Ochrona Przeciwpożarowa i Sprzęt w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej

Polska Rzeczpospolita Ludowa to okres, w którym kraj przechodził intensywną odbudowę i industrializację. Wraz z dynamicznym rozwojem budownictwa, a także przemysłu, kształtował się również system ochrony przeciwpożarowej. Przepisy i technologie w tej dziedzinie ewoluowały, starając się sprostać wyzwaniom tamtych czasów, choć często borykały się z ograniczeniami technologicznymi i ekonomicznymi.

Geneza i Rozwój Ochrony Przeciwpożarowej po II Wojnie Światowej

Po wyzwoleniu kraju spod hitlerowskiej okupacji, środowisko pożarnicze przedstawiło władzom projekt nowej organizacji ochrony przeciwpożarowej kraju, bardziej odpowiadający realizacji zadań w tym zakresie. Szczególnie postulowano powołanie państwowego fachowego organu ochrony przeciwpożarowej. 22 listopada 1944 r. kierownik Resortu Administracji Publicznej PKWN utworzył stanowisko głównego inspektora pożarnictwa oraz odpowiednio wojewódzkich inspektorów i powiatowych instruktorów pożarnictwa.

Pierwszoplanowym zadaniem było podjęcie przez straże działalności operacyjnej na wyzwolonych terenach. Na obszarach byłej Generalnej Guberni straże pożarne kontynuowały swoją działalność. Wraz z repatriantami ze wschodnich terenów przybyło na nowe miejsca pobytu wielu strażaków ze sprzętem, umundurowaniem i sztandarami, tak że już w 1945 r. w listopadzie reaktywowano Związek Straży Pożarnych RP.

Kształt ochrony przeciwpożarowej nie był jednak przesądzony. Ostatecznie zwyciężyła opcja uzawodowienia ochrony przeciwpożarowej na bazie struktury zawodowych komend straży pożarnych, mających uprawnienia zarządcze w zakresie nadzoru nad przestrzeganiem przepisów przeciwpożarowych.

Ewolucja Regulacji Prawnych i Struktury Organizacyjnej

Ustawy o Ochronie Przeciwpożarowej i ich Wpływ

4 lutego 1950 r. Sejm uchwalił ustawę o ochronie przeciwpożarowej, w której powołano państwowe fachowe organy ochrony przeciwpożarowej, a mianowicie Komendę Główną Straży Pożarnych, komendy wojewódzkie, powiatowe i miejskie straży pożarnych. Powstał w ten sposób samodzielny pion organizacyjny o charakterze operacyjnym, podległy ministrowi administracji publicznej, mający uprawnienia do dysponowania wszystkimi strażami pożarnymi, tj. zawodowymi terenowymi i zakładowymi oraz ochotniczymi.

Ustawą zapisano: „Do zakresu działania komend straży pożarnych należy kierownictwo i nadzór nad całokształtem ochrony przeciwpożarowej, a w szczególności (…) sprawy szkolenia fachowego w zakresie akcji zapobiegawczej i walki z pożarami” (§ 2.1). Zapobieganie pożarom uczyniono obowiązkiem powszechnym wszelkich osób fizycznych i prawnych, a w szczególności dyrektorów zakładów pracy, przedsiębiorstw lub instytucji, pod groźbą sankcji karnych.

W grudniu 1954 r., po rozwiązaniu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, powołano Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, które przejęło ogólne kierownictwo i nadzór nad ochroną przeciwpożarową w kraju. W 1956 r., na fali przemian politycznych, podjęto prace nad reorganizacją ochrony przeciwpożarowej, a w grudniu tego samego roku powołano Związek Ochotniczych Straży Pożarnych.

Doświadczenia dziesięciolecia skuteczności dotychczasowego prawa w kontekście klęski pożarów masowych spowodowały wydanie ustawy z dnia 13 kwietnia 1960 r. o ochronie przeciwpożarowej. Jednoznacznie wyznaczono ministra spraw wewnętrznych (MSW) do kierownictwa i sprawowania nadzoru nad ochroną przeciwpożarową państwa, co czynił przy pomocy prezydiów rad narodowych szczebla wojewódzkiego i powiatowego. Po raz pierwszy w polskich przepisach znalazła się możliwość zamknięcia obiektu lub zakazania użytkowania zakładu.

