Remizy Strażackie w Bydgoszczy: Historia i Współczesność

Historia ochrony przeciwpożarowej w Bydgoszczy, podobnie jak w wielu innych miastach, ma swoje korzenie w powszechnym obowiązku gaszenia pożarów, który obowiązywał przez długie stulecia. Wyodrębnianie oddzielnej służby w granicach obecnej Rzeczpospolitej rozpoczęło się w początkowych latach XIX wieku, znacząco wpływając na rozwój bydgoskiego pożarnictwa.

Początki Straży Pożarnej w Bydgoszczy

Już 10 września w początkowych latach XIX wieku, Ochotnicza Straż Pożarna (OSP) w Bydgoszczy rozpoczęła regularne ćwiczenia ze sprzętem otrzymanym od magistratu. Strażnictwo było wówczas służbą honorową i obywatelską. Jako znak rozpoznawczy strażacy nosili na lewym przedramieniu białą opaskę z czarnymi literami "FW", co oznaczało z niemieckiego "Ochotnicza Straż Pożarna".

Wczesna remiza mieściła się w pomieszczeniach Kościoła Klarysek. Bramę dla konnych wozów przebito w ścianie od strony ulicy Jagiellońskiej. Brandmeister straży zawodowej musiał być technicznie wyszkolonym oficerem, a swoje wyszkolenie pobierał w Berlinie. W 1893 roku Straż otrzymała pierwszą sikawkę parową. Wyposażenie straży pożarnej w nowoczesny jak na owe czasy sprzęt pożarowy oraz zwiększenie jego ilości spowodowało, że dotychczasowe pomieszczenia w Kościele Klarysek stały się zbyt ciasne, wymuszając potrzebę nowej, bardziej funkcjonalnej remizy. Na początku XX wieku Bydgoszcz dysponowała już imponującą liczbą 136 hydrantów podziemnych i 255 nadziemnych, co świadczyło o rosnącej świadomości znaczenia infrastruktury przeciwpożarowej.

Ilustracja przedstawiająca ochotniczą straż pożarną z końca XIX wieku w Bydgoszczy, gaszącą pożar za pomocą sikawki parowej

Okres Międzywojenny i Rozwój Służby

Po odzyskaniu niepodległości, nowe władze miejskie w Bydgoszczy, już 20 stycznia 1920 roku, przejęły z rąk niemieckich zawodową straż pożarną. Stan osobowy zwiększono do 52 strażaków. Wyposażenie straży stanowiły wówczas sikawki ręczne o zaprzęgu konnym oraz dwa pojazdy konne wyposażone w pompy parowe. W 1927 roku straż została zmotoryzowana i wyposażona w dwa pojazdy gaśnicze produkcji francuskiej typu "Lafli", jedną drabinę mechaniczną, jeden beczkowóz oraz jeden samochód osobowy.

W latach 1920-1934 komendantem Zawodowej Straży Pożarnej był Józef Milewski. W dniu 13 marca 1934 roku Sejm uchwalił ustawę o ochronie przed pożarami i innymi klęskami. W świetle tej ustawy ochronę przeciwpożarową uznano za dziedzinę należącą do kompetencji władz państwowych. Straż podlegała Prezydentowi Miasta, a Miejska ZSP (Zawodowa Straż Pożarna) podlegała organizacyjnie i gospodarczo Zarządowi Miejskiemu. W tym okresie działalność straży ograniczała się głównie do akcji interwencyjnych i nie prowadziła żadnej akcji zapobiegawczej ani kontroli zakładów pod względem zabezpieczenia przeciwpożarowego.

