W latach 70. i 80. XX wieku w Polsce wznoszono coraz więcej budynków kilkunastokondygnacyjnych o wysokości powyżej 30 m, posiadających różnorodne funkcje i przeznaczenie. Wraz z tym rosło zapotrzebowanie na specjalistyczny sprzęt do działań na wysokości, niezbędny do ewakuacji ludzi lub prowadzenia akcji gaśniczych w razie zagrożeń. Polscy producenci sprzętu pożarniczego nie wytwarzali wówczas samochodowych drabin hydraulicznych ani mechanicznych. Wszystkie drabiny hydrauliczne w wyposażeniu straży pożarnych pochodziły z importu, a zapotrzebowanie na tego rodzaju sprzęt było bardzo duże.

Samochód specjalny z drabiną hydrauliczną Jelcz P 415 D - Magirus 37m (1985)
Z uwagi na ciężką sytuację gospodarczą kraju w latach 80. oraz chroniczny brak środków dewizowych na zakup nowego sprzętu dla straży pożarnych, podjęto kroki w celu obniżenia kosztów. Wymagane parametry techniczne podwozi do zabudowy drabin o wysuwie przęseł do 30 m lub 37 m sprawiły, że możliwe było wykorzystanie jedynie podwozi produkowanych w ówczesnych Jelczańskich Zakładach Samochodowych.
Proces powstania i charakterystyka podwozia
Podwozia jelczańskie zostały wysłane do dwóch największych producentów drabin hydraulicznych - Magirusa i Metza. W 1985 roku Magirus wykonał pierwszy egzemplarz samochodu specjalnego drabiny hydraulicznej o wysuwie przęseł do 37 m, zabudowany na dwuosiowym podwoziu krajowym Jelcz P 415 D o numerze podwozia 000045, wybitym na tabliczce znamionowej w układzie jezdnym 4x2. Podwozie po raz pierwszy zarejestrowano w czerwcu 1984 roku i dostarczono do zakładu Magirusa w Ulm.
- Silnik: Pojazd napędzał silnik WSK Mielec SW 680/207/2 o zapłonie samoczynnym, czterosuwowy, rzędowy, sześciocylindrowy. Dysponował mocą maksymalną 243 KM przy 2200 obr./min i był turbodoładowany.
- Skrzynia biegów: Posiadał sześciobiegową, synchronizowaną skrzynię biegów FPS Tczew typu S6-90 z przystawką wyprowadzenia mocy typoszeregu P70/N70.
- Rama: Rama pojazdu była podłużnicowa, złożona z dwóch podłużnic o przekroju ceowym oraz poprzeczek o przekroju ceowym i omegowym, wzajemnie znitowanych i zespawanych.
- Osie: Oś przednia JZS była sztywna o nośności 5,4 t. Tylna oś napędowa z kołami bliźniaczymi opierała się na sztywnym moście Raba typu 018.44 z blokadą mechanizmu różnicowego.
- Zawieszenie: Przednie zawieszenie zależne zamontowano na podłużnych resorach półeliptycznych z wahaczami, wspomagane przez amortyzatory teleskopowe i stabilizator mechaniczny.
- Kabina: Kabina załogi typu 134 R była metalowa, o kształcie prostokąta, nieco wydłużona, dwudrzwiowa. Mieściła pięć osób w układzie 2+3 i mogła być odchylana hydraulicznie o kącie 60º. Kabina konstrukcji skorupowej była zawieszana nad silnikiem na elementach metalowo-gumowych z amortyzatorami teleskopowymi.
- Masa i prędkość: Masa własna podwozia wynosiła 6400 kg, nośność 9300 kg, a dopuszczalna masa całkowita pojazdu 15700 kg. Pojazd mógł osiągać prędkość maksymalną 92 km/h.
Zgodnie z ówcześnie obowiązującą normą PN-79/M-51300 „Samochody pożarnicze - podział i oznaczenia”, samochód ten, z uwagi na dopuszczalną masę całkowitą wynoszącą 15700 kg, został zaliczony do pojazdów ciężkich.
Zabudowa pożarnicza i system drabiny
Zabudowa pojazdu pożarniczego była na ówczesne standardy dość klasyczna. Szkielet powstał z kształtowników stalowych, osłonięty blachą stalową, a podest wykonano z ryflowanej blachy aluminiowej. Przed pierwszą skrytką po prawej i lewej stronie zabudowy znajdowały się stopnie ułatwiające wchodzenie na podest.
