W Dąbrowie Górniczej doszło do incydentu podpalenia drzwi bocznych do Bazyliki pw. NMP Anielskiej, co wywołało duże poruszenie społeczne. Zdarzenie to miało miejsce w tej samej parafii, która niedawno znalazła się w centrum uwagi mediów z powodu skandalu seksualnego.

Przebieg podpalenia i interwencja służb
Strażacy zostali zaalarmowani o godzinie 22:09. Według informacji oficera dyżurnego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Dąbrowie Górniczej, paliły się drzwi boczne do bazyliki. Strażacy szybko ugasili ogień, a także podali prąd wody na elewację budynku. Przypuszczalną przyczyną zdarzenia, według strażaków, było podpalenie. Dalsze śledztwo w tej sprawie prowadzą policjanci, do których należy ustalenie ostatecznej przyczyny pożaru.
Zatrzymanie sprawcy
Policja zatrzymała 38-letniego mieszkańca Dąbrowy Górniczej, podejrzanego o podpalenie drzwi bazyliki. Mężczyzna został ujęty szybko dzięki pomocy świadków, gdy próbował uciec z miejsca zdarzenia. W chwili zatrzymania miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu. Około godziny 22:00 przyjechał rowerem pod kościół, miał ze sobą butelkę, prawdopodobnie z benzyną, którą oblał drzwi, a następnie je podpalił. Na miejscu pożaru policjanci znaleźli butelkę z resztkami łatwopalnej cieczy. Śledczy zlecą ekspertyzę substancji.
Po wytrzeźwieniu 38-latek został doprowadzony na przesłuchanie, gdzie przyznał się do podpalenia kościoła. Prokurator wystąpił z wnioskiem o tymczasowy areszt dla podejrzanego, z uwagi na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynu i obawę matactwa. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.
Kontekst: Skandal seksualny na plebanii
Podpalenie świątyni miało miejsce w parafii, o której od kilku dni mówiła cała Polska z powodu skandalu seksualnego z udziałem duchownych. Na plebanii, w służbowym mieszkaniu księdza Tomasza Z. (48 l.), wikariusza i byłego redaktora "Niedzieli Sosnowieckiej", zorganizowano męską schadzkę. W spotkaniu uczestniczyło dwóch znajomych, którzy, jak wynika z ustaleń, zażywali silne środki na potencję. Prawdopodobnie z powodu ich zażycia doszło do zasłabnięcia jednej z osób.
Jeden z uczestników spotkania wezwał pogotowie. Pozostali zabarykadowali się w mieszkaniu duchownego, a drzwi otwarto dopiero w asyście policji. Funkcjonariusze ujrzeli w mieszkaniu jednego z mężczyzn leżącego bez ubrań na podłodze. Był nieprzytomny, ale wydolny oddechowo i został odwieziony do dąbrowskiego szpitala na SOR. Z ustaleń "Faktu" wynika, że po udzieleniu pomocy sam wypisał się ze szpitala.
Śledztwa i reakcje
Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie "nieudzielenia pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu", deklarując, że nie bada wątku obyczajowego. Diecezja Sosnowiecka powołała specjalną komisję, "aby w trybie pilnym wyjaśniła fakty i okoliczności zaistniałej sytuacji". Z ustaleń tej komisji wynika, że organizatorem incydentu był ksiądz Tomasz Z. Po ujawnieniu skandalu został on pozbawiony wszystkich urzędów i funkcji kościelnych do czasu wyjaśnienia sprawy.
Biskup Sosnowiecki, Grzegorz Kaszak, odniósł się do obu wydarzeń, wyrażając ból, wstyd i złość. Podkreślił, że "reakcją na popełnione zło musi być pokuta" i wezwał księży do odprawienia nabożeństw ekspiacyjnych. Zaznaczył również, że "nie ma przyzwolenia na zło moralne" i każdy, kto zostanie uznany za winnego, zostanie ukarany wedle prawa kanonicznego, niezależnie od wyroku sądu cywilnego. Biskup wyraził gotowość przyjęcia konsekwencji, jeśli popełnił błędy lub zaniedbania. Prawo kościelne przewiduje dla duchownych dopuszczających się tego rodzaju występków najsurowsze kary, aż do wydalenia ze stanu duchownego.
Skandale w diecezji sosnowieckiej. Czy winni zostaną ukarani?
Znaczenie Bazyliki Najświętszej Maryi Panny Anielskiej
Bazylika Najświętszej Maryi Panny Anielskiej w Dąbrowie Górniczej, wybudowana w latach 1898-1912 w stylu neogotyckim, jest ważnym sanktuarium i stanowi "bezcenny obiekt dziedzictwa narodowego". Wiadomość o podpaleniu wywołała duże poruszenie społeczne. Wielu internautów połączyło zdarzenie ze skandalem, jednak podkreślano, że niszczenie zabytków jest niedorzeczne, ponieważ "budynki upamiętniają przeszłość i niosą historię dla przyszłych pokoleń".
tags: #samo #podpalenie #dabrowa #gornicza