Straż Pożarna w Czasie II Wojny Światowej

Wybuch drugiej wojny światowej i konieczność gaszenia pożarów powstałych na skutek działań wojennych w pełni zmobilizował straże pożarne do działań obronnych. Drugiego września 1939 roku bydgoscy strażacy gasili liczne pożary związane z działaniami wojennymi. Nazajutrz Bydgoszcz opuściła kolumna złożona z 17 samochodów, 5 wozów konnych oraz z 62 strażakami zawodowymi i 75 osób przydzielonych do rezerwy. Część tego taboru wycofała się z wojskiem i administracją rządową na tereny wschodnie. Po dotarciu samochodów wraz ze sprzętem do Kowna obszar ten zajęły wojska radzieckie, a sprzęt wpadł w ręce drugiego wroga. Ewakuacji zostali poddani także strażacy wraz z załogą Fabryki "Kabel Polska", która z częścią maszyn była transportowana koleją do Centralnego Okręgu Przemysłowego.

Podczas wojny bydgoszczanie gasili pożary powstałe w wyniku bombardowań stolicy przez Luftwaffe, ratowali ludzi z walących się budynków, a także udzielali pomocy rannym. Wielokrotnie gasili pożary w rejonie ulicy Marszałkowskiej i Koszykowej, współpracując z działającą w sąsiednim rejonie zawodową strażą pożarną z Łodzi. Gasili także pożar kościoła św. Krzyża i dworca kolejowego.

Wrzesień 1939 roku i włączenie grodu nad Brdą do Rzeszy Niemieckiej spowodowało, że Niemcy zorganizowali nową straż według swoich norm - jako Feuerschutzpolizei (Policja Przeciwpożarowa). Sprawami tymi zajął się radca Petett przybyły z Gdańska. Niemcy w znaczących zakładach tworzyli zakładowe przymusowe straże pożarne. Ówczesna straż wyglądała zupełnie inaczej: miała wozy pomalowane na zielono, ponieważ należała do policji, co powszechnie traktowano jako niezgodne z ogólnie przyjętymi zasadami i normami. Z dawnego składu w Feuerschutzpolizei służyło 36 Polaków. W końcu 1944 roku bydgoska Straż Pożarna liczyła ogółem 38 samochodów i podzielona była na trzy oddziały. Okres wojny nie obył się bez ofiar w ludziach; polscy strażacy byli szykanowani przez hitlerowców, niektórzy aresztowani i wywożeni do obozów.

Zdjęcie historyczne przedstawiające bydgoskich strażaków podczas gaszenia pożarów w czasie II Wojny Światowej lub wóz Feuerschutzpolizei

Miejska Zawodowa Straż Pożarna w dniu 20 lub 21 stycznia 1945 roku, zgodnie z zarządzeniem władz niemieckich, została ewakuowana do Wismaru. Sprzęt pożarniczy załadowano wraz z 36-osobową załogą strażacką na 42 samochody. Z tego taboru powróciły jedynie do Bydgoszczy dwa pojazdy GAM 25 i drabina mechaniczna SD-28 marki "Magirus".

Odbudowa i Rozwój Połowy XX Wieku

Dwudziestego piątego stycznia 1945 roku pod dowództwem ppor. poż. rozpoczęła się odbudowa bydgoskiego pożarnictwa. Początkowo sytuacja była bardzo niekorzystna, brakowało sprzętu i ludzi. Remiza przy ulicy Pomorskiej była zdewastowana, dlatego też straż ulokowano tymczasowo w hotelu przy innej ulicy. Z pomocą sprzętową Bydgoszczy przyszli strażacy z Nakła, którzy przekazali jeden ze swoich samochodów strażackich. Straż Pożarna ze sprzętem była rozlokowana w pięciu punktach miasta i dysponowała wózkami z podręcznym sprzętem gaśniczym. Wznawiały swoją działalność Ochotnicze Straże Pożarne, które wybierały zarządy OSP. Strażacy nie tylko gasili nieliczne pożary, ale również zbierali i naprawiali uszkodzony sprzęt pożarniczy. Dzięki wzmożonej działalności straży zawodowej, z nad Mierzei Wiślanej zostały sprowadzone pojazdy porzucone przez Niemców, które stały na plaży częściowo zatopione. Już w listopadzie 1945 roku Zawodowa Straż Pożarna w Bydgoszczy posiadała 6 samochodów pożarniczych i jedną drabinę na podwoziu samochodowym.

