Remizy Strażackie w Małych Miejscowościach: Historia i Znaczenie na Przykładzie Szymiszowa i Strzelec Małych

Remizy strażackie stanowią serce lokalnych społeczności, będąc świadkami historii, rozwoju i nieustannej gotowości do niesienia pomocy. Ich rola wykracza daleko poza samą ochronę przeciwpożarową, stając się często centrami życia kulturalnego i społecznego. Poniższa historia przedstawia ewolucję i znaczenie remiz w małych miejscowościach, koncentrując się na bogatych dziejach Ochotniczej Straży Pożarnej w Szymiszowie oraz współczesnych inicjatywach dotyczących remizy w Strzelcach Małych.

Historia Ochotniczej Straży Pożarnej w Szymiszowie

Początki i powstanie

Historia straży pożarnej w Szymiszowie swoimi korzeniami sięga drugiej połowy XIX wieku, kiedy to przy zabudowaniach dworskich majątku hrabiego Strachwitza, spośród czeladzi tam pracującej, utworzono nocnych stróżów. Każdej nocy dyżurowała jedna osoba, dokonując obchodu zabudowań dworskich. Do dyspozycji drużyny oddano konny beczkowóz z wiadrami. Jednakże mobilność tych stróżów była bardzo ograniczona, a pożary na terenie wioski nie były gaszone przez stróżów majątkowych, lecz jedynie wspólnymi siłami sąsiedzkimi.

Na przełomie wieku XIX i XX dramatycznie wzrosła ilość wybuchających pożarów w samej wsi, co było spowodowane głównie drewnianą zabudową. Ostatni drewniany dom, który stał na ulicy Wolności, naprzeciw krzyża, został rozebrany dopiero w 1964 roku. Potrzeba utworzenia ochotniczej straży pożarnej została zrealizowana na wniosek społeczności wiejskiej za zezwoleniem landrata strzeleckiego w dniu 10 października 1928 roku. Komitet założycielski złożony z piętnastu młodych mężczyzn wybrał na pierwszego komendanta pana Hermanna Szczerbińskiego.

Wśród członków założycieli należy wymienić także:

  • Gospodarek Franciszek
  • Jadasz Robert
  • Klimek Robert
  • Klyszcz Jan
  • Koprek Alfons
  • Kowalczyk Antoni
  • Łysek Jan
  • Rakoczy Andrzej
  • Schmidt Walerian
  • Sklarek Herman
  • Sobota Albert
  • Wawro Paweł
  • Witoń Franciszek
  • Wyrwol Teofil

Działalność przedwojenna

W pierwszych latach istnienia straży pożarnej hrabia Strachwitz, żywo zainteresowany sprawami bezpieczeństwa przeciwpożarowego, przekazał do dyspozycji starą szopę obok dworskiej kuźni, która stała nad rzeką obok mostku. Celem poprawienia sprawności działania straży powołano trzy punkty zgłaszania pożaru, które zaopatrzono w trąbki sygnałowe. Dźwięk trąbki był sygnałem nawołującym strażaków do akcji.

Gmina ze swojej strony przekazała wóz konny zaopatrzony w sikawkę. Konie w każdej chwili stawiał do dyspozycji ze stajni majątkowej hrabia Strachwitz, ustanawiając dyżury do pożaru. Na dźwięk trąbki stajenny przekazywał natychmiast podwód na potrzeby zaprzęgu strażackiego. W miesiącach letnich wóz strażacki stał na terenie przypałacowych zabudowań dworskich.

Zabytkowy wóz strażacki konny z sikawką

Kronika wiejska podaje, że w pierwszych latach miały miejsce następujące pożary:

  • pożar stodoły majątkowej w Roźniątowie, która stała nad źródłami rzeki Suszki
  • pożar zabudowań gospodarczych rolnika Tomali w Roźniątowie
  • pożar stodoły i zabudowań gospodarczych u Herzla także w Roźniątowie
  • pożar stodoły Rakoczyka w Szymiszowie
  • pożar stodoły majątkowej przy pałacu hr. Strachwitza
  • pożar zabudowań gospodarczych w Rozmierzy
  • pożar lasu pod Kalinowem
  • pożary stodoły gospodarzy Greipla i Wojtali w Szymiszowie

