Rola remiz strażackich w Polsce – od przedwojnia po czasy PRL

Remizy strażackie, często będące centralnym punktem lokalnych społeczności, od dawna pełnią funkcje znacznie wykraczające poza ich podstawowe przeznaczenie. Stanowiąc bazę dla Ochotniczych Straży Pożarnych (OSP), przez dziesięciolecia były nie tylko miejscem składowania sprzętu ratowniczego i szkolenia strażaków, ale także kluczowym ośrodkiem życia społeczno-kulturalnego, szczególnie w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (PRL). Niniejsza artykuł przybliża historię i wielowymiarową rolę remiz, ukazując ich znaczenie jako świadków minionych epok oraz miejsca, gdzie splatały się losy wielu pokoleń.

Początki i rozwój remiz - przykład Połańca

Historia remiz strażackich w Polsce często sięga okresu przedwojennego, co ilustruje przykład budynku w Połańcu. Będąc dziś punktem gastronomicznym, w latach 30. XX wieku był to budynek remizy strażackiej, która odegrała znaczącą rolę w życiu miasta. Jego powstanie było możliwe głównie dzięki zaangażowaniu pierwszego prezesa OSP, aptekarza Kazimierza Sachnowskiego. Przygotowania do budowy rozpoczęły się w 1929 roku. W celu pozyskania funduszy i materiałów zorganizowano wiele spotkań, wieców, zbiórek ulicznych oraz loterii. Duże wsparcie materialne pochodziło z darów: cegłę paloną w ilości 5 tysięcy sztuk udało się pozyskać od księcia Radziwiłła z Rytwian, a drewnianą więźbę dachową przekazał właściciel folwarku w Ruszczy, Stanisław Knothe.

Uroczyste otwarcie remizy strażackiej Ochotniczej Straży Pożarnej w Połańcu miało miejsce 27 września 1931 roku. W uroczystości wzięło udział wielu znamienitych gości i przedstawicieli władz. Od tamtej chwili funkcjonowała ona jako centralne miejsce, gdzie odbywały się wszelkiego rodzaju szkolenia, imprezy kulturalne, spotkania i akcje ratunkowe. Remiza strażacka w Połańcu była określana jako najnowocześniejsza w całym powiecie sandomierskim i szybko stała się ośrodkiem życia społeczno-kulturalnego. Jej istnienie nie obyło się jednak bez kontrowersji, gdyż wymiar budynku został znacznie uszczuplony pod naciskiem miejscowej ludności żydowskiej, która nie zgadzała się na likwidację drewnianych budek handlowych, tzw. jatek. Dzisiejsze spojrzenie na ten budynek może wywoływać emocje i wspomnienia. Choć już nie pełni funkcji strażackiej, wciąż jest ważnym elementem historycznym miasta, namacalnie przypominającym o przeszłości danej lokalizacji.

historyczne zdjęcie remizy strażackiej w małym polskim mieście

Remiza jako serce życia społecznego w PRL

W okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej remizy strażackie odgrywały kluczową rolę w życiu społeczności lokalnych. Były to czasy, gdy choć PRL był epoką niedoboru, kreatywność Polaków nie znała granic, szczególnie gdy chodziło o organizację ważnych uroczystości. Wspomnienia z tamtych lat wciąż budzą nostalgię, uśmiech i niedowierzanie. Jednym z najbarwniejszych elementów życia społecznego PRL-u były wesela - niepowtarzalne, huczne i organizowane z rozmachem, mimo wszechobecnych braków i ograniczeń. W czasach, gdy zdobycie mięsa było wyzwaniem, a papier toaletowy stanowił towar deficytowy, młode pary i ich rodziny potrafiły zorganizować nie lada zabawę.

Większość wesel w okresie PRL-u odbywała się właśnie w wiejskich remizach, świetlicach zakładowych lub nawet w szkolnych salach gimnastycznych. Możliwość wynajęcia restauracji była luksusem, na który pozwolić sobie mogli "wybrani", np. partyjni działacze. W przeciwieństwie do współczesności, w PRL-u zwykle wszystko organizowano własnymi siłami.

