygląd i konstrukcję przedniej ściany, poprawiono system wentylacji i ogrzewania. Nowa kabina zastąpiła starą z początkiem 1973 roku i otrzymały ją wszystkie produkowane wersje nadwoziowe, oznaczane dodatkową literą „M” (np. A07M).

Produkcja i eksport systematycznie rosły, a samochód „udał się”. W 1970 roku fabrykę opuścił 100-tysięczny egzemplarz Żuka. Do 1998 roku wyprodukowano ponad 587 tysięcy egzemplarzy tego modelu. Żuk trafił nie tylko na polski rynek, ale był także eksportowany m.in. do Węgier, ZSRR i Czechosłowacji.

Zestawienie różnych wersji nadwoziowych samochodu Żuk (schemat/grafika)

Żuk w Służbie Straży Pożarnej: Od Eksportu do Krajowych Remiz

Żuk odegrał kluczową rolę w rozwoju krajowego pożarnictwa, będąc pierwszym seryjnie produkowanym lekkim samochodem strażackim w Polsce. Auta tej marki bardzo licznie zasiliły szeregi Ochotniczych Straży Pożarnych, co pozwoliło na przeskok technologiczny i przesiadkę strażaków z dotychczas użytkowanych ręcznych sikawek na wozach konnych czy zaadaptowanych pojazdów na prawdziwy, skonstruowany od podstaw samochód strażacki. Wiele egzemplarzy Żuka trafiło także do strażaków zawodowych oraz do jednostek Zakładowych Straży Pożarnych.

Pionierskie Modele Gaśnicze

  • Żuk A14 - dla odbiorców z Egiptu (1966)

    Polska konstrukcja Żuka zainteresowała odbiorcę z Egiptu, który złożył zamówienie na serię samochodów przeznaczonych dla straży pożarnej. W FSC opracowano projekt i wdrożono jego produkcję, która rozpoczęła się w 1966 roku. Powstałe wtedy egzemplarze przeznaczone były głównie na eksport. Samochód ten został wyposażony w mocniejszy górnozaworowy silnik S-21. Węże strażackie zamontowano w środkowej części nadwozia, na dachu umieszczono 8-metrową drabinę, a w tylnej części nadwozia zainstalowano motopompę. Mógł zabrać na pokład 4 osoby. Niestety, prawdopodobnie do obecnych czasów nie zachował się ani jeden egzemplarz strażackiego Żuka serii A-14.

  • Żuk A15 - dla polskiej ochrony przeciwpożarowej (1967-1968)

    W 1967 roku wykonano serię próbną typu A-15, która była przeznaczona dla jednostek ochrony przeciwpożarowej w Polsce. Pojazd różnił się od poprzedniej wersji konstrukcją zabudowy nadwozia, która była całkowicie zamknięta i przystosowana do warunków atmosferycznych panujących w ojczyźnie. W przestrzeni ładunkowej zamontowano dodatkowo wózek ułatwiający wysuwanie i zdejmowanie motopompy. Na dachu pojazdu umieszczono stelaże do przewozu drabin i węży ssawnych. Żuki serii A-15 były przystosowane do holowania przyczepy ze zwijadłem węży tłocznych W-75 o łącznej długości 200 metrów. Egzemplarze A-15 wychodziły w standardowym zestawie z przyczepką wężową. Seryjna produkcja serii A-15 ruszyła w 1968 roku.

  • Żuk A151 C - ze zbiornikiem na wodę (1973)

    W 1973 roku światło dzienne ujrzał strażacki Żuk A 151 C, wyposażony w motopompę i 400-litrowy zbiornik na wodę. Wersje te były przeznaczone także dla strażaków zawodowych z aglomeracji miejskich, spełniając funkcję samochodów pierwszego wyjazdu. Głównym celem było, aby Żuk dotarł szybko na miejsce zdarzenia i rozpoczął prowadzenie działań ratowniczo-gaśniczych przed dojazdem samochodów klasy średniej i ciężkiej.

  • Żuk GLBAPr 0,4/2/50 - z autopompą na zderzaku (lata 80.)

    W pierwszej połowie lat 80. uruchomiono produkcję wersji GLBAPr 0,4/2/50, która była wyposażona w autopompę ŚFUP o wydajności 200 l/min przy ciśnieniu 12 bar. Autopompa była montowana na przednim zderzaku pojazdu, co wpłynęło na zaoszczędzenie miejsca w przestrzeni ładunkowej i umożliwiło montaż agregatu proszkowego AP-50 na wózku. Rozwiązanie to nie przyjęło się jednak zbyt powszechnie i było stosowane głównie u strażaków zawodowych lub w jednostkach zakładowych. Egzemplarze, które trafiały później do jednostek OSP, były często przerabiane do najbardziej popularnej wersji GLM-8. Do dziś nie zachowało się zbyt wiele egzemplarzy produkowanych pierwotnie jako GLBAPr 0,4/2/50.