Na podwoziu zabudowano ramę pomocniczą, na której osadzono zespół drabiny z mechanizmami napędowymi. Napęd pomp olejowych odbywał się za pośrednictwem przekładni i wału przegubowego kardana, napędzanego przez silnik poprzez przystawkę odbioru mocy. Na ramie podnoszącej zamocowano zestaw pięciu wysuwanych stalowych przęseł, których maksymalny zasięg wynosił 37 m. Drabina była wyposażona w bezzapadkowy system blokowania przęseł. Wysuwanie i wsuwanie przęseł odbywało się za pomocą lin, natomiast podnoszenie ramy z zamocowanymi przęsłami - dzięki dwóm siłownikom hydraulicznym.
Kosz ratowniczy i sterowanie
W wyposażeniu pojazdu znajdował się kosz ratowniczy. Do pozycji transportowej był on zaczepiany do korpusu drabiny z prawej strony, natomiast w czasie akcji, w razie potrzeby, kosz mocowano do ostatniego przęsła. Dopuszczalne obciążenie kosza wynosiło 180 kg, mógł on pomieścić jednocześnie dwie osoby. W koszu zamontowano urządzenia do sterowania pracą drabiny. Operator mógł sterować nią zarówno ze stanowiska operatora z dołu, jak i z góry, będąc w koszu.
Stabilizacja i bezpieczeństwo
Z tyłu zabudowy, po prawej i lewej stronie, znajdowały się dźwignie do blokowania tylnej osi podwozia. Stabilność zapewniały cztery opuszczane i wysuwane hydraulicznie skośnie podpory, wysuwane równocześnie i na jednakową szerokość poza obrys pojazdu. Pełniły one bardzo ważną rolę w przypadku pracy drabiny, mając duży wpływ na stabilność drabiny przy jej wysuwie. Współpracowały z blokadą mechaniczną, która usztywniała resory i tylną oś. Nie można było wysunąć przęseł drabiny, jeżeli te urządzenia nie zostały uruchomione. Dodatkową stabilizację drabiny zapewniały podkłady pod podpory.
Samochód pożarniczy jako pojazd uprzywilejowany został wyposażony w sygnały ostrzegawcze dźwiękowe i świetlne - z lampami barwy niebieskiej. W przypadku drabiny wrocławskiej przednie lampy niebieskie pojazdu uprzywilejowanego zamocowano na dachu kabiny.

Historia służby i zastosowanie
Odbiór gotowej drabiny zabudowanej na podwoziu Jelcza 415 przez Magirusa nastąpił w 1985 roku. Samochód specjalny z drabiną hydrauliczną został przekazany do Zawodowej Straży Pożarnej we Wrocławiu, a następnie znalazł się w JRG w Oleśnicy. Komenda Powiatowa PSP w Oleśnicy w 2015 roku przekazała go do Ochotniczej Straży Pożarnej w Bierutowie, w której wyposażeniu znajduje się obecnie i jest nadal sprawny technicznie.
Samochód specjalny z drabiną hydrauliczną służy do prowadzenia akcji ratowniczej samodzielnie lub we współpracy z innymi pojazdami straży pożarnych. Drabina może być wykorzystywana do prowadzenia ewakuacji ludzi z zagrożonych pomieszczeń z wysokości do 37 m za pomocą kosza ratowniczego lub bezpośrednio po drabinie. Po podparciu przęseł może również służyć jako pomost, wtedy jednocześnie na przęsłach może znajdować się do ośmiu osób. Z kosza ratowniczego lub ostatniego przęsła, po zbudowaniu linii gaśniczej, można podawać wodny prąd gaśniczy.
W czasie swojej wieloletniej służby w jednostkach straży pożarnych drabina była wielokrotnie wykorzystywana do różnego rodzaju działań ratowniczo-gaśniczych, w tym: usuwania połamanych gałęzi z drzew, które znajdowały się na obiektach; podczas zabezpieczania uszkodzonych dachów; do podawania wodnych prądów gaśniczych w czasie gaszenia pożarów; a także do uwalniania kotów z drzew.