Jak widać z tych krótkich relacji, aktywność jednostki szymiszowskiej była ogromna. Członkowie straży byli aktywni również na polu kulturalnym, organizując różne imprezy dla lokalnej społeczności, między innymi zabawy taneczne, z których dochód przeznaczano na zakup sprzętu strażackiego. Przynajmniej cztery razy do roku przeprowadzano ćwiczenia sprawnościowe pod kierownictwem komendanta. Wybierani na okres czterech lat komendanci prowadzili również rozmowy z rolnikami w zakresie utrzymania porządku przeciwpożarowego.

Kronika wsi odnotowuje następujących komendantów:

  • 1932-1936: Roman Gospodarek
  • 1936-1940: Koenig Edmund
  • 1940-1941: Jadasz Robert (zastąpiony przez Teofila Wyrwoła z powodu powołania do służby wojskowej)

Budowa remizy strażackiej

Tuż przed wybuchem II wojny światowej, w roku 1938, z funduszy gminnych wybudowano murowaną małą remizę strażacką. Składała się ona z wieży i parterowego budynku z dwoma wjazdami dla wozów strażackich. W budynku znajdowały się również świetlica oraz dwa pomieszczenia do dyspozycji policji jako cele aresztanckie. To właśnie ta remiza stała się centralnym punktem działań i życia społecznego strażaków w Szymiszowie.

Projekt lub zdjęcie historycznej remizy strażackiej w Szymiszowie

Okres II wojny światowej

Zainteresowanie młodzieży sprawami straży pożarnej doprowadziło do powstania sekcji młodzieżowej, którą utworzono w 1939 roku. Należeli do niej między innymi Paweł Szczerbiński, Paweł Fuhl oraz Wieczorek Wilhelm. Okres wojenny doprowadził do zmniejszenia się ilości członków straży, gdyż większość młodych ludzi została powołana do armii niemieckiej. W związku z zaistniałą sytuacją w 1943 roku władze powołały do życia żeńską drużynę strażacką.

Z zapisków kroniki wsi wynika, że do drużyny tej należały następujące osoby:

  • Hollek Elżbieta
  • Klyszcz Anna
  • Kampa Małgorzata
  • Mandok Małgorzata
  • Mencler Kunegunda
  • Mencler Otylia

Z części męskiej drużyny pozostali jedynie starsi mężczyźni, między innymi pan Kowalczyk Antoni, Piętka Jan oraz Wyrwoł Teofil. W tym czasie jednostka posiadała na stanie pompę sikawkową o silniku spalinowym na przyczepce typu M 200 oraz samochód osobowy. Poza tym, drabiny, bosaki, maski i hełmy strażackie. Organizacja ćwiczeń była obowiązkowa, nakazana przez władze gminne. Podstawowe ćwiczenia w zakresie gaszenia i pomocy ludności cywilnej odbywały się każdej niedzieli po mszy świętej. W związku z prawem wojennym w razie alarmu członkowie straży zobowiązani byli do natychmiastowego stawienia się w punkcie zbornym w remizie strażackiej. Jednostka szymiszowska brała udział między innymi w akcji gaśniczej w Strzelcach Wielkich po nalocie samolotowym.

Odbudowa i rozwój powojenny

Po zakończeniu działań wojennych, z biegiem czasu, mężczyźni powracający z wojny zasilali ponownie szeregi ochotniczej straży pożarnej. Wśród powojennych członków należy wymienić takie osoby jak Andrzej Rakoczy, który został pierwszym powojennym komendantem straży szymiszowskiej, oraz Baron Ryszard, Greipel Alojzy, Jonca Alfred, Kochanek Erwin, Kowalczyk Antoni, Szczerbiński Paweł, Wiecek Paweł.

Niestety, wkrótce po nastaniu nowej władzy, sprzęt będący na stanie jednostki został rozszabrowany przez grasujące bandy szabrowników. Z wielkimi trudnościami organizowano potrzebny sprzęt. Znaleziony pod Kalinowem rozbity konny wóz sikawkowy bez kół sprowadzono na wozie konnym w częściach. Potrzebne koła zostały wykonane w czynie społecznym przez miejscowych cieśli Łyska Jana oraz Andrzeja Rakoczyka.