Zdjęcie przedstawiające model Żuk A15 w barwach straży pożarnej

Żuk w Dalszym Użyciu: Świadectwo Trwałości

Mimo upływu lat, niektóre egzemplarze strażackich Żuków wciąż pełnią czynną służbę, świadcząc o ich niezwykłej trwałości i niezawodności.

Żuk OSP Skoków - 50 lat w służbie

Samochód Żuk, motoryzacyjna ikona PRL-u, wciąż służy strażakom-ochotnikom z OSP w Skokowie. Pojazd ten, zakupiony w 1972 roku, 11 sierpnia obchodził 50. urodziny. Wyposażony jest w silnik o pojemności 2120 ccm i ma moc 70 KM. Jak na strażacki wóz przystało, posiada węże strażackie i drabiny.

Jego trasa przez gminę Borek Wlkp. była długa. Początkowo służył strażakom w jednostce OSP Zimnowoda z siedzibą w Głogininie aż do 2006 roku. Następnie został przekazany do OSP w Jeżewie, gdzie ochotnicy rzetelnie wyremontowali auto, które służyło im ponad 10 lat. W 2017 roku samochód trafił do Skokowa, gdzie obecnie stacjonuje w miejscowej remizie strażackiej.

Prezes jednostki OSP w Skokowie, Jan Szymczak, podkreśla, że Żuk nie jest tylko ozdobą jednostki. Samochód jest niezawodny, co potwierdziła sytuacja, gdy po awarii udało się go naprawić mechanikowi "z tamtych czasów", który dziwił się jego sprawności. Żuk z OSP Skoków uczestniczy w różnego rodzaju wydarzeniach i akcjach ratowniczych, w tym w usuwaniu szkód po nawałnicach. Choć nie ma zbiornika na wodę, doskonale współpracuje z jednym z rolników, który zawsze ma przygotowany beczkowóz z wodą. Żuk z OSP Skoków jest najstarszym wozem strażackim w powiecie, a tym bardziej w gminie Borek Wlkp. Ma też kompana "z tamtych czasów" - równie zadbany pojazd Star-25 zwany "babcią", który służy w OSP Jeżewo.

Zdjęcie historycznego Żuka strażackiego z OSP Skoków w akcji

Żuk OSP Rzyczkowo - aktywna służba i doposażenie

Prezentowany egzemplarz Żuka opuścił linię produkcyjną Fabryki Samochodów Ciężarowych im. Bolesława Bieruta w 1985 roku. Na wyposażeniu Ochotniczej Straży Pożarnej w Rzyczkowie (woj. wielkopolskie) znajduje się od 2004 roku, wcześniej służąc strażakom z OSP Dłoń. Pojazd dopiero od trzech lat jest włączony do podziału bojowego i czynnie wyjeżdża do akcji ratowniczo-gaśniczych. Tak długi przestój w aktywności operacyjnej był spowodowany brakiem odpowiedniej ilości przeszkolonych strażaków.

Żuk jest sukcesywnie doposażany w potrzebny sprzęt ratowniczo-gaśniczy. Na stanie pojazdu znajduje się już defibrylator AED oraz torba medyczna, a wkrótce jednostka doposaży się w torbę w standardzie PSP R1. Pozostałe wyposażenie Żuka to armatura pożarnicza, osprzęt łącznościowy i oświetleniowy oraz podręczny sprzęt burzący. Marzeniem strażaków OSP Rzyczkowo jest pozyskanie nowszego samochodu pożarniczego i wymiana poczciwego Żuka, jednak pomimo braków sprzętowych ochotnicy starają się ciągle rozwijać i doposażać w nowy sprzęt.

Historia gaszenia pożarów

Koniec Produkcji i Trwała Legenda

W 1993 roku zakończono seryjną produkcję samochodów marki Żuk, które ustąpiły miejsca nowej konstrukcji znanej jako Lublin. Ostatni Żuk opuścił fabrykę 13 lutego 1998 roku i powędrował do zakładowego muzeum. Łącznie wyprodukowano 587 tysięcy aut. Samochód ten był produkowany przez 40 lat w niemal niezmienionej formie, co dobrze świadczy o jego konstrukcji.

Żuk zyskał swój tytuł „króla polskich dróg” dzięki wszechstronności i niezawodności. Jego prosta konstrukcja sprawiała, że był łatwy w naprawie, a dostępność części zamiennych czyniła go wyjątkowo praktycznym wyborem dla przedsiębiorców, rolników oraz służb państwowych. Był wykorzystywany niemal wszędzie - nawet w służbach mundurowych, a w wielu remizach strażackich służył przez dekady.

Dla wielu Polaków Żuk był pierwszym samochodem użytkowym, z którym mieli styczność. Mechanicy doceniali go za łatwość naprawy, rolnicy za ładowność, a przedsiębiorcy za trwałość. Współcześnie Żuk jest obiektem nostalgii i pasji wielu kolekcjonerów. Na zlotach zabytkowych pojazdów można spotkać doskonale odrestaurowane egzemplarze, które przypominają o złotej erze polskiej motoryzacji.

tags: #zuk #strazacki #prl