Nowoczesne samochody strażackie z drabinami i podnośnikami w Polsce
Wraz z rozwojem technologii i wzrostem liczby wysokich budynków, polskie straże pożarne sukcesywnie wzmacniają swoje wyposażenie w nowoczesne pojazdy specjalistyczne.

Nowy samochód z drabiną mechaniczną w Gdańsku (Iveco Eurocargo)
W czwartek, 15 stycznia, w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku, doszło do przekazania strażakom nowego samochodu z drabiną mechaniczną. Sprzęt kosztował prawie 5 mln zł, z czego część stanowiły pieniądze z budżetu miasta. Samochód marki Iveco Eurocargo z napędem 4x2, automatyczną skrzynią biegów i silnikiem o mocy 235 kW zasilił Komendę Miejską PSP w Gdańsku. Zakupiony w grudniu 2025 roku pojazd zastąpił wyeksploatowany samochód starszej generacji, dzięki czemu możliwości operacyjne gdańskich strażaków zostaną wzmocnione.
Finansowanie i znaczenie
Zakup został sfinansowany w zdecydowanej większości ze środków pochodzących z zakończonego już rządowego programu modernizacji Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Ochrony Państwa w latach 2022-2025, na który przeznaczono 3,45 mln zł. Pozostałe środki pochodziły od: WFOŚiGW w Gdańsku (500 tys. zł), Urzędu Marszałkowskiego (500 tys. zł), Gminy Miasta Gdańska (148 tys. zł) oraz Portu Gdańsk (50 tys. zł). Ponadto, w ramach Funduszu Wsparcia Państwowej Straży Pożarnej, Miasto Gdańsk przekazało PSP 300 tys. zł. Zastępca prezydenta Gdańska ds. powiedział: „Drabina służy przede wszystkim do obiektów wysokich, których w naszym mieście nie brakuje i takie wsparcie spowodowało, że wspólnymi siłami mogliśmy kupić tak drogi i potrzebny sprzęt”.
Zakup nowoczesnego pojazdu znacząco wzmocnił możliwości operacyjne Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku w zakresie działań ratowniczych, ochrony przeciwpożarowej oraz ochrony środowiska, zapewniając większe bezpieczeństwo dla mieszkańców Gdańska. Inwestycja usprawniła organizację akcji ratowniczo-gaśniczych oraz skróciła czas reakcji służb.
Najwyższy podnośnik hydrauliczny w Polsce dla LOTOS Straż (Bronto Skylift 81m)
Do LOTOS Straż trafiło najnowocześniejsze tego typu urządzenie w Polsce, zdolne prowadzić skuteczne działania ratowniczo-gaśnicze na wysokości 81 m. Ten wyjątkowy pojazd trafił do LOTOSU na początku marca. Jego bazą jest podwozie SCANIA P450 10x4. Producentem zabudowy z podnośnikiem jest znana w branży pożarniczej firma Bronto Skylift z Finlandii.
Charakterystyka i możliwości
Nowy sprzęt będzie służyć LOTOS Straż do zabezpieczania najwyższych obiektów rafineryjnych. Do gdańskiego zakładu podnośnik trafił 1 marca, od tego czasu trwają szkolenia. Do pracy na tym wyjątkowym urządzeniu zostanie przeszkolonych w sumie 15 strażaków i 2 ratowników chemicznych z LOTOS Straż, ponieważ jego obsługa wymaga specjalistycznej wiedzy, a jego możliwości są imponujące. Maksymalna, robocza wysokość podnośnika to 81 m, a boczny wysięg - prawie 30 m, co czyni go najwyższym tego typu sprzętem w Polsce. Odpowiednią sztywność konstrukcji zapewnia zespawanie jej elementów ze stali o wysokiej wytrzymałości techniką plazmową.
Maksymalny udźwig zamontowanego na końcu kosza to 500 kg. Specjalistyczną zabudowę z podnośnikiem wykonano w zakładach Bronto Skylift w Finlandii. Prace nad nią trwały 14 miesięcy, a ich efektem jest najnowocześniejsze tego typu urządzenie, dysponujące możliwością zdalnego sterowania i pozwalające na prowadzenie akcji gaśniczej z wykorzystaniem działka wodno-pianowego o wydajności 3800 l/min. Źródłem jego zasilania są wozy gaśnicze, znajdujące się na wyposażeniu LOTOS Straż. W razie potrzeby, urządzenie może pracować bezzałogowo i być sterowane przez operatora na ziemi.
