Sebastian Baca jest postacią kluczową w życiu publicznym i samorządowym gminy Branice, a ostatnio również miasta. W swojej karierze jako wójt, a następnie burmistrz, odegrał znaczącą rolę w transformacji miejscowości, zarządzaniu kryzysowym oraz zaangażowaniu w regionalną gospodarkę odpadami. Niniejsza artykuł przedstawia kompleksowy obraz jego działalności, opierając się na dostępnych informacjach i wydarzeniach z ostatnich lat.
Branice Uzyskują Prawa Miejskie pod Przywództwem Sebastiana Bacy

Władze Branic już od kilku lat wykorzystują chwytliwe hasło „Tu zaczyna się Polska” do promocji miejscowości. Dotychczasowa wioska, przez wiele lat uchodząca za położoną na „końcu świata”, uzyskała właśnie prawa miejskie. Ten krok ma przynieść Branicom nowe możliwości i kolejne szanse na rozwój. Zgodnie z rozporządzeniem MSWiA, prawa miejskie od 2026 roku otrzymało sześć polskich miejscowości, a jedną z nich są Branice, położone w powiecie głubczyckim, tuż przy granicy z Czechami, dotychczasowa siedziba gminy wiejskiej.
Proces Przekształcenia i Perspektywy Rozwoju
Decyzja o próbie przekształcenia miejscowości w miasto wykiełkowała wśród lokalnych samorządowców w 2024 roku. Sebastian Baca, dotychczasowy wójt Branic, a obecnie burmistrz miejscowości, podkreślał optymistyczne przesłanki. „W ostatnich latach pojawiły się optymistyczne wieści dotyczące demografii samych Branic oraz zapowiadanych kilkuset nowych miejsc pracy w ROPS i Szpitalu Specjalistycznym”, mówił. Dodał również: „Dotacje, które w ostatnim czasie zostały przez nas pozyskane i zainwestowane w ścieżki rowerowe, kanalizację, park, drogi, centrum kultury itp., sprawiły, że moment okazał się właściwy”. Baca wspomniał także o „eksplozji współpracy handlowej z Czechami” w ostatnich latach. W miejscowości uruchomiono machinę urzędniczą, mającą na celu przygotowanie odpowiednich dokumentów.
Sebastian Baca wyliczał, że „to był dosyć czasochłonny projekt, który rozpoczęliśmy pod koniec 2024 roku”. Sporządzono dokumentację obejmującą budynki, zabytki, zabudowę, klasyfikację ziem, demografię czy też formy zatrudnienia. „Efekt był taki, że cała dokumentacja, którą złożyliśmy w KPRM, liczyła kilkaset stron”, dodał Baca. Pozytywna odpowiedź ze strony rządowej to dla Branic nie tylko prestiż, ale też realne korzyści. Obejmują one między innymi możliwość startowania w konkursach o większe środki na inwestycje. „Będziemy mogli korzystać ze środków zewnętrznych przeznaczonych tylko dla przestrzeni miejskich. Staniemy się miastem pogranicza. To będzie też impuls do dalszego rozwoju infrastruktury”, tłumaczył Sebastian Baca. Co ważne, zmiana ta nie przyniesie mieszkańcom miejscowości żadnych poważnych utrudnień. Baca zapewnił: „Podatki pozostaną takie same, a mieszkańcy nie poniosą żadnych dodatkowych kosztów z tytułu wymiany dokumentów czy zmiany szyldów. Jedyne koszty poniesie urząd gminy”.
Zaangażowanie Sebastiana Bacy w Odbudowę po Powodzi w Branicach

Jesień 2024 roku przyniosła Branicom tragiczne wydarzenia. Jeszcze tydzień przed powodzią w gminie Branice na Opolszczyźnie mieszkańcy martwili się suszą i planowali budowę zbiorników retencyjnych. Potem przyszła wielka woda. „To było niewiarygodne”, wspominał wójt Sebastian Baca. Branice ucierpiały najmocniej podczas wrześniowej powodzi. Woda osiągnęła 1,5 metra wysokości w budynkach, zalanych zostało 70 posesji, a 100 kolejnych podtopionych. To tylko część wyzwań, przed jakimi stała gmina. Borykała się również z problemami komunikacyjnymi, gdyż mieszkańcy dojeżdżający do pracy w czeskiej strefie ekonomicznej wkrótce będą zmuszeni pokonywać dodatkowe 60 kilometrów dziennie, ponieważ jedyny czynny most zostanie zamknięty z powodu remontu.
