Pojazdy strażackie, choć same służą do ratowania życia i mienia, bywają uczestnikami tragicznych zdarzeń drogowych. Równocześnie, interwencje straży pożarnej w przypadku pożarów innych pojazdów niosą za sobą wiele specyficznych zagrożeń. Poniższa artykuł przedstawia szczegóły tragicznego wypadku z udziałem wozu Ochotniczej Straży Pożarnej oraz szerzej omawia przyczyny i zagrożenia związane z pożarami pojazdów, a także taktykę działań ratowniczych.
Tragiczny wypadek z udziałem wozu OSP na Pomorzu
W sobotnie popołudnie, 2 maja, około godziny 14:45, na drodze wojewódzkiej nr 224 w powiecie kościerskim, doszło do tragicznego wypadku drogowego. Zdarzenie miało miejsce na odcinku drogi między miejscowościami Nowa Karczma a Grabówko, a także Nowa Karczma a Grabowo Kościerskie. W wypadku czołowo zderzyły się dwa pojazdy: samochód strażacki marki Scania, należący do OSP Grabowo Kościerskie, oraz samochód osobowy marki Volkswagen.
Okoliczności i ofiary
W zdarzeniu poszkodowane zostały dwie osoby, podróżujące samochodem osobowym Volkswagen. 22-letni kierowca, mieszkaniec powiatu gdańskiego, pomimo podjętej na miejscu reanimacji, zmarł. Życia młodego kierowcy nie udało się uratować. Druga osoba podróżująca samochodem osobowym, 20-letni pasażer z powiatu gdańskiego, została przetransportowana do szpitala w Gdańsku śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Wypadek potwierdził reporter Radia ZET, Maciej Bąk, który poinformował w mediach społecznościowych o ofierze śmiertelnej oraz rannym zabranym przez śmigłowiec. Droga w rejonie zdarzenia była czasowo całkowicie zablokowana, co powodowało utrudnienia w ruchu. Oba pojazdy, po zderzeniu, wypadły z drogi i zostały poważnie uszkodzone.

Działania ratunkowe i wstępne ustalenia policji
Na miejsce natychmiast zadysponowano służby ratunkowe. Przybyło pięć zastępów straży pożarnej, Zespół Ratownictwa Medycznego (ZRM), policja oraz ciężki samochód ratownictwa technicznego z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Krakowie. Akcja ratunkowa była prowadzona pod nadzorem Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie.
Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie otrzymał zgłoszenie o wypadku około godziny 14:45. Funkcjonariusze, którzy pojawili się na miejscu zdarzenia, wstępnie ustalili przebieg wypadku. Kluczowym momentem było przekroczenie osi jezdni przez kierującego Volkswagenem. Tam zderzył się z prawidłowo jadącym wozem Ochotniczej Straży Pożarnej marki Scania. Te ustalenia wskazują, że pojazd strażacki poruszał się prawidłowo, a bezpośrednią przyczyną zdarzenia było zachowanie kierowcy auta osobowego.
Na miejscu tragedii pracowali policjanci oraz inne służby, a czynności były prowadzone pod nadzorem prokuratora. Zbierany jest materiał dowodowy, który pozwoli na pełne odtworzenie przebiegu zdarzenia. Okoliczności wypadku będą szczegółowo wyjaśniane w ramach śledztwa.
Wóz strażacki jechał na uroczystości
Samochód bojowy OSP Grabowo Kościerskie zmierzał na uroczyste świętowanie Dnia Strażaka. W tej wersji wydarzeń, nikt z jadących wozem bojowym strażaków nie odniósł obrażeń, również 41-letni kierowca samochodu ciężarowego pozostał bez szwanku.
Dodatkowe doniesienia i ogólne ostrzeżenia
Inne doniesienia wskazują, że tragedia na Pomorzu ponownie pokazuje, jak niebezpieczne mogą być nawet lokalne drogi. Według tych informacji, do zdarzenia doszło na zakręcie, gdzie samochód pożarniczy uszkodził samochód osobowy, a następnie uderzył w brzeg skarpy. W wyniku zdarzenia poszkodowany został jeden pasażer samochodu osobowego oraz jeden druh ochotnik. Z niegroźnymi obrażeniami zostali przewiezieni do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. W tej perspektywie, przyczyną kolizji było niedostosowanie prędkości samochodu pożarniczego do warunków panujących na drodze. Dlatego przypomina się druhom kierowcom o zachowaniu szczególnej ostrożności podczas prowadzenia samochodu uprzywilejowanego w ruchu. Chęć szybkiej pomocy osobie potrzebującej będzie mogła być realizowana, jeżeli strażacy bezpiecznie dojadą na miejsce zdarzenia.
