Mieszkańcy Jeżowa Sudeckiego mogą odetchnąć z ulgą po tym, jak jeleniogórska policja zatrzymała sprawców serii pożarów, które w ostatnich tygodniach niepokoiły lokalną społeczność. Podejrzenia co do obecności podpalacza pojawiły się już dwa tygodnie wcześniej, gdy w miejscowości spłonęła stodoła. Szybko okazało się, że za serią zdarzeń stoją dwie osoby: 24-letni Jarosław R., strażak ochotnik z Jeżowa Sudeckiego, oraz jego 19-letni wspólnik.

Przebieg przestępczego procederu
Zatrzymani mężczyźni przyznali się do winy. Ustalenia policji wskazują na to, że 24-letni strażak był pomysłodawcą podpaleń. Mężczyzna, wykorzystując swoją przynależność do jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej, regularnie brał udział w akcjach gaśniczych, stawiając się na miejscu zdarzenia jako jeden z pierwszych. Jego motywacją była chęć zysku - za każdą godzinę pracy podczas działań ratowniczo-gaśniczych strażacy ochotnicy otrzymują wynagrodzenie w wysokości 10 zł.
Działalność przestępcza duetu obejmowała podpalenia:
- stodoły,
- niezamieszkanego domu,
- co najmniej czterech altanek na działkach,
- pojemników na śmieci.
Ponadto, na koncie 24-latka zapisano spalenie budynku gospodarczego wraz z maszynami rolniczymi, co wygenerowało straty szacowane na blisko 40 tys. złotych. Łączne straty pokrzywdzonych w wyniku wszystkich działań podpalaczy sięgają dziesiątek tysięcy złotych. 19-letni wspólnik odpowie dodatkowo za kradzież znaku drogowego oraz lampy na terenie gminy Jeżów Sudecki.

Konsekwencje prawne i dalsze postępowanie
Sprawa ma charakter rozwojowy, a obaj mężczyźni staną przed sądem. Za zarzucane czyny, w tym niszczenie mienia i podpalenia, grozi im kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Lokalne służby podkreślają, że dzięki wnikliwej pracy funkcjonariuszy Policji w Jeleniej Górze udało się przerwać serię przestępstw, które w krótkim czasie zdestabilizowały bezpieczeństwo w regionie.
Warto zaznaczyć, że działania straży pożarnej w tym rejonie są szeroko zakrojone. Przykładowo, 23 marca 2026 roku służby ratownicze interweniowały przy poważnym pożarze obiektu produkcyjno-magazynowego w Siedlęcinie. W akcji uczestniczyły liczne jednostki, w tym OSP KSRG Jeżów Sudecki, OSP KSRG Czernica, jednostki z Siedlęcina, Miłkowa oraz Podgórzyna. Podczas tych działań wykorzystano zaawansowany sprzęt, w tym bezzałogowy statek powietrzny do oceny zagrożenia dachu oraz podzielono teren na trzy odcinki bojowe, co pozwoliło na sprawne przeprowadzenie akcji.