Przeobrażenia, które dokonały się w latach 1972-1975 w administracji państwowej, zrodziły potrzebę dostosowania do nich organizacji i działania ochrony przeciwpożarowej. 12 czerwca 1975 r. Sejm uchwalił nową ustawę o ochronie przeciwpożarowej, która wyeksponowała zasadę jej powszechności. Zwierzchni nadzór nad całokształtem ochrony przeciwpożarowej sprawował w dalszym ciągu minister spraw wewnętrznych, koordynując działalność ministrów, kierowników urzędów centralnych, wojewodów itp. Funkcję centralnego organu administracji państwowej w sprawach ochrony przeciwpożarowej spełniał komendant główny straży pożarnych, podlegający ministrowi spraw wewnętrznych.

Kształcenie i Badania Pożarnicze

W Centralnej Szkole Pożarniczej w Warszawie w czerwcu 1946 r. rozpoczęto szkolenie oficerów pożarnictwa. Kształcenie pożarnicze prowadziły: pomaturalna Szkoła Oficerów Pożarnictwa (od 1955 r.), dwie szkoły podoficerskie i ośrodki szkolenia pożarniczego w województwach i niektórych resortach. Rozporządzeniem Rady Ministrów w 1971 r. utworzono Wyższą Oficerską Szkołę Pożarniczą w Warszawie, a następnie Szkoły Chorążych Pożarnictwa w Poznaniu (1971) i Krakowie (1973).

W sierpniu 1972 r. zarządzeniem ministra spraw wewnętrznych utworzono Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Ochrony Przeciwpożarowej, który rozpoczął prowadzenie prac badawczych w dziedzinie ochrony przeciwpożarowej oraz upowszechnianie nowoczesnych form i metod zabezpieczenia przeciwpożarowego. W styczniu 1984 r. jego nazwę zmieniono na Centrum Naukowo-Badawcze Ochrony Przeciwpożarowej.

Historyczna fotografia Centralnej Szkoły Pożarniczej w Warszawie

Technologie Budowlane i Bezpieczeństwo Pożarowe w PRL

Budownictwo Wielkopłytowe a Ochrona Przeciwpożarowa

W Polsce dynamiczny rozwój sektora budowlanego nie zawsze szedł w parze z aktualizacją norm przeciwpożarowych. Przepisy z czasów PRL-u i budownictwa wielkiej płyty, na których często wciąż opierają się współczesne standardy, nie były w pełni dostosowane do specyfiki tej technologii. Wielka płyta, czyli technologia wielkopłytowa, to sposób wznoszenia budynków - zazwyczaj mieszkalnych wielorodzinnych - polegający na montowaniu ich na miejscu budowy z prefabrykowanych elementów żelbetowych. Ten sposób budownictwa rozkwitł w Polsce w latach 60. i cieszył się popularnością aż do lat 90., stanowiąc odpowiedź na ówczesny deficyt mieszkań.

Szybkie tempo budowy, pośpiech i niska jakość prefabrykatów odbiły się na realizowanych projektach. Największym problemem okazała się nieszczelna konstrukcja, a impregnowane sznury konopne, używane jako izolacja termiczna, nie spełniały wymogów. W 1981 roku wprowadzono program, którego celem miała być likwidacja wad budownictwa wielkopłytowego, skupiając się na kwestiach energochłonności. Budynki projektowano i modernizowano zgodnie z ówczesnymi normami, które nie uwzględniały np. konieczności stosowania niepalnych materiałów izolacyjnych lub zaawansowanych systemów pożarowych.

W znacznej większości budynków budowanych w technologii wielkopłytowej nie używano izolacji przeciwpożarowej w dzisiejszym jej rozumieniu. Elewacje wykańczano betonem albo prefabrykowanymi okładzinami, których dodatkowo nie izolowano kolejnymi warstwami - priorytetem pozostawała szybkość budowy, a przepisy nie regulowały kwestii przeciwpożarowych w taki sposób, jak obecnie. W systemie PBU-59, stosowanym głównie przez Przedsiębiorstwa Budownictwa Uprzemysłowionego, ściany zawierały cienką warstwę styropianu, który jest materiałem palnym i bez odpowiednich zabezpieczeń nie spełnia współczesnych wymogów nierozprzestrzeniania ognia.

Przewody wentylacyjne w blokach z PRL-u często wykonywane były z materiałów, które nie charakteryzowały się odpornością na ogień, a ich konstrukcja nie zapobiegała rozprzestrzenianiu się dymu. Również brak odpowiednich przepustów instalacyjnych o odpowiedniej klasie odporności ogniowej zwiększał ryzyko przenoszenia się ognia nie tylko między pomieszczeniami, ale także między strefami pożarowymi.

