Film „Rancho Texas” zapisał się w annałach polskiej kinematografii jako unikatowa próba adaptacji westernu do lokalnych warunków. Zamysł ten był iście karkołomny, a jego realizacja, choć niepozbawiona trudności, stała się znaczącym wydarzeniem w polskim kinie.
Dwaj studenci zootechniki, Jacek i Stefan (w niektórych opisach Marek), przyjeżdżają na wakacje w Bieszczady, aby podjąć pracę przy wypasie bydła. Dla nich to możliwość zarobku i perspektywa spędzenia „kowbojskich” wakacji w siodle. Bieszczady, postrzegane jako polski odpowiednik Dzikiego Zachodu, nie do końca spełniają ich oczekiwania, a oni sami okazują się „farbowanymi” kowbojami. Szukając wakacyjnej przygody i zarobku, stają się „kowbojami” na miejscowych wypasach bydła. Zamiast spodziewanych romantycznych przygód i męskiego, twardego życia, ich udziałem staje się dojmująca nuda. Dopiero gdy Jacek dostaje ogiera Szagi, sprawy przybierają inny obrót. Obdarowany nabiera pewności siebie, przechwala się w pobliskim barze, jednocześnie uwodzi Walentynę - dziewczynę szefa gangu przemytników - i Agnieszkę - członkinię wyprawy geologicznej. Podrywając miejscowe dziewczyny, narażają się gangowi przemytników. Film jest klasyfikowany jako przygodowy western i został wyprodukowany w Polsce w 1958 roku.

Inspiracje i Kontekst
W polskich realiach kręcenie westernu było stąpaniem po dziewiczym gruncie. Wyludnione rejony Bieszczadów idealnie nadawały się na scenerię tego typu obrazu. Główni bohaterowie filmu, Jacek i Stefan, mieli swoje pierwowzory w osobach Henryka Victoriniego i Mariusza Merskiego, którzy w drugiej połowie lat 50. zawitali w Bieszczady i wypasali tu stado około 500 pegeerowskich krów.
Realizacja i Miejsca Zdjęć
Zdjęcia do filmu realizowano w wielu malowniczych lokacjach na terenie Polski, w tym w Lesku, wsi Tworylne (gmina Czarna), Kamieniołomie „Stary Łom” w Sobótce-Strzeblowie, na rzece Wisłok pod Beskiem, w Rymanowie oraz wsi Krywe (gmina Lutowiska).
- Gros zdjęć powstało w Tworylnem - nieistniejącej już osadzie, której mieszkańców wysiedlono w ramach akcji „Wisła”. Na potrzeby filmu postawiono tam drewniane baraki.
- Filmowe miasteczko „zagrał” Rymanów. Andrzej Potocki, dziennikarz i autor książki „Dzikie pola socjalizmu czyli kowbojskie Bieszczady”, wspominał, że jako młody chłopak był statystą w scenie pokazującej wesołe miasteczko, karuzelę i prestidigitatora w Rymanowie.
- Scenę, w której Jacek bije się z szefem przemytniczego gangu i spada ze skarpy do rzeki, nakręcono w Sieniawie (gmina Rymanów), nad Wisłokiem. Niestety, tamtej drogi ani skarpy dzisiaj już nie ma, ponieważ powstał tam sztuczny zbiornik i wszystko jest pod wodą.
- Na szlaku twórców pierwszego rodzimego westernu pojawiła się także wieś Królik Wołoski, gdzie na ekranie widzimy starą drogę i przydrożną kapliczkę.
- Moment wjazdu Jacka na koniu do gospody „Pod Błękitnym Aniołem” nakręcono w kamienicy na Rynku w Rymanowie, natomiast sceny we wnętrzu powstały już w atelier.
Po zakończeniu zdjęć i wyjeździe ekipy filmowej, Henryk Victorini, miejscowy pionier osadnik, który dublował Bogusza Bilewskiego w scenach kaskaderskich na koniu, wpadł na pomysł zaadaptowania drewnianego baraku postawionego na potrzeby filmu w Tworylnem. Otworzył tam i prowadził przez kilka lat stanicę PTTK o nazwie „Szept”.