Zebranie reaktywujące działalność ochotniczej straży pożarnej odbyło się w połowie 1948 roku. Wybrano wtedy nowe władze OSP:

  • Komendant: Paweł Szczerbiński
  • Zastępca: Kochanek Erwin
  • Sekretarz: Jonca Alfred
  • Członek zarządu: Rakoczy Andrzej

Do drużyny strażackiej należeli między innymi Sklarek Eryk, Wojtala Alojzy, Wojtala Jan, Sobota Erwin, Matysiak Jerzy, Błyszcz Józef, Kleiman Jan, Kala Walenty, Miensok Gerhard, Szczęsny Adolf, Dudek Roman, Klejman Helmut. W roku 1952 Komenda Powiatowa Ochotniczych Straży Pożarnych przekazała dla jednostki w Szymiszowie motopompę M200. Z inicjatywy członków rozpoczęto prace remontowe remizy. Zwiększono pomieszczenie świetlicy strażackiej, likwidując cele aresztanckie. Salę świetlicy wynajmowano na prowadzone kursy prawa jazdy. Organizowano zabawy taneczne oraz akcje zbiórki złomu i makulatury. Zdobyte w ten sposób pieniądze przeznaczono na spłatę zaciągniętych pożyczek na remont remizy oraz zakup sprzętu strażackiego.

Pożar w Szymiszowie

Znaczenie i osiągnięcia

Rok 1956 był nowym etapem w działalności szymiszowskich strażaków. Na walnym zebraniu powołano nowe władze, gdzie na stanowisko prezesa OSP w Szymiszowie powołano panią Janinę Tomczyk - pierwszą kobietę w historii szymiszowskiej OSP. Naczelnikiem powołano ponownie Pawła Szczerbińskiego, a zastępcą został Erwin Kochanek, który po zdaniu odpowiednich egzaminów został jednocześnie szkoleniowcem.

Urzędowe traktowanie spraw ochrony przeciwpożarowej spowodowało wprowadzenie zmian organizacyjnych i szkoleniowych. Kandydaci na strażaków musieli zdawać egzaminy kwalifikacyjne przed Wojewódzką Komisją Egzaminacyjną. Najpierw z drużyny szymiszowskiej egzaminy takie pozytywnie zdało jedenastu strażaków w roku 1957, a następnie dziewięciu. Za aktywność na polu profilaktyki i gotowości bojowej drużyna szymiszowska została wyróżniona przez zarząd powiatowy OSP. Z ramienia Wojewódzkiego Związku OSP przekazano elektryczną syrenę alarmową, którą umieszczono na szczycie wieży remizy strażackiej. OSP z Szymiszowa w latach 1957-1958 zdobywała czołowe miejsca w zawodach strażackich różnych szczebli - od gminnych, poprzez powiatowe, a na wojewódzkich skończywszy. W roku 1958 obchodzono oficjalną uroczystość 30-lecia istnienia OSP w Szymiszowie.

Współczesna rola remizy OSP w Strzelcach Małych

Remiza OSP Strzelce Małe zyska nową elewację oraz zagospodarowanie terenu. Na ten cel gmina pozyskała środki z programu „Małopolskie OSP 2021”. Generalny remont budynku rozpoczął się w zeszłym roku - wykonano nowe instalacje, położono nowe tynki i posadzki, wymieniono stolarkę okienną i drzwiową, wykonano łazienkę (wcześniej jej nie było), wyposażono aneks kuchenny. Na remont wnętrz remizy Gmina Szczurowa pozyskała fundusze z programu „Remizy 2020”, swoją cegiełkę dołożyli też mieszkańcy Strzelec, którzy na remont remizy przeznaczyli środki z Funduszu Sołeckiego. Kolejny etap modernizacji obiektu zakończył się kilka tygodni temu - wzmocniono fundamenty budynku oraz przebudowano dach.

Zdjęcie odnowionej remizy OSP w Strzelcach Małych

tags: #remiza #strazacka #strzelce #male