Pożary pojazdów - ogólne informacje i najczęstsze przyczyny
Jednostki ochrony przeciwpożarowej wielokrotnie w ciągu roku wyjeżdżają do pożarów samochodów osobowych, lecz nierzadko zdarzenia te dotyczą również innych pojazdów. Wbrew powszechnej opinii, akcje związane ze zwalczaniem pożarów pojazdów, choć zazwyczaj nie trwają zbyt długo, mogą prowadzić do wielu niebezpiecznych sytuacji.
Najczęstsze przyczyny pożarów pojazdów
- Nieprawidłowe użytkowanie: Przykłady obejmują zbyt niski poziom płynu w chłodnicy, zapłon spowodowany jazdą z zaciągniętym hamulcem ręcznym, brak konserwacji (np. zatarte łożyska), słoma nawinięta na wały w kombajnie lub pożar pyłu w komorze silnika szynobusu.
- Nieprawidłowo wykonywane prace naprawcze: Może to być spawanie elementów pojazdu lub ingerencja w układ LPG.
- Podpalenia.

Rozpoznanie i zabezpieczenie miejsca zdarzenia
Każdą akcję ratowniczo-gaśniczą rozpoczyna się od rozpoznania, w tym analizy ryzyka. Jest to proces ciągły, trwający przez cały czas prowadzenia działań. Kierujący Działaniami Ratowniczymi (KDR) musi w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na zagrożenia, co jest szczególnie ważne na ruchliwych drogach.
Zabezpieczenie ruchu drogowego
Zbliżając się dwoma samochodami ratowniczo-gaśniczymi do zdarzenia na drodze dwupasmowej (zwłaszcza na autostradzie czy drodze ekspresowej, gdzie dozwolona jest wysoka prędkość), warto zająć oba pasy i stopniowo zwalniać, spowalniając w ten sposób ruch. Uniemożliwi to wyprzedzenie pojazdu bojowego i zwiększy bezpieczeństwo osób znajdujących się na miejscu zdarzenia. Ruch uliczny stanowi zagrożenie nie tylko dla strażaków i poszkodowanych, lecz także dla osób poruszających się w tym ruchu. Zadymienie i możliwość wybuchu opon zagraża bezpieczeństwu innych kierowców, dlatego należy rozważyć zamknięcie drogi na czas trwania gaszenia pożaru. Po zapadnięciu zmroku w miejscach nieoświetlonych strażacy są szczególnie narażeni na niebezpieczeństwo.
Ocena sytuacji i poszkodowanych
Równocześnie z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia należy rozpoznać liczbę poszkodowanych i określić, czy zdarzenie ma charakter pojedynczy, mnogi, masowy, czy też w ogóle nie ma poszkodowanych. Trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę, czy w płonącym pojeździe nie zostali uwięzieni ludzie. Należy również zlokalizować pożar. Niektóre pojazdy, np. szynobusy lub niektóre autobusy, wyposażone są w instalację wykrywającą pożar.
Specyficzne zagrożenia podczas gaszenia pożarów pojazdów
Ze względu na różnorodne przyczyny zdarzeń, w tego typu akcjach strażacy spotykają się z wieloma zagrożeniami, a lista możliwych zagrożeń jest bardzo długa.
Gazy pożarowe
Podczas pożaru pojazdu trudno mówić o jednym spalanym materiale. Pojazdy złożone są z części wykonanych z metali (w tym stopu magnezu, który w odpowiednio wysokiej temperaturze reaguje z wodą), tworzyw sztucznych, skór, elementów drewnianych i tkanin. Na skutek reakcji spalania uwalniane są duże ilości trujących, rakotwórczych gazów.
Wysoka intensywność spalania
Ze względu na rodzaj materiału palnego oraz (zazwyczaj) bardzo dobry dostęp powietrza, intensywność spalania jest wysoka w porównaniu np. do pożaru pomieszczenia.
