W miniony piątek, 24 czerwca, o godzinie 19:45, strażacy ochotnicy z Glinojecka zostali wezwani do pożaru pustostanu w miejscowości Luszewo, położonej w gminie Radzanów. Niestety, w tym dniu skuteczną akcję ratowniczo-gaśniczą strażakom pokrzyżowała nieoczekiwana awaria sprzętu.
Awaria wozu strażackiego OSP Glinojeck
Strażacy, w drodze na miejsce zdarzenia, napotkali poważne problemy techniczne z pojazdem. Jak sami relacjonowali: „Na nasze nieszczęście, Mercedes odmówił posłuszeństwa i doszło do awarii.” Sytuacja była krytyczna, wymagała natychmiastowej interwencji.
Działania ratowników skupiły się na próbie zabezpieczenia wozu. Musieli szybko wypchnąć pojazd na bok, podnieść maskę i odpiąć akumulatory. „Zaczęły topić się kable i blisko było do poważniejszych strat,” - dodają strażacy, podkreślając powagę sytuacji. Co więcej, podobna usterka miała miejsce zaledwie dwa tygodnie wcześniej, co skutkowało wymianą rozrusznika.

Frustracja i bezradność strażaków
Perspektywa strażaków stojących bezradnie przy uszkodzonym pojeździe, podczas gdy na niebie widzieli ogromne kłęby dymu z pożaru w Luszewie, była szczególnie trudna. „Ubolewamy, gdy stoimy przy remizie, na niebie widzimy ogromne kłęby dymu z pożaru, a jesteśmy bezradni” - wyrazili swoje rozgoryczenie. Awaria zapowiadała się na poważną, co sugerowało konieczność serwisu Mercedesa.
Szybka interwencja i wsparcie techniczne
Na szczęście, szybka reakcja i wsparcie techniczne pomogły rozwiązać problem. „Na szczęście dziś przyjechał elektromechanik i usunął wszystkie usterki” - poinformowali strażacy, co pozwoliło na przywrócenie sprawności wozu.
Odpowiedź na społeczną krytykę
W kontekście zaistniałej sytuacji, strażacy z OSP Glinojeck odnieśli się również do komentarzy, które pojawiły się w sieci. „Dziękujemy wszystkim komentującym za niemiłe słowa skierowane w stronę strażaków” - ironicznie stwierdzili, nawiązując do krytyki. Jednak wiele osób wyraziło również swoje wsparcie i zrozumienie dla trudności, z jakimi borykają się ochotnicy.
Wśród wspierających komentarzy znalazły się takie wypowiedzi jak: „Nie przejmujcie się tym, co ludzie niemądrzy i nieżyczliwi mówią”, „Najłatwiej komentować”, czy „Awarie to naturalne - to sprzęt, nawet człowiek ma awarię - choroby (nie mam na myśli przepicia)”. Inni podkreślali: „Nie ma co się martwić głupimi komentarzami. Ludzie zawsze będą gadać.” To pokazuje, że mimo sporadycznych negatywnych opinii, społeczeństwo w dużej mierze docenia poświęcenie i trud pracy strażaków ochotników.