W nocy z 4 na 5 marca doszło do ogromnego pożaru zabytkowego Zakładu Przyrodoleczniczego w Szczawnie-Zdroju, który wstrząsnął lokalną społecznością i postawił pod znakiem zapytania przyszłość części uzdrowiska. Około godziny 1.00 w nocy 5 marca ogień zaczął trawić drewniany dach kompleksu. Służby na miejsce wezwał przypadkowy świadek.
Przebieg pożaru i akcja ratunkowa
Z pożarem zabytkowego budynku Zakładu Przyrodoleczniczego walczyło niemal stu strażaków. W momencie przyjazdu pierwszych zastępów straży pożarnej ogień objął już 70 proc. powierzchni dachu. Obecnie trwa dogaszanie pożaru.

Jak relacjonował Daniel Mucha, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu, dach uległ całkowitemu spaleniu, a budynek nie nadaje się do użytku. W momencie wybuchu pożaru najprawdopodobniej w budynku nikogo nie było.
Skala zniszczeń i pierwsze oceny
Doszczętnie spłonęło siedemdziesiąt procent dachu, który zawalił się do środka. Zniszczone są także wnętrza zakładu, w którym dotychczas prowadzone były różnorodne zabiegi, takie jak hydroterapia, elektroterapia, światłolecznictwo, laseroterapia i fizykoterapia. Pożar dotknął około 80 procent budynku Zakładu Przyrodoleczniczego, który mieszkańcy określali jako "perłę Szczawna-Zdroju".

Oszacowano, że straty mogą wynieść nawet 30 milionów złotych. Zniszczeniu uległa niemalże cała infrastruktura, w tym m.in. jaskinia solno-jodowa, komora hiperbaryczna oraz kriokomora, które spłonęły doszczętnie. Prawdopodobnie uda się natomiast uratować część balneologiczną, jednak ostateczna ocena będzie możliwa dopiero po wejściu do obiektu ekspertów.
Przyczyna pożaru i śledztwo
Jak poinformował Paweł Skrzywanek, prezes Uzdrowiska Szczawno-Jedlina, przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Zgodnie z raportem biegłego ds. pożarnictwa, do którego udało się dotrzeć, bezpośrednią przyczyną pożaru miało być zwarcie instalacji elektrycznej w pomieszczeniach na poddaszu Zakładu Przyrodoleczniczego, wynikające ze starzenia się materiału.
Raport biegłego trafił do Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu w czerwcu, jednak jego wyniki nie zostały dotąd przekazane opinii publicznej. Prokuratura rejonowa w Wałbrzychu zapowiedziała śledztwo w kierunku sprowadzenia zdarzenia zagrażającego mieniu wielkich rozmiarów.
Reakcje i wsparcie
Mieszkańcy Szczawna-Zdroju, dzień po pożarze, licznie przychodzili przed pozostałości Zakładu Przyrodoleczniczego. Stali, patrzyli, milczeli, a niektórzy płakali, mówiąc o "niewyobrażalnej tragedii", która "spłonęła serce uzdrowiska".
Pożar w Puszczy Solskiej jest opanowany! NAJNOWSZE INFORMACJE! | Podcast Wiadomości
Pożar wywołał natychmiastową reakcję na najwyższych szczeblach. W małym gabinecie burmistrza Szczawna-Zdroju rozdzwoniły się telefony od ważnych osobistości, w tym ministrów Dworczyka i Zalewskiej, posłów Murdzka, Zyski i Mrzygłockiej, a także wojewody i wicewojewody. Marszałek oraz wojewoda dolnośląski byli na miejscu pożaru i zadeklarowali wsparcie. Prezes Paweł Skrzywanek jest również w stałym kontakcie z ministrem Michałem Dworczykiem, szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Funkcjonowanie uzdrowiska po pożarze i plany odbudowy
Mimo potężnych strat, władze spółki "Uzdrowisko Szczawno-Jedlina" zapewniają, że uzdrowisko wciąż funkcjonuje, a kuracjusze nie zostaną odesłani do domów. Zabiegi będą kontynuowane w innych dostępnych obiektach, których uzdrowisko ma do dyspozycji, w tym także te zlokalizowane w Jedlinie-Zdroju. Aby zapewnić ciągłość świadczeń, planowana jest praca w systemie dwuzmianowym.
Zapewnienie ciągłości usług i zatrudnienia
Prezes Uzdrowiska Szczawno-Jedlina S.A., Paweł Skrzywanek, podkreślił, że spółka nie zamierza redukować etatów. Uzdrowisko zatrudnia około 300 osób, z czego około 230 na etatach. Pracownicy zniszczonego zakładu mają zachować pracę. Reorganizacja pracy może potrwać kilka dni, a jej skuteczność mają ocenić pracownicy Narodowego Funduszu Zdrowia.
Prezes Skrzywanek zwrócił się z apelem o wyrozumiałość do gości i kuracjuszy w związku z niedogodnościami i zachęcił osoby, które mają już wyznaczone terminy turnusów w Szczawnie-Zdroju, by z nich nie rezygnowały. Walczymy o przetrwanie. Bez kuracjuszy nie będzie uzdrowiska
- zaznaczył.
Plany odbudowy i wsparcie
Władze uzdrowiskowej spółki, wspierane przez przedstawicieli dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego, który jest organem prowadzącym spółki, wyraziły chęć odbudowy zniszczonego obiektu. Zakład Przyrodoleczniczy był ubezpieczony, a część pieniędzy na odbudowę ma pochodzić z polisy. Ostateczna kwota zostanie ustalona po wykonaniu oględzin na pogorzelisku.
Paweł Skrzywanek ma nadzieję, że Zakład Przyrodoleczniczy uda się szybko odbudować, dzięki życzliwości i wsparciu finansowemu od różnych instytucji i osób prywatnych. Podkreślił również, że obiekt jest posadowiony na źródłach wód mineralnych, co stanowi największe wyzwanie w kontekście prawnym i organizacyjnym, wymagającym współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia i innymi instytucjami nadzorującymi działalność uzdrowiska.
Rys historyczny Zakładu Przyrodoleczniczego
Zabytkowy budynek Zakładu Przyrodoleczniczego został wybudowany w latach 1938-1939.
tags: #pozar #uzdrowiska #w #szczawnie #zdroju