Zdjęcie odbudowanej remizy strażackiej przy ul. Pomorskiej 16 w Bydgoszczy w latach powojennych

Działalność warsztatów samochodowych straży pożarnej nie ograniczała się tylko do troski o własny sprzęt silnikowy. W tym czasie wykonano modernizację samochodów polewaczek dla potrzeb miasta, wyremontowano samochód osobowy dla Urzędu Miasta i ławki szkolne dla młodzieży. Stabilizacja ogólnego życia miasta sprzyjała strażackiej pracy. Odbudowano zniszczoną remizę przy ulicy Pomorskiej 16. Przystąpiono do szkolenia załóg zakładów pracy, funkcjonariuszy milicji, kolejarzy, pocztowców. W tym roku zaczęło się także kształtować w bydgoskiej straży pożarnej życie kulturalno-oświatowe.

Powstawanie Zakładowych i Ochotniczych Straży Pożarnych

  • W lipcu 1945 roku przy Bydgoskich Zakładach Przemysłu Tłuszczowego (Pollena) rozpoczyna działalność Ochotnicza Straż Pożarna. Założycielami tej straży byli: Alojzy Klonecki, Ludwik Stolpe, Maksymilian Bona i Antoni Kitowicz.
  • Zarządzeniem z dnia 30 listopada 1945 roku Minister Administracji Publicznej reaktywował Związek Straży Pożarnych i powołał tymczasowy jego Zarząd.
  • W Bydgoskich Zakładach Papierniczych w Fordonie w roku 1946 zostaje utworzona Zakładowa Straż Pożarna. Początkowo jednostka ta skupiała 21 członków, którym zakupiono umundurowanie. Straż ta była wyposażona w drewnianą dwukołową przyczepę, motopompę DKW oraz kilka parcianych węży. Skutecznie gasiła pożary zarówno we własnym zakładzie, zakładach sąsiednich i mieście, jak i na terenach leśnych, a także brała udział w akcjach przeciwpowodziowych.
  • W dniu 27 kwietnia 1947 roku powstała jednostka ZOSP w Bydgoskiej Fabryce Narzędzi.
  • W roku 1948 zostaje utworzona kolejna ZOSP w Pomorskich Zakładach Przemysłu Skórzanego "Kobra" przy ulicy Kościuszki 27. Założycielami tej jednostki byli druhowie: Jan Monarcha, Michał Knioła, Antoni Wróblewski.
  • W tym samym roku powstaje sekcja pożarowa TOPL w Zakładach Teleelektronicznych "Telkom-Telfa", która w 1950 roku przekształciła się w OSP, a rok później otrzymała motopompę "Leopolia".

Nowa Organizacja Państwowej Straży Pożarnej

Na podstawie zarządzenia Rady Ministrów z dnia 24 października 1949 r. oraz ustawy o ochronie przeciwpożarowej i jej organizacji, uchwalonej przez Sejm czwartego lutego 1950 roku, po raz pierwszy w historii polskiego pożarnictwa powołano państwowe zawodowe organy ochrony przeciwpożarowej pod ogólną nazwą Komenda Główna Straży Pożarnych. Ustalono, że pracownicy zawodowi pożarnictwa, legitymujący się odpowiednimi kwalifikacjami zawodowymi, stanowią Korpus Techniczny Pożarnictwa.

Pierwszym wojewódzkim Inspektorem Pożarnictwa został mianowany mjr poż. W grudniu 1950 roku Komendant Główny Straży Pożarnych mianował Komendantem Wojewódzkim Straży Pożarnych ppor. poż. Józefa Błażejaka. Z dniem 1 stycznia 1951 roku utworzono poszczególne służby KWSP (Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnych). W miastach i powiatach tworzono Komendy Miejskie i Powiatowe Straży Pożarnych, których obsadę początkowo na ogół pełnił powiatowy lub miejski Komendant Straży Pożarnych. Pierwszym Komendantem Miejskim Straży Pożarnych w Bydgoszczy został wyznaczony kpt. poż. Feliks Laskowski, a Komendantem Powiatowym został kpt. poż.