W związku z dramatyczną sytuacją, Rzeszów przekaże wsparcie dla powodzian. 26 listopada 2024 roku rzeszowscy radni jednogłośnie poparli propozycję wsparcia kwotą 300 tys. zł dla gminy Branice. Uchwała w sprawie pomocy finansowej dla gminy Branice była rozpatrywana podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa. O wsparcie do władz Rzeszowa zwrócił się sam wójt gminy Branice Sebastian Baca, która była jedną z gmin najmocniej poszkodowanych w wyniku powodzi na Opolszczyźnie. Woda zalała około 70 posesji, uszkodzona została infrastruktura drogowa. Z kwoty 300 tys. zł, 200 tys. zł ma posłużyć na wzmocnienie nasypu pod drogę gminną wraz z odtworzeniem rowu, a 100 tys. zł na inne cele. Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek zaznaczył: „Bardzo dziękuję za tę uchwałę, chcemy udać się do tej gminy, nawiązać relacje. Gdy my cierpieliśmy przez powodzie, to samorządowcy, którzy udzielali nam wsparcia, przyjeżdżały do nas. Chcemy podtrzymać ten dobry zwyczaj”. Warto przypomnieć, że wcześniej Rzeszów już angażował się w pomoc dla powodzian, a potrzebne artykuły dostarczali również rzeszowscy strażacy.
Sebastian Baca w Radzie Nadzorczej ZZO Racibórz i Związane z Tym Kontrowersje

Sebastian Baca, wójt Gminy Branice, został członkiem rady nadzorczej Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Raciborzu, zastępując doświadczonego, długoletniego jej członka, biegłego rewidenta (Sławomir Wąsowicz). Ta zmiana w radzie nadzorczej nie spotkała się z pełnym poparciem. Anna Szukalska z „Niezależnych Michała Fity” krytykowała decyzję, mówiąc: „To już drugi przypadek po byłym prezesie (Władysławie Konopce - przyp. red.), gdzie bez argumentacji się zwalnia, postępuje brzydko. Pozbywamy się fachowców”. Szukalska dopytywała o kwalifikacje następcy odwołanego członka rady nadzorczej: „Jakie jest doświadczenie nowego pracownika? Pozbywamy się osób, które poświęciły wiele lat zawodowego życia na rzecz tego Miasta, miały pozytywne oceny na temat swojej pracy. Co tu zdecydowało, aby zatrudnić wójta gminy Branice (Sebastian Baca - przyp. red.) jako członka organów zarządzających raciborską spółką?”.
Dariusz Polowy, włodarz Raciborza, bronił swojej decyzji. Oznajmił, że „trudno oczekiwać, że zmiana dokonana zaledwie kilka dni temu już przyniesie dobre efekty”, zapewniając, że przyniesie ona dobre efekty, podobnie jak zmiany w innych spółkach miejskich. Polowy wyjaśnił, że przed ZZO stoją nowe zadania, takie jak rozbudowa kompostowni oraz racjonalne wykorzystanie potencjału spółki. Podkreślił: „Nie tyle potrzebujemy w radzie nadzorczej biegłego rewidenta, bo ustawa narzuca badanie wyników finansowych przez biegłego rewidenta. Nie musi tego robić członek rady. Osoba z doświadczeniem samorządowym, która od strony Gminy to zna, to nie tylko ktoś patrzący w tabele excela. Według mnie to będzie cenne wsparcie dla rady nadzorczej i dla prezesa ZZO”. W odpowiedzi na pytania o doświadczenie Bacy w dziedzinie działania ZZO, Polowy odparł pytaniem: „A co to oznacza, że ma doświadczenie?”. Dodał, że „wybór członka rady nadzorczej jest prerogatywą walnego zgromadzenia, w którym 100% udziałów ma prezydent miasta. To jest mój wybór. To ja będę odpowiadał za to, czy dana spółka pracuje źle lub dobrze”. Radny Mirosław Lenk określił wójta Branic Sebastiana Bacę jako „bardzo dobrego człowieka”.