Elementy wesela w PRL

  • Moda ślubna: Na PRL-owskich weselach królowały suknie z bufkami, welony z tiulu i rękawiczki do łokcia. Większość panien młodych szyła kreacje u lokalnych krawcowych, czasem z materiałów zdobytych w Pewexie lub z tych przywiezionych z zagranicy.
  • Menu: Cały prowiant dla gości przygotowywały ciotki, sąsiadki i mamy. Na stole królowały tradycyjne potrawy: rosół, bigos, śledzie w oleju, galareta z nóżek, jajka z majonezem, karp lub schabowy. Do tego obowiązkowo pojawiały się ciasta: sernik, makowiec, napoleonki i rurki z kremem.
  • Napoje: Nie obyło się także bez napojów wyskokowych, a ogromną popularnością cieszył się bimber, zwłaszcza ten pędzony przez wujka.
  • Zabawa i muzyka: Zabawa na PRL-owskich weselach potrafiła trwać do białego rana. Dużą rolę odgrywała także muzyka, którą najczęściej zapewniała lokalna orkiestra.
  • Oczepiny: Niemalże na każdej imprezie po północy zaczynały się oczepiny - panna młoda rzucała welon, pan młody tańczył z teściową, a drużba prowadził różnego typu zabawy.
ilustracja przedstawiająca wesele w stylu PRL w wiejskiej remizie

PRL 1973 Białostocka wieś. Hodowla zwierząt. Wyszomierz Wielki

Wyzwania i modernizacja remiz - dziedzictwo PRL

Wiele remiz, choć zbudowanych przed lub w trakcie PRL, funkcjonowało przez dziesięciolecia, stając się nieodłącznym elementem krajobrazu. Przykładem jest jednostka OSP w Markowicach, sformowana w 1903 roku, której budynek służył pokoleniom ochotników przez następne 111 lat. W ciągu kolejnych dziesięcioleci przez kontynent przetoczyły się wojny światowe, granice państwowe zostały wytyczone na nowo, rozwój cywilizacyjny przyspieszył, wymykając się granicom pojmowania. Zmieniła się technologia, również gaszenia pożarów, a markowicka remiza, wciąż ta sama, niezmiennie stanowiła bazę dla ochotników, poświęcających się służbie dla dobra lokalnej społeczności. Niezmiennym pozostał jedynie upływ czasu, którego skutki w ostatnich latach wiekowy budynek odczuwał coraz bardziej.

Brak szans na remonty i problemy funkcjonalne

Strażacy z wielu jednostek, w tym z Markowic, robili co mogli, aby zapobiec obróceniu się remizy w ruinę. Pojawiające się pęknięcia własnym sumptem gipsowali, na własną rękę odnawiali budynek, jednakże w przypadku tak starego obiektu była to praca syzyfowa. W latach 2005-2007 zauważono, że tych pęknięć było coraz więcej. Ekspertyzy techniczne często nie napawały optymizmem - przeprowadzenie remontu remizy było nieopłacalne, gdyż koszt ewentualnych prac przewyższyłby wartość samego obiektu. Dodatkowo, działki, na których położone były wiekowe remizy, często uniemożliwiały ich rozbudowę, co wraz z doposażaniem jednostek stawało się naglącą potrzebą.

Stare remizy były często za małe, aby pomieścić cały sprzęt, którego część musieli garażować u okolicznych mieszkańców. Ciasnota w pomieszczeniach utrudniała przygotowanie do akcji, prowadząc niekiedy do niepotrzebnych kontuzji. Brak pomieszczenia podziałowego, w którym strażacy mogliby się przebrać, często doprowadzał do wypadków. Dotychczas strażacy gotowali się do akcji na niewielkiej przestrzeni, za samochodem gaśniczym, wdychając spaliny samochodowe. Dodatkowo, zjeżdżając pod remizę prywatnymi samochodami, utrudniali ruch innym użytkownikom ulicy.

Wyzwania związane z finansowaniem i lokalizacją

Budowa nowej remizy to nie lada przedsięwzięcie, a przeszkodą w realizacji śmiałego zamierzenia był przede wszystkim brak środków finansowych. Choć w niektórych regionach, np. w Małopolsce, udało się pozyskać fundusze z wojewódzkiego Regionalnego Programu Operacyjnego (środki z funduszy Unii Europejskich), w innych województwach, jak śląskie, nie zawsze było to możliwe. Ostatecznie często decydowano się na finansowanie budowy remizy ze środków budżetu miasta. Dodatkowo, udawało się również pozyskać wsparcie w komendzie głównej straży pożarnej oraz krajowym zarządzie ochotniczych straży pożarnych, co pozwalało na wzbogacenie nowych obiektów o system wyciągu spalin czy elementy ułatwiające odpowiednie postępowanie ze specjalistycznym sprzętem po akcjach.