Strażacy zawodowi zabezpieczali miasto, pełniąc stałe dyżury w systemie trzyzmianowym (24/48 godzin) w remizie przy ulicy. Służbę pełniło 181 funkcjonariuszy pożarnictwa wraz z 25 pracownikami Komendy Rejonowej Straży Pożarnej, którzy nadzorowali także tereny gmin ościennych dawniejszego powiatu bydgoskiego. Wspomagali oni działalność statutową trzydziestu terenowych jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych. Codziennie prasa, radio i TV donosiły o różnych akcjach ratunkowych przeprowadzanych przez Zawodową Straż Pożarną w Bydgoszczy. Strażacy brali udział przy różnorodnych pracach na rzecz miasta. Ukoronowaniem zasług i uznania ze strony społeczeństwa dla bydgoskich strażaków było nadanie sztandaru dla Zawodowej Straży Pożarnej w dniu 25 maja 1980 roku. Z okazji Dnia Strażaka Komendant Główny Straży Pożarnej gen. poż. Zygmunt Jarosz na Starym Rynku w Bydgoszczy, przed pomnikiem Walki i Męczeństwa, wręczył sztandar Komendantowi Zawodowej Straży Pożarnej płk. poż.

Zakładowe Straże Pożarne w 1980 Roku

W 1980 roku w Bydgoszczy funkcjonowały następujące Zakładowe Straże Pożarne:

  1. ZZSP Z.CH. "Organika - Zachem" kat.
  2. ZZSP ZNTK Bydgoszcz kat.
  3. ZZSP BZE "Belma" kat.
  4. ZZSP ZR "Romet" kat.
  5. ZZSP PKP Lokomotywownia Bydgoszcz - Wschód kat.
  6. ZZSP ZPG "Stomil" kat.

Rozwój Infrastruktury i Współczesność

W 1990 roku, mając na względzie poprawę stanu bezpieczeństwa pożarowego, z inicjatywy władz miasta i województwa oddano do użytku nowe obiekty na potrzeby kolejnego Oddziału Zawodowej Straży Pożarnej przy ulicy. Bydgoskie służby ratownicze są dobrze wyposażone i przeszkolone w różnych specjalizacjach, takich jak ratownictwo chemiczno-ekologiczne, techniczne, wodne, wysokościowe czy poszukiwawczo-ratownicze, co pozwala na skuteczne reagowanie w szerokim spektrum zagrożeń.

Nowoczesna jednostka ratowniczo-gaśnicza w Bydgoszczy podczas akcji

Ochotnicza Straż Pożarna w Fordonie - Reaktywacja i Działalność

Historia Ochotniczej Straży Pożarnej w Fordonie jest długa i dynamiczna. Istniała ona już w 1859 roku, by w 1983 roku zostać rozwiązana. Jednak w 2018 roku grupa zapaleńców postanowiła kontynuować fordońskie tradycje pożarnicze i reaktywowała jednostkę. Remiza OSP Fordon znajduje się obecnie na terenie Centrum Pomocy dla Bezdomnych Mężczyzn w Bydgoszczy, a jednostka cieszy się wsparciem od Lasów Państwowych, lokalnych przedsiębiorców, mieszkańców oraz władz miasta, w tym dyrekcji Centrum.

Wiceprezes OSP Fordon, Daniel Chojak, dzieli się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami na temat pracy w straży:

W sierpniu tego roku pomagaliśmy Państwowej Straży Pożarnej przy pożarze w Jarze Czynu Społecznego. Niestety zakończył się tragicznie, a dla nas była to bardzo trudna akcja. Gaszenie pożaru trwało kilka godzin. Pamiętam, że w garażu natrafiłem na butle z gazem. Były bardzo gorące, trzeba było je szybko schłodzić i wynieść.

