W opanowaniu poprawnej pisowni języka polskiego znajomość zasad ortografii jest kluczowa. Często nawet pilni uczniowie napotykają na pułapki językowe, jak miało to miejsce w przypadku dyktanda ortograficznego pisanej przez moją wnuczkę. Choć poradziła sobie całkiem nieźle, popełniła jeden błąd: napisała słowo strażak przez „rz”.
Zdumiona reakcją i śmiechem, bo wyobraziłam sobie tego „strażaka” przez „rz”, z żalem zapytała: „Dlaczego jest tam «ż», skoro cząstkę -arz trzeba zapisać przez «rz»?”. Narzekała również, że „ż” to „brzydka litera”, występująca w słowach takich jak żreć, żerować, żołądek, żuchwa. Trudno dyskutować o gustach, zwłaszcza ortograficznych, bo każdemu może podobać się co innego.
Zrozumienie zasad ortografii
Aby rozwiać takie wątpliwości, warto przyjrzeć się podstawowym zasadom rządzącym polską pisownią. Jest ich kilka, a każda odgrywa ważną rolę w systemie języka.

Zasada fonetyczna
Pierwsza zasada, fonetyczna, jest stosunkowo łatwa - piszemy tak, jak mówimy. Przykłady to: brat, kot, kubek, okulary, okno.
Zasada morfologiczna
Druga zasada, morfologiczna, jest nieco trudniejsza, gdyż wymaga znajomości budowy wyrazu, czyli wiedzy o tym, z jakich cząstek się składa. Jej główna idea polega na tym, by przedrostki, rdzenie i przyrostki zawsze zapisywać w tej samej postaci, niezależnie od wymowy. Na przykład, piszemy bezbronny i bezprawie, choć w drugim słowie przedrostek bez- wymawiany jest jak [bes]. Podobnie jest ze słowami chleb-ek, chleb-owy, chleb - mimo że ostatni wyraz wymawiamy jako [chlep]. Inny przykład to gwiazda, gwiazdor i gwiazdka, choć mówimy [gwiastka]. Warto jednak pamiętać, że czasem zasada morfologiczna ustępuje miejsca zasadzie fonetycznej.
Zasada historyczna
Trzecia zasada, historyczna, jest zarówno łatwa, jak i trudna. Łatwość wynika z tego, że dotyczy ona stosunkowo niewielkiego zbioru słów, w których występują specyficzne znaki: u, ó, ż, rz, h, ch. Ich obecność we współczesnym języku jest wynikiem procesów historycznych, co oznacza, że jakiekolwiek zmiany w ich pisowni są niemożliwe. Trudność natomiast polega na konieczności nauczenia się wszystkich wyrazów zawierających te znaki.
Zasada umowna (konwencjonalna)
Prawdopodobnie najtrudniejsza jest zasada umowna, zwana również konwencjonalną. Określa ona zasady użycia wielkich i małych liter, a także pisowni łącznej, rozdzielnej lub z łącznikiem.
Rozwikłanie zagadki słowa „strażak”
Wracając do słowa strażak z dyktanda mojej wnuczki, kluczowe jest zrozumienie jego budowy. Wbrew temu, co sądziła pilna uczennica, w budowie słowa strażak nie ma przyrostka -arz, jak ma to miejsce w słowach takich jak pisarz, piekarz czy murarz.
Słowo strażak pochodzi od rzeczownika straż. Litera „ż” jest integralną częścią rdzenia słowa straż, do którego został dodany przyrostek -ak tworzący nazwę wykonawcy czynności lub osoby związanej z daną rzeczą (jak w słowach rybak, czarownik). Dlatego też pisownia strażak przez „ż” jest zgodna z budową słowotwórczą wyrazu i zasadami polskiej ortografii, niezależnie od istnienia przyrostka -arz w innych słowach.