Konflikt Interesów i Sprawa Informacji Publicznej
Kwestia powołania Sebastiana Bacy do rady nadzorczej ZZO w Raciborzu nabrała kontrowersyjnego smaczku w kontekście wcześniejszych wydarzeń. W Raciborzu głośno było o odmowie udzielenia informacji publicznej radnemu Lenkowi przez Jana Makowskiego, prezesa spółki Raciborskie Centrum Recyklingu R3, prowadzącej miejskie składowisko odpadów. Powodem decyzji Makowskiego miała być obawa przed sankcjami karnymi, jako że Lenk to prezes zarządu rybnickiej spółki zajmującej się gospodarką odpadami, a więc konkurencyjnej. Mirosław Lenk, niezależnie od zatrudnienia, jako obywatel ma prawo dostępu do informacji publicznej, a jako radny ma prawo do kontroli każdej miejskiej spółki w Raciborzu. W związku z tym pojawiło się pytanie, gdzie podziewały się obawy Jana Makowskiego i zapobiegliwość Dariusza Polowego, kiedy ten ostatni powołał do składu rady nadzorczej spółki zarządzającej raciborskim wysypiskiem Sebastiana Bacę, burmistrza Gminy Branice.
Burmistrz Baca zarządza i nadzoruje w swojej gminie gospodarkę odpadami, czyli zajmuje się dokładnie tą samą sferą działalności, co spółka z Raciborza, którą jako członek rady nadzorczej obecnie nadzoruje. Z dokumentu corocznej Analizy Stanu Gospodarki Odpadami w Gminie Branice wynika, że burmistrz Branic w imieniu gminy realizuje umowy gospodarcze z firmą Naprzód Rydułtowy sp. z o.o. Ponadto, jak wynika z dokumentów z BIP Branice, Sebastian Baca jako burmistrz wpisuje na specjalną listę podmioty, które chcą prowadzić ewentualną działalność w zakresie gospodarki śmieciowej na terenie gminy. W ten sposób jest również powiązany z takimi potentatami w zakresie gospodarki odpadami jak: Remondis Gliwice, Remondis Opole, A.S.A. Eko Polska Sp. z o.o. w Zabrzu (obecnie FCC Śląsk Sp. z o.o.). Te firmy są gigantami branży, a część ich działalności jest tożsama z działalnością raciborskiego składowiska, np. odbiór odpadów, gruzu w formie big bagów, produkcja ziemi próchniczej i wiele innych.
W związku z powyższym, Marek Labus, były członek rady nadzorczej ZZO, postawił pytanie: „Jeśli Makowski z Polowym uważają, że Prezes Zarządu rybnickiej spółki Mirosław Lenk nie może otrzymać informacji publicznej, ze względu na działalność konkurencyjną, to czemu tej samej miary nie przykładają do Sebastiana Bacy, członka rady nadzorczej naszego składowiska? Dlaczego Jan Makowski nie protestuje?”. Prezes Makowski zasłania się grożącymi sankcjami, by nie udzielić informacji publicznej Mirosławowi Lenkowi, a jednocześnie Sebastian Baca, związany jako burmistrz umową z firmą Naprzód i powiązany z innymi dużymi firmami rynku śmieciowego, ma dzięki Polowemu i Makowskiemu dostęp do wszystkich dokumentów raciborskiej spółki, a jako członek rady nadzorczej może wywierać wpływ na jej działalność i strategię. Pytanie pozostaje, czy Makowski nie obawia się z tego tytułu sankcji, które tak szeroko wymienił i komentował w piśmie do Mirosława Lenka. Smaczku sprawie dodaje fakt, że Sebastian Baca, jako członek raciborskiej spółki, powinien złożyć oświadczenie o treści: „Nie wykonuję zajęć, które pozostawałyby w sprzeczności z obowiązkami jako członka organu nadzorczego albo mogłyby wywołać podejrzenie o stronniczość lub interesowność lub rodzić konflikt interesów wobec działalności spółki”. Radna Szukalska stwierdziła, że można snuć domysły, dlaczego Polowy zatrudnił wójta Branic. Obu samorządowców (S. Baca na zdjęciu z lewej, w szarej kurtce) łączy znajomość z wiceministrem w MON - Marcinem Ociepą.