Schemat budownictwa wielkopłytowego z zaznaczonymi problematycznymi połączeniami

Rozwój Norm Techniczno-Budowlanych

W 1960 r. wydano rozporządzenie zmieniające przepisy techniczno-budowlane, które już w 1966 r. zastąpiono następnym przepisem, trwającym do początku lat 80. Na podstawie rozporządzenia ministra budownictwa i przemysłu materiałów budowlanych z dnia 11 czerwca 1966 r. (DzU nr 26, poz. 157) wprowadzone zostało zarządzenie nr 130 w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać obiekty budowlane budownictwa powszechnego. Określono w nim warunki techniczne dla budynków o różnych funkcjach.

Mimo stosunkowo skomplikowanych zapisów zarządzenia należy z uznaniem podkreślić tą pierwszą w zasadzie próbę uregulowania warunków technicznych dla budynków od czasów przedwojennych. W tamtych czasach Polska i Mongolia nie dysponowały piecami do badań elementów budowlanych na odporność ogniową i rozprzestrzenianie ognia.

Pod koniec lat 80. podjęto działania mające na celu opracowanie „nowych” warunków technicznych dla budynków. Projekt przepisu, który po konsultacjach międzyresortowych został wydany w 1980 r. jako rozporządzenie ministra administracji, gospodarki terenowej i ochrony środowiska z dnia 3 lipca 1980 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki (DzU nr 17, poz. 750), nazywane popularnie „17”. Wówczas przepis ten był uznany za przełomowy, zwłaszcza dzięki szeregowi zmian i uzupełnień, mających na celu również ułatwienie stosowania w porównaniu do zniesionej „130”. To z niego pochodzą pojęcia przejścia i dojścia ewakuacyjnego, uzależnienie warunków ewakuacji od funkcji obiektu i jego wysokości, wymagania dla budynków wysokich i wysokościowych, kryteria dla materiałów stosowanych do wystroju wnętrz w pomieszczeniach i na drogach ewakuacyjnych oraz znaczenie stosowania w budynkach stałych urządzeń gaśniczych.

Sprzęt Przeciwpożarowy i Systemy Alarmowe

Ewolucja Sprzętu Gaśniczego

Na skuteczność działań gaśniczych wpływają przede wszystkim trzy elementy: czas powiadomienia straży o pożarze, wyszkolenie strażaków uczestniczących w akcji i sprzęt, jakim dysponują. Początek końca ery jazdy do pożaru „na dym” stanowiło w miastach rozpowszechnienie telegrafu. Już w latach 80. XIX w. z Warszawską Strażą Ogniową (WSO) połączonych było telegrafem dwanaście szafek alarmowych w części lewobrzeżnej miasta i siedem na Pradze. W Krakowie zainstalowano w 1887 r. telegraf firmy Siemens, pełniący funkcję publicznej sygnalizacji alarmowo-pożarowej.

Wynaleziony w XVIII w. silnik parowy trafił do pożarnictwa w 1830 r. Pierwsza sikawka parowa dla Warszawskiej Straży Ogniowej została zakupiona w 1864 r. Służyły one blisko 20 lat. W 1884 r. wymieniono je na trzy nowocześniejsze i wydajniejsze sikawki firmy Shand Mason. Wszystkie sikawki były przystosowane do zaprzęgu konnego, załogę stanowiło od sześciu do ośmiu osób. Ogień pod kotłem rozpalany był już w strażnicy, bo czas potrzebny na osiągnięcie ciśnienia roboczego wynosił około 10-15 min, a więc mniej więcej tyle, ile dojazd do pożaru. Wydajność tych nowszych sikawek parowych wynosiła przeważnie 1600 l/min.

W małych miastach i na wsiach ochotnicze straże pożarne posiadały przede wszystkim sikawki ręczne różnej wielkości: czterokołowe, dwukołowe i przenośne. W ich wyposażeniu były też czterokołowe i dwukołowe beczki na wodę, węże do sikawek, drabiny (hakowe i mechaniczne), wozy rekwizytowe i sprzęt pomocniczy: bosaki, topory, tłumice, wiadra itp. Do wyjątków należały straże ochotnicze posiadające sikawki parowe. Jedną z tych nielicznych była OSP w Pabianicach, wyposażona w 1912 r. w dwie takie maszyny, zakupione przez miejscowych przedsiębiorców.

W strażach fabrycznych sprzęt gaśniczy był zdecydowanie lepszy. Jedną z najlepiej wyposażonych technicznie jednostek straży stanowiła miejska OSP w Kaliszu. W 1913 r. poza sikawką parową i ośmioma ręcznymi z zasobem węży posiadała sikawkę motorową, czyli motopompę - pierwszą w Królestwie Polskim, a podobno nawet w całym Cesarstwie Rosyjskim.