Wybór lokalizacji nowej remizy również budził dyskusje. Rozważano miejsca na obrzeżach miast, gdzie byłoby więcej przestrzeni, jednak ostatecznie rezygnowano z tej koncepcji. Wydłużałoby to bowiem czas odpowiedzi ochotników na zgłoszenie i miało niekorzystny wpływ na młodzieżowe sekcje OSP, ze względu na trudności z dojazdem w późnych godzinach.

Nowoczesne rozwiązania i ich wpływ

Nowe remizy są projektowane z myślą o poprawie komfortu i bezpieczeństwa strażaków, co bezpośrednio przekłada się na efektywność działań ratowniczych. Kluczowe funkcje nowoczesnych remiz obejmują:

  • Pomieszczenia podziałowe: Oddzielne szatnie dla kobiet i mężczyzn z szafkami, eliminujące konieczność przebierania się w spalinach wozów bojowych.
  • Wieże do suszenia węży: Umożliwiające suszenie i przechowywanie węży strażackich w odpowiednich warunkach, co zapobiega ich zamarzaniu i pękaniu, zwłaszcza zimą.
  • Lepsza łączność: Wyższe wieże z zamontowanymi syrenami wirnikowymi i akustycznymi poprawiają słyszalność sygnałów alarmowych, a anteny nadawczo-odbiorcze ułatwiają kontakt z komendą PSP.
  • Przestronne garaże: Pozwalające przechowywać cały sprzęt bojowy pod jednym dachem.
  • System wyciągu spalin: Zapewniający bezpieczne środowisko pracy bez trujących spalin uruchomionych wozów bojowych.
  • Parkingi: Miejsca postojowe dla prywatnych samochodów strażaków, eliminujące utrudnienia w ruchu ulicznym.
  • Świetlice: Specjalne pomieszczenia z myślą o młodzieży, wyposażone w stoły do tenisa stołowego, piłkarzyki i stanowiska komputerowe z dostępem do internetu.
  • Hydranty przy remizie: Ułatwiające szybkie napełnianie zbiorników samochodów ratowniczo-gaśniczych wodą.
schemat nowoczesnej remizy strażackiej z zaznaczonymi udogodnieniami i strefami

Ludzie OSP - zaangażowanie i służba

W kontekście funkcjonowania remiz nie można pominąć roli strażaków-ochotników, którzy często poświęcali swoje życie dla dobra lokalnej społeczności. Osoby takie jak pan Bronisław Wolski, który wstąpił do Ochotniczej Straży Pożarnej w 1977 roku, są przykładem niezwykłego zaangażowania. Był on jednym z założycieli i przewodniczącym Komitetu Budowy Remizy, angażował się w pozyskiwanie funduszy poprzez organizację zabaw i festynów, a także uczestniczył w pracach adaptacyjnych pomieszczeń remizy na potrzeby biblioteki, świetlicy oraz działalności Koła Gospodyń Wiejskich. Przez prawie 40 lat działalności w służbie OSP brał udział w kilkudziesięciu akcjach pożarniczych i likwidowaniu klęsk żywiołowych, często narażając swoje zdrowie i życie.

Innym przykładem jest pan Piotr Ciężkowski z OSP w Krościenku nad Dunajcem, który od 1982 roku wykazywał się dużym zainteresowaniem pracą społeczną. Pełnił funkcje Komendanta Gminnego OSP, a następnie Prezesa Zarządu jednostki, będąc również inicjatorem utworzenia Ogniska Muzycznego dla młodzieży. Pan Zbigniew Urban z OSP w Krośnicy, wstąpił w 1985 roku i od początku angażował się w pracę społeczną, prowadząc dokumentację podczas budowy remizy. Niezmienne zaangażowanie społeczne, które było kluczowe dla funkcjonowania OSP i ich remiz, zarówno w okresie PRL, jak i po nim, jest nadal siłą napędową tych organizacji.

tags: #sesja #remiza #prl