Obsada i Ekipa Filmowa
W filmie wystąpili wybitni polscy aktorzy:
- Bogusz Bilewski jako Jacek (najważniejsza rola, potem znany jako Kwiczoł w „Janosiku”).
- Teresa Iżewska jako Walentyna.
- Wanda Koczeska jako Agnieszka (jej filmowy debiut, w jednej scenie pokazana „w stroju Ewy”, co było wydarzeniem bezprecedensowym w polskim kinie).
- Wiesław Gołas jako Marcyś.
- Jerzy Jogałła jako Stefan.
- Wiesław Dymny jako Gapa.
- Bronisław Dardziński jako profesor.
- Henryk Hunko jako Gapa (w innej roli niż Wiesław Dymny), członek bandy przemytników.
- Zdzisław Kozień jako Ulek (późniejszy porucznik Antoni Zubek w serialu „07 zgłoś się”).
- Jan Marek, aktor rzeszowskiego amatorskiego Teatru Metalowiec, pierwotnie przewidywany do roli zielarza, ostatecznie zagrał weterynarza. Jego konsultantem był profesjonalny weterynarz.
Ekipa Techniczna:
- Reżyseria: Wadim Berestowski
- Scenariusz: Józef Hen, Wadim Berestowski
- Muzyka: Henryk Czyż
- Zdjęcia: Romuald Kropat
- Producent: Wadim Berestowski
Trudności na Planie
Kręcenie filmu wiązało się z licznymi wyzwaniami, zwłaszcza w pracy ze zwierzętami.
Profesjonalny weterynarz, który konsultował Jana Marka, instruował go, gdzie np. „Taka krowa to tragedia - mówił. - Za skarby nie można jej namówić do tego, co jest w danej chwili potrzebne. Właśnie wówczas, gdy kamera idzie w ruch, krowa najspokojniej w świecie się kładzie, żadne prośby ani groźby nie zmuszą jej do zmiany jej pozycji”. Największe kłopoty były jednak z koniem, który jak każdy koń gospodarski, przez szereg lat oduczany był narowów, a potem nagle każe mu się stawać dęba przed kamerą czy zrzucać jeźdźca.
Jazdy konnej uczył aktorów Adam Królikiewicz, major kawalerii, medalista igrzysk olimpijskich w Paryżu w skokach przez przeszkody. Przymierzając się do nakręcenia sceny, w której miał skoczyć z półtorametrowego zbocza na stojącego konia, a następnie ruszyć, Wiesław Gołas zaliczył jednak upadek. W siodle dobrze radził sobie Bogusz Bilewski, choć w co bardziej niebezpiecznych ujęciach dublował go Henryk Victorini.
Premiera i Odbiór
Film „Rancho Texas” wszedł na ekrany pod koniec kwietnia 1959 roku. W ówczesnym województwie rzeszowskim miał premierę 9 maja w kinie „Mewa” w Rzeszowie. Przyczynił się do tego, że Bieszczady zaczęto postrzegać jako kowbojskie eldorado i nazywać „polskim Teksasem”. Mniej więcej w tym samym czasie zainicjowano akcję „Rancho ’59”, w ramach której ponad trzy tysiące osób zadeklarowało chęć pasienia bydła w Bieszczadach.
U krytyków film nie miał najwyższych notowań, ponieważ „polski Dziki Zachód” nie wypadł przekonująco, a krytyka obeszła się z filmem Berestowskiego niezbyt łaskawie. Mimo to film przyniósł spory dochód. Dla wielu, jak dla Andrzeja Potockiego, film ma wartość sentymentalną: „Mimo wszystko bardzo mi się ten film podoba - zaznacza. - Bo tam są plenery z czasów mojego dzieciństwa, mam do tych miejsc sentyment. Pamiętam tamten Rymanów, tamte miedze, sady...”
tags: #ranczo #texas #podpalenie