Historyczne motopompy używane przez straż pożarną

"Tajemnice handlu - poznajemy klienta" (1973) /CAŁY FILM/

Wyzwania w Produkcji i Wdrażaniu Systemów Przeciwpożarowych

Wobec braku możliwości badawczych oraz braku produkcji jakichkolwiek drzwi przeciwpożarowych Służba Prewencji Komendy Głównej Straży Pożarnych (KGSP) razem z Zakładem Badań Ogniowych Instytutu Techniki Budowlanej (ITB), po analizach pożarów i literatury, przyjęli, że drzwi o odporności ogniowej 30 min mają być wykonane z pełnego drewna twardego o grubości większej niż 35 mm, z uszczelką, z podwójną przylgą i na potrójnych zawiasach. Po latach przebadano te drzwi i okazało się, że w warunkach pożaru wytrzymały aż 24 min!

Instalacje tryskaczowe produkowano z wykorzystaniem główek tryskaczowych ze stopu Wooda (niskotopliwy), który rozszczelniał się na skutek starzenia i uderzeń hydraulicznych, do czego przyczyniały się również nieznormalizowane warunki hydrauliczne sieci i instalacji. W rezultacie inwestorzy bronili się przed montażem tych instalacji. Produkowane były czujki sygnalizacji pożaru cnt1, cnt2 i CTUB, wykorzystujące styki bimetalowe. Zdarzało się, że podczas pożarów stop zamiast powodować rozwarcie styków, jeszcze mocniej je zaciskał. Liczne alarmy fałszywe skutkowały brakiem zaufania do tych instalacji.

Po latach weszły do produkcji nowoczesne na tamte czasy czujki dymu CJR-10, oparte na preparacie radioaktywnym Polon, który niestety „pylił”. Odnotowano przypadek zrywania kilkuset metrów kwadratowych betonowej nawierzchni, aby usunąć skażenia od tych czujek. Obecnie produkowane w kraju czujki izotopowe są najwyższej jakości światowej, wykorzystują izotop Am241.

W Centralnym Ośrodku Badawczo-Projektowym Budownictwa Przemysłowego "Bistyp" w Warszawie opracowany został model klapy oddymiającej o wymiarach 2 x 1 m. Klapa wykonana ze stali miała na wysięgniku żelazny walec, ważyła ponad 100 kg. Uruchamiał ją styk bimetalowy.

Okres „gierkowski” był czasem napływem kapitału i inwestycji. Na rynku pojawiły się importowane instalacje i urządzenia przeciwpożarowe, farby, izolacje i okładziny ogniochronne oraz inne środki czynnej i biernej ochrony przeciwpożarowej. Przełożyło się to na intensyfikację procesu legislacyjnego i normalizacyjnego, rozwój możliwości badawczych oraz próby uruchamiania technicznych środków ochrony przeciwpożarowej.

Działania Zapobiegawcze i Kontrole

Po 1950 r. organy ochrony przeciwpożarowej były ukierunkowane przede wszystkim na przygotowywanie straży pożarnych do prowadzenia akcji ratowniczo-gaśniczych, ale również na działalność zapobiegawczą. W rozporządzeniu ministra gospodarki komunalnej z dnia 14 listopada 1951 r. w sprawie kontroli bezpieczeństwa przeciwpożarowego określono, że kontrolę obiektów na terenie miast przeprowadzają komendy powiatowe i miejskie straży pożarnych co najmniej raz w roku, a na terenie gmin dwa razy w roku w obecności sołtysa i przedstawiciela gminnej rady narodowej.

Resortowi główni inspektorzy ochrony przeciwpożarowej odgrywali ważną rolę, gdyż wydawane z ich inicjatywy przepisy przeciwpożarowe i normy wykorzystywano do oceny stanu ochrony przeciwpożarowej w innych obszarach gospodarki narodowej (np. wymagania dla zbiorników z paliwem, gazami technicznymi itp.). Egzekwowanie poprawy stanu ochrony przeciwpożarowej realizowano również poprzez nakładanie grzywien i mandatów oraz decyzje administracyjne.

Państwowy Zakład Ubezpieczeń (PZUW) środkami finansowymi wspierał działania mające ograniczać powstawanie i rozprzestrzenianie się pożarów - akcje edukacyjne w szkołach, budowę dróg pożarowych, zbiorników przeciwpożarowych i sieci wodociągowych oraz wymianę łatwozapalnych pokryć dachowych. Był z tym związany program rządowy nr R145, który miał za zadanie ograniczyć wielkie pożary na wsiach (zwłaszcza na ścianie wschodniej), przyznając właścicielom budynków pieniądze na wymianę łatwozapalnych pokryć dachowych (strzech).

Plakat edukacyjny z PRL dotyczący prewencji przeciwpożarowej

tags: #sprzet #przeciwpozarowy #w #prl