- W koszu zamontowano kamery termowizyjną i obserwacyjną, których zadaniem jest pomoc operatorowi w zdalnym sterowaniu.
- Kosz można sterować również za pomocą znajdującego się w nim manipulatora.
- Podnośnik ma własną linię powietrza oddechowego z odpowiednim osprzętem, z którego mogą korzystać ratownicy.
- Kosz wyposażono również we wciągarkę sprzętową o udźwigu 150 kg.
Mobilność i zastosowanie w rafinerii
Całość osadzono na 5-osiowym podwoziu marki Scania, z trzema skrętnymi osiami. Dwie przednie nadają kierunek skrętu, a koła piątej wychylają się w przeciwnym kierunku, zacieśniając promień skrętu. Jest to niezwykle ważne, biorąc pod uwagę, że pojazd ma aż 16,5 metra długości. Co istotne, wysokość pojazdu po złożeniu podnośnika nie przekracza 4 metrów, co pozwala bezpiecznie przejechać pod wszystkimi instalacjami na terenie gdańskiej rafinerii.
Spółka LOTOS Straż jest jednostką ochrony p.poż świadczącą usługi na terenie Grupy LOTOS. Jej głównym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa i ciągłości pracy na terenie rafinerii, prowadzenie działań prewencyjnych oraz organizowanie i prowadzenie działań ratowniczo-gaśniczych. Nowy sprzęt będzie ogromnym wsparciem w przypadku prowadzenia skutecznych działań ratowniczo-gaśniczych na dużych wysokościach.
Nowa 37-metrowa drabina mechaniczna w Stalowej Woli
Wóz strażacki z nową 37-metrową drabiną jest już w Stalowej Woli i zdążył dwukrotnie wyjeżdżać do pożarów w mieście. Po kilkuletnich staraniach Komendy Powiatowej Straży Pożarnej wreszcie dostępna jest drabina, która dotrze do ostatniego piętra wszystkich budynków w mieście. Wcześniej najwyższa 30-metrowa drabina sięgała najwyżej do 6-7 piętra, podczas gdy w Stalowej Woli znajduje się aż 45 wieżowców. W razie pożaru na wyższych kondygnacjach, gaszenie z zewnątrz było niemożliwe, a ewakuacja była możliwa tylko przez klatkę schodową.
Do kosza, na wysięgniku drabiny, może teraz wejść trzech, a nie jak przy starej drabinie dwóch ratowników. Komendant Niedziałek wymienia: „Co niezwykle ważne, przy koszu można również założyć specjalną platformę. Podczas akcji w razie konieczności będzie można przetransportować na niej na sam dół osobę ważącą do 150 kilogramów w pozycji poziomej. Dotychczas, co nie było łatwe, kiedy w grę wchodziły najwyższe piętra, trzeba było ją znosić po schodach”. Przy koszu można również zamontować działko wodno-pianowe lub wentylator do oddymienia pomieszczeń. Drabina ma specjalny, nowoczesny stabilizator, który można stosować przy pracy na dużym wietrze czy drganiach. Co ciekawe, w wozie zamontowany jest także agregat prądotwórczy, który może dostarczać prąd do ratowników w koszu. System ten pozwoli także na bezpieczne złożenie drabiny, gdyby nagle zepsuł się silnik w wozie. W zdecydowanej większości pieniądze na kupno drabiny udało się uzyskać z budżetu państwa.
Nowa 42-metrowa drabina mechaniczna w Zduńskiej Woli
Nowa drabina mechaniczna trafiła do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zduńskiej Woli w grudniu. Maksymalna wysokość ratownicza drabiny wynosi 42 metry, natomiast wysięg boczny to 19 metrów. Maksymalny udźwig kosza ustalono na 500 kg, a jednocześnie może w nim przebywać pięć osób. Nowy pojazd będzie wykorzystywany do działań ratowniczych i zastąpi dotychczas użytkowany samochód SCD 37 na podwoziu IVECO, który w najbliższym czasie zostanie przekazany do Łódzkiej Komendy Wojewódzkiej. Wartość pojazdu wraz z wyposażeniem wyniosła 4.036.860 zł.