Wyciek łatwopalnych płynów eksploatacyjnych
Wyciek może zajść zarówno przed wybuchem pożaru (w wyniku wypadku bądź uszkodzenia np. przewodu paliwowego) lub w jego trakcie, w wyniku oddziaływania ciepła na części pojazdu. Wyciek taki zintensyfikuje pożar i może przyczynić się do jego rozprzestrzenienia. Na przykład koparki, zwyżki samochodowe, żurawie samojezdne itp. mają w układach przeniesienia siły znaczne ilości łatwopalnego oleju hydraulicznego. W walce o zmniejszanie zużycia paliwa producenci starają się redukować masę pojazdów, wyposażając je choćby w plastikowe zbiorniki na paliwo.
Niepełne informacje o pojeździe
Jeżeli strażacy dotrą na miejsce, gdy pożar zdąży się już rozwinąć, zebranie wielu informacji o pojeździe może być utrudnione.
Możliwość przemieszczenia się pojazdu
W trakcie pożaru może dojść do niekontrolowanego odjazdu pojazdu (np. jeśli skrzynia biegów nie jest na biegu jałowym lub hamulec ręczny jest zaciągnięty zbyt słabo). Jeżeli do pożaru doszło na terenie pochyłym, po uszkodzeniu np. hamulców, może nastąpić zjechanie pojazdu ze wzniesienia. Należy więc, tak jak w każdym przypadku, możliwie jak najszybciej zabezpieczyć pojazd przed odjechaniem, np. poprzez użycie klinów.
Wybuchy ładunków pirotechnicznych i naboi gazowych
Wybuchy ładunków pirotechnicznych (z poduszek powietrznych i napinaczy pasów), naboi gazowych (ze sprężyn gazowych do podnoszenia klap bagażnika, kurtyn itp.) bądź amortyzatorów w zderzakach (dotyczy to pojazdów sprowadzanych np. z USA) spowodowane są nagrzewaniem się medium ściskanego lub ładunku pirotechnicznego do wysokiej temperatury. Każda kurtyna (nieaktywowana) to przynajmniej jeden nabój gazowy, który może wybuchnąć. Co ważne, jeśli pożar nie zostanie ograniczony i szybko ugaszony, to ze względu na zmiany w strukturze stali samochód nada się już tylko na złom. Inaczej niż podczas działań z zakresu ratownictwa technicznego, nie jesteśmy w stanie wyłączyć np. systemów bezpieczeństwa. Odłączenie akumulatora (zakładając, że pali się tył pojazdu, a jest tylko jeden akumulator z przodu pojazdu, który można byłoby odłączyć) nie spowoduje, że naboje gazowe poduszek przestaną się nagrzewać od ciepła wydzielanego z pożaru.
Rutyna i ryzyko lekceważenia
Pożary pojazdów (zwłaszcza samochodów osobowych) są niestety często uważane za zdarzenia rutynowe, przez co wielu strażaków je lekceważy. Wbrew powszechnej opinii podczas tych akcji może dojść do sytuacji niebezpiecznych.
Nowe czynniki chłodnicze
Środek stosowany w nowych układach klimatyzacji - R1234yf - stanowi kolejne potencjalne zagrożenie.
Porażenie prądem elektrycznym
W samochodach hybrydowych oraz o napędzie elektrycznym spotyka się różne wartości napięć instalacji elektrycznej służącej do napędzania pojazdu. W niektórych modelach (np. Toyota Highlander SUV) sięga ono nawet 650 V DC. W takich instalacjach występuje prąd stały, ratownikowi nie grozi więc porażenie w razie bezpośredniego polewania płonących akumulatorów bądź przewodów wodą (względnie pianą). Warto nadmienić, że w hybrydowych pojazdach osobowych akumulatory znajdują się zazwyczaj z tyłu (są łatwiej dostępne przez bagażnik), a w elektrycznych pod klatką pasażerską. Pod żadnym pozorem nie wolno dotykać luźnych przewodów czy odsłoniętych akumulatorów. Nie należy też próbować wykonać otworów w obudowach baterii akumulatorów, aby uzyskać do nich lepszy dostęp.