Daniel Chojak podkreśla, że miłość do straży zaczepił w nim jego tato, który był zawodowym strażakiem i często zabierał go do remizy, pokazując sprzęt. Sam Pan Daniel pełnił wojskową służbę zasadniczą jako strażak w Warszawie, kontynuując rodzinne tradycje pożarnicze.

Proces dołączenia do OSP Fordon opisał następująco: „Jakieś dwa lata temu w mediach społecznościowych zobaczyłem ogłoszenie o naborze. Najpierw podpisałem deklarację członkostwa. Oczywiście, nie mogłem od razu wyjeżdżać do akcji. Przeszedłem szkolenie podstawowe organizowane przez Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy, które odbyło się w jednostce OSP w Dobrczu.

Zdjęcie współczesnego wozu strażackiego OSP Fordon marki Man przed remizą

Kwestie finansowe w OSP są specyficzne: „Za służbę w OSP nie ma stałego wynagrodzenia, poza ekwiwalentem za udział w akcji. Jednak wspólnie zdecydowaliśmy, że będziemy go przekazywać na cele statutowe naszej jednostki.” Mimo to, strażacy są mocno związani z jednostką: „Sam w wolnym czasie interesuję się fotografią przyrodniczą i staram się szukać czasu na realizowanie tej pasji, ale jednak w jednostce jest taka strażacka brać, która nas przyciąga. Szkolimy się i ćwiczymy razem.

System alarmowy jest kluczowy dla ich działalności: „Jesteśmy podłączeni do systemu alarmowego. Kiedy jesteśmy wzywani, otrzymujemy powiadomienia na telefony komórkowe. Osoby, które są w pobliżu, przyjeżdżają do remizy. Żeby wyjechać, musimy zebrać cztery osoby. Staramy się zrobić to jak najszybciej. Ale zdarzają się nerwy, szczególnie, gdy tracimy czas w korkach na ulicy Fordońskiej, jadąc do remizy.

Wymagania dla strażaków OSP są wysokie: „Na pewno musi być to osoba z dobrą kondycją fizyczną i psychiczną. Czasami wydaje nam się, że jak jesteśmy silni i szybko biegamy, to poradzimy sobie ze wszystkim. Nie jest tak do końca. Kiedy jedziemy do akcji, mamy ogólną informację, co się dzieje na miejscu.

Jednostka OSP Fordon przeszła znaczącą metamorfozę sprzętową: „Od kiedy dołączyłem do jednostki, przeszła ona dużą metamorfozę. Początkowo do akcji jeździliśmy 33-letnim Starem. W zeszłym roku dzięki Bydgoskiemu Budżetowi Obywatelskiemu, dzięki głosom mieszkańców oddanym na nasz projekt, zdobyliśmy fundusze na zakup nowego wozu marki Man wraz z bardzo dobrym sprzętem gaśniczo-tnącym. Za co serdecznie dziękujemy wszystkim mieszkańcom Bydgoszczy.” Nowy wóz ma już za sobą pierwszy wyjazd.

Obecnie w jednostce OSP Fordon jest 17 osób, które mają uprawnienia do wyjazdu na akcje, w tym, co warto podkreślić, są trzy kobiety, które również biorą udział w działaniach gaśniczych. Ponadto jednostka posiada Młodzieżową Drużynę Pożarniczą, w której działają młodsi strażacy, nie mający jeszcze 16 lat i dlatego nie mogą pomagać przy wyjazdach. „Chciałbym życzyć tyle samo powrotów co wyjazdów” - podsumowuje Daniel Chojak.

9 grudnia obchodzony jest Dzień Strażaka oddziału miejskiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Bydgoszczy.

tags: #remiza #strazacka #bydgoszcz