Porażenie prądem elektrycznym może wystąpić również w przypadku pożaru tramwaju czy pociągu. W nowych konstrukcjach silniki znajdujące się w wózkach wykorzystują silniki prądu przemiennego. Kierujący działaniami musi jak najszybciej zażądać zdalnego wyłączenia energii elektrycznej w trakcji oraz nakazać ratownikom odłączenie tramwaju od sieci trakcyjnej poprzez opuszczenie pantografu. Ponadto należy odłączyć baterię akumulatorów - są one oznaczone z boku pojazdów, a do uniesienia osłaniającej je klapy potrzebny jest klucz na kwadrat lub trójkąt. Warto podkreślić, że detektor prądu AC Hotstick wykrywa jedynie napięcie prądu przemiennego i nie wykryje napięcia w trakcji zasilającej np. pociągi bądź tramwaje!
Zagrożenie porażeniem prądem elektrycznym może wynikać również z miejsca, w którym doszło do pożaru - np. gdy pożar kombajnu wystąpił na polu uprawnym pod linią wysokiego napięcia bądź gdy doszło do pożaru auta, które uderzyło w latarnię. Odległość przewodów od powierzchni ziemi zależy od napięcia w przewodach i wynosi dla napięć poniżej 123 kV - 5,85 m, poniżej 245 kV - 6,70 m. W takim przypadku KDR musi zażądać odłączenia napięcia w liniach oraz przyjazdu pogotowia energetycznego. Strażacy muszą uważać na spadające, przepalone przewody elektryczne!

Ponowny zapłon
W pojazdach hybrydowych i elektrycznych może nastąpić ponowny zapłon ich elementów, w wyniku niedostatecznie długiego chłodzenia płonących akumulatorów. Może do tego dojść nawet po ponad 20 godzinach od momentu, w którym wydawało się, że pożar został ugaszony.
Syndrom śpiącego samochodu
Stojąc obok samochodu hybrydowego lub elektrycznego, strażak może nie być w stanie stwierdzić, czy jest on włączony - pracy silnika po prostu nie słychać. Należy więc, tak jak w każdym przypadku, możliwie jak najszybciej zabezpieczyć pojazd przed odjechaniem, np. za pomocą klinów.
Kwas i jego opary
W wyniku uszkodzeń akumulatora (w przypadku pojazdów hybrydowych - akumulatorów) może dojść do wycieku kwasu, którego opary mogą poparzyć drogi oddechowe, skórę i oczy.
Wybuch/rozerwanie opony
Spowodowane przyrostem ciśnienia w oponie, są szczególnie niebezpieczne w przypadku pożaru pojazdów ciężarowych. Kilku-, kilkunastokilogramowe odłamki opon o wysokiej energii kinetycznej mogą przelecieć znaczne odległości.
Napędy alternatywne (LPG i CNG)
Napędy alternatywne, takie jak gaz LPG i CNG, również mogą być niebezpieczne. Wbrew powszechnej opinii, mimo wbudowanych zaworów bezpieczeństwa, zbiorniki te niekiedy wybuchają. Przyczyną jest niewystarczający wydatek przepływu na zaworze bezpieczeństwa w porównaniu do tempa nagrzewania się zbiornika. Jeżeli nie można wykluczyć zasilania pojazdu gazem lub przewożenia materiałów niebezpiecznych (niekoniecznie ADR, wystarczy butla z gazem w samochodach kempingowych), trzeba prowadzić działania gaśnicze z pozycji osłoniętej. Nie wolno podchodzić do płonącego pojazdu od strony, w którą może być wyrzucany gaz, gdyż (zazwyczaj) natychmiast się on zapali. W pojazdach osobowych wyrzut gazu następuje zazwyczaj poziomo, w kierunku tyłu pojazdu (a czasem do tyłu, ale w górę). W autobusach napędzanych CNG zawory bezpieczeństwa skierowane są często na boki (jeśli do pożaru autobusu doszło w mieście, na ulicy o ciasnej zabudowie, będzie to na wysokości okien na parterze, gdyż to właśnie na dachu znajdują się zbiorniki na gaz!).
Dodatkowe zagrożenia z miejsca zdarzenia
Dodatkowe zagrożenia mogą wynikać z miejsca zdarzenia - np. pożar autobusu w tunelu.
Taktyka działań gaśniczych
Do płonącego pojazdu należy podchodzić jedynie od bezpiecznej strony - gdy nie wykluczono możliwości wybuchu, dopiero po wstępnym stłumieniu ognia i schłodzeniu pojazdu.
Dobór środka gaśniczego i sprzętu
Jak w przypadku każdej akcji gaśniczej, trzeba określić minimalny wydatek wody. Do ugaszenia pożaru w zarodku można wykorzystać linię szybkiego natarcia. Dobór środka gaśniczego i sposób jego podania zależne będą od zastanej sytuacji.
- Proszek gaśniczy: Niewielka ilość proszku w gaśnicy pozwala na skuteczne gaszenie pożaru jedynie w jego wstępnej fazie.
- Piana gaśnicza (z dozownika/zasysacza liniowego bądź sprężona - CAFS): Cechuje się dużą skutecznością w porównaniu do wody, ale ma wyższą cenę. Pianę (zwłaszcza średnią) szczególnie docenić można w przypadku wycieków płynów towarzyszących pożarowi. Rozleje się w tym samym kierunku, co płyn, ograniczając parowanie cieczy. Odpowiedni sprzęt umożliwi strażakom wytworzenie piany ciężkiej i średniej - jej rodzaj należy dobrać do sytuacji na miejscu zdarzenia. Planując zakupy, warto zadbać o prądownicę, do której dokupić można nakładki do piany ciężkiej i średniej.
Agresywne natarcie i zasilanie wodne
Kiedy mamy do czynienia z pożarem pojazdu (najlepiej widać to po pożarach samochodów osobowych) i gdy obrana taktyka w ciągu 30-60 sekund (w przypadku pożarów większych pojazdów ten czas może być nieco dłuższy) nie przynosi efektów, to należy rozważyć zmianę wariantu taktycznego na bardziej skuteczny. Natarcie powinno być agresywne, czyli wykorzystywać odpowiednio wysoki strumień przepływu z prądów gaśniczych - jedna linia szybkiego natarcia na samochód osobowy objęty w całości pożarem to nierzadko za mało. W przypadku zagrożenia pojazdów znajdujących się obok (np. pożaru na parkingu) konieczne będą dodatkowe prądy gaśnicze w obronie. Niezwykle ważne, w szczególności w przypadku pożarów samochodów hybrydowych i elektrycznych, jest wykonanie odpowiedniego zasilania wodnego. Pożar akumulatorów może trwać przez dłuższy czas - testy wykonane w 2013 roku pokazały, że może trwać on nawet kilka godzin.
Prawda o zasięgu aut elektrycznych
Higiena i dokumentacja po akcji
Kończąc akcję, należy pamiętać o higienie. Trzeba unikać stania przy spalonym samochodzie. Nawet stojąc w oddaleniu od wraku, należy stosować półmaski filtrujące (zgodne z normą PN-EN 149 o stopniu ochrony klasy min. P2), bo nawet delikatny wiatr będzie unosić np. cząsteczki nadpalonej farby.
Dokumentowanie śladów
Wszystkie ujawnione na miejscu oględzin pojazdu ślady muszą zostać zabezpieczone. Głównym sposobem zabezpieczenia zgromadzonych informacji na pogorzelisku jest protokół oględzin, który powinien zawierać szczegółowe dane z przeprowadzonych czynności. Uzupełnieniem dokumentacji opisowej są inne formy dokumentowania śladów bez ich zabezpieczania do dalszych badań, należą do nich: fotografie, szkice czy filmy. Najpowszechniej stosowaną formą dokumentowania zmian na pogorzelisku jest fotografia. Żaden, nawet najdokładniejszy opis nie odda dyskretnych śladów, które zostaną uwiecznione w formie fotografii. W zależności od potrzeb wykonuje się dokumentację w formie zdjęć barwnych lub czarno-białych. Zasada utrwalania informacji za pomocą zdjęć jest uniwersalna dla każdego typu oględzin. Rozpoczynając oględziny, należy najpierw utrwalić teren przyległy do miejsca pożaru, a w kolejnych etapach sam pojazd. Fotografując pojazd, trzeba wykonywać zdjęcia tak, aby jasno i bez żadnych wątpliwości można było w późniejszym etapie określić, jaką część pogorzeliska one dokumentują.
tags: #pozar #samochodu #strazackiego